netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Złośliwość czy zwyczajna głupota ?

14 odpowiedzi2 038 wyświetleńzałożony przez sarenka1990, 15.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Złośliwość czy zwyczajna głupota ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Złośliwość czy zwyczajna głupota ?

Witam Was Wszystkich,

od pewnego czasu zastanawiam się nad sytuacją w której teraz się znajduję , a mianowicie chodzi mi o relacje z koleżankami z którymi mieszkam w czasie studiów.
Na samym początku gdy się poznawałyśmy zrobiłyśmy sobie taki wieczorek przy piwie, ciasteczkach i gadałyśmy na różne tematy - w tym na tematy sytuacji życiowej, planach, marzeniach. Nawiązała się dyskusja o sytuacjach rodzinnych, koleżanki zobrazowały swoje -moim zdaniem sielankowe układy, na co ja powiedziałam,że moja sytuacja nie jest różowa (szykujący się rozwód, oddzielne mieszkanie rodziców, niedawna śmierć bliskiej osoby z rodziny), na co koleżanki zapytały się, jak się z tym czuję na co odpowiedziałam zgodnie z prawdą no że nie mogłam wpłynąc  ani na decyzje dorosłych osób ani  na to, w jakim domu dorastałam i wychowałam się. Potem już był inny temat podchwycony i jakoś ten wieczór się zakończył.

Po tym wieczorku  zauważyłam wręcz nagminne opowieści dziewczyn o tym, co rodzice im kupili, o ich wspólnych niedzielnych obiadkach, o wyjazdach, nawet o takich sprawach jak co jednej czy drugiej tato kupił mamie na urodziny...Ja zazwyczaj nic się nie odzywam  w takiej sytuacji, gdyż nie moge się niczym takim pochwalić ( z resztą ja nie jestem zwolenniczką opowiadania znajomym   np. o tym co moja babcia dostała od cioci na imieniny, czy jaką zupe miałam na obiad w domu).

Zauważyłam również to, że gdy zaczynają się właczać te "rodzinne opowieści" to jedna przez drugą zerkają na mnie , jakby czekały na moją reakcje czy na to co powiem, raz czy dwa powiedziałam coś w stylu że "no,fajnie macie, super",po czym wróciłam np do czytania książki.

Ni chce być odebrana jako przewrażliwiona osoba, jednak czasem mam wrażenie że to wszystko jest robione przez zwyczajną złośliwość, jakby pokazanie "Ty masz źle, a my mamy tak fajnie", ja np. nie opowiadam koleżance u której wiem że jest krucho z pieniędzmi jak to ja wspaniale sobie wakacje spędziłam jeżdząc tu i tam, czy przy osobie pulchniejszej nie mówie "jejjku,zima idzie musze sie odchudzać, bo teraz na czasie jest bycie fit". Zastanawia mnie równiez to, dlaczego dorosłe osoby (23 lata) opowiadają sobie (czasem to wygląda na prawdziwą licytację u nich, bo jak jedna  ledwo kończy zdanie o swoich rodzicach to już  druga zaczyna 'a u mnie to....') o swoich rodzinach a nie pogadają normalnie, o swoich poglądach, hobby, ksiązkach, filmach, kosmetykach etc.

co o tym myślicie?

2

Odp: Złośliwość czy zwyczajna głupota ?

sarenka1990 nic odkrywczego chyba nie powiem, ale albo trafiłaś na wyjątkowo podłe dziewuchy albo sama się nakręcasz i doszukujesz złośliwych podtekstów.

Jak blisko z nimi jesteś? Nie jest możliwe zakupienie piwka, ciasteczek i zorganizowanie wieczorku podczas którego wprost zapytasz koleżanki o ich intencje?

3

Odp: Złośliwość czy zwyczajna głupota ?

Myślę, że źle to odbierasz.
Koleżanki opowiadają Ci o swoich sprawach, często główne w nich role grają rodzice.
Wtedy pewnie przypomina im się, że Twoi rodzice się rozwodzą. Dlatego też reagują zmieszaniem.

Nie sądzę, by robiły to złośliwie.

4 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2013-12-15 17:37:32)

Odp: Złośliwość czy zwyczajna głupota ?

