netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

51 odpowiedzi12 550 wyświetleńzałożony przez studentka2020, 18.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 52 ]

1

Temat: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

chciałabym sięgnąć rady doświadczonych Pań:
Poznałam fajnego chłopaka: kochany, miły, inteligentny. Był już u mnie w domu itd poznaliśmy się lepiej. Wszystko by bylo w porządku jednakże pare rzeczy nie daje mi spokoju, i nie mogę określić tego co odczuwam. Jest to dla mnie dość krępujące, dlatego może wole podzielić się tym na forum. A więc tak chłopak mieszka w akademiku, wiadomo z kolegami. Także  oni mają wplyw na niego i jak się zachowuje. np zdarzają sie takie sytuacje, jak idziemy ode mnie z domu na autobus, a chłopak czekaj' ide siku.' i POSZEDŁ W KRZAKKII- nie wiem czemu, ale mnie to odraziło, inną rzeczą jest np to, że MA przykrótki spodnie, albo  wczoraj siedzimy ze znajomymi a on: pierdnął i teskt typu: ale poszło...
nie wiem jak temu zaradzić? Bo te jego zachowania na prawdę, sprawiają, że mnie to OBRZYDZA- nie wiem jak to inaczej nazwać..

co Wy byście zrobiły na moim miejscu? Mam pogadać, słuchaj nie idź lać w krzaki? - nie umiem tak, głupio mi..

2

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Ja bym pogadała na spokojnie, otwarcie. Takie zachowanie to brak klasy. Ja bym nie mogła być z kimś takim - sory.

3

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

No wiesz, jeśli chodzi o te krzaki, to facet ma dobrze, oczywiście jeśli taka sytuacja bardzo rzadko się zdarza. Jeżeli to jest prawie co dzień no to troszeczkę nie halo. Co do drugich zachowań, to brak kultury. Owszem każdemu może sie zdarzyć ale jak tak postępuje na co dzień, to raczej mnie by obrzydzenie wzieło. Nie był bym z dziewczyną która by mi tak postępowała na co dzień.

4

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
paulo71 napisał/a:

No wiesz, jeśli chodzi o te krzaki, to facet ma dobrze, oczywiście jeśli taka sytuacja bardzo rzadko się zdarza. Jeżeli to jest prawie co dzień no to troszeczkę nie halo. Co do drugich zachowań, to brak kultury. Owszem każdemu może sie zdarzyć ale jak tak postępuje na codzień, to raczej mnie by obrzydzenie wzieło. Nie był bym z dziewczyną która by mi tak postępowała na codzień.

to tylko raz się zdarzyło... ale te wszystkie rzeczy w JEDNYM dniu, boje się dlatego, że będzie się to powtarzać cześciej, dlatego wolałabym zaradzić temu na przyszłośc, albo no właśnie.....

5

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Musisz mu otwarcie to powiedzieć, że takie jego zachowanie Ci nie pasuje. Nawet bym na Twoim miejscu postawił ultimatum jak nie zrobi tego, to zwyczajnie pożegnacie się.

6

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
studentka2020 napisał/a:
paulo71 napisał/a:

No wiesz, jeśli chodzi o te krzaki, to facet ma dobrze, oczywiście jeśli taka sytuacja bardzo rzadko się zdarza. Jeżeli to jest prawie co dzień no to troszeczkę nie halo. Co do drugich zachowań, to brak kultury. Owszem każdemu może sie zdarzyć ale jak tak postępuje na codzień, to raczej mnie by obrzydzenie wzieło. Nie był bym z dziewczyną która by mi tak postępowała na codzień.

to tylko raz się zdarzyło... ale te wszystkie rzeczy w JEDNYM dniu, boje się dlatego, że będzie się to powtarzać cześciej, dlatego wolałabym zaradzić temu na przyszłośc, albo no właśnie.....

Nie bój się!
Jeśli chcesz być litościwa to zrób tak:
1)Pogadaj z nim.
2)Jeśli "zdarzy" mu się to jeszcze raz kup mu pieluchę dla dorosłych.
3)Jeśli to się powtórzy jeszcze raz to szczerze odpowiedz sobie na pytanie: czy chcę mieć jakikolwiek kontakt z kimś kto nie kontroluje odruchów wydalania? Toż to jak spotykać się z niemowlakiem!

7

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Może się zestresować tongue Trzymaj dystans i obserwuj, jak sie częściej zdarzy to z nim pogadaj.

