Drogie Panie (i Panowie) proszę o pomoc odnośnie mojego związku. Jestem z chłopakiem ponad 5 lat i mamy 8 miesięczna córkę. Mój problem polega na tym ze partner jest w stosunku do mnie okropny (potrafi powiedzieć cos przykrego, szybko się denerwuje pierdołami itp). Ja jestem kobietą dbającą o dom i mężczyznę (zawsze miał po powrocie z pracy obiad, wszystko wyprane, wyprasowane i posprzątane). od początku naszego związku w naszym życiu są jego koleżanki i co najlepsze dla nich zawsze ma czas, jest upzrejmy i wiele razy mnie okłamał (a to wybrał się z nimi do kina, na imprezę a z jedna jeździł na motorze i mieli swoje ulubione miejsca wypadowe) a to wszystko po jakimś czasie się wydało. Z kilkoma z nich utrzymywał kontakty seksualne. Potrafił kłamać w żywe oczy że nigdzie nie był.Kilka razy będą sam w mieszkaniu nie odbierał odemnie tel. a ja w tedy byłam u matki. Nie powiem były między nami fajne momenty (wyjazdy w różne miejsca) ale zauważyłam ze on nie był tak zadowolony jak był z innymi. Jak mnie nie kocha to po co ze mną jest i uprzykrza mi życie a ja głupia nie porafię od niego odejść. Nie wiem co mam robić odkąd urodziła się nasza córka jest coraz gozrej. Nie mogę mu tego wszystkiego wybaczyć i nie umiem sie nami cieszyć. Co mam robić??? Proszę pomóżcie. Moze to ze mna jest coś nie tak?
Podobne tematy
No proszę to nie jest twój jeden partner na całe życie, w ogóle nie nazwałabym go nawet kolegą, zdradza i jeszcze do tego narzeka i wyzywa dla mnie to nie do pomyślenia.
Lepiej czym prędzej uciekaj od niego i nie daj sobie wmówić że się poprawi !!!
Bo jak ja i wiele moich koleżanek przekonało się że ludzie zwykle się wiele nie zmieniają.
Uciekaj, uciekaj i jeszcze raz uciekaj. Skoro lepiej traktuje swoje koleżanki, niż Ciebie. Zdradza Ciebie ?? Dla mnie zdrada jest nie do przyjęcia.
Poza tym, facet ma za dobrze, gotujesz, pierzysz, sprzątasz, to dlatego jest z Tobą, bo jest mu tak wygodnie.
Olej śmiecia. W ogóle jaki on przykład daje swojemu dziecku ? Czy w ogóle nią się zajmuje ?
Dlaczego on z Tobą jest? Bo mu wygodnie.
Pytanie dlaczego Ty z nim jesteś? I dlaczego zrobiłaś sobie z nim dziecko...
weź go zostaw on się nie zmieni będzie tylko gorzej
mam przeczucie że mnie zdradza chociaż za rękę go nie złapałam. A córką zajmie się tylko na 1h lub 2h i już mi ją oddaje. Boże co ja narobiłam za późno zdałam sobie z tego sprawę że to facet nie dla mnie. Macie rację jest ze mną bo mu wygodnie. Za niego matka całe zycie wszystko robiła. Obiadki, pranie, prasowanie i do tej pory mu matkuje. Czyli rachunek jest prosty jest ze mną bo mu wygodnie i wszystko. Co za tępak jeb..... takiego to tylko zesłać na Syberię !!!!!!!
no właśnie znalazł sobie kogoś kto mu będzie matkował i jeszcze macie dziecko więc już razem wszędzie nie wyjdziecie a on chce się bawić. przykre ale prawdziwe wiem coś o tym z doświadczenia
Macie rację jest ze mną bo mu wygodnie. Za niego matka całe zycie wszystko robiła. Obiadki, pranie, prasowanie i do tej pory mu matkuje. Czyli rachunek jest prosty jest ze mną bo mu wygodnie i wszystko. Co za tępak jeb..... takiego to tylko zesłać na Syberię !!!!!!!
No, to pierwszy krok, czyli uświadomienie sobie błędu, masz już za sobą ![]()
Teraz na spokojnie sobie przemyśl, co możesz zrobić.
Wyprowadzić się? Jego wykopać?
I niech Ci nie będzie jego żal, czy tam związku (zadaj sobie pytanie: JAKIEGO związku??), czy też, że dziecku ojca zabierasz...
Nic z tych rzeczy!
Pamiętaj - aby dziecko szczęśliwie się chowało, matka musi być też być szczęśliwa!
A on niech idzie do tych swoich koleżaneczek, niech w końcu ustąpi miejsca komuś, kto doceni i pokocha Ciebie z córcią!
Jak mnie nie kocha to po co ze mną jest
Bo tak mu wygodnie.
Z kilkoma z nich utrzymywał kontakty seksualne. Potrafił kłamać w żywe oczy że nigdzie nie był.Kilka razy będą sam w mieszkaniu nie odbierał odemnie tel.
I Ty z nim jeszcze jesteś ???????? Nie masz własnego zdania i honoru, dlatego okazuje Ci kompletny brak szacunku.
kochana przecież nie musisz z nim być, najzwyczajniej w swiecie odejdz. to jest twoje życie i Ty jesteś za nie odpowiedzilnia nie nikt inny. gorzej juz nie bedzie, jeśli odejdziesz bedziesz miala szanse na lepsza milosc ![]()