Witam serdecznie piszę ponieważ nie wiem co myśleć już o zachowaniu córki . Emilia ma 2 lata i 3 miesiące , urodziła się jako wcześniak w 26 tyg ciąży po porodzie miała wylew 3 stopnia , ze zdrowiem jest ok ale martwi mnie i nie podoba mi się jej zachowanie , podejrzewam że córka cierpi na ADHD albo na jakaś nadpobudliwość psychoruchową albo tak jak mówi nasz lekarz rodziny Pani sobie coś wkręca;/ .Przejdę od razu do rzeczy , wypiszę zachowanie córki w podpunktach , a Was proszę o ocenę tego zachowania czy to normalne czy też sobie wkręcam.
*wiecznie biega, nawet na chwilę nie potrafi usiąść
*trzaska czym popadnie , szafkami , kompletnie wszystkim tylko żeby był huk , mimo , że ją proszę żeby tak nie robiła ,to patrzy na mnie i jeszcze mocniej uderza
* gdy dorwie gazetę , chusteczkę, worek wszystko targa w strzępy
*gdy do niej mówię wywróci oczy do góry i dziwacznie kręci głową jakby była obłąkana , udaję że mnie nie słyszy
*nie potrafi bawić się zabawkami , wyrzuca je wszystkie i rozrzuca po całym pokoju zostawiając je tak , a gdy je posprzątam za 5 min jest tak samo
*słowa które wymawia: mama,tata, baba, ciocia, daj mi, oddaj , trzy, choć, bobo, ama (jeść) , tutu (pić), brum brum , dzidzi,
* chodzi często na palcach , lubi się kręcić w kółko , lubi jak przedmioty się kręcą ,
* bardzo szybko się denerwuje , zaraz zaczyna rzucać tym co ma pod ręką przy czym wybucha płaczem
*gdy jej na coś nie pozwolę zaczyna mnie bić
*wylewa picie i rozmazuje to , bądź też pluje
*wspina się gdzie popadnie , odkręca kurki z gazu , wyciąga palniki z kuchenki gazowej robi to tak szybko , że rąk mi brakuje
* wchodzi do WC tylko po to żeby spuścić wodę z spłuczki
*cały czas wyciąga buty z szafki, lub te które stoją od gości i przynosi je do pokoju , mówiąc 50 razy nie wolno i odnosząc je na miejsce Emilia i tak dalej robi to samo
*jedząc śniadanie, obiad ,wyrzuca jedzenie z talerza , bądź wywraca cały talerz
*czasem jest tak że gdy jej coś nie wychodzi zaczyna się bić
*owoce zamiast jeść, gniecie w ręce
*nie chce korzystać z nocnika
*wkłada niektóre rzeczy do ucha , palce wciska do oka
*na spacerze wyrywa się ucieka , bądź też wybiera swoje drogi nie obracając się wogóle za mną
To są sytuacje , które powtarzają się prawie codziennie , jestem wykończona nie wiem czy to nadpobudliwość czy taka kolej rzeczy dwulatka, sama już nie wiem co o tym myśleć
czasem mnie to przerasta .Kocham ją nad życie , przykro mi , że szukam czegoś nie tak w Niej ,ale to zachowanie nie podoba mi się , dlatego proszę o Wasze opinie co o tym sądzicie.