8

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

O ile sikanie jest dla mnie powiedzmy ze nomalne to juz smrody wlasne czy za krótkie spodnie mnie rażą
pogadaj z nim szczerze,powiedz ze czasem trzeba jakąs kulture zachować

9

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Mówiąc szczerze tego "lania w krzaki" to facetom zazdroszczę jak cholera za każdym razem jak się zapomnę i wracam do domu w stresie. ;-)

Co mnie obrzydza?
Sikanie do zlewu/umywalki/wanny/doniczek z kwiatami. Nie, naszczanie do kwiatka nie jest tożsame z podlaniem go, nie, nie jest  mi wszystko jedno czy nasika do umywalki czy do klozetu, bo potem z tej umywalki śmierdzi.
Smarkanie w palce albo bezpośrednio na chodnik.
Plucie na chodnik (a parę razy w życiu widziałam jak świnie pluli na podłogę pubu).
Dłubanie w nosie i wycieranie paluchów o ściany, pod biurkiem, o ubranie itd.
Co do bąka, nie omdlewam jak się zdarzy, nic co ludzkie nie jest mi obce, ale wtedy wypadałoby powiedzieć "przepraszam", a nie nadymać się dumą, bo udało mu się wypierdzieć skażenie biologiczne, to już gówniarskie. No i jedno to dla mnie jak mu się to zdarzy przy mnie, a drugie jak na ulicy, przy znajomych, w miejscu publicznym. To samo z beknięciem.

10

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Taa...a od nas wymagają,abyśmy były damami. 
 
Udałabym,że nie widzę i uciekła daleko.

Vian...podziwiam,pewnie niejednemu pokazałaś gdzie raki zimują...

11

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
draceenka napisał/a:

Vian...podziwiam,pewnie niejednemu pokazałaś gdzie raki zimują...

Na szczęście zasadnicza większość nie tyczyła sie moich osobistych facetów, a znajomych, znajomych znajomych etc. ;-)

12

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Pewnie koledzy z którymi mieszka zachowują się podobnie i jemu się to udzieliło. Ja kiedyś miałam podobna sytuację ale pogadałam z chłopakiem i powiedział że faktycznie niektórych rzeczy po prostu nie mówić niż powiedzieć głupotę. Nie bój się i powiedz że Ci przeszkadzaja takie teksty, jeżeli jemu zależy na Tobie to się zmieni wink

13

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

O ile bąk w towarzystwie może być problematyczny, to pójście na siku w krzaki? A co Ci miał powiedzieć? Idę sprawdzić czy są tu ryjówki? Jest plener, chce się siku, to się idzie w krzaki, a nie "kontroluje odruchy wydalania"...

14

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

" Po co bąka trzymać w d... niech polata po chałupie"

Motto wielu panów.

15

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
agne8190 napisał/a:

" Po co bąka trzymać w d... niech polata po chałupie"

Motto wielu panów.

hahahah, ale przy znajomych? całe szczęście, że to nasi dobrzi przyjaciele no i wszyscy byliśmy pod wpływem alkoholu

16 Ostatnio edytowany przez Gwynbleidd_87 (2014-01-19 11:55:24)

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Mój lekki komentarz nt. niektórych, "typowych", męskich zachowań big_smile

Vian napisał/a:

Co mnie obrzydza?
Sikanie do zlewu/umywalki/wanny/doniczek z kwiatami. Nie, naszczanie do kwiatka nie jest tożsame z podlaniem go, nie, nie jest  mi wszystko jedno czy nasika do umywalki czy do klozetu, bo potem z tej umywalki śmierdzi.

Problem w tym, że mocz jest bogaty w azot, a azot jest fundamentem nawozów! Co do umywalki, problem się pojawi, kiedy jegomość po oddaniu moczu nie uruchomi choć na chwilę wody z kranu - wtedy uryna rzeczywiście zalega w syfonie i daje o sobie znać smile

Dłubanie w nosie i wycieranie paluchów o ściany, pod biurkiem, o ubranie itd.

Z dłubaniem w nosie wiąże się nieodłączne przekonanie, że faceci uwielbiają się zajadać towarzyszącymi temu zdobyczami big_smile Kiedyś natknąłem się na ciekawą teorię, że ma to podłoże biologiczne, bo spożywanie zaschniętego śluzu z nosa poprawiać ma rzekomo odporność... teoria brzmi wręcz szalenie, ale gorzej jak ma to jakieś naukowe źródło wink

Co do bąka, nie omdlewam jak się zdarzy, nic co ludzkie nie jest mi obce, ale wtedy wypadałoby powiedzieć "przepraszam", a nie nadymać się dumą, bo udało mu się wypierdzieć skażenie biologiczne, to już gówniarskie. No i jedno to dla mnie jak mu się to zdarzy przy mnie, a drugie jak na ulicy, przy znajomych, w miejscu publicznym. To samo z beknięciem.

