Mam 23 lata i to straszne uczucie ale chyba odechciało mi sie żyć. Nigdy jeszcze nie czułam w sobie takiej beznadziejności jak teraz.
Jestem samotna i nie umiem sobie z tym poradzić. Dwa miesiące temu zostawił mnie chłopak. Pierwszy jakiego tak naprawdę miałam w życiu. Zostawił mnie z dnia na dzień... Ne umiem się pozbierać po tym wszystkim. Nie jestem brzydka dziewczyna, ponoć jestem świetna osobą... A on mnie zostawił. Starał się o mnie, Fakt byłam ostrożna ale w końcu uległam temu uczuciu... A teraz mam wrażenie , ze tak bedzie już na zawsze... Że na zawsze bede sama. Za rok kończe studia, chciałabym ułożyć sobie jakoś życie...
A dzis , dzis nie mam siły by się cieszyc porankiem, by radowac sie tym , że swieci słońce. Nie ma we mnie życia. Z wielkim trudem wstaje z łozka, z wilekim trudem robie wszystko... Wiem że to źle ale nie umiem sobie pomóc... Tak bardzo chciałabym by ktos mnie przytulił, żeby ktos mnie zechciał taka jaką jestem.. A ja jestem cały czas sama. Wieczory popołudnia spędzam samotnie... Nie chowałam sie przed ludzmi nigdy, byłam otwarta osobą... Byłam.. Bo dziś nie moge znaleźć siły by wyjść na ulice...
A on... on mnie zostawił bo nie przespałam sie z nim... Czuje się upokorzona i głupia , że pozwoliłam na to wszystko.
Co będzie dalej... Jak mam wzbudzić w sobie znów chęć do życia...???
Podobne tematy
Kochana to sie ciesz ze taki idiota Cie zostawił masz dopiero 23 lata a on tylko leciał na d???? ,Jeszcze będziesz miec duzo lepszych wyjdz i popatrz na świat jaki jest piekny pa pa starsza dobra rade Tobie dała
Ja wiem , ze macie racje... Dobrze , że odszedł. Ale ja znów jestem sama. Czasami mysle sobie , ze już nie dam rady. Chciałabym poprostu kogos miec. Tak jak zresztą większość samotnych , którzy wypowiadają się na tym forum. Marze o miłości. I niesamowicie pragne czuc bliskość kogoś. Tak jak czytam inne posty to czasem popadam w jeszcze wieksza depresje. Nie rozumiem facetów... i nigdy ich nie zrozumiem. Jest we mnie wielka obawa. Znalazłam zdanie w jednym z postów , ze jesli na studiach nie znajdzie sie nkogo to potem juz jest sie przegranym. Ja kończe je za rok, i tego strasznie sie boję...
Powinnaś miec wiecej wiary w siebie.I nie zgadzam sie z twierdzeniem,że gdy nas tudiach nie znajdzie się kogoś to potem jest się przegranym.Rozejrzyj się wkoło ilu jest ludzi którzy znaleźli swoje szczęście będąc już w poważnym wieku.Znam ludzi będących po 30-stce,40-stce,którzy dopiero poznali prawdziwy smak milości.
Nie mozesz myśleć,że będziesz sama,bo dołujesz się takimi myślami.Ja cie rozumiem,że teraz cierpisz,myślisz niezyt pozytywnie o przyszłości,ale powinnaś wyjść do ludzi.Nie powinnaś mysleć o sobie,że jesteś głupia,bo to chłopak który cię zostawil powinien mieć wyrzuty sumieni,że był z tobą tylko po to aby zaciągnąć cię do łóżka.
Prawda jest taka , ze w miejscowości w której mieszkam nie mam już znajomych. Pozakładali rodziny , maja kogoś... W rezultacie nie mam gdzie wyjść. Kiedy jestem na studiach, studiuje w duzym miescie jest inaczej. Tam jest wiekszośc moich przyaciół. Chodzimy na imprezy, spotykamy sie... Kreca sie wokół mnie jacyś mężczyźni ale... Najczęściej tacy którzy mnie nie interesują... Kręcą sie tez inni, ale oni własnie chca czegos więcej... A ja... Ja nigdy nie byłam tak z chlopakiem. Po pierwsze się boje , po drugie chciałabym to zrobic z kims szczególnym. Nie chce by zrozumiano mnie źle ale...
Ni urządza mnie znalezienie kogos jak będe miała 40 lat... Chce mieć rodzine, dziecko... Tak bardzo tego pragnę...
Rozumiem cię,ale na siłę i z niczego rodziny nie stworzysz.A ja ci podałam tylko przykład o szczęśliwych 40-sto latkach co nie znaczy,że ty też w tym wieku,dopiero przeżyjesz prawdziwą miłość.Czasami warto poczekać,aby resztę życia przeżyć u boku cudownego czlowieka.
I kolejna samotna bezsenna noc przede mną...
I kolejna samotna bezsenna noc przede mną...
sprawdź proszę swojego e-maila
pozdrawiam cieplutko
Powinnaś się cieszyć, że do niczego nie doszło z tym łajdakiem. Przynajmniej poznałaś się na nim i zapewne nie chciałabyś nigdy być z mężczyzną, któremu zależy tylko na seksie. Jesteś jeszcze młoda i całe życie przed Tobą. Wyjdź do ludzi. Nie siedź w domu bezczynnie. Jesteś wolna i wszystko ci wolno
więc nie zadręczaj się...
Wszystkim wkoło powtarzam a także swoim przyjaciółkom aby nie szukały miłości na siłę. Lepiej używać wolności jaką się posiada...a z czasem pojawi sie niespodziewanie ta druga połówka;)
Emka proszę nie zadręczaj się... Trzymaj się cieplutko ;D
Dziekuje za miłe słowa...
