Witam mam 25 lat. 9 lat temu poznałam wspaniałego człowieka, który był dla mnie oparciem w bardzo trudnych życiowych sytuacjach - moja matka jest schizofreniczką i jestem zwichrowana emocjonalnie. Bardzo cierpiałam , miałam ostre napady lęku. W końcu po opanowaniu nerwicy postanowiłam ratować swoje zycie i udać się do lekarza psychiatry. Został mi przepisany parogen i dzięki temu lekowi stałam się tym kim byłam przed chorobą. Zaczęłam na nowo wierzyć w siebie, w to, że uda mi się coś osiągnąć.. Przez ten czas gdy biorę leki moja mama znowu trafiła do szpitala - ale ja byłam silna! zajęłam się swoją rodziną - ojcem, braćmi. Było mi przykro, ale potrafiłam to wszystko ogarnąć...wiedziałam , że mój chłopak jest dla mnie ostoją, że pomoże mi w każdej sytuacji, że jest silniejszy i wszystko dzięki niemu będzie dobrze. Żyłam z tym przekonaniem i pomagało mi to zwalczać nerwicę... i nie uwierzycie w tragedię jaka się stała............. mój chlopak poinformował mnie, że zaczął się bać wychodzić z domu, nie może wysiedzieć na zajęciach... ZAŁAMAŁAM SIĘ . od kilku dni nie chce mi się wstać z łóżka, obwiniam się za to co się jemu stało. zastanawiam się jak sobie poradzimy i czy w ogóle sobie poradzimy ! czy będziemy w stanie tworzyć kiedyś normalną rodzine?! Zrozumiałam swój stan , pogodziłam sie z nim wiedziałąm ,ze on jest osoba ktora bedzie silniejsza i pomoze mi gdy bedzie zle bo jest zdrowy psychicznie a teraz ? nie porafie sie pogodzic i zrozumiec dlaczego ktos mi to robi ? Nie dość że moja mama jest schizofreniczką to jeszcze całe życie te przeklęte choroby psychiczne się za mna ciągną ! proszę pomóżcie mi ! czy któraś z was jest w podobnej sytuacji ? bardzo liczę na wasze wsparcie i porady
Podobne tematy
Widocznie nadszedł czas, abyś to Ty pomogła Jemu. Podeszłaś do sprawy trochę za bardzo egoistycznie. Nie możesz zakładać że Twój partner zawsze będzie Ci pomagał. Udany związek polega na obopólnym wsparciu a z tego co piszesz, tylko bierzesz a co dajesz? Uwierz ludzie mają nie takie problemy i żyją razem a nawet wychowują chore dzieci... na tym polega związek-miłość.
3 2014-01-14 18:07:51 Ostatnio edytowany przez jolanda11 (2014-01-14 18:08:44)
kasiu, dziękuję ci bardzo za twoją wypowiedz. rzeczywiście , masz rację podchodzę do sprawy egoistycznie, ale całe życie mówiłam sobie, że koniec z chorobami psychicznymi w moim życiu po tym jak zachorowała moja mama, a teraz jesczze on... Boli mnie to, że jest na prawdę wspaniałym człowiekiem, a spotyka go coś takiego. Nerwica to bardzo bolesna choroba. najbardziej boli mnie to, że nie potrafię mu pomóc a właśnie od tego jestem
Po prostu przy nim bądź...
Niestety depresja to choroba która dotyka ponad połowę społeczeństwa. To że nie każdy się tym chwali czy się leczy nie oznacza że depresji w jakimś stopniu nie przeżył. Jeseś osobą kóra przeszłą to i najlepiej powinnaś wiedzieć co jes potrzebne osobie schorowanej. Nie poddawaj się na pewno wszystko się ułoży tylko zacznij podchodzić do zmycia z większym entuzjazmem. Twoje negatywne nastawienie powoduje że jesteś bardziej podatna na ewentualne osłąbienie stanu psychicznego.
Jeśli ci na nim zzależy napewno znajdziesz w sobie dość siły aby wspierać swojego partnera. W ddalszym ciągu możecie być dla.siebiewsparciem. Życzę wam dduźo sily. i wytrwałości. Depresje i nerwice można pokonać ale wważne też jest wsparcie źe strony najbliższych.