netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Jak się pozbierać...

20 odpowiedzi2 595 wyświetleńzałożony przez michal1984, 03.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak się pozbierać...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Jak się pozbierać...

witam

wstyd sie przyznać ale na stare lata i mnie dopadła nieszczęśliwa miłość...
ale zacznę od początku...jakis czas temu do mojego działu przyszła nowa dziewczyna. Na początku było wszystko ok, z uwagi na fakt żę najdłużej pracuje i niestety piastuje najwyższe stanowisko mnie przypadło szkolenie owej Pani... wszystko było GUT jak to w pracy troche zartów itp, w ogóle nic nie wskazywało na "tragedie", może ona wysyłała jakieś znaki ale raczej ich nie zauważałem albo wydawało mi sie, że to niewinne żarciki(teksty typu "ja lubie starszych, mi nie przeszkadza że facet pali itp). Jestem troche starszy od niej więc więc odbierałem to wszystko bardziej jako chęć zakumplowania sie lub zdobycia kogoś kto by się nią troche zaopiekował na początku...
no i niestety stało sie ....pierwsza firmowa impreza 2 drinki za dużo... wszyscy poszli do domu a my jakoś postanowiliśmy wyskoczyć gdzieś na jakieś piwo jeszcze, i tak impreza zakonczyła sie o 6 rano po buziakach, przytulaniach i łażeniu za reke po całym mieście...
Z uwagi na fakt że ludzie są mściwi i zazdrośni postanowiłem dziewczynie oszczędzić plotek w firmie i może troche  przesadziłem mówiąc jej że byliśmy podpici i że w pracy to lepiej nic nie pokazywać i że spotykać sie możemy po pracy. widziałem że była troche zawiedziona...
ona w międzyczasie wyjechała gdzieś ze znajomymi ale raczej nie rozmawialiśmy o prywatnych sprawach, chociaż przyznam że mnie zaczeło powoli coś ruszać...
po jakimś czasie poszlismy razem po pracy na jakies jedzenie i wspólny spacer, chciałem wrócic do tematu i pociągnąć jakos temat, bo  w międzyczasie widziałem w pracy jej spojrzenia rzucane ukratkiem lub prośby o pomoc w wykonaniu jakiegoś zadania mimo iż wiedziałem że ona doskonale umie je sama zrobić. Zaczeliśmy sie przytulać na ławce ale niestety usłyszałem że musimy sobie coś wyjaśnić żebym sobie nie pomyślał jakiś dziwnych rzeczy gdyż jestesmy tylko znajomymi i że ona zaczyna sie z kimś spotykać a w ogóle wtedy po tej imprezie to ja sobie za dużo pomyślałem bo przecież byliśmy podpici i tylko "tak sobie szliśmy"
TAK wiem dojechała mnie i dobrze mi tak sam sobie jestem winny...
Po tym wszystkim miałem jeszcze jakieś plany, chciałem to wszystko naprawić odwrócić żebyśmy może byli razem, odbić ja facetowi z którym jest, ale teraz naprawde dobrze jej życzę oby jej się udało i w ogóe. Próbowałem spotykać sie z innymi kobietami niestety ciągle nie jest to, ani sex ani miło spędzone chwile z innymi kobietami nic nie daja, bo gdy tylko zostane sam to przygnębienie znowu wraca. Do tego wszystkiego w pracy ona jakby chcąc mnie pogrążyć nie pozwala sie ignorować ani olać,gdy tylko nie zwracam na nią uwagi dłużej niż 30 minut zaraz jest jakis pretekst aby wyjść sam na sam do konferencyjnej lub poprosic o pomoc w wykonaniu jakiegoś zadania, cały czas są głębokie spojrzenia, preteksty aby mnie dotknąć, kiedy jesteśmy sam na sam pozwala sobie ze mna na więcej niż z jakimkolwiek kolegą(niestety musiałem to sprawdzić...) lub po prostu mnie zaczepia...
Ja naprawde już nic od niej nie chce, chcę tylko żeby mi przeszło...
rozpocząłem już poszukiwanie nowej pracy a narazie pozostaje mi tylko kuracja alkoholowa...
Może ktoś ma jakis pomysł jak wyjść z dołka lub jak sobie poradzic do momentu aż zmienie prace, a może ktoś byłby nawet tak miły że powie mi dlaczego ona cały czas to robi, kurde przecież ma kogoś co jej da dojechnie biednego człowieka. Z góry dziekuje za pomoc.
a tymczasem długi weekend i opcja "Whisky moja żono" przynajmniej nachlany czuje sie troche lepiej....

