netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

partner mnie nie szanuje

70 odpowiedzi15 367 wyświetleńzałożony przez nokiaaa, 27.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 71 ]

1

Temat: partner mnie nie szanuje

znacie mnie...jestem tu juz dlugo.
mam konfliktowy charakter, moj maz kiedys i dzis to osoba uczynna, jednak zmienil sie.
wczoraj przegiął...zadzwonilam do niego, zeby po mnie przyjechal ale dostałam opieprz-ze on teraz je obiad(w gosciach byl), mam wrocic autobusem, w efekcie szlam pieszo 6km w ten mróz i snieg.
glupio mi przy rodzinie jego, o ile w domowych pierzynach toleruje klotnie, bo sobie wygadamy, to przy innych jakos glupio.
pokorny chlop to jak zły wilk, dopóki mięsa ludzkiego nie spróbuje...
gdzies to wyczytalam, teraz nie wiem.
konfliktowy charakter-nie jestem ugodowa.

2

Odp: partner mnie nie szanuje
nokiaaa napisał/a:

.zadzwonilam do niego, żeby po mnie przyjechal ale dostałam opieprz

Nokiaa, a jaki był kontekst?Od tego wiele zależy.
Może mu rzuciłaś rozkaz w konwencji ''przyjeżdżanie po mnie to Twój zasrany obowiązek..?''Albo wczesniej on sugerowal ze pojechanie tam gdzie pojechałaś jest bez sensu i nie będziesz miała jak wrócić.
Pisze na świeżo, bo właśnie jestem po znajomości z taka gwiazda, która nie potrafiła odróżnić mojej grzeczności od obowiązku wożenia jej wszędzie.

3

Odp: partner mnie nie szanuje

"skonczylam"
odpowiedź: jem obiad, przyjedz autobusem.

mamy dziecko, mieszkamy razem

4

Odp: partner mnie nie szanuje
nokiaaa napisał/a:

"skonczylam"
odpowiedź: jem obiad, przyjedz autobusem.

Nie mogłaś poczekać aż zje ten obiad? Głodny miał jechać? wink I tak byłoby szybciej i bardziej komfortowo niż 6 km spaceru.

5 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-01-27 09:53:40)

Odp: partner mnie nie szanuje
nokiaaa napisał/a:

"skonczylam"
odpowiedź: jem obiad, przyjedz autobusem.

Taki dialog?
Tak samo go poprosiłaś o odebranie, jak on Ciebie nie szanuje smile
...a Twój post został wygenerowany przez zmarznięte stopy, a nie zranione serce ani mozg:)

6

Odp: partner mnie nie szanuje

to tym autobusem nie mogłaś wrócić?

7

Odp: partner mnie nie szanuje

autobusu nie bylo, akurat trzeba bylo stac i marznac.
wiecie jaka pogoda byla w sobote...
nie szanuje -jak sie zwraca
ja ładniej do psa mówie

8

Odp: partner mnie nie szanuje

to żart? "skonczyłam" a na to oznaka szacunku, to wstanie od zaczętego obiadu "już moja droga cię odwożę" ?  Przybliż trochę kontekst bo z tego co napisałaś, można wnioskować że piesek na posyłki delikatnie się postawił, bo postanowił dokończyć obiad, zanim pobiegnie usługiwać

9 Ostatnio edytowany przez MarciaS (2014-01-27 12:17:07)

Odp: partner mnie nie szanuje

Oj ja bym ogromnego focha walneła,ale wiem z autopsji,że to żadne rozwiązanie.

Masz męza egoiste.

10

Odp: partner mnie nie szanuje

nie powiedzial, ze szybko zje, tylko ze w ogóle nie przyjedzie...
wiecie jaki byl okropny mroz.
nie walnelam focha, mialam znowu sie klocic.

11

Odp: partner mnie nie szanuje

oj, tez by mnie takie potraktowanie bolalo po szesciu kilometrach marszu w zlym humorze sad , ale jak to mowia* kto ma auto ten ma wladze*
Nastepnym razem samochod zabierasz Ty:)
A jesli nie zrobilas jeszcze prawa jazdy , to masz teraz super motywacje do tego, wiadomo podobne odmowy w przyszlosci moga sie zdarzac coraz czesciej...

