Obawiam się że matka namiesza przy weselu. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Obawiam się że matka namiesza przy weselu.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Obawiam się że matka namiesza przy weselu.

W sierpniu tego roku narzeczony się oświadczył. Niestety nie było to tak jak mamusia by sobie życzyła. Nie było tak jak mąż mojej siostry oświadczył się jej. Nie było obiadu zaręczynowego z teściami bo narzeczony zrobił to na wakacjach. Chcąc to zrekompensować pognaliśmy po wakacjach do rodziców by przekazać im radosna nowinę. Kupiliśmy tacie drogą wódeczkę, mamusi ogromny bukiet kwiatów zarezerwowaliśmy stolik w najlepszej restauracji i zawieźliśmy na obiad. Okazało się ze ani kwestia ślubu ich nie poruszyła ani to co zrobiliśmy po prostu normalka. Odwieźliśmy ich i nagle na chwile przed końcem mamusia poruszyła temat kiedy jak i co. Nie mamy funduszy więc powiedzieliśmy, że fajnie by było za rok, ale że chcemy się dołożyć to możne za dwa lata to zorganizujemy. No i się zaczęło, że po co, że na co, że ona zapłaci, bo przecież jedna córka miała wesele to i druga mieć będzie. W między czasie usłyszałam, że te zaręczyny były do Du**szy. Że rodzice nie przyjechali, że ona chce z nimi to poustalać. Powiedzieliśmy ze pewnie na święta jakoś sie umówimy że duzo czasu, że teraz to musimy pozałatwiać sale, wodzireja, fotografa itp. Rodzice narzeczonego się ucieszyli powiedzieli że obiad był niepotrzebny że mamy inne wydatki teraz i że mamy sobie tam działać a z rodzicami się spotkają jak będzie więcej czasu wolnego(obydwie rodziny maja swoje firmy). Poprosiłam mamusię o poszukanie i zarezerwowanie sali. Bez szczegółów żeby po prostu był termin. Padło oczywiście na salę jej "cudownej" znajomej. I zaczął się cyrk. Mamusia zadzwoniła pewnego dnia i obwieściła "zarezerwowałam wam cały motel" pytam się z kim to ustalała czy ma liczbę gości czy rozmawiała z rodzicami stwierdziła ze jej to nie obchodzi ze bedzie zarezerwowane i tyle. Potem sala zaczęła ustalać niewiadomo jakie menu nie powiedzieli ani nam ani rodzicom narzeczonego o cenach. Jak już się dowiedzieliśmy mniejwiecej jakie to ceny i ze to niby specjalnie dla niej obniżone to coś nam zaczęło podpadać zwłaszcza ze na umowie miała być inna cena bo "tak wygodniej" doszło do spotkania rodziców. Mamusia pochowałą zdjecia i filmy ze ślubu siostry żeby nie pokazać tej kaszany a cały wieczór chwaliła się jakie to cudowne wesele zorganizowała. Nie dawała nam dojsc do słowa pomimo że przyszła teściowa nie jednokrotnie nas o nie pytała. Na sali kiedy ja oglądaliśmy zanegowali nasze menu ze jest niedorzeczne i zbyt mało wykwintne.(fuck kto serwuje krewetki!) Zanegowała wodzireja którego musieliśmy sami przedpłacić bo nie chcielismy poprawin(upierała sie na nie).chciała wymienić organiste w kościele bo jest za stary na jakiś kwartet(tłumaczyliśmy, że my chcemy ślub a nie niewiadomo co ze to przerost formy nad treścią) Po przyjęciu zapoznawczym poprosiliśmy przyjaciela narzeczonego by zadzwonił na ta sale i chciał zorganizowac sobie wesele. Okazało się ze wszystko co chcieliśmy jest możliwe a cena jest niższa o 15 zł na ososbę ( chciała nas oszwabic na głupie 15 zł....) matka zarzekała się że nie brałą w tym udziału a widzieliśmy jak dogadywała się z właścicielką za naszymi plecami.
Postanowiliśmy odwołać w moim mieście ta impreze. Mamusia jest obrazona bo ja i właścicielkę oczerniliśmy i śmiemy robić to wesele dalej. Ostatnio zadzwoniła i zarzucała mi skąpstwo narzeczonego i jego rodziców (kiedy oni zobowiazali się sami zapłacić za nasze wesele po tym numerze żebyśmy mieli święty spokój.) teraz mamy niby wszystko ustalone ale sa święta ani ona ani siostra sie do mnie nie odzywają. Święta spędzam u rodziców narzeczonego i jest mi głupio i wstyd i smutno że zostałam z tym sama...
Boje się że jak zwykle nagada czegoś rodzinie i ta się nie pojawi na ślubie że fotograf, który jest bratem szwagra odwoła nam usługi że w tym dniu jedyną rodziną jaka będzie mnie wspierać to będzie rodzina narzeczonego.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Obawiam się że matka namiesza przy weselu.