Tu najbardziej przewalone ma pies, jeżeli taki się gdzieś kręci w pobliżu.Biedny zwierz nie jest w stanie się obronić big_smile Aczkolwiek, jak ktoś ma sprawny węch, to da się bez problemu odróżnić efekt procesów biologicznych psa a człowieka.... chyba, że pies je jak człowiek, bądź na odwrót wink Co do beknięcia - w pewnych kulturach jest to ponoć uznane za wyrażenie zadowolenia ze spożytego posiłku... osobiście preferuję jednak stłumione odbicie, z pięścią przysłaniającą usta.

A tak na poważnie. Ja sobie nie wyobrażam większości, jak nie wszystkich poruszonych tu zachowań nie tylko w towarzystwie kobiet, ale i w ogóle. Jedyny wyjątek to właśnie "sikanie w krzaki" - przetrzymywanie moczu jest niebezpieczne, raz tak zgrywałem twardziela, to aż mnie nery rozbolały. Ale i to da się zrobić w sposób intymny czy wręcz humorystyczny wink A przede wszystkim warto myśleć przed takimi zdarzeniami i nie pić dwóch szklanek soku czy co gorsze, piwa przed wyjściem.

17

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

aż odechciewa się dalszego spotkania z tym facetem ...

18

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
studentka2020 napisał/a:

chciałabym sięgnąć rady doświadczonych Pań:
Poznałam fajnego chłopaka: kochany, miły, inteligentny. Był już u mnie w domu itd poznaliśmy się lepiej. Wszystko by bylo w porządku jednakże pare rzeczy nie daje mi spokoju, i nie mogę określić tego co odczuwam. Jest to dla mnie dość krępujące, dlatego może wole podzielić się tym na forum. A więc tak chłopak mieszka w akademiku, wiadomo z kolegami. Także  oni mają wplyw na niego i jak się zachowuje. np zdarzają sie takie sytuacje, jak idziemy ode mnie z domu na autobus, a chłopak czekaj' ide siku.' i POSZEDŁ W KRZAKKII- nie wiem czemu, ale mnie to odraziło, inną rzeczą jest np to, że MA przykrótki spodnie, albo  wczoraj siedzimy ze znajomymi a on: pierdnął i teskt typu: ale poszło...
nie wiem jak temu zaradzić? Bo te jego zachowania na prawdę, sprawiają, że mnie to OBRZYDZA- nie wiem jak to inaczej nazwać..

co Wy byście zrobiły na moim miejscu? Mam pogadać, słuchaj nie idź lać w krzaki? - nie umiem tak, głupio mi..

I Ty piszesz, że on jest inteligentny?? On jest najzwyczajniej w świecie bez kultury,a do inteligencji jest mu jakoś bardzo daleko i z całą pewnością nie po drodze. Rozmowa z nim nic raczej nie da,on sam powinien wiedzieć co wolno,a czego nie wypada robić.Już nie mąwię,o odchodzenie w krzaki - to czasami jest konieczne,jeśli nie ma w pobliżu innej możliwości, ale puszczanie brrrr "bąków" przy Tobie i to w towarzystwie - do kultury nie należy.Jednym słowem on jest raczej ograniczony i radziłabym Ci poszukać normalnego chłopaka,a z nim daj sobie spokój,bo tylko będzie Ci przynosił wstyd.Ale decyzja i tak do Ciebie należy. Dobrych manier można nauczyć dziecko, nie człowieka już niby dorosłego.

19

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
natolinka napisał/a:
studentka2020 napisał/a:

chciałabym sięgnąć rady doświadczonych Pań:
Poznałam fajnego chłopaka: kochany, miły, inteligentny. Był już u mnie w domu itd poznaliśmy się lepiej. Wszystko by bylo w porządku jednakże pare rzeczy nie daje mi spokoju, i nie mogę określić tego co odczuwam. Jest to dla mnie dość krępujące, dlatego może wole podzielić się tym na forum. A więc tak chłopak mieszka w akademiku, wiadomo z kolegami. Także  oni mają wplyw na niego i jak się zachowuje. np zdarzają sie takie sytuacje, jak idziemy ode mnie z domu na autobus, a chłopak czekaj' ide siku.' i POSZEDŁ W KRZAKKII- nie wiem czemu, ale mnie to odraziło, inną rzeczą jest np to, że MA przykrótki spodnie, albo  wczoraj siedzimy ze znajomymi a on: pierdnął i teskt typu: ale poszło...
nie wiem jak temu zaradzić? Bo te jego zachowania na prawdę, sprawiają, że mnie to OBRZYDZA- nie wiem jak to inaczej nazwać..

co Wy byście zrobiły na moim miejscu? Mam pogadać, słuchaj nie idź lać w krzaki? - nie umiem tak, głupio mi..