Zaglądam tu coraz częsciej i jest mi tak jakoś lżej na sercu...
Ale tłumaczenia , ze jestem jeszcze młoda , ze mam czas...
To brzmi tak...
No czasem poprostu cięzko w to uwierzyć.
Potrzebuje kogos teraz, juz...
Nie mam siły dluzej czekac.
Dziekuje za miłe słowa...
Zaglądam tu coraz częsciej i jest mi tak jakoś lżej na sercu...
Ale tłumaczenia , ze jestem jeszcze młoda , ze mam czas...
To brzmi tak...
No czasem poprostu cięzko w to uwierzyć.
Potrzebuje kogos teraz, juz...
Nie mam siły dluzej czekac.
Źle trafiłaś, ale tak się zdarza. Widocznie to nie było to. I ja doskonale wiem, że ciężko uwierzyć że będzie dobrze. Mi też było ciężko, dużo przeżyłam... Ale wierzę że się ułoży i Ty też musisz. Pozdrawiam cieplutko:)
No to nie był ten...
Ale był...
Nie byłam sama bo był.
A teraz zostałam całkiem sama i mam wrażenie , że już nikogo nie spotkam...
No to nie był ten...
Ale był...
Nie byłam sama bo był.
A teraz zostałam całkiem sama i mam wrażenie , że już nikogo nie spotkam...
spotkasz spotkasz....i to nie jednego. Większość z nas to przerabiała....:)
Zobaczymy...
Jest pewien chłopak . który próbuje...
Ale dziwnie sie zachowuje, ja chyba ich po prostu nie rozumiem. Sami utrudniają życie sobie i innym...
Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie.
Pozdrawiam i dziękuje:*
Siedze sobie... Oczywiscie sama... Mija wieczór. Znów zaczynam myślec. Mysle o nim. Myslę o tym jak mogłoby być.
Marzę... Ale te moje marzenia... Ehh szkoda gadać...
Skarbem jest to?
O czym często sami nie wiemy?
Nie przyznajemy?
Może nie chcemy..
Nie wiem czy chcemy?
Skarby to to co dla oczu ukryte..
Głęboko w koronach drzew spowite
Daleko nad niebem się unoszące?
Cos co w dłoniach przelewa się przez palce..
Skarby?
Dwa serca?
Dwie dłonie?
I oczy patrzące?
Skarby?.
Wytwór kolejnej bezsennej nocy...
e
Mam 23 lata i to straszne uczucie ale chyba odechciało mi sie żyć. Nigdy jeszcze nie czułam w sobie takiej beznadziejności jak teraz.
Jestem samotna i nie umiem sobie z tym poradzić. Dwa miesiące temu zostawił mnie chłopak. Pierwszy jakiego tak naprawdę miałam w życiu. Zostawił mnie z dnia na dzień... Ne umiem się pozbierać po tym wszystkim. Nie jestem brzydka dziewczyna, ponoć jestem świetna osobą... A on mnie zostawił. Starał się o mnie, Fakt byłam ostrożna ale w końcu uległam temu uczuciu... A teraz mam wrażenie , ze tak bedzie już na zawsze... Że na zawsze bede sama. Za rok kończe studia, chciałabym ułożyć sobie jakoś życie...
A dzis , dzis nie mam siły by się cieszyc porankiem, by radowac sie tym , że swieci słońce. Nie ma we mnie życia. Z wielkim trudem wstaje z łozka, z wilekim trudem robie wszystko... Wiem że to źle ale nie umiem sobie pomóc... Tak bardzo chciałabym by ktos mnie przytulił, żeby ktos mnie zechciał taka jaką jestem.. A ja jestem cały czas sama. Wieczory popołudnia spędzam samotnie... Nie chowałam sie przed ludzmi nigdy, byłam otwarta osobą... Byłam.. Bo dziś nie moge znaleźć siły by wyjść na ulice...
A on... on mnie zostawił bo nie przespałam sie z nim... Czuje się upokorzona i głupia , że pozwoliłam na to wszystko.
Co będzie dalej... Jak mam wzbudzić w sobie znów chęć do życia...???
Rozumiem Ciebie doskonale.. Chłopak ze mna zerwał 5miesięcy temu... zaraz po zerwaniu... też czułam się bardzo samotna.. zaczęłam pić.. palić a nawet myśleć o śmierci. Strasznie płakałam.. Nie było dnia ani nocy abym nie płakała. Teraz już mniej płaczę choć jak o nim pomyslę to coś za sercę chwyta i trudniej oddychać. Wierz mi, że będzie lepiej.. Może i ból tak szybko nie zniknie ale czas pozwoli przyzwyczaić się do tego bólu...
Kochana! Ten stan minie. Im szybciej wyjdziesz do ludzi tym lepiej. Moze silownia, zumba, basen??? Wiecej endorfin rowna sie lepsze samopoczucie
Moze postaw sobie jakies cele i staraj sie je osiagac - skup sie tylko na nich. Jestem dobrej mysli, trzymam kciuki!!! ![]()
Kochana! Ten stan minie. Im szybciej wyjdziesz do ludzi tym lepiej. Moze silownia, zumba, basen??? Wiecej endorfin rowna sie lepsze samopoczucie
Moze postaw sobie jakies cele i staraj sie je osiagac - skup sie tylko na nich. Jestem dobrej mysli, trzymam kciuki!!!
Kasiunia ja myślę, że ten stan juz dawno minął, patrząc na datę rozpoczęcia wątku to autorka już dawno zapomniała o tej przykrej sytuacji ![]()