netkobietyWszystkie działy
Prawo, odszkodowania, finanse, ubezpieczenia

Problemy z sąsiadami

16 odpowiedzi5 934 wyświetleniazałożony przez nieznajoma1, 29.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez nieznajoma1 (2013-11-29 12:31:32)

Temat: Problemy z sąsiadami

Witam. Mieszkam  w bloku 4 piętrowym a ja mieszkam na 3 piętrze   i odkąd mój synek zaczął chodzić sąsiedzi z dołu najpierw zaczęli pukać w sufit , potem przychodzili do nas i robili awanture ( czym nasz syn się bawi , czy nie mamy dywanów itp. ) i tak było prawie rok , nawet w nocy potrafili przyjść do nas bo smoczek dziecku spadł lub butelka czy nawet kiedyś gdy mały się obudził w nocy i 3 godziny strasznie płakał to  ta staruszka spotkała mnie na klatce to zrobiła mi awanturę czemu w nocy budzę dziecko,  żeby płakało i robię im na złość ale  potem zaczęli wzywać policje , pan dzielnicowy często u nas był ale zawsze mówił że dziecko ma prawo się bawić i kiedyś pewnego wczesnego ranka gdy my wszyscy śpimy ktoś puka o 6 rano , otwieram drzwi i patrze a to policja pytają się mnie czy my hałasujemy a ja odpowiadam że panowie nas obudzili bo my wszyscy spaliśmy no i spisali tylko nas i pojechali , w końcu w styczniu tego roku dostaliśmy wezwanie na przesłuchanie poszliśmy i okazało się że Ci państwo z dołu będą mieć sprawe w sądzie za niesłuszne wezwania policji , sprawa się odbyła , oczywiście dostali karę pieniężną. I myśleliśmy że to już koniec lecz no niestety to wszystko trwa do dziś, nawet ostatnio gdy szłam z dzieckiem do domu z podwórka ona ( sąsiadka z dołu ) zmiatała sobie przedpokój i miała otwarte drzwi a ja normalnie szłam sobie po schodach a ona mnie zaatakowała szczotką i gdybym się nie odsunęła to bym w głowe dostała i od tamtej pory ciągle mam telefon blisko ręki żeby zrobić zdjęcie lub nagrać jak robi mi awanturę. My nie mamy spokoju  we własnym domu . Jeśli dziecko jeździ  samochodem po podłodzę bo odrazu jest pukanie w sufit czy przychodzenie i robienie awantury. A nawet jeśli dziecko mi wstanie mi o 5 rano to trzymam go  w łóżku chociaż to tej 6 żeby tylko nie było znowu policji , i dodam że dziecko chodzi mi spać o 19 czasem około 20.

2

Odp: Problemy z sąsiadami
nieznajoma1 napisał/a:

Witam. Mieszkam  w bloku 4 piętrowym a ja mieszkam na 3 piętrze 

My nie mamy spokoju  we własnym domu , gdy nawet świniaka biliśmy to sąsiad przyszedł i powiedział że mu tynk z sufitu leci.

Mieszkasz w bloku i hodujesz tam świnie? I dlaczego je bijesz? źle się zachowują?

3

Odp: Problemy z sąsiadami

myslałam że te forum jest po to żeby pomagać ludziom , radzić im w kłopotach a widzę że jest tu jedynie nabijanie się z ludzi . A co to tego powyższego postu to bardzo śmieszne , i słowa wyrwane z kontekstu .

4 Ostatnio edytowany przez Summerka (2013-11-29 13:25:31)

Odp: Problemy z sąsiadami

Mieszkanie w blokach ma swoje wady. Każdy chciałby się czuć swobodnie, a tu  niestety cienkie ściany, przez które docierają odgłosy od sąsiadów,  psuje ten komfort.

Jak przeczytałam, to  sama znalazłaś sposób i wszystko nagrywasz.

W domku możesz hałasować do woli i nikt nie będzie słyszał.

