Witam jestem w związku od 2 lat. Z poprzedniego związku mam 9 letniego syna. Obecny partner wiedział od początku że mam syna. Nie przeszkadzało mu to. Wyremontował mu pokój, bawił się z nim traktował jak swoje no tak mi się wydawało. Nawet kiedy mnie nie było zajmował się nim. Ale nagle wczoraj troszkę wypił i powiedział że nie chce dziewczyny z dzieckiem. To był szok! Bo sprawiał wrażenie ułożonego dojrzałego faceta. Teraz czuje że to była tylko gra i że on mnie wykorzystał. Syn się do niego bardzo przywyczajił i pokochał nawet wolał nieraz jego niż mnie. Jak mam mu teraz wytłumaczyć tą sytuację. Pomóżcie proszę
Podobne tematy
Natalio, może twój facet faktycznie "udawał", ale może być i tak, że palnął głupotę, bo najzwyczajniej w świecie boi się tej odpowiedzialności wziąć na siebie tak do końca. Wiesz, gdyby chciał z Tobą mieć dziecko, to będzie już dwójka. To trochę może go przerażać. No ale dobrze wiedział od początku jak jest. Teraz nie ma co gdybać. Najlepiej zrobisz, jak porozmawiasz na spokojnie z partnerem. Powiedz mu to co tutaj napisałaś, że wiedział dobrze co bierze na siebie wiążąc się z Tobą(albo Ty i dziecko, albo nic, bo innej opcji nie ma), że pozwolił przywiązać się do siebie Twojemu synkowi, że musi podjąć dojrzałą i odpowiedzialną decyzję, bo nie dotyczy ona tylko jego i Ciebie ale i małego dziecka(które nie jest niczemu winne).
No i wyjaśniło się była rozmowa szczera. I nasz związek "chory" tak teraz mogę go nazwać zakończył się. Powiedział to samo tylko teraz jak mam to powiedzieć synowi on tak bardzo go kocha to takie ciężkie
przykre, tak ocknął się po 2 latach. Wcześniej mu to nie przeszkadzało czy ktoś mu pomógł podjąć decyzję i takie sobie znalazł wytłumaczenie
Z pewnością to będzie trudne dla was obojga, jednak żadna sytuacja nie jest sytuacją bez wyjścia. Synek jest już dużym chłopcem. Oczywiście nie powinnaś mu mówić, że "pan X" nie chce już dłużej być z Tobą "bo masz dziecko". Tego 7 letni chłopiec raczej nie zrozumie jeszcze. Wytłumacz mu, że dorośli rozstają się z różnych powodów, po prostu czasami nie zgadzają się ze sobą, nie potrafią się dogadać, a wtedy niestety nie mogą być razem.
przykre ale prawdziwe. nie miał konkretnego wytłumaczenia. ale myślę że ktoś mu pomógł w tej decyzji tylko powiedział że chce wyjechać za granicę i potrzebuje 2 osoby bez zobowiązań żeby też mogła z nim jechać na dłużej
Bardzo przykre, bo zdecydował się na związek, nie przyjmując za bardzo do siebie tego, z czym to się wiąże. Nie pomyślał też o konsekwencjach. Aż dziw bierze, że przez dwa lata nie przyjął do wiadomości, że "dziecko ma w bonusie" do Ciebie i to już się nie zmieni, ot tak, gdy się raptem rozmyśli, albo gdy pokrzyżuje mu to plany.
Wiesz co? Może lepiej, że stało się to po dwóch latach, a nie zmarnował Ci więcej czasu. Dziecku jakoś wytłumaczysz, bo szkoda marnować życie, na niedojrzałego bubka.
dobrą porę sobie wybrał i ja go muszę pakować a syn na to patrzy fajny prezent pod choinkę mu zrobił. aż łza się w oku kręci ;( jak widzę jak mały cierpi
czasami się zastanawiam co tacy ludzie mają w głowach...
ja jestem dziwny, ale od razu wiedziałem ze wiązanie się z kobieta z dzieckiem będzie dla mnie problemem i zrezygnowałem z tej znajomości zanim cokolwiek się zaczęło.
dziwni to mało powiedziane. ale facet ma zawsze łatwiej. zrobi a potem zostawi a dziewczyna zostaje sama z dzieckiem. a przecież każdy chce być kochany tylko że jej już trudniej kogoś sobie znaleść bo właśnie nie każdy chce się wiązać z kimś kto ma dziecko. a facet się bawi w najlepsze
dziwni to mało powiedziane. ale facet ma zawsze łatwiej. zrobi a potem zostawi a dziewczyna zostaje sama z dzieckiem. a przecież każdy chce być kochany tylko że jej już trudniej kogoś sobie znaleść bo właśnie nie każdy chce się wiązać z kimś kto ma dziecko. a facet się bawi w najlepsze
To nie tak, że sobie zrobi. Wkońcu to ty też to robisz i jesteś świadoma swojego czynu, a że z tego są dzieci to normalne.
