netkobietyWszystkie działy
Samotność

Zawsze sama.......

10 odpowiedzi13 030 wyświetleńzałożony przez elemelka123 LOLKA, 14.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Zawsze sama.......

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Zawsze sama.......

Hej! jak wesoło zaczęłam..... Mam problem jak większość osób jestem strasznie samotna. W szkole siedzę na przerwach zawsze sama, nikt do mnie nie podejdzie bo nikt mnie nie lubi. Czasem porozmawiam z jedną koleżanką w szkole bo tylko ona chwilę mnie posłucha. Np. miałam coś do przekazania koledze od nauczycielki i musiałam mówić jego imię chyba ze cztery razy dopóki drugi kolega nie powiedział mu, żeby się odwrócił. Było mi wstyd wtedy przed innymi, że musieli na to patrzeć. Koleżanka porozmawia ze mną chwilę tylko dlatego, że reszta sobie gdzieś poszła. Na mój telefon dzwoni tylko mama. Nikt nigdy nie napisał do mnie sms-s, nikt nigdzie mnie nie zaprosił. Np. moja koleżanka z klasy na swoje urodziny zaprosiła wszystkie koleżanki z klasy - chyba prawie wszystkie, bo mnie nie. Później tłumaczyła mi to tym, że zapomniała mi przekazać. Na przerwach wszyscy rozmawiali o tych jej urodzinach a ja jak zwykle przy każdej rozmowie będę się głupio uśmiechać. Na wf-ie jestem wybierana zawsze ostatnia, choć wcale nie jestem taka słaba - wręcz przeciwnie. Moja tablica na facebooku jest całkiem pusta. Nie ma na niej żadnych wpisów czy oznaczeń. Jest po prostu biała, czysta. Nikt nigdy nie napisał do mnie na fejsie. Nie mam ani jednej wiadomości. Zawsze, kiedy ktoś do mnie podchodzi porozmawiać - brak tematów.  Nawet czuję, że nauczyciele nie za bardzo mnie lubią. Kiedy, któryś z nich puszcza żarty i oczko do wszystkich dziewczyn. Do mnie nie. Ani razu nikt nie powiedział mi komplementu i nie zażartował. Nie wiem, czemu ale w domu jestem inna. Wesoła, spontaniczna, wygadana i klnę jak szewc. W szkole kiedy raz powiedziałam rozpieprzył to wszystkie oczy były odwrócone w moją stronę. Naprawdę czuję się bardzo samotna. Nie mam z kim pogadać i w ogóle. Czasami nawet wydaje mi się, że w domu też mnie olewają. Nawet mój kotek, który już się do mnie nie przytula tylko do mojego brata. Może na moje zachowanie wpływa to, że wychowałam się bez ojca tylko z dziadkami i jestem zacofana. Moje koleżanki np. znają wszystkie ulice w Warszawie a ja nie. Bo mieszkam od stolicy ok.60 km ale tam nie jeżdżę. Mam też pełno kompleksów ale to pewnie przez to, że nikt mnie nie lubi i po prostu szukałam powodu. Już sama nie wiem, czy jestem ładna, brzydka, gruba, chuda itp. Wiem, że użalam się nad sobą i to jest żałosne. Ale wiem, że i tak nikt tego nie przeczyta ani nie napisze postu - spoko, zawsze tak jest. Był to pierwszy raz w moim życiu kiedy pisząc to pozbyłam się chociaż grama tego ciężaru. Dzięki:)

2

Odp: Zawsze sama.......

Hej !
Nie chcę Ci niczego radzić. Myślę tylko, że wychowanie bez ojca nie ma znaczenia. Już raczej, że jesteś wychowana staroświecko jak to przez starszych ludzi. Kobiety z tego forum na pewno Ci sporo doradzą. Ale nie czekaj tylko na odpowiedzi. Wiele rad jest już tu gdzieś zapisanych, trzeba tylko poszukać na forum. Może też poczytaj o innych sprawach, które Cię interesują może znajdziesz tu koleżankę do rozmowy .
pozdrawiam

3

Odp: Zawsze sama.......