2

Odp: Jak się pozbierać...

nie pij, nie pij, nie pij
a przynajmniej nie tyle, kurde, idź na siłownię człowieku, wypoć stres i negatywne emocje. zapijanie problemów to pierwszy level do posiadania problemu pt "alkoholizm"- a to już będzie realny dramat  i żadna miłość nie jest warta takiego psucia sobie życia.
laska generalnie się tobą bawi, bo nią wzgardziłeś i olałeś i teraz ona, jak odkryła, że jednak może tobie zależy to sobie pozwala, ciężko powiedzieć, czy sama nie jest zauroczona i przypadkiem na innym forum nie założyła wątku "mam chłopaka, ale kocham kolegę z pracy" tongue
masz dwa wyjścia:
- albo szczerze z nią porozmawiać, powiedzieć, ze ma cię nie dotykać, rozmawiać z nią przy ludziach lub mówić: dasz radę zrobić to sama, a jak nadal będzie się tak zachowywać to odwracać się, ignorować itp.
- zmienić swoje podejście i wyznać jej miłość, jak się zgodzi to plan zapijania smutku odpada, a jak nie to akurat zmienisz pracę, pójdziesz na siłownię i dasz sobie luz.

smutek po rozstaniu albo rozpadzie znajomości z kimś, na kim nam zależy jest normalnym uczuciem i masz prawo go czuć, ale jak zaczyna przeszkadzać ci w egzystencji to wchodzi tu depresja. depresji nie leczy się alkoholem - mam doświadczenie, niewiele to daje na dłuższą metę. Zeby poradzić sobie z depresją trzeba wrzucić zdrowe odżywianie, ruch, jakieś relaksacje itp - plus zajęcie się swoim hobby. generalnie nie jestes sam - jakieś 1/3 ludzkości jest aktualnie nieszczęśliwie zakochana, chodzi o to, by zrobić z tym coś konstruktywnego, a nie topić się w użalaniu się i alkoholu.

3

Odp: Jak się pozbierać...

opcja nr 2 odpada, ja poważnie dobrze jej życze, mam nadzieje że jej sie powiedzie z tym facetem, jest tak mało udanych związków że nie powinno sie takich rozwalać a ona wygląda na szczęśliwą.
na siłownie chodzę regularnie 2 razy w tyg. ale to pomaga na krótką mete :)ostatnio dorzuciłem do tego jeszcze basen i sałne.
co do rozmowy żeby dała mi spokój też juz próbowałem, niestety pomogło tylko na 2 dni bo później było wszystko od nowa. Próbowałem już różnych rzeczy pokłócić sie, olewać nie odzywać sie, udawać że jestem na maxa zajęty pracą, niestety nic nie pomaga....im bardziej ją zlewam tym mocniej ona atakuje...posrane to wszystko
ostatnio jak siedzieliśmy "tylko we dwoje" w pracy, zadzwonił mi telefon z zaproszeniem na rozmowe o prace, wyraźnie widziałem że ona sie zmartwiła że chce odejść z tej roboty, dzwoniła nawet później do mnie i wypytywała jak mi poszło....

najgorsze jest w tym wszystkim to że regularnie sie widujemy w pracy... wydaje mi sie że w innym przypadku szybko bym sobie z tym poradził...
co do hobby to chyba Cie posłucham tylko musze sobie coś nowego wymyślić smile bo moje obecne jakoś mnie nie bawią. może kapsle zaczne zbierać kilka już nawet mam smile

4

Odp: Jak się pozbierać...

zdecydowanie, pewnie po piwie tongue

skoro chcesz zmienić pracę to pewnie uda się z tego wyrwać. Natomiast jej zachowanie jest natarczywe i generalnie dziwne. Prowokuje jak nic. Pytanie tylko po co?

5

Odp: Jak się pozbierać...

też chciałbym to wiedzieć... jestem na 100% pewien że ona wie co do niej czuje, kobiety maja tą cudowną intuicje smile.
niestety za cholere nie wiem dlaczego mnie gnębi....

6

Odp: Jak się pozbierać...

powody mogą być dwa:
1. też coś czuje i ma nadzieję, że sprowokuje Cię do szalonego, romantycznego wyznania
2. uraziłeś jej kobiecą dumę i teraz się mści, bo nie ma nic gorszego niż odrzucona kobieta

na pewno się domyśla, że nie jest Ci obojętna, bo inaczej po prostu dałaby sobie spokój i zajęła czymś innym.

