Witam Wszystkich,
Mam okropny dylemat, brak odwagi i mieszane uczycia w tym co powinienem zrobić.
Po krótce powiem co sie wydarzyło:
Mam dziecko z dziewczyna z którą nie mam slubu - poniewaz nie chciałem jeszcze brać bo czułem że cos ukrywa.
Znam ją z 14 lat, jesteśmy 3 lata razem, ale 2 lata przed związkiem spotykałem sie z nią, mówiła ze mnie kocha itd a miała partnera w tym momencie - twierdziła ze go nie kocha i ze to koniec związku tylko nie ma odwagi z nim zerwać bo rodzice go lubię. Ciągnołem to dalej, ona pojechała za granice i z tamtąd dzwoniła bez przerwy ze swoimi parszywymi wyznaniami miłośći. Wierzyłem jej i kochałem ją. Wróciła po 2 latach, nie miała już chlopaka, wiec mogliśmy bić razem - i jesteśmy do dzisiaj.
Byłem jej wierny i chociaż miałem okazje wiele razy iść z kimś do łóżka to zawsze kierowały mną jakieś głupie uczucia - więc nie wykorzystałem żadnej okazji i teraz żałuje ponieważ dopiero teraz dowiedziałem się co robiła. Mówiła w prawdzie że uprawiała sex z nieznajomymi kilka razy - problem jest w tym że ona twierdzi że nie była wtedy ze mną (i ma racie dla tego sie nie czepiałem) ale z drugiej strony bez przerwy dzwoniła, twierdziła ze mnie strasznie kocha, zwierzałą mi się itd. Dziecko nasze ma już 13 miesięcy i dopiero teraz dowiedziałem się nie całej ale większości rzeczy które robiła tzn kur....a się aż miło, znalazłem nawet 3 filmy w necie z jej udziałem w tym jeden z 3 kolesiami - przypuszczam ze robiła to za pieniądze ::( Co mam zrobić ?? Nie moge żyć z taką dzi...ą? Pomimo tego że sama tak czyniła, bez przerwy złości sie na mnie, nie pozwala oglądac normalnych filmów w TV gdzie jest jakaś scena, reklam np z lidla gdzie jest panienka w figach za 4,99zł nie moge ogladać, nawet piosenek o panienkach nie moge spiewac bo twierdzi ze myśle o kur..ach !! Denerwuje mnie to ponieważ sama nią była a traz traktuje innych podług siebie. Wszystkie kobiety traktuje jak szmaty, nawet robiła mi scene ze ja z matką...bzzzzzz. Sprawdza mi telefony, w co sie ubrałem do pracy, historie na komputerze, paragony ze sklepów i wszystko co tylko może.
Chciałem wziąść ją do psychologa ale ona twierdzi ze jest zdrowa i ze to ja i cała rodzina mamy sie leczyć. Problemem nie jest dla mnie zostawienie jej tylko to ze mamy sliczne dziecko a ona jest nerwuska i ciągle się gryzie po rękach, bije mnie za byle co i wojne robi na okragło, usłuszałem też kilka razy że jak odejde to sie zabije i dziecko też
.....
Prosił bym o porade