dręczące wyrzuty sumienia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dręczące wyrzuty sumienia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: dręczące wyrzuty sumienia

parę miesięcy temu odeszła ode Mnie dziewczyna po 6 letnim związku. Był bardzo burzliwy, i toksyczny. Była uzależniona od mojej osoby, przez pierwsze pół roku wyżywała się na Mnie krzykiem, wystawianiem na próby, miała dużo kompleksów z powodu przeszłości. Pomogłem jej z tego wyjść. Ale zacząłem Ją okłamywać ponieważ nie tolerowała niektórych moich znajomych, a Ja też chciałem mieć swoje prywatne życie. Przez cały okres bycia razem szantażowała Mnie emocjonalnie (albo Ja albo Twój brat, jeśli teraz wyjdziesz z mieszkania to możesz nie wracać, chciałam się zabić bo nie było Ciebie wtedy przy Mnie). Rozpadliśmy się bo znalazłem się na zakręcie życiowym z którym nie potrafiłem sobie poradzić. Zacząłem pić, okłamywać Ją, mniej angażować się w nasz związek, ogólnie miałem depresję. Coraz częściej się kłóciliśmy i coraz rzadziej dochodziło do bardzo mocnych słów głównie z mojej strony. Ona użyła przeciwko Mnie siły fizycznej. Chciała Mi pomóc ale dostawanie kolejnych szans nic nie dawało bo Mi potrzebna była terapia. Przez ponad rok Mi towarzyszyła znieczulica i nerwica a jej rozpacz i ogromna huśtawka emocjonalna. Mówiła że chciała przez Mnie odebrać sobie życie. Odeszła w momencie kiedy sam bez niczyjej pomocy podniosłem się z tego wszystkiego. Chciałem Ją przed wszystkim tym uchronić chcąc się rzadziej spotykać lub wyprowadzić się do siebie żeby ochłonąć i ogarnąć się ale Ona albo chciała Mnie mieć przy Sobie albo w ogóle. Odeszła w końcu. Mam z nią sporadyczny kontakt sms. Chciałem dla niej rzucić drugi kierunek, zerwać kontakt ze wszystkimi znajomymi. Nie dało rady. Już nie kocha i nigdy nie pokocha. Zbyt wiele złego zrobiłem. Odkąd odeszła śpię po 3-4 godziny na dobę już od 4 miesięcy, mam bardzo silne nerwo-bóle. Nie zabiegam już o nią ponieważ jeśli jest szczęśliwa sama, nie mogę nic wymagać na siłę. Nie mogę sobie poradzić z wyrzutami sumienia.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: dręczące wyrzuty sumienia

Z jakimi wyrzutami sumienia nie możesz sobie poradzić? Z tym, że za mało się starałeś i nie walczyłeś tak jak ona by tego chciała? Jesteś w niej zakochany, dobra spoko, ale weź dopuść też do głosu rozum! Z tego co napisałeś, to byłeś dla niej popychadłem!
W jaki sposób używała przeciwko Tobie siły fizycznej? Przepraszam, ale nie wyobrażam sobie, jak kobieta może znęcać się fizycznie nad mężczyzną.
Znam z autopsji groźby mojej ex, która również groziła, że coś sobie zrobi, oczywiście z początku wierzyłem jej, więc od razu robiłem wszystko aby temu "zapobiec". Po czasie zrozumiałem, że to był najzwyczajniejszy szantaż i że "krowa, która dużo muczy mało mleka daje", oczywiście nie chciałem przekonać się czy nie jest w stanie niczego sobie zrobić ale powiedziałem jej co myślę o takim straszeniu i pomogło. Miałem 4 znajomych, którzy skutecznie popełnili samobójstwo i wiem, że oni nigdy nawet o tym nie wspominali.
Zrozumiał bym, jeżeli ona kazała by Ci wybierać między nią, a dziewczyną z którą ją zdradzasz, ale żeby wybierać ją albo własnego brata?! Uwierz mi, że to nie jest normalne i moim zdaniem powinieneś się cieszyć, że już nie jesteś w tym związku.
Ona tak bardzo twierdziła, że jest od Ciebie uzależniona ale teraz widzisz, że ona mówi, jak jej jest samej dobrze. Zastanów się nad tym. Jeżeli uważasz, że potrzebujesz jakiejś fachowej pomocy, to idź do specjalisty, ale wcześniej spróbuj sam. Idź do znajomych, rób to czego nie mogłeś z nią robić (oczywiście w granicach rozsądku), zajmij się sobą, poczuj życie.
Rozumiem, że byłeś z nią 6 lat, to dużo i na pewno łączy was wiele mimo wszystko pięknych wspomnień, ale sam wiesz jak bardzo to był toksyczny związek i jak bardzo Cię wyniszczył. Dbaj o siebie.

3 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2013-12-25 23:14:07)

Odp: dręczące wyrzuty sumienia

No tak sie konczy pakowanie w zwiazek z osoba kora ma problemy .
Chciałes byc lekarzem a sam wyladowales na kozetce .
Life experience , chiałbym powiedziec ze kiedys bedziesz sie z tego smial ale to nie jest takie proste .

Masz poczucie winy , no tak nie sprostałes ani jej ani swoim oczekiwania .
Ale jakbys sprostał to czy byłbys szczesliwy ?
Szczesliwy ze sprostałes i byles taki jak chiala czy naprawde szczesliwy ?
Jezeli satyfakcjonuje cie to ze spełniasz czyjes oczekiwania to moze byłbyś szczesliwy .

