to znowu ja i meczacy mnie problem
ciagle ich przybywa, a moze wymyslam sobie je sama ?
o toz chodzi o to ze nie umiem opisac czlowieka jego charakteru ,okreslic go po dluzszym czasie rozmowy czy tez znajomosci ... nawet nie wiem jak mialabym opisac mojego dlugoletniego chloapka
nieraz probowalam rozpisac sobie kartke plusow i minusow ale nie szlo mi to
okreslam cechy jak przedszkolak
jak maluch uczy sie przymiotnikow typu : ladny, mily,dobry,uczynny itp to ja tyle moge powiedziec o danej osobie.
Np moj parter jak go poznalam mowil mi do czego sie nadaje a do czego nie ! w czym mnie widzi przy jakim zawodzie itp a ja jego okreslic po tylu latach nie umiem ![]()
nie umiem mu powiedziec do czego sie nadaje, jak ja widze to co mogl by robic w zyciu itp jaki on jest nie umiem go okreslic, co w nim lubie za co go cenie za co przy nim jestem, widze tylko np zle strony,zle cechy. ale robi duzo tez dobrego dla naszego zwiazku tylko ja tego np juz nie umiem opisac ,co to jest to cos dobrego ... widze tylko to czego nie robi a nie to co robi i chcialabym nim pokierowac a nie umiem go okreslic opisac co on by mogl robic w zyciu... on mi zawsze pomagal ,nakiwrowywal mnie zyciowo,chcial dobrze dla mnie a ja jego nie
bo nie umiem go posac mimo tylu lat ze soba, on zawsze chcial miec restauracje, ale boi sie otowrzyc, nieraz cos napomknie ale jak go utowerdzic w tym ze powinien do tego dązyć ze to dobry pomysł itp ... on widzi tylko minusy ze trzeba bylo by durzo wlozyc w to pracy i byc tam od switu do nocy ... najlepiej chcial by zrobic tak zeby byc bogatym ,no moze to zle okreslenie ,mial dosc pieniedzy na swoje potrzeby a przy tym malo pracowac
... tyle moge o nim powiedziec ...
czy jest jakis sposob by sie tego nauczyc ? analizowac glebiej ludzi ? czy to juz wrodzona cecha nieumiejtnosc okreslania ludzi ? chodzi mi tez o innych nie tylko o partnera, poprostu nacielam sie na wiel;e znajomosci i chcialabym wlasnie glebioej analizowac ludzi ... np mam tez przyjaciolke z liceum o ktrej tez za wiele nie moge powiedzieć
zawsze myslam ze jest osoba bujajaca w chmurach ,ze ktra jak cos mowi to blefuje, nie dazy do tego co mowi a mimo to ma dzisiaj jzu mgr ... naprawde zawsze myslam ze wymysla ale trzymlam to dla siebie oczywiscie... bo zawsze wydawala sie mi taka zwariowana... naprawde nie umiem jej opisac ... teraz jest silna osoba, wie czego chce, podejmuje decyzje zyciowe rozsadnie ... a ja zawsze myslam ze jest inna ... duzo mi pomaga, zawsze jest przy mnie jak jej potrzebuje a ja przy niej nie ... nieraz ja ja wystawilam , albo obrazajac sie na nia ,nagadalam do osoby 3 !! NIENAWIDZE SIEBIE ZA TO !!! ze jak jestem zła to bym utopila w lyzce wody
!!! takie mam nerwy... a pozniej żałuję swojego zachowania, bo ona jednak zawsze jest przy mnie mi tak nie robi
tak samo mam z chloapkiem ze jak jestem na niego zla to ide i sie wyzalam do osob 3 jaka ja to jestem nieszczesliwa ...
ok mialo byc nieco inaczej ale napisalam tez o sobie, bo chcialabym tez zmienic swoje nastawienie