I Ty piszesz, że on jest inteligentny?? On jest najzwyczajniej w świecie bez kultury,a do inteligencji jest mu jakoś bardzo daleko i z całą pewnością nie po drodze. Rozmowa z nim nic raczej nie da,on sam powinien wiedzieć co wolno,a czego nie wypada robić.Już nie mąwię,o odchodzenie w krzaki - to czasami jest konieczne,jeśli nie ma w pobliżu innej możliwości, ale puszczanie brrrr "bąków" przy Tobie i to w towarzystwie - do kultury nie należy.Jednym słowem on jest raczej ograniczony i radziłabym Ci poszukać normalnego chłopaka,a z nim daj sobie spokój,bo tylko będzie Ci przynosił wstyd.Ale decyzja i tak do Ciebie należy. Dobrych manier można nauczyć dziecko, nie człowieka już niby dorosłego.

no właśnie. racja racja! Tylko, że póki co to było jednorazowe, ale i tak wpłynęło znacznie na mój spób myslenia o nim i strasznie zraziło ...

20

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

A o co chodzi z tymi przykrótkimi spodniami?
Myślę, że on jest zwyczajnie niewychowany a Ty nietolerancyjna.
Chyba masz rację, że problem jest w Tobie?
Czemu masz tak dużą niechęć do mężczyzn?
Do mężczyzn, nie do tu wymienionego niekulturalnego zachowania?

21

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
iryd napisał/a:

A o co chodzi z tymi przykrótkimi spodniami?
Myślę, że on jest zwyczajnie niewychowany a Ty nietolerancyjna.
Chyba masz rację, że problem jest w Tobie?
Czemu masz tak dużą niechęć do mężczyzn?
Do mężczyzn, nie do tu wymienionego niekulturalnego zachowania?

Przykrótkie spodnie nosi, nie wiem dlaczego, ale strasznie także mnie to zraziło. Wiadomo nikt nie jest idealny, ale mając 23 lat to wypada mieć oczy nawet w takich sprawach. - skonczyłabym znajomość gdyby nie to, że serio fajnie mi się z nim gada. Tylko te jego obrzydliwe zachowania..

hm.. jestem sama od 2,5 roku. nikogo nie zapraszałam do domu, nie spotykałam się z facetami- czekałam na tego jedynego, który mnei czymś zachwyci i wydawało mi się, ze on taki jest, keidy poznaliśmy się po raz pierwszy, zwróciłam szczególną uwagę na to, jak szybko nawiązaliśmy wspólne tematy. Jednak kiedy przyszło zaproszenie jego do mnie do domu, a potem impreza u znajomych- właśnie, dużo się zmieiło. Może mam blokadę uczuciową, a może faktycznie on nie jest dla mnie...

22

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
studentka2020 napisał/a:

Może mam blokadę uczuciową, a może faktycznie on nie jest dla mnie...

Czy on jest dla Ciebie? Tego ja nie wiem. Ale mi chodzi o tę blokadę. Ja myślę o Twoim wychowaniu lub jakiś przeżyciach z dzieciństwa. Czy to wychowanie bez ojca lub brata. Matka wpoiła jakieś standardy zachowań męskich. Nad tym się zastanów a nie nad krótkimi spodniami.

23

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
iryd napisał/a:
studentka2020 napisał/a:

Może mam blokadę uczuciową, a może faktycznie on nie jest dla mnie...

Czy on jest dla Ciebie? Tego ja nie wiem. Ale mi chodzi o tę blokadę. Ja myślę o Twoim wychowaniu lub jakiś przeżyciach z dzieciństwa. Czy to wychowanie bez ojca lub brata. Matka wpoiła jakieś standardy zachowań męskich. Nad tym się zastanów a nie nad krótkimi spodniami.

Hmm może coś być w tym. Bo widocznie zauważalne jest to, ze mimo, iż z moim byłym nie jestem już tyle czasu to oni mają w głowie jego obraz i to jaki on nie był idealny. Przystojny, miał sporo kasy, kultury, auto- dla nich ideał!! Teraz nawet nie umieją powiedzieć jakiegoś dobrego słowa, tylko robia miny tak jakby; czy ja jestem ślepa? kogo ja przyprowadzam do domu.... Rozmawiałam z nimi już na ten temat kiedyś, ale oni i tak swoje. Wszystko by było dobrze, gdyby nie to, ze NIESTETY ale zdanie rodziców jest dla mnie bardzo ważne, nawet jak nie mam 15 lat- tylko 21.