7

Odp: Jak się pozbierać...
michal1984 napisał/a:

też chciałbym to wiedzieć... jestem na 100% pewien że ona wie co do niej czuje, kobiety maja tą cudowną intuicje smile.
niestety za cholere nie wiem dlaczego mnie gnębi....

Alez po co zaraz pić i nowej pracy szukać?! Chłopie smile Proszę Cię, ogarnij się smile

Ja Ci powiem, dlaczego ona tak robi smile Bo czuje władzę smile Bo wie, że może, bo czuje satysfakcje, że ogarneła "szefa" i go sobie owinęła. Oczywiście nie musi być to tak wykalkulowane i zimne, nie, ale na pewno dobrze się bawi. Ona uważa, że to niewinny flirt i zabawa.

Co masz zrobić: Jeśli wiesz, że ma wykonać jakieś zadanie, które sama potrafi, to jej mówisz grzecznie, ale stanowczo, że nie rzyczysz sobie, aby odrywała Cię od pracy w sprawie "pierdół". Nie dajesz się ciągać po konferencyjnych. Stajesz się OBOJETNY, choćbyś miał sobie przegryźć język. Nie bądź dla niej chamski, wręcz przeciwnie - miły i grzeczny, ale stań się szefem, a nie facetem, który ją podrywał.

Spróbuj tak przez tydzień i obserwuj reakcje. Albo dziewczyna się uspokoi, zrozumie przesłanie i relacje staną się tylko zawodowe, albo zacznie próbować fochów, smutków, rozmów, tłumaczeń itp. Jeśli będzie próbować tego drugiego to znaczy, że świadomie i z premedytacją chce sobie utrzymać przy sobie adoratora.

8

Odp: Jak się pozbierać...

opcja nr 1 raczej odpada ponieważ tak jak pisałem ona ma kogoś. Nie rozumiem tego dlaczego ona mając kogos chce mnie pognębić przecież to bez sensu...

9

Odp: Jak się pozbierać...
michal1984 napisał/a:

jest tak mało udanych związków że nie powinno sie takich rozwalać a ona wygląda na szczęśliwą.

Jesteś pewny że to udany związek?? Ty traciłbyś czas na takie gierki gdybyś był spełniony w relacji z ukochaną osobą?

Ps. Nie pij, oranżada też ma kapsle wink

10

Odp: Jak się pozbierać...

Teo to odrazu mogę Ci powiedzieć że to bedzie opcja 2. nigdy tak długo nie wytrzymała tydzień? ona nie daje mi spokoju 30 min a jak nie daj boże brak kontaktu trwa dłużej to zaraz pada pytanie czy sie na nia obraziłem.
Ale zrobie jak radzisz zobaczymy, tylko zawodowe kontakty i unikam przebywania "sam na sam"

11

Odp: Jak się pozbierać...
michal1984 napisał/a:

Teo to odrazu mogę Ci powiedzieć że to bedzie opcja 2. nigdy tak długo nie wytrzymała tydzień? ona nie daje mi spokoju 30 min a jak nie daj boże brak kontaktu trwa dłużej to zaraz pada pytanie czy sie na nia obraziłem.
Ale zrobie jak radzisz zobaczymy, tylko zawodowe kontakty i unikam przebywania "sam na sam"

No widzisz smile Licealne zagrania smile Musisz być łagodny, spokojny i uśmiechnięty, ale twrady jak skała. Nie dawaj się. Jesteś od niej zapewne wyższy rangą więc czasem użyj tego łagodnie. Jak się zapyta o obrażenie się, to jej powiedz z uśmiechem "Słoneczko, ja nie mam czasu nawet o Tobie myśleć, a co dopiero obrażać się na Ciebie". Gaś ją, za każdy razem jak Ci się trafi okazja.

12

Odp: Jak się pozbierać...

Musze powiedzieć KAP że ja do końca nie rozumiem kobiet smile i jeżeli o mnie chodzi to napewno nie chciałoby mi sie a wręcz przeciwnie unikał bym kontaktu sam na sam z innymi dziewczynami, jak to mówią jak ktoś ma miekkie serce to musi mieć twardą dupe smile
a tu padaja nawet propozycje żebysmy robili cos razem po pracy, albo poszli gdzies coś zjeśc albo zobaczyć.

już nie pije wczoraj przesadziłem, na długo mi wystarczy smile także kolekcja będzie sie wzbogacać w kapsle od tymbarka smile

13

Odp: Jak się pozbierać...
michal1984 napisał/a:

