Mam 27 lat, mijam tzw. klub 27 i jak 90% z was postanowiłem rzucić w tym roku wszelkie używki:-)
Po sylwestrowej ciężkiej nocy miałem spalić karteczkę z postanowieniami, ale oczywiści byłem zbyt upojony. Są to standardowo papierosy, alkohol, mj, no i oglądanie porno. Jestem jaki jestem, nie mniej, ni więcej, a oczekuje od wszystkich osób z postanowieniami wpisy jak i wasze trwanie w noworocznych postanowieniach.
Czy udaje wam się wytrwać?
Jeśli tak to co was motywuje? Skąd czerpiecie inspiracje?
Co jeszcze chcielibyście w sobie zmienić?
Jeśli nie udało wam się wytrwać w postanowieniu nie bądźcie dla siebie surowi i trwajcie w postanowieniu.
Pozdro ![]()