5

Odp: Problemy z sąsiadami

trzeba się było pod miotłę nadstawić, narobić krzyku na cały blok że cię babsko pobiło. Inni sąsiedzi nie mają z nimi problemów? Może stworzylibyście wspólny front, wtedy już nie byłoby im tak łatwo was gnębić? I załóżcie sprawę o uporczywe nękanie, niesłusznie wezwany patrol może być świadkiem, mogą być inni sąsiedzi, to może ich wystraszyć, choć jest ryzyko że zaogni jeszcze sytuację

6

Odp: Problemy z sąsiadami

Cały praktycznie blok jest po naszej stronie , i poprostu się śmiali z tych staruszków że nasyłają policję na dziecko ale po pewnym czasie wszystko zaczeli zwalać na mnie tzn, że ja robię im na złość i w nocy wstaje i pukam im w podłogę itp. ale to że jestem młodą osobą nie oznacza że w nocy będę specjalnie wstawać żeby im robić na złość. Ogólnie z kim nie rozmawiam to każdy uważa że oni są psychicznie chorzy. Nawet przez jakiś czas od godziny 22 chodziłam na palcach żeby oni nie przyszli i robili awantury , a o założeniu sprawy myślałam ale jakoś boję się to zaczynać bo właśnie nie wiem czy to nie pogorszy sprawy.

7

Odp: Problemy z sąsiadami

to może podejść ich z drugiej strony, codziennie z szerokim uśmiechem "dzień dobry droga sąsiadko", na pretensje odpowiadać, że bardzo przepraszasz i postarasz się dopilnować żeby się to więcej nie powtórzyło a potem robić swoje, no i oczywiście znów "pokornie" przepraszać. Wbrew pozorom taka absurdalna taktyka może zadziałać, bo skoro nie będziecie stawać do walki, to się znudzą. Może są zwyczajnie samotni i niedowartościowani a tym sposobem urosną w swoich własnych oczach i przestaną was gnębić.
Warto spróbować, chyba niewiele macie już do stracenia

8

Odp: Problemy z sąsiadami

Współczuję Ci. To musi być bardzo męczące dla całej rodziny...wieczny terror ze strony sąsiadów...masakra!
Mam synka który ma 19 miesięcy i wiem co taki szkrab potrafi. Mieliśmy podobny problem...
Sąsiad był kilka razy ze skargą " co my tu wyrabiamy, że taki hałas...trzaski ".
Mąż "delikatnie" wytłumaczył im, że od 22 jest cisza nocna. Co prawda nie przyszedł już, ale staramy się o to, żeby dzieciaki też tak nie waliły po panelach. Żyjemy na szczęście w zgodzie... smile
Założyć sprawę to nie problem, ale później to latanie na rozprawy, stres, słowo przeciw słowu...myślę, że sąsiedzi nabiorą wody w usta, gdy będą musieli iść i składać zeznania.

9 Ostatnio edytowany przez Viggo (2013-11-29 22:05:04)

Odp: Problemy z sąsiadami

Szczerze konkretne służby wykazały się tutaj ewidentnym brakiem profesjonalizmu.
Dziadkom nikt się jeszcze widać, porządnie do tyłka nie dobrał.
Dziecko to dziecko-ma prawo chodzić kiedy mu się podoba, płakać, kiedy ma na to ochotę itd.
Zbieraj dowody na każde "krzywe akcje" osób życie Wam utrudniających.
Każde wtargnięcie do waszego mieszkania zgłaszaj, jako naruszenie miru domowego.
Wciąż zastanawia mnie sposób postepowania policjantów, sama jestem policjantką i nauczona doświadczeniem doskonale wiem,że takich spraw nie załatwia się w ten sposób.
Macie sprzymierzeńców w postaci innych mieszkańców, w razie tzw "w", możesz zawsze powołać ich na świadków.
A dziecka absolutnie nie ograniczaj w niczym! Niech płacze, niech stuka, niech chodzi-to jego prawo.

10 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-11-30 09:53:36)

Odp: Problemy z sąsiadami
nieznajoma1 napisał/a:

...to że jestem młodą osobą nie oznacza że w nocy będę specjalnie wstawać żeby im robić na złość. Ogólnie z kim nie rozmawiam to każdy uważa że oni są psychicznie chorzy(...) a o założeniu sprawy myślałam ale jakoś boję się to zaczynać bo właśnie nie wiem czy to nie pogorszy sprawy.