A może w towarzystwie tracisz troszkę tego temperamentu? Boisz się jak inni zareagują na Twoje zachowanie, zdanie czy wygłup?  Tylko, że w sumie to prowadzi wszystko do jednego - nieśmiałość, brak pewności siebie. Wiesz ja długo się z tym borykałam trochę zawsze udawałam, dopóki nie okazało się,że ludzie są w stanie mnie polubić taką jaką jestem długo trwało zanim zrozumiałam, że tak Milena ktoś Cię polubił. Mimo tego, że zwykle na początku ludzie twierdzą, że jestem niemiła, wyniosła i mam nie wiadomo jakie zdanie na swój temat. Może nie otwierasz się dostatecznie na nowych ludzi. AAA i jeszcze jedno nie czekaj aż ktoś Cię gdzieś zaprosi na pizze, kino czy cóś spróbuj sama się do  kogoś odezwać smile

4

Odp: Zawsze sama.......

zgadzam się z przedmówczynią, a nawet znam to z autopsji smile
szczególnie mnie teraz śmieszy, że ludzie naprawdę myślą, że jesteśmy aroganccy itd, co raczej wynika z braku zaufania co do nowych osób (naszego wobec nich), których się nie zna, ich zamiarów i nastawienia, ale to jest kwestia zmiany myślenia, by podchodzić do tego, polece frazesami, pozytywnie i na luzie, bez przekombinowanego rozkminiania, co ta druga osoba sobie myśli, z wiekiem się tego nabywa smile
także młoda koleżanko, nic straconego, z czasem zmienisz środowisko, nowa szkoła (pierwsza praca) i nierzadko wchodząc w nową grupę łatwiej się otworzyć, tymczasem popracuj nad swoim myśleniem, odnajdź swoje zainteresowania, zainteresuj się zainteresowaniami innych (ahaha pięknie mi wyszło z tymi zainteresowaniami big_smile), to dobra baza by rozpocząć znajomość
póki co zawsze możesz na początku spróbować przez neta, rozmawiać/pogadać, taki trening:)
a w międzyczasie podczytuj sobię tutaj tematy, poznasz więcej perspektyw patrzenia na świat, nie zaszkodzi smile

5 Ostatnio edytowany przez takiwiatr (2013-12-14 18:04:10)

Odp: Zawsze sama.......

W Twojej klasie zostałaś jakoś zaszufladkowana, może jako kujon, czy oferma, w każdym razie jako ktoś kogo nie traktuje się poważnie. Każdy trochę boi się podejść do Ciebie, żeby przypadkiem nie zostać potraktowanym tak jak Ty. Trudno jest z tym walczyć, trudno Tobie się zachowywać w sposób naturalny, niezgodny z tym stereotypem, bo wtedy gapią się zdziwieni. Dlatego w szkole nie potrafisz być tak spontaniczna jak w domu.
    Proponuję Ci żebyś to olała i zajęła się własnym rozwojem. Może zapisz się na jakiś fitness, może jakiś taniec, poznasz nowych ludzi, będziesz poruszać się pewniej i zobaczysz jak poprawi Ci się nastrój (endorfiny). Domyślam się, że jesteś teraz w liceum, więc ten etap jest przejściowy. Pomyśl lepiej co robić dalej, czy pójdziesz na studia.
    Widzę jednak, że mimo wszystko nie brak Ci dystansu do siebie i subtelnego poczucia humoru: ten kotek który przytula się tylko do brata, te światowe koleżanki które znają ulice w Warszawie, albo kiedy piszesz, że nie masz pojęcia czy jesteś gruba czy chuda. No i ta kokieteria:
"Ale wiem, że i tak nikt tego nie przeczyta ani nie napisze postu - spoko, zawsze tak jest."

6 Ostatnio edytowany przez iryd (2013-12-14 18:09:49)

Odp: Zawsze sama.......
takiwiatr napisał/a:

W Twojej klasie zostałaś jakoś zaszufladkowana, może jako kujon, czy oferma, w każdym razie jako ktoś kogo nie traktuje się poważnie. Każdy trochę boi się podejść do Ciebie, żeby przypadkiem nie zostać potraktowanym tak jak Ty. "

Zgadzam się z tą opinią.

takiwiatr napisał/a:

No i ta kokieteria:
"Ale wiem, że i tak nikt tego nie przeczyta ani nie napisze postu - spoko, zawsze tak jest."