12

Odp: partner mnie nie szanuje

gdyby mi powiedział że nie przyjedzie to bym została tam gdzie byłam,na pewno z kapcia nie szła bym tyle kilometrów w taki mróz

13

Odp: partner mnie nie szanuje
nokiaaa napisał/a:

autobusu nie bylo, akurat trzeba bylo stac i marznac.
wiecie jaka pogoda byla w sobote...
nie szanuje -jak sie zwraca
ja ładniej do psa mówie

Niedawno słyszałem, że ludzie traktują lepiej swoje psy lub koty, a partnera z buta.

Gdzie ten opieprz, o którym piszesz w pierwszym poście? Nie mogłaś mu zwrócić uwagi, że mróz? Może niekumaty, albo nie zauważył, że zima?
Z tym brakiem szacunku to trochę jak z belką w oku.

14

Odp: partner mnie nie szanuje

Nokia rozwiń temat bo wydaje mi się, że to nie jednorazowa sytuacja, prawda?
Opisz ją dokładniej bo strasznie enigmatycznie to zrobiłaś smile

15

Odp: partner mnie nie szanuje

nie joga, nie jednorazowa.
w kazdym razie : na bacznosc stal nie bede, bo ty sobie skonczylas, jedz autobusem.

16

Odp: partner mnie nie szanuje

Nokiaa, w innych watkach przeważnie podzielam Twoje opinie, ale Tu rozumiem kolesia.
W dalszym ciągu dokładnie nie opisałaś kontekstu, ale raczej wygląda na to, ze uważasz męża za lokaja na własne posyłki.

17

Odp: partner mnie nie szanuje

Nokia w sumie nie wiadomo jak to było bo nie opisałaś całej sytuacji od początku do konca
w każdym bądz razie w/g mnie każdy facet który kocha swoją żonę,kobietę itp nie pozwoliłby na to aby szła na piechotę w taką pogodę,podkreślam w taką pogodę (duży mróz itd) bo co innego latem,można się przejść dla przyjemności wink

18

Odp: partner mnie nie szanuje
nokiaaa napisał/a:

nie joga, nie jednorazowa.
w kazdym razie : na bacznosc stal nie bede, bo ty sobie skonczylas, jedz autobusem.

No i miał racje. Mogłas poczekać aż zje obiad, cokolwiek skończyłaś, nie robiłas tego na dworze, więc mogłas się wrócić do budynku i tam na niego poczekać. Na autobus czekać i marznąć to nie, ale zasuwać z buta 6 km w mróz to już cieplej?! Coś mi się wydaje, że panienka ma skłonności do "poświęceń" na pokaz... ;/

Wszystko zależy jak się z mężem umawiałaś, czy była wcześniej rozmowa, że po Ciebie przyjedzie, bo brzydka pogoda i on się zgodził, czy rzuciłaś coś na odchodnym, a potem oczekiwałaś szybkiej reakcji?

Z tego co widać, to nie on Cię nie szanuje, a Ty jego nie szanujesz smile

19

Odp: partner mnie nie szanuje

umawialam sie.

20

Odp: partner mnie nie szanuje

skoro się umawiałaś to co innego ale...
no własnie zadzwoniłaś i powiedziałaś że teraz,już ma przyjechać?
czy np za pół godziny,godzinę?

21

Odp: partner mnie nie szanuje

Nokiaa, weź napisz dokładnie co i jak bo z tych Twoich półsłówek nic nie wynika.
Jeśli tak się porozumiewasz z mężem jak tu, aż dziwne ze to jeszcze mąż.

22

Odp: partner mnie nie szanuje
lena812 napisał/a:

skoro się umawiałaś to co innego ale...
no własnie zadzwoniłaś i powiedziałaś że teraz,już ma przyjechać?
czy np za pół godziny,godzinę?

nie bylo gdzie czekac, zamykają aule po zajeciach

23

Odp: partner mnie nie szanuje

no dobra nokia,ale mogłaś zadzwonić pół godziny wcześniej i powiedzieć że niedługo konczysz,
przyszłaś do domu i co twój mąż na to że zasuwałaś 6 km w taką pogodę?

24

Odp: partner mnie nie szanuje
lena812 napisał/a:

no dobra nokia,ale mogłaś zadzwonić pół godziny wcześniej i powiedzieć że niedługo konczysz,
przyszłaś do domu i co twój mąż na to że zasuwałaś 6 km w taką pogodę?