To że on idzie, i zostawia kobietę z tym problemem to znaczy albo jest nieodpowiedzialny, albo doszedł do wniosku, że i tak z tobą życia nie spędzi, a może twoje zachowanie doprwadziło, że odszedł.
Jak by nie nazwać, kobieta z dzieckiem ma problem poznania stałego partnera, ale przyszły partner, też może mieć obawy. Zresztą to obowiązek wychowywania czyjegoś dziecka, wzięcia odpowiedzialności a czy to dziecko będzie szanować takiego człowieka.
Ja uważam że dziecko nie jest problemem, tylko partner. Jest dużo też ojców, którzy wychowują sami dzieci i też szukają partnerki i nie mogą znaleźć.
dobrą porę sobie wybrał i ja go muszę pakować a syn na to patrzy fajny prezent pod choinkę mu zrobił. aż łza się w oku kręci ;( jak widzę jak mały cierpi
Ale po jaka cholere go pakujesz? To on raczek nie ma czy co? Nie masz lepszych zajec?
Paulo71 dobrze napisał, oboje uprawiając seks macie świadomość jak się to może skończyć...
podobno kobietę z dzieckiem łatwiej poderwać bo ona nie szuka faceta dla siebie tylko kogoś kto zadba o jej dziecko... wiec może on po prostu Cie wykorzystał? poużywał i zostawił bo znalazł kogoś?
No tak każdy wie co robi. Ale czasem drogi się rozchodzą a to dziewczyna zostaje z dzieckiem a facet ma gdzieś. On szybko sobie kogoś znajdzie. A jeśli chodzi o to to takie dziewczyny nie szukają kogoś dla dziecka tylko dla siebie bo też chcą być kochane. A to nie ich wina że facet się okazał nieodpowiedzialnym dupkiem
Rozumiem Cię bardzo, że każda kobieta chce mieć partnera nawet mając dziecko. Tylko właśnie facet dochodzi do wniosku, że to nie to. Raczej to nie dziecko mu przeszkadzało tylko coś innego, tylko wszystko zgonił na dziecko. NIe koniecznie sobie szybko taki facet kogoś znajdzie, no chyba, że ukrywa fakt dziecka swojego. Ale jak się wyda, to automatycznie facet może stracić to co znalazł. Większość kobiet nie chce faceta z dzieckiem, nawet które znim nie mieszka.
Akurat w moim przypadku to on nic nie ukrywał nawet. Jeszcze jak był ze mną to sobie znalazł to drugą. Zaczęły się imprezy nie wracamnie na noce i wtedy nie masz wyjścia bo przecież nikt nie chce być oszukiwany. A teraz nawet wypioł dupe i nawet złamanego grosza nie da a ty musisz się martwić
Akurat w moim przypadku to on nic nie ukrywał nawet. Jeszcze jak był ze mną to sobie znalazł to drugą. Zaczęły się imprezy nie wracamnie na noce i wtedy nie masz wyjścia bo przecież nikt nie chce być oszukiwany. A teraz nawet wypioł dupe i nawet złamanego grosza nie da a ty musisz się martwić
Jak mam to zrozumieć "nawet złamanego grosza nie da".
Przecież jak już nie wracał do domu na noce, zabawy itd, to trzeba było go wyrąbać odręki z chaty.
Co to za dupek.