24

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

W tym, że rodzice interesują się z kim jest ich córka nie widzę nic złego. Jak i w tym, że liczysz się ze zdaniem rodziców. Wszystko w tym czy rodzice oceniając Twój wybór, biorą pod uwagę tylko to, że jest przystojny i ma pieniądze, czy ważne jest dla nich co Ty czujesz do niego i wasze relacje. Wygląda, że jest to dla nich mniej ważne. Sama będziesz musiała zdecydować na ile będziesz brała pod uwagę zdanie rodziców w wyborze partnera. Nie bardzo wierzę żebyś z tym chłopakiem była dłużej. Ty chyba nie wytrzymasz jego braku kultury a on niechęci rodziców.

25

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Z tego co napisałaś autorko to akurat wylanie się w krzaki jest wg mnie najmniej wnerwiającym nawykiem( co nie znaczy ,że pochwalam) Pierdy w towarzystwie i inne obleśne ohydne zachowania pozbawione kultury do furii by mnie doprowadziły nawet już na pierwszym razem. Oczywista oczywistość ,że nie trzymałabym języka za zębami, ale z miejsca nie patrząc na ludzi tak mu pojechałabym po wyczynach jego obrzydliwych ,robiąc mu wstyd podsumowując jego burakowate maniery. Jestem myśli ,że po ostrej reakcji facet czułby zażenowanie samym sobą i przed innymi jakbyś otwarcie przekazała mu ,ze jest obrzydliwym smierdziuchem i na niego patrzeć nie możesz po jego akcjach ,bo cię na wymioty bierze  po których o zgrozo czuje dumę.
Za pierdzenie przy kims i to komentując z radością , czy żrąc cos jak wieprz w korycie i za pozostałe fatalne maniery,  powinna być z twojej strony dobitna i konkretna ścina .Z podsumką jego zachowana tez  bym się nie cackała

26

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
Vian napisał/a:

Mówiąc szczerze tego "lania w krzaki" to facetom zazdroszczę jak cholera za każdym razem jak się zapomnę i wracam do domu w stresie. ;-)

Co mnie obrzydza?
Sikanie do zlewu/umywalki/wanny/doniczek z kwiatami. Nie, naszczanie do kwiatka nie jest tożsame z podlaniem go, nie, nie jest  mi wszystko jedno czy nasika do umywalki czy do klozetu, bo potem z tej umywalki śmierdzi.
Smarkanie w palce albo bezpośrednio na chodnik.
Plucie na chodnik (a parę razy w życiu widziałam jak świnie pluli na podłogę pubu).
Dłubanie w nosie i wycieranie paluchów o ściany, pod biurkiem, o ubranie itd.
Co do bąka, nie omdlewam jak się zdarzy, nic co ludzkie nie jest mi obce, ale wtedy wypadałoby powiedzieć "przepraszam", a nie nadymać się dumą, bo udało mu się wypierdzieć skażenie biologiczne, to już gówniarskie. No i jedno to dla mnie jak mu się to zdarzy przy mnie, a drugie jak na ulicy, przy znajomych, w miejscu publicznym. To samo z beknięciem.

Vian kłaniam sie nisko i dziękuję za rozbawienie mnie do łez oraz poprawienie humoru w tej jakże nudnej niedzieli:))

27

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Mnie najbardziej zniesmacza, jak chłopakowi przy schylaniu opadają spodnie razem z gaciami i pokazuje się tzw. "rów". Nie wiem, z czego to wynika, bo ci znajomi, o których mówię, nie należą do subkultury hiphopowców, za duże spodnie, za małe i się opinają? Kurde, chłopaki, jak macie z tym problem, to podciągajcie slipki czy bokserki powyżej linii paska. Generalnie to jest niesmaczne też u kobiet, tyle że u chłopaków dodatkowo dochodzi owłosienie.

Co do lania w krzaki to nawet nie chodzi o to, że leją... ale raczej po tym rąk już nie umyją. Sorry, ale ja bym nie wzięła za rękę chłopaka, z którym dopiero zaczynam się spotykać, który sekundę wcześniej trzymał nią penisa.

Bekanie, pierdzenie, siorbanie, wciąganie smarków z nosa do gardła i charczenie albo odpluwanie tej oto wydzieliny... nie no, jeden wielki brak kultury. Z tym pierdzeniem to jeszcze zrozumiem, bo to ludzka rzecz i każdemu się może zdarzyć (nawet w czasie seksu), ale to wtedy wypada przeprosić i otworzyć okno.