Nokię przemroziło i odzywa się do nas jakimiś skrótami big_smile

Podsumowując:
Pojechała na zajęcia, umawiała się, że mąż przyjedzie po nią jak się skończą. Kiedy zadzwoniła on akurat jadł obiad i powiedział, że je i nie przyjedzie. Efektem  było zasuwanie 6km na mrozie i śniegu - tak?

25

Odp: partner mnie nie szanuje

Hm jak dla mnie dziwna komunikacja. U mnie wyglądało by tak, że i jedno i drugie przyjechałoby trochę wcześniej, żeby druga osoba nie zmarzła...

26

Odp: partner mnie nie szanuje

kurcze u mnie jest częsta sytuacja że partner po mnie przyjeżdża,dla niego to nie problem,tyle że dzwonię i się pytam za ile może przyjechać po mnie
a że nie już teraz natychmiast ma się pojawić

27

Odp: partner mnie nie szanuje

efekt to trzydniowa kłotnia.
ciezko mi napisac cos konkretnego, moze boje sie prawdy;(

28

Odp: partner mnie nie szanuje

jak już załozyłaś wątek to napisz jak było naprawdę

29

Odp: partner mnie nie szanuje
nokiaaa napisał/a:

efekt to trzydniowa kłotnia.
ciezko mi napisac cos konkretnego, moze boje sie prawdy;(

Jakiej prawdy?! Nie umiesz napisać nic konkretnego, bo nic konkretnego się nie stało, taka prawda. Kiepska komunikacja z mężem i nieporozumienia z tym związane, tyle. Prawda jest taka, że jak nie zaczniesz wyraźnie umawiać się ze swoim mężem to będziesz dryłowała te 6 km za każdym razem.

I zacznij pisać całymi zdaniami i składnie, bo na razie to tą aulę chyba sprzątałaś, a nie na zajęciach byłaś, bo nie wydajesz się zbytnio piśmienna...

30

Odp: partner mnie nie szanuje

Nie drażnijcie Nokii, bo już przemarzła na złość mężowi; jak się wkurzy to jeszcze sobie rękę złamie, żeby popamiętał!

31 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-01-27 16:13:11)

Odp: partner mnie nie szanuje

zajęcia nie zawsze muszą być studiami, może to być nawet kółko wioślarskie:) sposób wypowiedzi nie zawsze świadczy o poziomie, wśród moich znajomych 3osoby z dysleksją i wyższym wykształceniem, a wiesz teo że chcialabym sprzątać, a nawet takiej pracy nie ma:(
kłotnia trwa tydzien, sobota to takie podsumowanie, umawialismy sie juz pare dni temu ze po mnie przyjezdza. mnie to nawet nie dziwi:(
zle sie odnosi, ignoruje, wyzywa. mowilam ze to mój charakter jest tego powodem.

32

Odp: partner mnie nie szanuje

a czy Ty mu powiedziałaś że autobusu nie ma,czy mając zamiar iść na piechotę poinformowałaś go o tym? czy honorem się uniosłaś i się nie odezwałaś?

33 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-01-27 16:17:58)

Odp: partner mnie nie szanuje

juz wiecej  nie zadzwonilam, gdy uslyszalam pretensjonalny glos w słuchawce, odechcialo się:(

34

Odp: partner mnie nie szanuje

dobra ale dalej nie wiemy co on na ten twój spacerek powiedział?
a honorem czasem nie warto się unosić,bo można więcej stracić niż zyskac

35

Odp: partner mnie nie szanuje

oj sama się unoszę honorem, a to ciężka sztuka iść na kompromisy.

36

Odp: partner mnie nie szanuje

co dal? pewnie bedzie dobry kilka dni i dalej swoje...

37

Odp: partner mnie nie szanuje
pitagoras napisał/a:

Nie drażnijcie Nokii, bo już przemarzła na złość mężowi; jak się wkurzy to jeszcze sobie rękę złamie, żeby popamiętał!

E tam, rękę. Ona gotowa do przerębla skoczyć! XD

nokiaaa napisał/a:

zajęcia nie zawsze muszą być studiami, może to być nawet kółko wioślarskie:) sposób wypowiedzi nie zawsze świadczy o poziomie, wśród moich znajomych 3osoby z dysleksją i wyższym wykształceniem, a wiesz teo że chcialabym sprzątać, a nawet takiej pracy nie ma:(
kłotnia trwa tydzien, sobota to takie podsumowanie, umawialismy sie juz pare dni temu ze po mnie przyjezdza. mnie to nawet nie dziwi:(
zle sie odnosi, ignoruje, wyzywa. mowilam ze to mój charakter jest tego powodem.