Wiesz napisałam moja historię z ojcem mojego dziecka dlatego się rozstalismy i co on się wyprowadził i ma w dupie. Na dziecko nie płaci a na sprawę też się nie stawia i tak to trwa 3 latam a takich dziewczyn jest tysiące. Same zostają i już
przykre to jest ze takie rzeczy się dzieją tak często(chodzi o ilość samotnych matek), związek z samotną matka jest trudniejszy i mniej pewny niż związek z kobieta bez dziecka i być może dlatego faceci nie chcą się w to "pakować"
Jak rozejrzę się po znajomych to widzę, że jedno dziecko nie jest żadnym problemem o ile dziewczyna jest wartościowa. Może dwudziestolatków, którzy nie dorośli odrzuci, ale komuś kto zbliża się do trzydziestki to już nie będzie przeszkadzać. To co może odstraszać to traktowanie każdego potencjalnego partnera jako ojca dla swojego dziecka tzn. pomijanie całkowicie relacji partnerskiej. Znam sytuację gdzie chłopak w wieku 22 lata przez pierwsze pół roku w ogóle nie wiedział o dziecku, a jak zaiskrzyło i się dowiedział to już było za późno na wycofanie
Na pewno to indywidualna kwestia.
wiek nie ma nic do tego... raczej podejście do pewnych spraw...
ja stary nie jestem(25l.), pochodzę z takiej rodziny gdzie ja i moja siostra mamy innych ojców ale sam bym nie poszedł na takie coś... Nie potrafiłbym np. być z kimś kto ma dziecko, przyzwyczaić dziecko do siebie i gdyby się wszystko popsuło odejść... sumienie by mi pewnie nie pozwoliło na to...
Dlatego ja uważam że szczerość to podstawa i akurat ja tego nie ukrywam. Ale znam dziewczyny które ukrywają to i źle się to kończy. Bo jak chłopak się zaangażuje i po roku dowiaduje się o dziecku to aż żal tego wszystkiego
Pod wpływem alkoholu rozne rzeczy się mowi nie brałabym tego na poważnei
Może i masz rację wszystko się okaże w praniu
Dlatego ja uważam że szczerość to podstawa i akurat ja tego nie ukrywam. Ale znam dziewczyny które ukrywają to i źle się to kończy. Bo jak chłopak się zaangażuje i po roku dowiaduje się o dziecku to aż żal tego wszystkiego
Czasem tak bywa, ale w takim razie one sobie robią źle.
Jeśli chcesz napisz do mnie na pocztę , to coś Ci opowiem, tutaj nie będę tego pisał.
Postaram Ci się doradzić,
Może i masz rację wszystko się okaże w praniu
wiek nie ma nic do tego... raczej podejście do pewnych spraw...
Masz rację, ale podejście ewoluuje z wiekiem.
Dlatego ja uważam że szczerość to podstawa i akurat ja tego nie ukrywam. Ale znam dziewczyny które ukrywają to i źle się to kończy.
Zależy jak do tego podchodzą. Jeżeli na zasadzie - dajmy sobie szansę, poznamy się, a później zobaczymy co z tego będzie to jest w porządku. Czasem po kilku spotkaniach może sama uznać, że ktoś się nie nadaje dla niej, a mówiąc od razu o dziecku może odstraszyć kogoś wartościowego dla kogo po prostu ta sytuacja jest nowa, a jeszcze nie wie, że warto.
Bo jak chłopak się zaangażuje i po roku dowiaduje się o dziecku to aż żal tego wszystkiego
Z dwojga złego lepiej, żeby to spotkało chłopaka niż dziecko...
Gdybym został tak potraktowany to pewnie w pierwszej chwili nie byłbym zadowolony, ale na pewno zrozumiałbym dziewczynę i zaakceptował to co zrobiła.
Pisząc ty z wami jest mi lepiej z tym się pogodzić bo przecież człowieka poznaje się powoli a każdy ma inny charakter
Pisząc ty z wami jest mi lepiej z tym się pogodzić bo przecież człowieka poznaje się powoli a każdy ma inny charakter
Zgadza się, każdy ma inny charakter, a najważniejsze to czuć się szczęśliwym nawet przy nieszczęścu.
Inaczej człowiek przeżywa rozstanie jak są poważne problemy, przemoc, a inaczej jak wszystko myślimy że ok. a tu jebudu, nie wiadomo skąd nam to przyszło.
Większości to przez nasze nieświadome myślenie, strach przed czymś, można było by wymieniać wiele przyczyn, ale zawsze trzeba te przyczyny poszukać w sobie, spewnością w 50% będzie nasza wina. Oczywiście nie trzeba się zbytnio obwiniać.
Po prostu trzeba się uśmiechnąć, powiedzieć sobie, spotkam tą osobę , która mnie pokocha na całe życie.
No głowa do góry i do przodu i miejmy nadzieję że jeszcze się ułoży