Byłem z kobietą 12 lat mamy 3 letniego syna rozstaliśmy się 3 tygodnie temu ale około 6miesięcy nam się nie układało.Były pretensje do siebie,nie rozmawialiśmy ze sobą a na koniec zaczeliśmy się kłócić przy dziecku(ona naciskała żeby ktoś się wyprowadził bo jej uczucię do mnie się wypaliło)więc dla dobra dziecka zeby tego nie oglądał wyprowadziłem się.Widzimy się czesto jak pracuje na nocki to ja przychodze do domu na noc aby zostac z synem z czego bardzo się ciesze.Problem w tym że ja ją przez cały czas Kocham.wczesniej próbowałem z nia rozmawiać(przed wyprowadzką)aby spróbować od nowa dla nas dla syna ale nic.Niedawno dowiedziałem się że flirtowała w pracy z jakim gosciem ale on zmarł(ok 7miesięcy temu podobno?)to tak po krótce przepraszam za pisownie chaotyczną i poproszę o jakąs poradę pozdrawiam
Podobne tematy
2 2012-05-09 20:59:15 Ostatnio edytowany przez Lady_AL/F (2012-05-09 20:59:46)
Może twoja kobieta była zaprzyjaźniona z tym człowiekiem i teraz przeżywa jego śmierć.
Jeśli Ci na niej zależy daj jej czas...
Może twoja kobieta była zaprzyjaźniona z tym człowiekiem i teraz przeżywa jego śmierć...
Całkiem możliwe. Tylko to trochę dziwne, bo to nie powinno rzutować na związek, prawda?
ZAGUBIONY9, napisz coś więcej o Waszym związku...
Dwanaście lat to szmat czasu. Jakie relacje były do tej pory między Wami, na czym ten związek polegał? Wcześniej była tylko sielanka i dopiero kłótnie w ostatnim czasie doprowadziły do takiej sytuacji?
Napisze Ci tak, jesli jej uczucie do Ciebie sie wypalilo, nic nie zrobisz poprostu zaakceptuj to, milosc nie trwa wiecznie, zacznij ukladac sobie zycie od poczatku,szukasz porady nikt Ci jej nie da, co jedyne pozostaje Ci czytac inne watki i wmawiac sobie ze inni maja gorzej, za rok powinienes juz byc wyleczony, podziwiam takze Twoja kobiete,jest wobec Ciebie uczciwia, jest tez indywidulastka ktora walczy o swoje szczescie, popatrz z jej pespektywy, tez bys nie chcial byc z kims kogo nie kochasz. A tak na koniec nie staraj sie zeby wrocila, nie ponizaj sie, przyjmij to na klate z godnoscia, pozwol jej odejsc a tak juz na zupelny koniec poprzez to doswiadczenie staniesz sie naprawde silny, moze staniesz sie w koncu mezczyzna?? pozdrawiam i zycze powrotu do zdrowia