Nie sądzę, że masz rację. Wydaje mi się, że to jej ocena, że jej problemy nikogo nie obchodzą. Może się mylę. Niech sama powie.
pozdrawiam

7

Odp: Zawsze sama.......

Nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem. Przechodziłam dokładnie przez to samo sad Jeśli chciałabyś pogadać to napisz na maila.:)

8

Odp: Zawsze sama.......

Szanowna autorko. Coz jak widac dawno tu nie zaglądalas.Ja chciałem napisac tylko tyle, że też jestem w niefajnym momencie swojego życia. Co prawda jestem trochę starszy ale nie o mnie tutaj. Jakis czas temu zaczalem przegladac wpisy w tym dziale ze wzgledu na swoja sytuacje i musze przyznac ze Twoj post cos w sobie ma a pewnie w konsekwencji rowniez i Ty sama jestes wartosciowa osoba. Bardzo mi sie spodobalo to, ze nie ma w Twojej wypowiedzi uzalania ani zadnego nagromadzenia smutnych emotikon. Piszesz jak jest i nie probujesz wzbudzic litosci, to bardzo dobrze swiadczy o Tobie. Nie przejmuj sie ludzmi ktorzy nie zwracaja na Ciebie uwagi tylko dlatego ze Twoim celem zyciowym nie jest bycie w centrum. I pamietaj nigdy nie probuj tego zmieniac na sile. Musisz byc pewna siebie i znac swoja wartosc ale nie ma co dazyc do tego zeby byc zauwazanym ze wzgledu na jakies pozory i bardzo dobrze ze tego nie robisz. Czuc ze bardzo fajna z Ciebie osoba i na pewno ktos to w koncu doceni. To straszne byc samotnym, ja tak do konca nie jestem, ale tez nie moge powiedziec zeby samotnosc mi nie doskwierala dlatego w pelni Cie rozumiem i chcialem napisac tego posta nawet jesli go nie przeczytasz i on zniknie gdzies tutaj. Prosze tez osoby ktore by mnie chcialy ewentualnie skrytykowac za odswiezanie tego watku o powstrzymanie sie po prostu odczulem taka potrzebe smile. zaden ze mnie werter czy sw franciszek ale ten post byl strasznie smutny i jesli moja wypowiedz by sprawila ze autorce choc na chwile poprawilby sie humor to bede bardzo rad smile. trzymaj sie, gleboko Ci zycze zebys miala choc 1 prawdziwego przyjaciela bo nikt nie zasluguje na samotnoc a szczegolnie ludzie wartosciowi. problem w tym ze tych malo wartosciowych jest chyba coraz wiecej, dobieraja sie w grupy a naprawde fajni ludzie nie czuja sie dobrze w takim towarzystwie co konczy sie samotnoscia. tak zle i tak niedobrze ale na pewno bedzie lepiej. pozdrawiam wink

9

Odp: Zawsze sama.......

Jak niemasz z kim popisac to napisz domnie na maila to popiszemy pozdrawiam

10

Odp: Zawsze sama.......

Czesc Lolka!

No popatrz ile masz fajnych odpowiedzi! No i tym twoim malym skromnym zdaniem " i tak tego nikt nie przeczyta" spowodowalas rozbicie lodu! Najciekawszy jest twoj styl... a moze ty masz ukryty dar literacki? Umiesz stworzyc tak zwana atmoswere konfuzji... moze wlasnie dlatego, ze sie rozdwoilas, to tak jakbys stala obok ciebie i twojego zycia w szkole i opowiadala, streszczala obserwacje, ktore napewna nie sa radosne, ale za to, no wlasnie sklaniaja aby pojsc do konca twojej historii. To znaczy, ze jestes inteligentna i wrazliwa i masz zdolnosc dystansu i to bardzo cenne...

