Kiedy, jak to sie mowi, bylam mloda (mlodsza) i glupia, mialam nieszczescie wpasc w sieci dwoch zlych mezczyzn...
Pierwszy moj chlopak stosowal podrecznikowa przemoc psychiczna...nie bede tu sie rozpisywac bo chyba kazdy ma jakies wyobrazenie z czym to sie wiaze...Wmawial mi ze jestem najglupsza, najbrzydsza, wysmiewal, wyszydzal, krzyczal, wyzywal, manipulowal, stosowal wyrafinowane metody obnizenia wartosci...ale byl bardzo przezorny, aby nie naruszyc granic w seksie, nie chcial tego robic nawet gdy bylam po piwie bo twierdzil, ze nie wie czy nie jestem trzezwa a nie bedzie wykorzystywal pijanej, kiedy cos nie zabolalo natychmiast posluchal, kiedy nie chcialam tego robic akceptowal to bez wulgaryzm doslowanie i w przenosni, bez obrazania sie, kiedys kazalam mu przestac z jakiegos powodu to natychmiast posluchal....
Kolejny palancik mial odwrotne maniery...Bylam dla niego najpiekniejsza, najmadrzejsza, wcia zmi to mowil, chwail sie mna przed znajomymi, wmawial mi czyjas zazdrosc, spojrzenia innych facetow, byl czuly, a takie zlote slowka padaly z jego ust caly czas...A pod wzgledem seksu bylam jego ofiara, troszcyzl sie o to zebym byla pod wplywem roznych srodkow aby mogl ze mna zrobci co zechce, nie sluchal odmowy, wywieral presje, byl natretny zawsze, obrzydliwy i przemocowy a szczegoly sobie daruje, doszlo nawet do bolesnego aktu gwaltu...Znamiona gwaltu na pewno to mialo...
Obydwu tych panow laczyla jedna cecha, przynajmniej tak sie wydawalo: narcystyczna pewnosc siebie.
Dlaczego wiec jeden facet jest skur^^ynem a unika przemocy seksualnej jak ognia, a inny typ jest slodkoslowkarzem, ktory stosuje przemoc seksualna? Watek traktuje ogolnie, nie stricte o mnie...
Zapraszam do wyrazenia refleksji na temat motywow spaczonych facetow...
1 2013-12-13 22:24:13 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-12-13 23:35:16)
Podobne tematy
Wiesz ZUzanno, poznałaś kiepskich facetów.
Jak ktoś jest za słodki a daje ci alkochol przed współżyciem, to ty nie powinnaś pić, a znowu drugi typ, to osoba, która chciała dominować. Oby dwa przypadki najdają się do kosza. ANi jeden ani drugi nie zna miłości. Seks to jest akt miłości w związku no chyba, że ktoś to traktuje jako sport albo wyżycie się. Zastanawia mnie tylko dlaczego z takimi byłaś, czemu takich przyciągłaś do siebie. Nie musisz odpowiadać, bo znam odpowiedź.
Jak można z kimś być jeśli osoba nie ma szacunku do drugiej osoby. Mam takie wrażenie, iż niektórzy chcą partnera aby był, nie ważne jaki będzie.
Kiedyś siedziałem w parku, i tak pzysłuchiwałem się mimo woli garsti dziewczyn, nastolatek. Jak sobie posłuchałem to one są szczęśliwe, że mają chłopaka, nie ważne ze cham, gnój, mózg świni bo takie znajduje porównanie ale dla nich ważne było, że ona ma chłopaka.
Żałosne.
Oczywiście nie każdy chłolpak czy dojżały facet jest taki jak wyżej opisałem.
Zapamiętajcie będziecie się szanować to was uszanują, będziecie się nie szanować to was nie uszanują.
Prosta zasada.
Zapraszam do wytłumaczenia mi motywów sypiania z takimi facetami...
Nie bede tlumaczyc motywow, bo nie o tym temat, a same motywy jak juz - to i tak temat rzeka ![]()
...Zapraszam do wyrazenia refleksji na temat motywow spaczonych facetow...
Nie bede tlumaczyc motywow, bo nie o tym temat, a same motywy jak juz - to i tak temat rzeka
ZASTANAWIAJĄCE - mówić o tym CO WIESZ nie chcesz.
ZGADYWAĆ motywy ludzi, którym w głowach nikt NIE SIEDZI, sobie życzysz... Czy to logiczne?
Spróbuje zgadnąć - KORZYSTAJĄ bo mają okazję? Ponoć "okazja czyni złodzieja" a człowiek nie lubi rezygnować ani z wygody ani z realizacji swych potrzeb bądź pragnień
to samo dotyczy ciągotek do picia, jedzenia... Nieumiarkowanie?
A że techniki dochodzenia do celu panowie mają różne? CÓŻ - każdy ma swoje sposoby - jak widać oba SKUTECZNE ![]()
Jak się dawałaś, to brali. A czemu? Bo mogli. A czemu mogli? Patrz pierwsze zdanie.
Anhedonia, wyrwalas z kontekstu, przepraszam, ale troche bez rozumienia chyba to przeczytalas
Napisalam, ze nie bede tlumaczyc MOICH motywow odnosnie postu powyzej, ktory brzmial: ''Zapraszam do wytłumaczenia mi motywów sypiania z takimi facetami...''
W moim poscie pierwszych pisze o motywach facetow, nie moich.
W ogole to zupelnie sie nie zrozumielismy. Pozwalalam sobie to ''brali'', i to zadne odkrycie Ameryki, ja pisalam, ze watek nie ma dotyczyc mnie ale psychologicznego aspektu: dlaczego z dwoch ostatnich chamow i skur...ow tak zwaza na nie przekraczanie granic w seksie a drugi, rowniez narcyz, przeciwnie, ma to gdzies.
...troche bez rozumienia chyba to przeczytalas
Napisalam, ze nie bede tlumaczyc MOICH motywow odnosnie postu powyzej, ktory brzmial: ''Zapraszam do wytłumaczenia mi motywów sypiania z takimi facetami...''
W moim poscie pierwszych pisze o motywach facetow, nie moich.
Naprawdę?
Ale nie zaprzeczysz, że swoje własne motywy zna co najmniej 1 osoba czyli TY? Natomiast TYCH cudzych nie zna TUTAJ nikt? ani Ty ani tym bardziej "czytacze" nie znający osobiście opisywanych?
Toć o TYM pisałam mówiąc, że o znanym gadać nie chcesz a o NIEZNANYM usiłujesz wymyślać... tyle, że w towarzystwie
Potwierdzenia swoich teorii szukasz?
dlaczego z dwoch ostatnich chamow i skur...ow tak zwaza na nie przekraczanie granic w seksie a drugi, rowniez narcyz, przeciwnie, ma to gdzies.
Ale po co w ogóle się nad tym zastanawiać?? To tak jak dywagować, dlateczego jeden zwyrodnialec lubuje się w podcinaniu gardeł swoim ofiarom, a inny je dusi... No nie wiem... Taki styl? Image?