28

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

wymyśliłam tak. Jak się spotkamy, spytam się co go najbardziej denerwuje w dziewczynach? on coś powie i pewnie spyta się CO MNIE: i wtedy wyrzucę, że obrzydliwe jest dla mnie jak facet beka, pluje itd mam nadzieję, że weźmie to do serca, skoro NIBY mu zależy

29

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Mój facet na pierwszych randkach, kilka razy zaklnął. Niestety jestem wyczulona na tym punkcie i w którymś momencie, zrobiłam dość wymowną minę i poinformowałam go, że mi przeszkadza jego soczyste sformułowanie.... od czasu do czasu oczywiście można podeprzeć się mocniejszym słowem, no ale bez przesady... Odkąd jesteśmy razem - nie klnie.
Czasami jak jesteśmy we dwójkę i on sobie pije piwko, to beknie specjalnie, bo wie że tego nie lubię, zrobię obrażoną minę i powiem "nie bądź prosiak", ale .... gdyby to zrobił w towarzystwie, to byłoby skrajnie żenujące... Myślę że bym się wtedy mocno zastanowiła, z kim mam do czynienia.

30

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

No wlasnie ja mysle ze gosc albo taki jest albo go troche bawi/kreci twoja oburzina mina.
Mysle ze jakbys zaczela ignorowac te zaczepki to facet poczul by sie sfrustrowany.

31

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
marchewa91 napisał/a:

Mnie najbardziej zniesmacza, jak chłopakowi przy schylaniu opadają spodnie razem z gaciami i pokazuje się tzw. "rów". Nie wiem, z czego to wynika, bo ci znajomi, o których mówię, nie należą do subkultury hiphopowców, za duże spodnie, za małe i się opinają? Kurde, chłopaki, jak macie z tym problem, to podciągajcie slipki czy bokserki powyżej linii paska. Generalnie to jest niesmaczne też u kobiet, tyle że u chłopaków dodatkowo dochodzi owłosienie.

Co do lania w krzaki to nawet nie chodzi o to, że leją... ale raczej po tym rąk już nie umyją. Sorry, ale ja bym nie wzięła za rękę chłopaka, z którym dopiero zaczynam się spotykać, który sekundę wcześniej trzymał nią penisa.

Bekanie, pierdzenie, siorbanie, wciąganie smarków z nosa do gardła i charczenie albo odpluwanie tej oto wydzieliny... nie no, jeden wielki brak kultury. Z tym pierdzeniem to jeszcze zrozumiem, bo to ludzka rzecz i każdemu się może zdarzyć (nawet w czasie seksu), ale to wtedy wypada przeprosić i otworzyć okno.

Oooo, ja na szczęście mam pośladki jak u niemowlaka, to mogę rów pokazywać big_smile Jak Ci rów przeszkadza, to przecież możesz nie patrzeć. A co do umycia rąk po laniu w krzakach. Zmartwię Cię może ale większość facetów nie myje rąk nawet po laniu w toalecie. Na drugi raz jak będziesz się z kimś witać pomyśl o tym...

32

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

cudownie! poprawiłeś mi humor

33

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Poza tym, lepiej byłoby pomyśleć o umyciu rąk przed chwytaniem interesu, aniżeli potem.

34

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Witajcie

Dolanczam sie do dyskusji.
Mam niestety podobny problem, moj maz jest nieraz obrzydliwy, smarkanie bekanie pierdzenie caly repertuar.
Zwaracm mu uwage ale on sie z tego smieje zenada.

Najlepsze jest jak zapusci baka to jest tak z siebie zadowolony jakby niemal zdobyl oskara smieje sie przy tym i puszcza bacury dalej.

Powiedzialam mu ze jest prostak i schrek.

Prosze go ze jak czuje ze mu sie chce to niech wyjdzie do lazienki na balkon niewiem cokolwiek, przezciez ja w tych smrodach musze oddychac to mi powiedzial ze jak ja spie to tez pierdze i biedny sie przez to nieraz budzi smile  - ciezko mi sobie to wyobrazic ale dobra to sie nie liczy chyba bo sie jest tego nieswiaodmym

Szkoda mi nieraz slow

35

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

W krzaki to jeszcze nie ma tragedii ale reszta słabo.

36

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

snake
Ale dałeś...
Depilujesz rów?

37

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Co dałem? Co mam depilować jak mi tam specjalnie nic nie rośnie? Czaisz, że istnieje osobnicze zróżnicowanie populacji ludzkiej pod względem wyglądu?

