Witam!moja historia może być banalna ale już nie wiem co mam zrobić.jestem w trakcie 2-letniego rozwodu,kupe problemów ale nie o tym chce pisać.3 miesiące temu związałam się z facetem,rzuciłam wszystko dla niego przeprowadziłam się do niego,sprzedałam prawie wszystkie swoje rzeczy z mojego byłego mieszkania.decyzja była podjęta może za szybko ale wkońcu znalazłam faceta,na którym mi bardzo zależy i bardzo go kocham .on mi to tez mówi,że mnie kocha jakoś porozumiewaliśmy się,wszystko było tak dobrze ,wszystko razem planowalismy,rozmawialiśmy jak w normalnym kochającym się związku.ale cos ostatnio sie popsuło czepia się że nie mówię mu całej prawdy z mej przeszłosci-ale to nie prawda na początku wszystko mu o sobie powiedziałam ,bo nie chce związku opartego na kłamstwach.wiedział o mej przeszłości o problemach jakie przeżyłam z mężem,o mych finansowych kłopotach itd.oboje jesteśmy po przejściach i swoje problemy z eks małżonkami i dziećmi,ale to wyjaśniło się.od paru dni jest sytuacja niedowytrzymania, chce porozmawiać- on nie chce,bo nie ma ochoty w tej chwili ze mną gadać.mam sie zastanowić nad sobą,bo mam problem ze sobą.czuję że on chce dominować nademną.co zrobie w domu,co powiem ,o co zapytam dostaje kontre słowną ,która boli ,przez to nieodzywam się sie wychodze a on twierdzi że mam fochy,powiedziałam mu,że bolą mnie jego słowa,ale nic niepowiedział.nawet wyśmiał moje łzy i tłumaczenia ,że niechce takiego życia w stresie,juz to przeżyłam zbyt wiele zdrowia mnie to kosztowało.za każdym razem nie będę się poniżac i co chwilę go przepraszać ,bo nie mam za co.może dla niego byłam chwilą zauroczenia minęło to i już rezygnuje?nie wiem ,znalazłam się w trudnej sytuacji gdyby doszło do rozstania nie mam gdzie iść mieszkanie poprzednie jest juz zajęte,mam na głowie kolejne sprawy rozwodowe na głowie,niedługo praca po urlopie,walka o mego synka,zdrowie mi szwankuje !!!!!!zwariowac można.czy porozmawia ze mną,i jak to się zakończy?nieporadze sobie z tym już niemam siły na walkę na życie,dla kogo??odpiszcie co zrobić w takiej sytuacji.przepraszam że taki długi ten wpis,ale niemam zkim pogadać!J.
Podobne tematy
Witaj Jolkab!
Masz problem, martwisz się, ale myśle, że wiele da się wyjaśnić gdy doprowadzisz do rzeczowej, spokojnej i raczej bez łez - rozmowy.
Tak na prawde nie wiesz co się stało, że jego stosunek do Ciebie uległ dość radykalnej zmianie.
Koniecznie szczerze porozmawiaj, nie daj się zbyć,
A swoją drogą czy nie zbyt szybko postawiłaś wszystko na jedną kartę?
Powinnaś zachować większą niezależność, przynajmniej dopóki nie poznasz tak dobrze swego nowego partnera, aby ryzykować uzaleznienie się ( i dziecka) od niego.
Teraz musisz być bardzo dzielna, nie myśl o rozstaniu i gdzie się ewentualnie podziejesz, tylko zadbaj o wasz związek. Może facet też ma jakieś swoje gorsze dni - nie znasz go zbyt dobrze po 3 miesiącach znajomości. Próbuj, powodzenia
Dziewczyno! Ja tylko Ci napiszę w skrócie, kobieta w trakcie i po rozwodzie zachowuje się tak, że nabierze się na każdego faceta! To jest coś z psychiką, rozpaczliwie szukasz nowego związku, a jak masz dziecko, to jest jeszcze gorzej! Wiem, bo to przeszłam, a teraz przeczytaj sobie moją historię (seria, założyłam wątek "nie chciałam wyjść za mąż"). Nieświadomie jesteśmy workami do bicia, mój były wiedział, jakie piekło przechodziłam i najpierw był wyjątkowo wyrozumiały, a pod koniec coraz częściej wyśmiewał moje załamania! Czytam Twój wpis i widzę moją historię - on nie ma ochoty rozmawiać, chce rządzić, poniżenia, moje wieczne przeprosiny, etc. A teraz się nie mogę odkochać i świruję. UCIEKAJ TERAZ, bo będziesz taka nieszczęśliwa jak ja!
Napisz!
Zrobisz sobie i jemu doskonały prezent kupując książkę J. G. - Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus. Czytajcie jeden rozdział oboje w łóżku, bo związek to nie byle co, tylko coś, o co trzeba dbać i pielęgnować. Nie pouczaj, nie krytykuj... My i tak was nie słuchamy.
Życzę powodzenia.
bardzo wspólczuje Tobie,sytuacja ciężka,sama ostatio chciałam się rzucić na głęboką wodę jestem w związku i prowadze podwójne życie jest mi tez cięzko,ale co nas nie zabije to wzmocni,głowa do góry
Dziekuję za odpowiedzi.Porozmawialiśmy ,wyjaśniło się bardzo dużo spraw,narazie powoli jest dobrze wrócił uśmiech na mej twarzy i trzeba powoli budować swoje relacje.Uzgodnilismy zasady,czego oczekujemy od siebie i jest dobrze .Najwazniejsze jest zaufanie,rozmowa,uczucie..................ale najmilsza i najmocniejsza sytuacja to godzenie się w łóżku!!!!!To nienajważniejsze ale i bardzo potrzebne!pozdrawiam J.
to super cieszę sie razem z Tobą pozdrawiam
Dziekuję za odpowiedzi.Porozmawialiśmy ,wyjaśniło się bardzo dużo spraw,narazie powoli jest dobrze wrócił uśmiech na mej twarzy i trzeba powoli budować swoje relacje.Uzgodnilismy zasady,czego oczekujemy od siebie i jest dobrze .Najwazniejsze jest zaufanie,rozmowa,uczucie..................ale najmilsza i najmocniejsza sytuacja to godzenie się w łóżku!!!!!To nienajważniejsze ale i bardzo potrzebne!pozdrawiam J.
Zachciało mu się seksu to się "pogodził". Poczytaj historię Feniks, jej mąż też się z nią godził gdy chciał się z nią przespać, była wtedy tak samo zachwycona jak ty teraz. Jak to się skończyło ? Poczytaj....
Nie mogę znaleźć tej historii Fenix, gdzie to jest? Chcę przeczytać, bo też mi się wydaje, że wpadasz w pułapkę "godzenie przez seks" - ja też wpadałam... i nie będę się powtarzać. Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci jak najlepiej. Seria
Życie toczy się dalej,jest dobrze ale większość z was uważa,że zachciało mu się seksu i pogodził się,ale tak niejest.Trzeba iść na kompromisy i zaufać sobie,bo oboje dostaliśmy od życia za dużo po głowie(nie użyję innego określenia)i oboje potrzebujemy czasu na wzajemne relacje.Ale oboje chcemy aby było dobrze i życzę sobie tego aby wszystko się ułozyło!Pozdrawiam.J