netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Problem z matką

5 odpowiedzi2 772 wyświetleniazałożony przez lilus.x, 02.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Problem z matką

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Problem z matką

Witam!
Mam 23 lata. Za 8 miesięcy biorę ślub. Od kiedy mama dowiedziała się o tym, ciągle kładzie mi kłody pod nogi.
Na początku była bardzo obrażona, bo jej plan nie był zgodny z tym, który ja sobie wymyśliłam - czyli ślub już niebawem. Nie odzywała się do mnie, udawała że mnie nie widzi, ciągle jakieś głupie teksty pod moim adresem rzucała przy mojej rodzinie, ale na tyle głośno, bym to słyszała.
Jednak ostatnio przerosła samą siebie. Nie chciałam iść do mojego brata na sylwestra. Była tam zaproszona moja cała rodzina. Ale że 1.01 br. była pierwsza rocznica śmierci ojca mojego narzeczonego, to mój facet stwierdził że woli zostać w domu i na spokojnie tv pooglądać, jednocześnie z mamą trochę posiedzieć. Ja się zgodziłam ze względu na to że i tak nie piję, poza tym dla mnie ten dzień nie jest czymś specjalnym, niesamowitym, więc w sumie bardzo miło i romantycznie spędziliśmy wieczór.
Moja mama natomiast, bo to o niej mowa w tym poście, bardzo była z tego powodu niezadowolona i tylko czekała w zasadzie na pretekst by się ze mną pokłócić.
Otóż rozmawiałam 30.12 z bratem na temat tego że jednak do niego nie przyjdziemy, że zostajemy w domu. Dodałam do tego że nie jest dla mnie czymś wspaniałym patrzenie i słuchanie osób które piją, jak ja się napić nie mogę bo po pierwsze - jakiejś frajdy mi to nie zrobi, a po drugie - jestem kierowcą. Brat stwierdził że zachowuję się jak stara baba ale jest to moja sprawa. Natomiast mama zrobiła mi totalną awanturę. Powiedziała że stracę kiedyś rodzinę, że jeśli tak dalej pójdzie to zostanę sama, że widocznie mój facet mnie całkowicie omotał, że powinnam w końcu obejrzeć na oczy itd..
Po tej całej awanturze w sumie mama ze mną potem poszła na zakupy, wybierała sukienkę na sylwestra (bo też szła do brata). Naprawdę normalnie gadała, jeszcze pomagała mi szukać ozdób do kwiatów. A na drugi dzień, czyli w sylwestra, jakby ją opętało! Wstałam rano, przywitałam się a mama krótkie "cześć". To już wiedziałam że coś jest nie tak. Potem próbowałam ją jakoś zagadywać, że niby tydzień temu wigilia była itd, a ta "aha". Cóż, trudno.. kilka godzin później, tuż przed wyjściem, przyszła do mnie JAK GDYBY NIGDY NIC, i powiedziała żebym ją pomalowała i uczesała. Potem nawet z uśmiechem na twarzy życzyła mi miłej zabawy sylwestrowej. O północy zadzwoniłam do niej z życzeniami i miło je przyjęła. Jednak jak wczoraj wróciłam to udawała że mnie nie ma. Usiadłam w pokoju i 2h siedziałam sama z siostrą bo ona MUSIAŁA robić obiad, potem spytała siostry czy zrobić jej coś do picia a mnie w ogóle. Dobra ok, to moje mieszkanie i nie jestem księżniczką co sobie nie potrafi kawy zrobić, ale zawsze pytała.
I teraz bardzo was proszę o opinię..
czy ja coś złego robię? czy ja bardzo jej ukrzywdziłam że ona jest aż tak obrażona na mnie?
W ogóle czy z jej psychiką coś się dzieje? Bo w dzień kłótni, nawet tuż po niej, normalnie ze mną rozmawia, a dzień później jest obrażona. Potem znów rozmawia ze mną, a kolejnego dnia traktuje mnie jak powietrze.
Jestem bardzo słaba psychicznie i wczoraj pojechałam do mojego faceta się wypłakać. Trochę mi potem ulżyło ale jednak nie daje mi to spokoju, bo ja jej nic takiego nie zrobiłam a ona traktuje mnie jak wroga..