38

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
ZlaKObieta 32))))) napisał/a:

Witajcie

Dolanczam sie do dyskusji.
Mam niestety podobny problem, moj maz jest nieraz obrzydliwy, smarkanie bekanie pierdzenie caly repertuar.
Zwaracm mu uwage ale on sie z tego smieje zenada.

Najlepsze jest jak zapusci baka to jest tak z siebie zadowolony jakby niemal zdobyl oskara smieje sie przy tym i puszcza bacury dalej.

Powiedzialam mu ze jest prostak i schrek.

Prosze go ze jak czuje ze mu sie chce to niech wyjdzie do lazienki na balkon niewiem cokolwiek, przezciez ja w tych smrodach musze oddychac to mi powiedzial ze jak ja spie to tez pierdze i biedny sie przez to nieraz budzi smile  - ciezko mi sobie to wyobrazic ale dobra to sie nie liczy chyba bo sie jest tego nieswiaodmym

Szkoda mi nieraz slow

Ło jesssuuuuuuu!! Ostatni raz chyba netkobiety w pracy czytam!!!!!!!!! Żałuję jak nie wiem co, że nie mogę buchnąć śmiechem big_smile:D:D

A tak na poważnie, jeśli zwrócenie uwagi nie pomaga, to chyba pozostaje rozstać się albo ...zatkać nos?

39

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

HHAAHA, Wy się tu śmiejecie, a mój niedoszły chłopak jutro do mnie przyjeżdza! big_smile trzymajcie kciuki aby nic się nie powtórzyło

40

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

E jak niedoszły, to... lej na to big_smile byle nie w krzaki big_smile

41

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
Pyskata napisał/a:

E jak niedoszły, to... lej na to big_smile byle nie w krzaki big_smile

hahahaah big_smile niedoszły... Bo zależy co jutro będzie się dziać big_smile

42

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
Pyskata napisał/a:
ZlaKObieta 32))))) napisał/a:

Witajcie

Dolanczam sie do dyskusji.
Mam niestety podobny problem, moj maz jest nieraz obrzydliwy, smarkanie bekanie pierdzenie caly repertuar.
Zwaracm mu uwage ale on sie z tego smieje zenada.

Najlepsze jest jak zapusci baka to jest tak z siebie zadowolony jakby niemal zdobyl oskara smieje sie przy tym i puszcza bacury dalej.

Powiedzialam mu ze jest prostak i schrek.

Prosze go ze jak czuje ze mu sie chce to niech wyjdzie do lazienki na balkon niewiem cokolwiek, przezciez ja w tych smrodach musze oddychac to mi powiedzial ze jak ja spie to tez pierdze i biedny sie przez to nieraz budzi smile  - ciezko mi sobie to wyobrazic ale dobra to sie nie liczy chyba bo sie jest tego nieswiaodmym

Szkoda mi nieraz slow

Ło jesssuuuuuuu!! Ostatni raz chyba netkobiety w pracy czytam!!!!!!!!! Żałuję jak nie wiem co, że nie mogę buchnąć śmiechem big_smile:D:D

A tak na poważnie, jeśli zwrócenie uwagi nie pomaga, to chyba pozostaje rozstać się albo ...zatkać nos?

Fajnie ze moge troche kogos rozbawic choc mi czasami nie do smiechu , jak jestesmy w sklepie to tez mu sie zdazy cos wypuscic i patrzy wtedy wymownie na mnie i wychodzi na to ze to ja cos puscilam ... fajnie nie????

A co do rozstania sie jestesmy malzenstwem wiec racznej smrodzenie to troche cienki powod zeby sie odrazu rozwodzic smile:)

Sad mnie zapyta z jakiego powodu sie rozwodzimy a ja powiem bo maz puszcza baki w moim towarzystwie hmm hahahahahaah

43

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

U mojego osobistego faceta obrzydza mnie jedno. Wchodzi do domu, zdejmuje buty (a chodzi w nich cały dzień) , a potem zdejmuje skarpety i rzuca je gdzieś na środku pokoju. Błeeeee  Na szczęście jest taki, że bierze pod uwagę jak mu zwracam uwagę.  Na początku zdarzało mu się przy mnie zakląć, kilka razy poinformowałam go lodowatym tonem, że w mojej obecności sobie tego nie życzę, potem wystarczyło jak na niego spojrzałam, a teraz przeprasza zanim zdążę cokolwiek powiedzieć.  Innych obrzydliwości nie zarejestrowałam. Ni dłubie w nosie, nie ma "typowych" problemów z klapą od wc...
Co do "chodzenia w krzaki" to my jesteśmy raczej wędrowni i w miejscach gdzie toaleta nie jest osiągalna również ja korzystałam z tej metody (oddalając się w odpowiednio zaciszne miejsce) więc problemu nie widzę.