Nie wiem, co w dzisiejszych czasach ma wyższe wykształcenie do dysleksji i odwrotnie. Dla mnie dysleksja nie jest wytłumaczeniem czegokolwiek smile

Chciałabyś sprzątać, a nie ma nawet takiej pracy? No co jak co, ale TO to nie uwierzę za skarby świata XD ZAWSZE jest gdzie sprzątać, zawsze. Chyba że mieszkasz we wsi, która liczy sobie 4 domy. Ale tam u Ciebie jakiś autobus jeździ więc do cywilizacji nie jest tak daleko smile

nokiaaa napisał/a:

juz wiecej  nie zadzwonilam, gdy uslyszalam pretensjonalny glos w słuchawce, odechcialo się:(

Ale 6 km to Ci się chciało w mróz iść XD Znaczy, wcale tak bardzo tej podwózki nie potrzebowałaś.

I ciągle nie rozumiem o co chodzi z tymi wstawkami o Twoim charakterze?

38

Odp: partner mnie nie szanuje
lena812 napisał/a:

dobra ale dalej nie wiemy co on na ten twój spacerek powiedział?
a honorem czasem nie warto się unosić,bo można więcej stracić niż zyskac

Pewnie nic nie powiedziała XD Pewnie miał się DOMYŚLIĆ XD

Bo nokiaa zachowuje się jak na tym obrazku Mleczki

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

39

Odp: partner mnie nie szanuje

no ja z tych co co czasem są upierdliwe,czyli dzwoniłaby i dzwoniła aby po mnie przyjechał (przez wzgląd na pogodę)
a jak nie to bym sobie załatwiła inny środek transportu ale z pewnością nie drałowałabym na piechotę big_smile

40

Odp: partner mnie nie szanuje

jeszcze dostalabym ochrzan ze dzwonie drugi raz
tak to u mnie jest wlasnie.

41

Odp: partner mnie nie szanuje
nokiaaa napisał/a:

jeszcze dostalabym ochrzan ze dzwonie drugi raz
tak to u mnie jest wlasnie.

co się dajesz ? tongue
a tak na serio no umawialiście się że przyjedzie po ciebie,to więc z jakiego powodu oprócz tego że akurat jadł ten obiad nie przyjechał?

42 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-01-27 16:47:17)

Odp: partner mnie nie szanuje

lena 6kilometrów to może i daleko, ale czasem nie warto się wykłócać. nie umiem się odszczekać, wybronić.. dzisiaj, wczoraj jest smutny dzien. kto nie był zaszczuty ten nie wie.

43 Ostatnio edytowany przez Joga (2014-01-27 16:52:47)

Odp: partner mnie nie szanuje
nokia napisał/a:

lena 6kilometrów to może i daleko, ale czasem nie warto się wykłócać.

Nie rozumiem!
Nie rozumiem co znaczą słowa

nokia napisał/a:

zle sie odnosi, ignoruje, wyzywa. mowilam ze to mój charakter jest tego powodem.

Tak tłumaczył się facet, który twierdził że, żona którą zabił sama się na nóż przewróciła raz a później drugi raz i tak aż dwanaście razy, więc on winien nie jest big_smile

Twoje zachowanie też mnie dziwi, co znaczy nie warto się wykłócać? To znaczy, że normalnie nie rozmawiacie w ogóle?
Nie możesz odpuszczać dla jego świętego spokoju, bo tym samym uczysz go, że on niczego nie musi, bo ze wszystkim sobie poradzisz nawet zasuwając 6km na piechotę smile
To chore! On ma ci pomagać i ułatwiać życie bo na tym polega związek dwojga ludzi. Pomagamy sobie na wzajem. Życie jest wystarczająco do doopy i najbliżsi nam ludzie nie powinni go dodatkowo komplikować.
Nie znaczy, to że masz o wszystko walczyć, po prostu ustalcie zasady a jak się nie da to znaczy, że wasze drogi cholernie się rozjechały.

44

Odp: partner mnie nie szanuje

masz rację joga. dzięki za wypowiedź.

45

Odp: partner mnie nie szanuje
Joga napisał/a:

On ma ci pomagać i ułatwiać życie

Nie ma. Może.
Zasadnicza różnica.