2

Odp: Problem z matką

Cóż,wydaje mi się,że twoja mama nie może pogodzić się z tym,że jej ''mała''córeczka wyfruwa spod skrzydeł...Piszesz,że nie jest szczęśliwa z powodu twojego zamążpójścia,zaczyna ci robić na złość i do tego teraz chciała wymusić,gdzie spędisz sylwestra.
Powiem ci tak,jak dla mnie nie robisz nic złego,próbujesz iść własną drogą i tak ma być.Oczywiście mama zawsze pozostanie tą kochaną,która o nas dbała,niemniej jednak spróbuj do niej dotrzeć.Porozmawiaj z nią,ciepło,spokojnie,spróbuj wytłumaczyć,że już dorosłaś,że nie jesteś małą dziewczynką i chcesz żyć po swojemu.Nie chcesz nikogo ranić,złościć,po prostu tak jak ona kiedyś wyszła za mąż to teraz zrobisz ty.Normalna kolej rzeczy smile
Porozmawiaj z mamą,o tym co ważne dla ciebie a co jej nie pasuje,powinnyście sobie to wyjaśnić,relacje w rodzinie są bardzo ważne,wszak to całe życie,stosunki twoje i mamy,twojego przyszłego męża z twoja rodziną i jego rodziny z tobą.trzeba to ułożyć,wyjaśnić sobie.Wiem,nie są to łatwe sprawy,ale takie niedomówienia narastają z czasem i tworzą niepotrzebne ''zgrzyty''
Komunikacja,zdrowa,spokojna,bez złośliwości,konstruktywna-to podstawa udanych relacji w rodzinie.

3

Odp: Problem z matką

Boję się bardzo, że nasze relacje są na coraz gorszej drodze. Z moją mamą tak naprawdę nie można szczerze porozmawiać.
Pochodzę z Górnego Śląska. Jest tutaj taki zwyczaj, że przed weselem rozdaje się tzw. kołacz weselny. Moja mama ciągle powtarza że nie wie jak finansowo sobie z tym poradzi, a ja jej ciągle mówię że jak kasy nie starczy to mam w nosie całe ciasto weselne, bo wolę za to mieć super jedzenie w restauracji aniżeli mają mi za takie ciasto ludzie dać po 3 ręczniki albo widelczyki do ciasta, a ja się zapożyczę "bo co ludzie powiedzą?!"
I taka jest właśnie moja mama.. podałam najzwyklejszy przykład który pokazuje że ona co innego myśli a co innego robi.
Ja z nią tak naprawdę w ogóle nie potrafię rozmawiać. Staram się mówić jej o moich problemach żeby nie wyszło że jestem "wyrodna" córa, ale każde moje narzekanie że na uczelni jest ciężko ona komentuje "gdybyś się więcej uczyła...". Więc po co jej mówić?
Zauważyłam że mój facet ostatnimi czasy też dla niej się wielkim wrogiem stał. Nie pasuje jej jego tusza, nie odpowiada jej sposób jego zachowania w stosunku do mnie - mamy dość specyficzny, ironiczny ton rozmowy, dogadujemy sobie ale potrafimy znaleźć moment w którym trzeba z ironii przejść do rzeczywistości.
Dodam może jeszcze, bo wydaje mi się to być istotne, że mama idzie w sierpniu na emeryturę. Zostanie od września praktycznie sama w domu z tatą. A mój tata nie jest osobą do towarzystwa. Dla niego najważniejszy jest telewizor, papierosek, kawka, nic w domu nie zrobi a jednocześnie wszystkiego się czepia (jest po wylewach).
Tylko że taka wizja nudnego przyszłego życia nie jest chyba powodem do tego by się na mnie psychicznie wyżywać.
Ja naprawdę to bardzo przeżywam. Bo jak się z moim facetem pokłócę to też się nie odzywamy ale po krótkim czasie zmuszamy się do rozmowy o tym co się stało i jest po godzinie ok. A tutaj nie mam o czym z nią rozmawiać bo ona i tak mi nic nie powie...

4

Odp: Problem z matką

Odważ się na poważną rozmowę z nią o tym co się dzieje, bądź stanowcza smile Jak dla mnie, w grę wchodzi menopauza, dlatego raz jest lepiej, raz gorzej. Tak troszeczkę jakby miała 13 lat i huśtawki nastrojów smile Poukłada się wszystko, powodzenia!

5

Odp: Problem z matką

jesteś już dorosła i sama decydujesz o sobie a ona musi to zrozumieć

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Problem z matką

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026