Bardzo podobaja mi sie wypowiedzi : "Takiwiatr" i "Bazyl"...  sa one chyba wystarczajaco kompletne by cos jeszcze dorzucac. Bardzo ciekawe te ich odpowiedzi, wez je pod uwage z sercem.

Ja natomiast skupie sie na samotnosci.
Wiesz, ze samotny jest kazdy, w zaleznosci od etapow zycia, raz wiecej, raz mniej, bo my ludzie to jestesmy jak te statki z epoki Kolumba, plyna, plyna i sie nudza z tej samotnosci morskiej i ciszy, nic sie nie dzieje, tylko szum moza, ktory powoduje kolysanie i chorobe morska! Maj dosc i kiedy juz zaczynaja dramatyzowac i sie martwic, to hop! Ameryka! jest cos na horyzoncie! I nowy etap, nowa przygoda zaczyna sie. To tak troche jak w zyciu nie?
Wiec, liceum jest etapem, takim etapem statku i moze ty nie lubisz byc na tym statku, bo ekipa jest denna. Ale wiesz, ze ta podroz kiedys sie skonczy i w koncu bedziesz mogla zadecydowac, gdzie dalej moglabys sie rozwinac prawdziwie i gdzie ludzie twojej wrazliwosci, twojego pokroju sie odnajduja. Bo ja mam wrazenie, ze ty jestes od innych bardziej dojrzalsza i moze daltego tak jest.
Wiele chwil fajnych jeszcze przed toba i samotnosc, niestety, zawsze bedzie ci towarzyszyc w bardziej lub mniej wyrazistym wydaniu.
Wiec, naucz sie ja lubiec, bo wiesz, ze tak naprawde kowalami naszego losu jestesmy my i to cos co nazywa sie szczesciem i przypadkiem.

Prosze, nie szukaj siebie w mim przykladzie, ok?

Wiesz co? Ja mialam na studiach kolezanke, z ktora lubilam dyskutowac, ale byla zawsze na boku, bo nie miala pepsu, niby ladna, ale nigdy nie umalowana, no chociaz troche, w ciuchach tych samych, ale czystych, nosila zawsze to co inni jej dali. Nigdy nie miala papierosow, a wtedy w parku jak sie spotykalismy przed uniwerkiem, kazdy palil i ja tez, ale to ja jej dawalam papierosy. Jak ja wyciagalam na imprezy lub mialam gosci na kolacji, to mialam na prawde przyjemnosc z jej pozwoleniem oczywiscie, zrobic z  niej super laske i zawsze jej powtarzalam co w jej sylwetce jej ekstra, ze powinna pokazac jej piekne nogi, ze spodniczki krotkie przed kolanka, (ale nie za bardzo tez) sa dla niej, ze powinna zmienic fryzure.. Ja bylam jej odmiennoscia, ale! uwielbialam z nia dyskutowac, bo dziewczyna miala po prostu tak szeroki swiatopoglad, taka wrazliwosc i tak ciekawe spostrzezenia, ze wszystko obok, dla mnie to bylo tylko obok, a jak kogos bardzo sie  lubi, to chcialoby sie dzielic wiele. Ona mi dala przyjemnosc w byciu i mialam moja przyjaciolke.
Dzis ma meza, jest super laska, ma dzieci i !! jest tlumaczem. A nasza przyjazn pozostala i jak sie spotykamy to jest tak jak kiedys, dyskusje do pozna, wybieg poza nawias do kwadratu...Ale mowimy tez sobie o nasze samotnosci... bo :"samotnosc jest piekna, jesli sie ma obok kogos kumu mozna o niej powiedziec"cytat Becquer

Wszystko zalezy od tego jakimi w srodku jestesmy, bo to nasze wnetrze jest bogate, ale nasz swiat to improwizacja, ostatni model iphon!  Ty prawdopodopnie taka nie jestes, wiec nie zalamuj sie twoja grupa licealna ani tym co odczuwasz w sensie bycia na boku, bo to kiedys napewno sie zmieni.

Z sympatia

Zycie z rozami

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Zawsze sama.......

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026