46

Odp: partner mnie nie szanuje

Nokia to zwyczajne problemy z komunikacją w związku. Z brakiem szacunku to raczej ma mało wspólnego. Może spróbujcie nauczyć się rozmawiać ze sobą???
Skoro jesteście już jakiś czas parą to znaczy że kiedyś było to możliwe....
Może by tak trochę odkurzyć uczucia? smile Nawet w taki mróz można to zrobić wink
Trzymaj się ciepło, a spacer na mrozie potraktuj jako inwestycję w swoje zdrowie smile

47 Ostatnio edytowany przez Joga (2014-01-27 17:26:52)

Odp: partner mnie nie szanuje
pitagoras napisał/a:
Joga napisał/a:

On ma ci pomagać i ułatwiać życie

Nie ma. Może.
Zasadnicza różnica.

Pitagoras miałam na myśli to, że w trudnych sytuacjach mam 100% pewność, że mogę na mojego męża liczyć. Jak pojechałam służbowo na drugi koniec Polski 500km i zabłądziłam big_smile, to gdybym tylko poprosiła, przyjechałby po mnie na pewno.
W podobnej do Nokii sytuacji wiem, że na pewno by po mnie przyjechał. To wynika z troski o mnie, uczucia jakie nas łączy. To pomaganie sobie na wzajem, jest też przyjemne przecież, bo możemy pomóc komuś, kogoś kogo kochamy. Dla mnie rzecz oczywista.
Faktem jest, że jeśli się do takich gestów musi zmuszać to znaczy, że mu nie zależy i tyle.
Wiesz ja mam fajnego męża i świetne małżeństwo, dogadujemy się, mamy takie same priorytety, nie ma kłótni o pierdoły typu skarpety na biurku a nie w łazience. Nie znaczy to, że jesteśmy idealni ale są rzeczy ważne i duperele, nie robimy sobie dodatkowych problemów. Może to kwestia dojrzałości albo poprzednich związków, które dały nam w doope big_smile Sytuacje, o których piszą na forum dziewczyny są mi nieznane i dziwne, bo mam wrażenie, że obie strony postanowiły z jakichś dziwnych powodów być razem do śmierci, żeby sobie utruć życie i w ramach rekompensaty dostąpić szczęścia w niebie big_smile

48

Odp: partner mnie nie szanuje
Joga napisał/a:

To pomaganie sobie na wzajem, jest też przyjemne przecież, bo możemy pomóc komuś, kogoś kogo kochamy. Dla mnie rzecz oczywista.
Faktem jest, że jeśli się do takich gestów musi zmuszać to znaczy, że mu nie zależy i tyle.

Niekiedy sposób wyrażenia potrzeby pomocy odbiera ochotę na jej udzielenie.
Nokiaa uparcie nie opisała sytuacji; wiec sobie gdybamy nie wiedząc co i jak.Jak dla mnie takie ''skończyłam'' ma wydźwięk cokolwiek dziwny i zalatuje roszczeniem.''Skończyłam Skarbie, możesz po mnie przyjechać bo pizga''- brzmi znacznie lepiej.
Niestety duuzo kobiet uważa ze mąż jest chłopcem na posyłki i nie używa wobec niego slow >proszę, dziękuję< uważając ze to jego psi obowiązek być na każde zawołanie .

49

Odp: partner mnie nie szanuje
pitagoras napisał/a:

Niekiedy sposób wyrażenia potrzeby pomocy odbiera ochotę na jej udzielenie.
Nokiaa uparcie nie opisała sytuacji; wiec sobie gdybamy nie wiedząc co i jak.Jak dla mnie takie ''skończyłam'' ma wydźwięk cokolwiek dziwny i zalatuje roszczeniem.''Skończyłam Skarbie, możesz po mnie przyjechać bo pizga''- brzmi znacznie lepiej.
Niestety duuzo kobiet uważa ze mąż jest chłopcem na posyłki i nie używa wobec niego slow >proszę, dziękuję< uważając ze to jego psi obowiązek być na każde zawołanie .

No jeśli zadzwoniła i oznajmiła "skończyłam" naburmuszona, to facet zachował się na podobnym poziomie i oznajmił, że właśnie je i radź sobie babo sama. Kurcze trudno ocenić, bo normalnie Nokia pisze więcej a teraz się zacięła, nie wiem czy boi się, że powiemy, że jest zołzą? big_smile
Szacunek to podstawa każdej relacji ludzkiej. Tutaj chyba go brakuje, tylko nie wiem komu bardziej.