Cynicznahipo - wiesz, one właśnie nie wydają się być zmieszane, one praktycznie codziennie nawijają o takich moim zdaniem pierdołach typu "mój tatuś powiedział mamie,że super zupe ugotowała, a moja mamusia to najlepsza kucharka na świecie", albo "mama najlepiej gotuje, bożż co ja zrobię że w sobote ominie mnie rodzinny obiadek, uwielbiam jak wszyscy zasiadaja do stołu"

k.a.p  -one są przyjaciółkami,znają się dłużej, raz próbowałam znów nadmienić im o sytuacji typu, że nie przepadam za świętami bo u mnie rodzina podzielona, na co one zaczęły znów opowiadać jak pieką ciasta, wspólnie na zakupy jezdzą etc...

Moja siostra powiedziała mi ,że one nawijają o swoich rodzicach, domach itd. bo same o sobie nie mają nic ciekawego do powiedzenia,dlatego gadają aby gadać, a ludzie uwielbiają się chwalić tym nawet jaką zupę mieli na obiad, więc nic nie poradzę.

Męczy mnie ta sytuacja, ale akurat od stycznia zmieniam mieszkanie  (nie tylko z tego powodu, inne czynniki wpłynęły na moją decyzję;))więc z nimi już nie będę mieszkać.

5

Odp: Złośliwość czy zwyczajna głupota ?

pora zacząć przytakiwac i nic wiecej.

6

Odp: Złośliwość czy zwyczajna głupota ?

Nie rozumiem dlaczego przebywasz wśród ludzi  przy których czujesz dyskomfort. Czy spotykasz się z nimi tylko ze względów mieszkaniowo-studenckich?  Czy nie można  tego zmienić? Ja omijam szerokim lukiem ludzi złośliwych, przy których czuje sie źle.

7 Ostatnio edytowany przez PodPseudonimem (2013-12-15 19:03:00)

Odp: Złośliwość czy zwyczajna głupota ?

Moim zdaniem przesadzasz. Paplają o zwyczajnych sprawach a jak się któraś zreflektuje to zerka na ciebie czy przypadkiem nie jest ci przykro. To zwykła paplanina, wątpię aby miała jakikolwiek związek z tobą. Myślę, że przeżywasz sytuację w domu, stąd takie przewrażliwienie

8

Odp: Złośliwość czy zwyczajna głupota ?
Nektaryna napisał/a:

Nie rozumiem dlaczego przebywasz wśród ludzi  przy których czujesz dyskomfort. Czy spotykasz się z nimi tylko ze względów mieszkaniowo-studenckich?  Czy nie można  tego zmienić? Ja omijam szerokim lukiem ludzi złośliwych, przy których czuje sie źle.

na początku mieszkania (od października) wydawało mi się że wszystko jest ok, jednak teraz niektóre kwestie mi zaczynają przeszkadzać ,stąd decyzja o przeprowadzce.

PodPseudonimem - jestem od domu pond 300 km, naprawde nie podchodzę już jakoś specjalnie  emocjonalnie do tego, co mam w domu, bo mam swoje własne życie które chcę ułożyć po swojemu. Ja nie wiem, mieszkałam z różnymi osobami (zmieniałam miasto studiowania po studiach licencjackich) i dla mnie jest po prostu to dziwne,że moje poprzednie współlokatorki aż tak intensywnie i namiętnie nie dyskutowały i rozwodziły się nad tym, co jedna a co druga ma w domu, czy która miała schabowego w niedziele na obiad....

Chyba że to normalne a ze mną coś jest nie tak -bo osobiście    odpowiedzi   typu "ja jestem taka córeczka mamusi że nie wyobrażam sobie życia z dala od rodziny" z początku powodowały  u mnie tylko uśmiech jednak na dłuższą metę staje się to trochę męczące zwłaszcza dla mnie-osoby któa chce wyjechac z tego kraju .

9

Odp: Złośliwość czy zwyczajna głupota ?
PodPseudonimem napisał/a:

Moim zdaniem przesadzasz. Paplają o zwyczajnych sprawach a jak się któraś zreflektuje to zerka na ciebie czy przypadkiem nie jest ci przykro. To zwykła paplanina, wątpię aby miała jakikolwiek związek z tobą. Myślę, że przeżywasz sytuację w domu, stąd takie przewrażliwienie

Też tak uważam.

