Jesteśmy z moim facetem 2 lata razem, na początku było fajnie razem chodziliśmy na spacery, do znajomych, wymyślaliśmy coś, żeby w domu nie siedzieć i się nie nudzić, lecz od jakiegoś czasu nasze spotkania stały się monotonne, spotykamy się kładziemy się przed komputerem i oglądamy filmy, mnie to już nudzi i męczy, ale jak zaproponuje wspólny spacer albo coś innego to odpowiada, że mu się nie chce....czasami czuję jak to nas oddala od siebie bo ja nie chce całymi dniami siedzieć w domu i oglądać filmów wolałabym, żebyśmy robili coś razem ale przyjemniejszego. Jak mam Go przekonać do zmian i trochę większego ruchu? Chciałabym, żeby było jak dawniej różne wycieczki spontaniczne, nie musieliśmy niczego planować wsiadaliśmy do samochodu i jechaliśmy, a teraz? Jemu lepiej posiedzieć przed komputerem niż gdzieś ze mną wyjść...
Podobne tematy
A może wynika to z tego, że zbyt często się widujecie? Codzienne spotkania czasami sprawiają, że ludzie czują mniejszą przyjemność ze spędzonego razem czasu niż na początku..
A może wynika to z tego, że zbyt często się widujecie? Codzienne spotkania czasami sprawiają, że ludzie czują mniejszą przyjemność ze spędzonego razem czasu niż na początku..
To co będzie jak zamieszkają razem i przyjdzie proza życia?
Moim zdaniem potrzebna jest co najmniej miesięczna daleka podróż służbowa jednego z was! A na spędzanie mniej czasu przy kompie to; dziecko lub dwójka dzieci wybór należy do was !
Moim zdaniem robienie sobie od siebie przerwy nic nie da. Jakieś kilkudniowe rozłąki na siłę też. Pomyślcie o jakimś wspólnym wypadzie na weekend, możliwe, że to was pobudzi do działań
Namów waszych wspólnych znajomych na jakieś ciekawe organizowanie spędzanego wspólnie czasu, będzie mu łatwiej się za to zabrać, by urozmaicić tryb życia. Chodzenie na spacery faktycznie staje się nudne po takim stażu w związku. Raz za czas - pewnie, ale to raczej rozrywka dla młodszych, świeżych par
Zróbcie coś, czego jeszcze nie było!
Hej na poczatku zawsze jest inaczej , jak zamieszkacie razem moze byc tez gorzej jak dla ciebie bo tobie to bardziej przeszkadza, z drugiej strony coiagle wypady gdzies tez moga sie znudzic i przyjdzie chec wlasnie spokojnego siedzenia w domu i ogladanie filmow. Moze twoj facte jest domatorem a ty nie musicei sie dogadac , na wekendy mozecie gdzies wyjechac na tygodnu raz spacer raz film w domu taz moze cos pogracie lub do kina wyjdziecie. Zauwaz jedna rzecz jestescie mlodzi co bedzie po 5 latach zwiazku np. lub wiecej wszyskie zajecia sie beda powtarzaly nie da sie nic nowego wymyslac ciagle. Takie jest zycie chyba ze dzieci beda ti wtedy troche sie zmieni i bedzie zmienialo z ich rosnieciem
.
To będzie może trochę głupie, ale możesz od czasu do czasu sprawić wrażenie że jest Ci on obojętny wtedy jeżeli facetowi zależy to zacznie działać, rozumiem że może mu się nie chce iść na ten spacer, ale pomyśl trochę nad przyszłością, on jest chyba bardziej domatorem a Ty jednak chciałabys gdzieś wyjść czasem. Porozmawiaj z nim o tym poważnie, zapytaj dlaczego tak jest, czy może mu się jakoś "znudziłaś"dlaczego nie chce nigdzie wychodzic.
kupcie karnety i zacznijcie chodzić na basen albo siłownie. wspolnie spędzicie czas i do tego zadziała serotonina.
Może i racja z tym zobojętnieniem na swojego faceta.Może sam się weźmie za zmiany jeśli pokażesz że nie zależy Ci tak. No różnie każdy reaguje-ile ludzi tyle charakterów. Ciężko coś doradzić,ale u mnie np było wszystkiego dużo dużo'a teraz też w domu siedzi się tyle że mój J. ma dużo pracy i poza domem i nie ma siły potem żeby gdzieś się zebrać i rozumie to.przyjdzie czas że wróci do wcześniejszego stanu i będzie jak dawniej ![]()