50

Odp: partner mnie nie szanuje

Nokiuu Droga, Ty forumowy Skarbie...A nie było przypadkiem prologu w formie jakiejś niedokończonej sprzeczki wcześniej, tak ze w opisanej przez Ciebie sytuacji oboje szukaliście zaczepki i pretekstu do focha?

51

Odp: partner mnie nie szanuje

forumowy skarbie smile
humor mi poprawiłeś.
dużo pisać, może masz joga rację:)
"może?"
nie musi
powinien chciec.

52

Odp: partner mnie nie szanuje
nokiaaa napisał/a:

forumowy skarbie smile
humor mi poprawiłeś.
dużo pisać, może masz joga rację:)
"może?"
nie musi
powinien chciec.

No ale powiedz Nokia czy to nie było tak, że to był "finał" dłuższej awantury?
Bo jeśli tak jest od początku, że on się zmusza a ty, zmęczona, tym "zmuszaniem" go robisz wszystko sama bo jesteś "honorowa" choć to moim zdaniem zaciętość a nie honor, to pewnie od początku szwankujecie jako para. Oszukujecie siebie na wzajem, że będzie dobrze choć, żadne z was niczego nie zmienia.

53

Odp: partner mnie nie szanuje

Zaszczuta... sama się szczujesz jak po mrozie 6 km latasz.

Mi to się wydaje, że to nokiaa nabroiła dlatego nic konstruktywnego nie piszę, żeby nie wyszło szydło z worka. Ale brnie w ten temat bo się nie przyzna i szuka dla siebie usprawiedliwienia.

54

Odp: partner mnie nie szanuje
nokiaaa napisał/a:

lena 6kilometrów to może i daleko, ale czasem nie warto się wykłócać. nie umiem się odszczekać, wybronić.. dzisiaj, wczoraj jest smutny dzien. kto nie był zaszczuty ten nie wie.

Nokiaa skoro wina leży po jego stronie, umawialiscie sie a jemu najzwyczajniej w świecie nie chciało się dupy ruszyć to odbij piłeczkę. Zachowuj spokój poczekaj na moment i Ty dla niego zrób to samo, usiądź z tylkiem i powiedz ze byłas zmeczona i czegos nie zrobiłaś- podkreśl, iż widzisz, że na takim traktowaniu zaczął opierać sie wasz związek i to nie jedna osoba ma sie starać a obie:)

55

Odp: partner mnie nie szanuje

Ja zrozumialam tylko tyle, ze Twoje malzenstwo nie jest do konca szczesliwe i ze jestes zaszczuta. Mysle, ze to nie chodzi tylko o te jedna sytuacje, a o cos wiecej. Wiesz, ze macie klopoty w zwiazku, ze komunikacja szwankuje. Nokia, zdaje mi sie, ze wyczuwam u Ciebie poczucie porazki- porazki malzenskiej. Mam racje? Pisalas, ze maz Cie wyzywa. Opisz cos wiecej. Cos mi sie zdaje, ze tytul watku, o braku szacunku ze strony meza, nie jest na wyrost. Tylko napisz cos wiecej o Waszym malzenstwie. Czy "cos" sie wypalilo? Czy moze "tego" nigdy nie bylo? Mam wrazenie, ze nie mozesz liczyc na meza w takich codziennych sprawach. Nie wiem, moze sie myle, bo wnioskuje tak na podstawie Twoich, powiedzmy, mocno okrojonych wpisow...

