Cześć
Pisze tutaj z prośbą o radę. Otóż od dwóch miesięcy jeżdżę autobusem do pracy i co jakiś czas (tydzień, dwa) spotykam kierowcę, który mi się podoba i ja jemu też. Zaczęło się niewinnie, patrzył się na mnie, uśmiechał, zagadywał, chwalił moją urodę i podczas jazdy co chwila zerkał na mnie w lusterko. Obserwowałam, czy inne kobiety tak traktuje, jednak nie. Podczas kupowania biletu nie sprawdza ile mu płacę i głęboko patrzy mi się w oczy. W ogóle wtedy wzroku nie odwraca, co mnie bardzo peszy. Ostatnio gdy stałam na przystanku i jechał inną linią patrzył się i uśmiechał.
Dwa tygodnie temu podczas jazdy powiedział mi, którą linią będzie jechał następnego dnia i chciałby żebym z nim pojechała tą linią i czeka z niecierpliwością na spotkanie ze mną.
Co uważacie o jego zachowaniu? Nie pojechałam tą linią, o której on mi mówił, bo nigdy tam nie jeździłam.