Nie wiem właściwie co napisać. Bardzo brakuje mi kontaktu z ludźmi...
Coraz bardziej się odsuwam na bok. Nie mam z kim porozmawiać. Szukam kogoś bliskiego, kto by mnie zrozumiał. Kogoś z Wrocławia komu nie jest obce to co mnie spotkało. Kogoś kto mnie zaakceptuje i pokaże, że moje życie się nie skończyło i ma jeszcze jakiś sens...
Mój e-mail: sade81@wp.pl.
Podobne tematy
Nie wiem właściwie co napisać. Bardzo brakuje mi kontaktu z ludźmi...
Coraz bardziej się odsuwam na bok. Nie mam z kim porozmawiać. Szukam kogoś bliskiego, kto by mnie zrozumiał. Kogoś z Wrocławia komu nie jest obce to co mnie spotkało. Kogoś kto mnie zaakceptuje i pokaże, że moje życie się nie skończyło i ma jeszcze jakiś sens...
Mój e-mail: sade81@wp.pl.
Twoje życie się nie skończyło i ma sens. Trochę to przykre, że nie masz oparcia w swoim mężu
(Czytałam Twoje inne posty)
Nie jesteś sama bo jesteś na tym forum a tu zawsze znajdzie się ktoś, kto do Ciebie napisze.
Wiem, że szukasz pracy, i wiem, że trudno ją znaleść w dzisiejszych czasach ale nie możesz tracić nadziei.
Pozdrawiam z Wrocławia
Twoje życie się nie skończyło i ma sens. Trochę to przykre, że nie masz oparcia w swoim mężu
(Czytałam Twoje inne posty)
Nie jesteś sama bo jesteś na tym forum a tu zawsze znajdzie się ktoś, kto do Ciebie napisze.
Wiem, że szukasz pracy, i wiem, że trudno ją znaleść w dzisiejszych czasach ale nie możesz tracić nadziei.
Pozdrawiam z Wrocławia
Witam,
Dziękuję bardzo za odpowiedź :-). Dostałam prace w banku niestety zaliczyłam upadek już na wewnętrznych szkoleniach. Nie mam absolutnie żadnych pretensji do ludzi z którymi pracowałam (byli na prawdę bardzo mili). To żałosne, ale ja po prostu nie byłam w stanie przyswoić nowych wiadomości, mimo że bardzo się starałam i zarywałam noce. Mój mąż tego nie rozumie...
Bardzo byłoby mi miło umówić się czasami z kimś na kawę, porozmawiać, pośmiać się, móc choć przez chwilę nie myśleć o sobie jak o życiowym balaście...
hej wyslałam ci maila czekam na odpowiedź ![]()