Teraz zostałes z poczuciem winy .  Z poczuciem winy wynikającym z tego ze okazałes sie tym "złym" i nie byłes taki jakby chciała .
Ale tez podkreslasz ze sam sie podniosłes bez jej pomocy smile O co w tym chodzi ? smile
Chyba przydała by ci sie jakas zdrowa relacja jak juz uporasz sie z przeszłoscia.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

4

Odp: dręczące wyrzuty sumienia

Powiem Ci że nigdy nie będę się z tego śmiał, bo straciłem z nią dotychczas najlepszy okres mojego życia. Ciężko jest się przestawić bo mieszkałem z nią, mieliśmy wspólnych znajomych, znała doskonale moją rodzinę. Przez cztery lata spełniałem jej oczekiwania i byłem szczęśliwy z nią, no i ona podobno ze Mną(tak bynajmniej mówiła). Sęk w tym że później pochłonęły Mnie problemy i nie potrafiłem już sprostać własnym oczekiwaniom a co dopiero czyimś. Stałem się cieniem samego Siebie. Zamiast się spotkać z nią szedłem się urżnąć do baru. Ja na razie muszę się uporać ze swoją nie zdrową przeszłością zanim zacznę budować zdrową przyszłość. Mam wyrzuty sumienia ponieważ rozbiłem coś co budowałem 6 lat, dziewczyna płakała przez to nie raz, chciała Sobie krzywdę zrobić-gdyby dopięła swego to do końca życia jadłbym kisiel w psychiatryku. Mam wyrzuty sumienia bo pod wpływem kłopotów które Mnie przerosły z czułego dla niej chłopaka zamieniłem się w jakiegoś menela swego czasu. Mam taki wstrzyk na psychice że każde miejsce gdzie kłóciliśmy się, każdy znajomy którego nie lubiła i z którym spędzałem czas, każda forma spędzania czasu(muzyka, tematy)których nie trawiła, teraz Mnie od nich odrzuca. Co bym nie robił z tych rzeczy mam wrażenie że jest złe bo ona tego nie lubiła. Wiem że ludzie mają większe problemy bo na co dzień jestem wolontariuszem w hospicjum, ale Ja ze swoim Sobie nie mogę poradzić jakoś.

5

Odp: dręczące wyrzuty sumienia

Ano zycie czasem jest cholernie skomplikowane .
Raczej nic ci nie doradze w tym przypadku bo ja jak cos konczyłem to nastepnego dnia miałem ochote otworzyc szampna .

Te poczucie winy nie jest takie złe , dzieki niemu mozesz przemyslec ta cała przeszłosc .
Zastanowic sie nad błedami . Ale najlepiej nie tak bardzo zeby sie wykonczyc .

Powiem ci co mysle . Mysle ze miała mocny charakter i ci sie to podobało .
Przetrwałes tez dzieki niej moze lepiej zle momenty w swoim zyciu .
Ale nie udało sie ani jej ani tobie spowodowac zeby te problemy nie odbily ise na tobie bo piszesz ze sie lekko stoczyłes .
Sa dwie sprawy nie wiadomo co spowodowało te problemy i dlaczego razem nie udało wam sie powstrzymac przenikania tych problemow do waszego zwiazku .
Dlaczego ?
Przeciez to zwiazek chyba ich nie powodowal ..

Ale ogolnie mysle ze cos było w całosci dziwne bo nie rozumiem dlaczego czujesz wstret do rzeczy ktore lubiłes a ona ich nie aprobowała .
Moze to jakies wspomnienie i nie uwolniłes sie jeszcze od jej wplywu .
Z drugiej strony takie zmienianie na siłe to nic dobrego .

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

6

Odp: dręczące wyrzuty sumienia

Bardziej uparty charakter, ona jest bardzo nie stabilna emocjonalnie. Były to sprawy z zewnątrz nie związane z naszym związkiem. Nie udało się ich powstrzymać ponieważ Ja jak mam problem muszę posiedzieć sam na spokojnie pomyśleć i przetrawić. A ona wymagała ciągłej uwagi, poza Mną w życiu prywatnym miała bardzo mało zajęć. Nie wyszło bo Ja też musiałem od niej trochę odpocząć, nie zerwać ale trochę dać sobie oddechu w dobie tych problemów. Nigdy tego nie rozumiała-albo siedzimy razem jakbyśmy się nie zabijali nawzajem, albo koniec z nami. Dlatego uważam że była uzależniona od mojej osoby. To samo co do związków, jeśli coś się kończy to bezpowrotnie-nie ma szans żeby to naprawić. Wiesz przy zerwaniu podała wiele czynników które według niej nas rozbiły (zbyt bolesne słowa przy kłótniach, uczelnia, nie radzenie sobie z kłopotami, moje głupkowate poczucie humoru itd itd)-dlatego źle Mi się kojarzą. Tak jak Ja bym ponosił winę tylko za to wszystko. Czasami jak staram się wrócić do starego życia to mam wrażenie że przez to się między innymi rozbiliśmy i to jest złe. Od innych rzeczy Mnie odrzuca bo są złym wspomnieniem. Dziewczyna bardzo mocno wryła się w moją psychikę i pamięć...

7

Odp: dręczące wyrzuty sumienia

Kiedys czytałem o depresji tez miałem taki epizod po wypaleniu zawodowym .
Taka postawa ze albo wszystko albo nic jest depresyjna .
Albo ty albo ona tez mogla byc dosyc depresyjna .

Ale mysle ze to głebokie poczucie winy nie wiem jak to okreslic .
Czasami jest tak ze jak ludzie nie potrafia sobie za dobrze okazywac emocji ..z roznych powodów .
To robia dziwne rzeczy albo wywoluja zupelnie inne emocje zeby dostac te ktore pierwotnie chcieli otrzymac.
Ale to wynika z czegos co siedzi w srodku .
Moze  w tobie albo niej cos takiego było .
Trzeba by poszperac ,wyciagnac i pozbyc sie tego .

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dręczące wyrzuty sumienia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018