44

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Faktycznie, nawyki wieprzowe, że tak powiem. Ale Cię pocieszę, bo mój facet nie widzi nigdy problemu w tym, że "zapomina" spuścić po sobie wodę w toalecie, no i jak człowiek rano wstaje, to smrodzik wita w łazience jak ta lala, bo Panu Zapominalskiemu nie było po drodze w nocy pociągnąć za sznurek... Już nie mówiąc o tym, że mycie rąk po lejkowaniu jest jakąś magiczną czynnością nie do osiągnięcia. Ja teraz idę w zaparte i wrzeszczę z pokoju "Ręce!". Dam znać jak tresura skutkuje wink

45

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
Bastat napisał/a:

U mojego osobistego faceta obrzydza mnie jedno. Wchodzi do domu, zdejmuje buty (a chodzi w nich cały dzień) , a potem zdejmuje skarpety i rzuca je gdzieś na środku pokoju. Błeeeee  Na szczęście jest taki, że bierze pod uwagę jak mu zwracam uwagę.

Ooo, ja też się zreformowałem i zacząłem rzucać w jakieś ciemne kąty, a nie na środek pokoju...

46

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
Snake napisał/a:

Oooo, ja na szczęście mam pośladki jak u niemowlaka, to mogę rów pokazywać big_smile Jak Ci rów przeszkadza, to przecież możesz nie patrzeć.

Tak mnie to w sumie zastanawia - skoro uważamy przynajmniej za niesmaczne pokazywanie penisa albo sromu, to dlaczego pokazywanie odbytu miałoby być jakieś bardziej w porządku...

47

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
Vian napisał/a:
Snake napisał/a:

Oooo, ja na szczęście mam pośladki jak u niemowlaka, to mogę rów pokazywać big_smile Jak Ci rów przeszkadza, to przecież możesz nie patrzeć.

Tak mnie to w sumie zastanawia - skoro uważamy przynajmniej za niesmaczne pokazywanie penisa albo sromu, to dlaczego pokazywanie odbytu miałoby być jakieś bardziej w porządku...

Kto twierdzi, że pokazywanie sromu przez młodą atrakcyjną kobietę jest niesmaczne, hę? powypinać tez się może.

48

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Nie mój facet, ale mój dobry znajomy. Zawsze gdy gdzieś jedziemy większą ekipą, najczęściej w góry, z noclegami jest różnie. Kiedyś siedzimy przy ognisku, a on ściąga buty, ściąga skarpety (po całym dniu intensywnej wspinaczki) i te skarpety wącha ;/
Najpierw prawa, potem lewa. Ale po co? Jak już czuje taką potrzebę, to niech się oddali i obwącha je gdzieś na boku, ale nie, on centralnie przy wszystkich. I ten błogi uśmiech po całym tym ''rytuale'', coś na kształt spełnienia...

49

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
Vian napisał/a:
Snake napisał/a:

Oooo, ja na szczęście mam pośladki jak u niemowlaka, to mogę rów pokazywać big_smile Jak Ci rów przeszkadza, to przecież możesz nie patrzeć.

Tak mnie to w sumie zastanawia - skoro uważamy przynajmniej za niesmaczne pokazywanie penisa albo sromu, to dlaczego pokazywanie odbytu miałoby być jakieś bardziej w porządku...

Nie potrzebuje wspominać lekcji biologii aby stwierdzić, że trzeba wyjątkowego talentu aby przez opadające spodnie pokazać komuś odbyt. No chyba, że ktoś jest zbudowany jakoś inaczej.
A co do pokazywania sromu, to wybacz ale ja bym się cieszył, a nie niesmaczył.

50

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
Snake napisał/a:
Bastat napisał/a:

U mojego osobistego faceta obrzydza mnie jedno. Wchodzi do domu, zdejmuje buty (a chodzi w nich cały dzień) , a potem zdejmuje skarpety i rzuca je gdzieś na środku pokoju. Błeeeee  Na szczęście jest taki, że bierze pod uwagę jak mu zwracam uwagę.

Ooo, ja też się zreformowałem i zacząłem rzucać w jakieś ciemne kąty, a nie na środek pokoju...

No medal mu big_smile

51

Odp: 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach
Pyskata napisał/a:

No medal mu big_smile

Ha! No przecież jest to mój koronny argument, że jednak słucham żony i spolegliwy facet jestem oraz że należy mi się z tego powodu jakieś "wynagrodzenie".

Posty [ 52 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 'ide lać w krzaki' co odraża w facetach

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026