10

Odp: Złośliwość czy zwyczajna głupota ?
PodPseudonimem napisał/a:

Moim zdaniem przesadzasz. Paplają o zwyczajnych sprawach a jak się któraś zreflektuje to zerka na ciebie czy przypadkiem nie jest ci przykro. To zwykła paplanina, wątpię aby miała jakikolwiek związek z tobą. Myślę, że przeżywasz sytuację w domu, stąd takie przewrażliwienie

Może przesadza, a może nie. Ja np.  takim gadaniem nie przejmowałabym się - ale ja to ja, a Sarenka to Sarenka. Widać jest bardzie wrażliwa. One gadają, ją to denerwuje, efekt jest taki ze jest jej źle. A ponieważ świata nie naprawi, a koleżanki są za stare na wychowanie, musi ich unikać.

11

Odp: Złośliwość czy zwyczajna głupota ?

Problem z takimi tematami jest taki, że nie wiadomo, na ile to jest subiektywny opis, Twoja interpretacja, a na ile to jest zgodne z prawdą. Jak by nie było- nie dawaj po sobie poznać, że to Cię w jakiś sposób dotyka, udawaj, że nie zauważasz tych ich domniemanych aluzji, rozmów "specjalnie po to, by ci dokuczyć". Jeśli naprawdę taka jest ich intencja, to gdy zorientują się, ze tego rzekomo nie wychwytujesz (lub po prostu nie dotyka Cię to) to sobie pewnie odpuszczą.

12

Odp: Złośliwość czy zwyczajna głupota ?
Nektaryna napisał/a:
PodPseudonimem napisał/a:

Moim zdaniem przesadzasz. Paplają o zwyczajnych sprawach a jak się któraś zreflektuje to zerka na ciebie czy przypadkiem nie jest ci przykro. To zwykła paplanina, wątpię aby miała jakikolwiek związek z tobą. Myślę, że przeżywasz sytuację w domu, stąd takie przewrażliwienie

Może przesadza, a może nie. Ja np.  takim gadaniem nie przejmowałabym się - ale ja to ja, a Sarenka to Sarenka. Widać jest bardzie wrażliwa. One gadają, ją to denerwuje, efekt jest taki ze jest jej źle. A ponieważ świata nie naprawi, a koleżanki są za stare na wychowanie, musi ich unikać.

Przecież wszyscy paplaja o rodzinie, znajomych itp. Chyba musialaby się zaprzyjaźnić z jakąś mimozą...

13

Odp: Złośliwość czy zwyczajna głupota ?
PodPseudonimem napisał/a:

Przecież wszyscy paplaja o rodzinie, znajomych itp. Chyba musialaby się zaprzyjaźnić z jakąś mimozą...

No pewnie. Wszystko zależy od tego, czy drażni ją akurat to towarzystwo, czy każde inne również. A to, że paplają o rodzinie to nie jest dowodem na to, ze nie są mimozami smile. To tak jak np. przy bezdzietnej osobie ktoś wciąż truje o kupkach, kaszkach i przecieranych zupkach. Tez wkurza.

14

Odp: Złośliwość czy zwyczajna głupota ?
Nektaryna napisał/a:
PodPseudonimem napisał/a:

Przecież wszyscy paplaja o rodzinie, znajomych itp. Chyba musialaby się zaprzyjaźnić z jakąś mimozą...

No pewnie. Wszystko zależy od tego, czy drażni ją akurat to towarzystwo, czy każde inne również. A to, że paplają o rodzinie to nie jest dowodem na to, ze nie są mimozami smile. To tak jak np. przy bezdzietnej osobie ktoś wciąż truje o kupkach, kaszkach i przecieranych zupkach. Tez wkurza.

Dziękuję Ci za te słowa.
Naprawdę mam wielu znajomych, jestem osobą która jest towarzyska i wydaje mi się że lubiana. nie chce w tym momencie wyjść na osobę która będzie cały czas krytycznie oceniać moje współlokatorki, ale one są typami raczej samotniczek -poza sobą nie spotykają się z nikim , nie zapraszają nikogo, jedna z nich nawet stwierdziła że "nie ma czasem nawet do kogo się odezwać w grupie na zajęciach", co chyba samo w sobie o czymś świadczy. Ja i one  wyznajemy troche inne wartości i zasady, i to chyba jest przyczyna wszystkiego, a te ich teksty potęgują wszystko to,co sprowadza się do jednego - nie pasujemy do siebie jako nawet znajome, a wspólne mieszkanie  staje się na dłuższą metę męczące.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Złośliwość czy zwyczajna głupota ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026