Niekiedy tak w życiu bywa jak rodzice mają bóg wie jakie wymagania.
Nie wiem tylko jaki sens ma zachowanie Twojej matki.
Ja ze swoim chłopakiem nawet zaręczeni nie jesteśmy a wszystko na wesele w 2015 roku jest załatwione.rodzice płacą za salę,a my we dwoje wszystko organizujemy jak nam się podoba.
Słyszeliśmy również słowa niezadowolenia z obu stron co do zaręczyn(myślimy o Tunezji,Egipcie,w każdym bądź razie coś egzotycznego tongue ),bo rodzicom marzą się zaręczyny przy kolacji.Takie rozwiązanie nam nie pasuje,to nasz dzień i przeżyjemy go jak sobie to wymarzyliśmy(bardziej ja,wizja już zobrazowana facetowi smile ).
Twoja mama zachowała się nie fair wobec rodziny narzeczonego.Nie pozwólcie żeby zniszczyła wam swoimi wymogami tak piękny dzień.
Nie myślałaś nad ograniczeniem kontaktów z rodziną?Może się otrząsną?

3 Ostatnio edytowany przez Yaszka (2013-12-27 00:32:37)

Odp: Obawiam się że matka namiesza przy weselu.
gattina1989 napisał/a:

(...)Nie mamy funduszy więc powiedzieliśmy, że fajnie by było za rok, ale że chcemy się dołożyć to możne za dwa lata to zorganizujemy. (...)

To rozwiązanie było najlepsze. Samemu uciułać pieniądze na ślub i wesele, i choćby trochę dłużej to trwało, to wyprawić wszystko tak, jak się wam podoba.

4

Odp: Obawiam się że matka namiesza przy weselu.

Fashionittta --> Kontakt 4 lata temu był ograniczony bo wywalili mnie z domu jak związałam się z kimś innym i im się to nie podobało. Potem niby wszystko się poukładało ale dopiero po prawie 2 latach. Ciągle usiłowała mi układać życie. Jak nie liceum i znajomi to studia praca , faceci.
Yaszka---> to wszystko było by super gdyby nie to,  że wszystko już mamy załatwione. Dla rodziców narzeczonego, to nie jest problem zorganizować wesele, tylko mi jest po prostu przykro że po raz kolejny dałam się wyrolować. Ślub to taki dzień gdzie fajnie było by mieć rodziców i rodzinę obok siebie.

5

Odp: Obawiam się że matka namiesza przy weselu.

No cóż, skoro chcesz o wszystkim decydować musisz sama zapłacic, twoja mama uznała, że skoro ona płaci to ona decyduje. Moim zdaniem lepiej poczekać i odłożyć pieniądze albo zrobić skromniejszą imprezę ale po swojemu. Jeśli się liczy na sponsoring od rodziców trzeba też liczyć się z ich zdaniem

6

Odp: Obawiam się że matka namiesza przy weselu.
PodPseudonimem napisał/a:

No cóż, skoro chcesz o wszystkim decydować musisz sama zapłacic, twoja mama uznała, że skoro ona płaci to ona decyduje. Moim zdaniem lepiej poczekać i odłożyć pieniądze albo zrobić skromniejszą imprezę ale po swojemu. Jeśli się liczy na sponsoring od rodziców trzeba też liczyć się z ich zdaniem

Podpisuję się pod tymi czterema kończynami:)

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Obawiam się że matka namiesza przy weselu.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2023