Przeczytaj i POMYŚL. Jak młoda to ma prawa... jak chory psychicznie to... w zasadzie GDZIE ma mieszkać?
KTO pierwszy w tym domu mieszkał? ONI czy Wy? PRZED urodzeniem dziecka sprawiali KOMUKOLWIEK problemy? (ewentualny sąd TEŻ będzie to badał).
Bo może zwyczajnie można POMYŚLEĆ... np. o wygłuszeniu podłogi? GRUBĄ warstwą dzwiękochłonnego materiału.
Pytanie brzmi: JAKI CHCESZ OSIĄGNĄĆ cel?

11

Odp: Problemy z sąsiadami

Przede mną i moimi rodzicami mieszkała tu również moja prababcia i gdy ona tu mieszkała to też tym sąsiadom  z dołu przeszkadzało nawet to że ścieli łóżko , wiem to bo moja sąsiadka która mieszka nade mną to opowiadała co się działo kiedyś gdy byli jeszcze młodzi. Jeśli nawet mnie z dzieckiem w domu nie było a byli tylko moi rodzice to ona przychodziła i robiła awantury o to że jest stukanie , pukanie a gdy moja mama powiedziała jej że żadnego stukania itp nie było bo nawet dziecka w domu nie ma to już zaczęła mówić że moja mama specjalnie jej puka. Nawet sąsiedzi  z nimi rozmawiali że może u kogoś z boku czy gdzie kolwiek coś spadło to oni twierdzili że to u nas , zawsze jak jest w bloku głośniej to oni twierdzą że to u nas. Kiedyś nawet była  sytuacja że przyszedł dzielnicowy i powiedział że dostał wezwanie od mojej sąsiadki o 2 piętra niżej i po drugiej stronie  że  u nas są hałasy , po kilku dniach dowiedzieliśmy się że to ta z dołu(podemną) podała się za tamtą sąsiadkę i wezwała policję. Nie raz dzielnicowy mówił nam że jak dostali telefon od tej pode mną koło 24 to stali u nas pod drzwiami i słuchali ale niestety była cisza bo spaliśmy więc oni nawet nie zapukali żeby nas nie budzić. Wiem to bo dzielnicowy jest znajomym mojego taty. Ja nie chcę nic osiągnąć , jedynie chce mieć spokój i nie bać się że jeśli mojemu dziecku coś spadło to że oni zaraz nie przyjadą z awanturą. W nocy koło łóżka mam położoną kołdrę żeby  w razie upadku dziecku butelki lub smoczka nie było policji lub walenia w drzwi. U mnie w bloku nie jedna rodzina ma dzieci i jakoś innym sąsiadom to nie przeszkadza.

12

Odp: Problemy z sąsiadami

No więc JAKI jest ten twój CEL?

13

Odp: Problemy z sąsiadami

Nieznajoma napisz do Mnie na maila , to cos Ci doradze  . Pozdrawiam .

14

Odp: Problemy z sąsiadami

Słuchaj, skoro sąd uznał, ze bezpodstawnie wzywali Policję to punkt dla Ciebie - pewnie zastanowią się dwa razy, albo wyciszą sobie ściany, jeśli to tak przeszkadza sąsiadom.

Jesli chodzi o to zajście w klatce to mozesz im wytoczyc proces za naruszenie nietykalności, ale jak byłaś sama to niewiele zdziałasz w sądzie.

15

Odp: Problemy z sąsiadami

W końcu dostaną po 4 literach za nieuzasadnione wzywanie funkcjonariuszy i się skończy uprzykrzanie życia normalnym osobom.

16

Odp: Problemy z sąsiadami

Właśnie gdy było te zajście na klatce to byłam jedynie z synkiem , i nie było świadków dlatego od tamtej pory ciągle mam telefon przy sobie gdy idę po klatce. Policji już nie wzywają ale sami przychodzą albo pukają.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026