56 Ostatnio edytowany przez Paulinazlublina (2014-02-21 16:23:38)

Odp: partner mnie nie szanuje

rzadko bywam na forum ale tez dorzuce swoje 3 grosze.
nokia chyba probuje nam uswiadomic, ze to nie byla jednorazowa akcja ze strony meza, i mam wrazenie, ze chyba wiem o co chodzi.
mysle ze to nie jednorazowy wybryk, ale skumulowany juz duzo wczesniej. nokia napisala wyraznie, ze maz ja wyzywa, nie szanuje... wiecie co, ja mam fajnego meza. I tak naprawde wiem, ze mnie kocha, szanuje, ze mu zalezy. a po czym to wiem? przeciez nie po tym ze co 5 minut mowil by mi ze mnie kocha, ale po tym, jak sie wobec mnie zachowuje w codziennym, zwyklym zyciu. Moj maz przyjechal by po mnie bez gadania, tym bardziej gdybym sie z nim wczesniej umawiala. Nie wyzywa mnie, tak jak maz nokii. Dba o mnie, nie klocimy sie. A tu nokia pisze o tym, ze u niej jest wlasnie odwrotnie. To jest dluzsza sprawa a nie tylko ta jednorazowa...
nokia, co mozna ci poradzic. musisz pogadac z mezem na spokojnie. nie znam dokladnie twojej sprawy, ale tu akurat potrzebna jest rozmowa. co siedzi w twoim mezu, co siedzi w tobie. musicie to wyjasnic jakos.

57

Odp: partner mnie nie szanuje

Halohalo wiec jestem.
Moderatorzy mnie tu przyslali.

58

Odp: partner mnie nie szanuje
nokiaaa napisał/a:

Halohalo wiec jestem.
Moderatorzy mnie tu przyslali.

?  smile

59

Odp: partner mnie nie szanuje

Nokia napisałaś wcześniej, że Cię nie szanuje i znęca się psychicznie. Czemu tak sądzisz? Co się stało?

60

Odp: partner mnie nie szanuje

Mysle ze nie.jestem sama.po prostu.nie kocha.

61

Odp: partner mnie nie szanuje
nokiaaa napisał/a:

Mysle ze nie.jestem sama.po prostu.nie kocha.

Wiesz co? Stara wyjadaczka na tym forum jesteś a piszesz jak małe rozkapryszone dziecko. Piszesz na forum więc myślałam, że chcesz się albo wygadać albo poradzić. A tobie się nawet nie chce odpowiedzieć na pytanie czy wcisnąć shift, aby napisać dużą literę. Może troche szacunku do forumowiczów? Jeśli tak samo traktujesz męża, zaczynam go rozumieć.

62

Odp: partner mnie nie szanuje

Samotna mam w sobie pustke.widac to w odpowiedzi. Z jednej strony milosx z drugiej utrata godnosci.powiem tyle ze moja mama na moj widok.placze.druga corka.i znowu.zle

63 Ostatnio edytowany przez samotnax4 (2015-01-27 01:26:31)

Odp: partner mnie nie szanuje

Myślę, że czujesz się podobnie jak ja: wypalona, nie kochana, zawiedziona, zdana tylko na siebie. Z tym, że to nasza decyzja co z tym zrobimy. Ja kłóciłam się, krzyczałam, płakałam, ostatnio kilkukrotnie rozmawiałam a teraz tylko patrzę. Zdecydowaliśmy się walczyć o nasz związek chociaż sama nie wiem, czy jeszcze tego chcę bo po co? Żeby za dwa miesiące czuć to co teraz bo poprawa była chwilowa? Powiedziałam, że daję nam czas do czerwca. I wtedy podejmę decyzję. Koniec jego łez, mojego strachu. trzeba iść w tę, albo w inną stronę, bo nie mozna zyć w takiej pustce. Będę podwójną rozwódką? Trudno
Ty o kłopotach z mężem pisałaś już dawno. Dlaczego zatem nic z tym nie zrobisz? Skoro rozmowy odbierane są jako atak masz dwa wyjścia. Zostać i za rok, pół roku znów pisać na forum o swoim nieszczęściu, albo kopnąć faceta w tyłek i zacząć szukać prawdziwego szczęścia.
Mój usłyszał ode mnie, że będe szczęśliwa z nim czy bez niego. Pochowałam ślubne zdjęcia, odnowiłam kontakty ze znajomymi. Niech teraz on powalczy, a nie tylko ja. A co ty zrobisz?

64

Odp: partner mnie nie szanuje

Moje odp sa krotkie bo pisze z telefonu.
Mamy dziecko ktore ma 2,5roku.
Zeby nie ono.to bylabym juz sama.
Co robie?
Podnosze siepsychicznie a reszte.zobacze.
Znaja mnie tu dobrze a niektorzy krytykuja.ale spoko wiem ze dla mojego dobra:-)

65

Odp: partner mnie nie szanuje

Uważasz, że dziecko to dobre wytłumaczenie, żeby tkwić w nieudanym związku? Chyba, że wcale nie jest tak źle.

Posty [ 1 do 65 z 71 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026