Musze powiedzieć KAP że ja do końca nie rozumiem kobiet smile i jeżeli o mnie chodzi to napewno nie chciałoby mi sie a wręcz przeciwnie unikał bym kontaktu sam na sam z innymi dziewczynami, jak to mówią jak ktoś ma miekkie serce to musi mieć twardą dupe smile
a tu padaja nawet propozycje żebysmy robili cos razem po pracy, albo poszli gdzies coś zjeśc albo zobaczyć.

już nie pije wczoraj przesadziłem, na długo mi wystarczy smile także kolekcja będzie sie wzbogacać w kapsle od tymbarka smile

Wydaje mi się, że ona w ogóle nie nikogo nie ma, a powiedziała Ci to tylko tak, żebyś sobie nie myślał smile A jeśli nawet ma, to miłości w tym nie ma, może kolejny adorator i spotyka się z nim dla rozrywki.

14 Ostatnio edytowany przez michal1984 (2014-01-04 22:02:56)

Odp: Jak się pozbierać...

Teo myślisz że sobie adoratora chce utrzymać, przecież ma kogoś po kiego jej typ kolejny, nie kumam tego.

ale zastosuje sie do Twoich zaleceń bede jak Tommy Lee Jones w ściganym smile

to jakiś kolega jest którego full czasu zna, nie znam szczegółow smile raczej nie ściema bo z malinką kiedys do pracy przyszła smile

15

Odp: Jak się pozbierać...
michal1984 napisał/a:

Teo myślisz że sobie adoratora chce utrzymać, przecież ma kogoś po kiego jej typ kolejny, nie kumam tego.

ale zastosuje sie do Twoich zaleceń bede jak Tommy Lee Jones w ściganym smile

to jakiś kolega jest którego full czasu zna, nie znam szczegółow smile raczej nie ściema bo z malinką kiedys do pracy przyszła smile

Czego nie kumasz? A Ty byś nie chciał, żeby za Tobą biegały i o Ciebie zabiegały dwie kobiety? Nie łechtałoby to Twojego ego miło? Nie mów, że nie smile

To zawsze jest "jakiś koleś", zapewne nie jest szatrapą, a dośc atrakcyjną kobietą smile Nie udawaj, że nie wiesz i nic nie rozumiesz, bo robisz z siebie kompletnego głąba i naiwniaka. smile

16

Odp: Jak się pozbierać...

no właśnie jestem takim naiwniakiem smile może to dlatego że jak coś robie to robie to na maksa smile i jak kocham to też na maksa smile jak sięgne pamięcią to zawsze jak sie z kims spotykałem to inne baby lgneły do mnie ale były nokautowane już na starcie smile

dlatego troche nie rozumiałem ale dzieki twojej uprzejmości już wiem o co chodzi smile

17

Odp: Jak się pozbierać...
michal1984 napisał/a:

no właśnie jestem takim naiwniakiem smile może to dlatego że jak coś robie to robie to na maksa smile i jak kocham to też na maksa smile jak sięgne pamięcią to zawsze jak sie z kims spotykałem to inne baby lgneły do mnie ale były nokautowane już na starcie smile

dlatego troche nie rozumiałem ale dzieki twojej uprzejmości już wiem o co chodzi smile

Sam napisałeś - jak ktoś ma miękkie serce... big_smile

Wiesz, kochać na maksa można, to bardzo wskazane jest, ale o jakiej miłości można tutaj mówić? Zauroczenie jedynie smile

18

Odp: Jak się pozbierać...

no niestety smile musze chyba w siłowni troche bardziej nad mięśniami pośladków popracować smile

niby zauroczenie ale paskudne smile i to całe jej dojeżdżanie mnie tylko to poteguje ale od przyszłego tygodnia sie biore i dostosuje do rad! mam nadzieje że sie uda i nie wymiękne!

19

Odp: Jak się pozbierać...
michal1984 napisał/a:

no niestety smile musze chyba w siłowni troche bardziej nad mięśniami pośladków popracować smile

niby zauroczenie ale paskudne smile i to całe jej dojeżdżanie mnie tylko to poteguje ale od przyszłego tygodnia sie biore i dostosuje do rad! mam nadzieje że sie uda i nie wymiękne!

Znajdź sobie jakiś inny, bardziej wdzięczny obiekt westchnień XD

20

Odp: Jak się pozbierać...

nie no po prostu bajer... poświętach zrobili nam renowacje biura i teraz siedze na przeciwko niej....tak z pół metra twarza w twarz....
niby daje rade nie wdaje sie w rozmowy i nic jej nie pomagam ale kur... mysle o niej cały czas.... ide pobiegać może mi przejdzie...masakra to jest jakas

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak się pozbierać...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026