netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

35 odpowiedzi9 343 wyświetleniazałożony przez protus, 28.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1 Ostatnio edytowany przez protus (2013-11-28 19:53:40)

Temat: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Hej,
Nie przestraszcie się, jestem chłopakiem i pokochałem jedną z "Waszych", chce się nią dobrze zająć, dbać, kochać więc nie traktujcie mnie jak intruza:)

Ogólnie związek super, po pół roku zaczęło się, było to miesiąc temu, poszło, że mam kontakt z byłymi (mówiłem od początku, niby to miało jej NIE przeszkadzać), że za mało wychodzimy, że mało poważnie podchodzę do związku itp.
Chciała przerwy (niby zastanowić się czy odpowiada jej bycie w 3ke !!! - tak też się zdziwiłem!
Ogólnie półtora tydz nieodzywania się z jej strony, chciała czasu... później byliśmy dalej razem, ale miała już duży dystans, nie była czuła taka itd. Pojechaliśmy do moich znajomych na tydzień pod domek, ogólnie miałem te rzeczy zmienić i myślę, że b. dobrze mi szło, ale Ona nie ułatwiała i potrafiliśmy się na siebie obrażać i kłócić o coś na co nie zwrócilibyśmy normalnie uwagi. Po powrocie, żegnaliśmy się z małym buziakiem itd, umówiliśmy konkretnie na weekend itd. Na wyjeździe powiedziała (jak zapytałem), dodawała wspólne zdjęcia że bardzo jej na mnie zależy, spaliśmy razem (bez sexu - wcześniej powiedziała ze tam go nie będzie), powiedziała że ten dystans jej minie i będzie ok, ja pytałem i nalegałem może zbytnio też na to, żeby się przytuliła, pocałowała czy żebyśmy chodzili za rękę i też pytałem o sex. Te kłótnie i wszystkie głupie zachowania wynikały z tego, że czułem się nieprawnie, trochę odrzucony... myślałem, że będzie ok po powrocie, ale po 1,5 dnia zerwała SMSem... Żegnając się (przed tym SMSem 1,5 dnia wcześniej po wakacjach) u niej pod klatką umówiliśmy się na weekend konkretnie, siedziała mi na kolanach, pocałowaliśmy się na dowiedzenia i mówiła, że trochę tęsknic będzie... 

Problemem było to, że nie zabrałem od niej kawy w Mcdonald bo jak miała przecież nieść loda, kawę i ciastko - tylko wszyscy sobie radzili tak, że malutkiej kosmetyczki od niej nie zabrałem tylko musiała sama nieść.. jak chciałem od niej zabrać to powiedziała "teraz to możesz się pocałować w tyłek" Taka księżniczka i lubi być tak traktowana.  Ogólnie ostatnio to tylko ona chce, a od siebie nic... ale była kiepska sytuacja to starałem się przymykać oko. Problemem było to, że poprosiłem ją o pomasowanie pleców (czasem mnie bolą) to oburzona jak tutaj, tutaj nie będę, ale minutę "poruszała" jak 5 razy poprosiłem.. chleb pokroić (zawsze mi sie rozwala albo jest mega gruby) przy znajomych też problem, ale ostatecznie pokroiła.. nie chce narzekać na nią bo i tak ją kocham - przed wyjazdem a po przerwie byliśmy na imprezie, na drinku, w kinie i ogólnie więcej się nie dało.. później od razu wyjazd. Niby, że nie liczę się z jej zdaniem ale pytałem co chwilę na co ma ochotę itp. Z kolei jak chciałem zobaczyć jedną rzecz to stwierdziła że ona nie chce, żebym samemu pojechał... czyli nie brała pod uwagę tego co ja chcę. Zapaliła papierosa o którego się wściekłem, ale na drugi dzień powiedziałem dlaczego, że jestem na tym punkcie przeczulony itp. Twierdzi, że nie wiedziała, ale wątpię, żebym nie wspomniał o tym 10 razy, że jestem przeczulony na punkcie tego. Graliśmy w karty i tam przytuliłem się do jej piersi (graliśmy w pare osób) to dała mi symbolicznego (delikatnego bardzo) liścia i powiedziała spadaj i już miałem jej dość więc ja leciutko też w ramie ręką szturchnąłem i powiedziałem to ty spadaj - tak samo na żarty jak ona i tematu nie było do rana, kiedy jak się obudziliśmy to powiedziała, że uwaga - ją uderzyłem!! tak to powiedziała! - zapytałem (bo wszyscy to moi nie jej znajomi) wszystkich 7 osób w tym 4 dziewczyny czy uważają, że ją uderzyłem to wszyscy się zaśmiali co to za pomyśl w ogóle, że  wżyciu tak by nie pomyśleli. Z tą wcześniejszą dziewczyną jak moja chciała, (że jednak jej przeszkadza to) - kontakt zerwałem. Zawsze gdy wcześniejsza ex dzwoniła, pisała o tym mówiłem, nigdy tego nie ukrywałem! Przy niej też odbierałem telefon itp. Cały miesiąc się nie odezwałem słowem do byłej, ale na wyjeździe chciała, żebym pokazał jej wiadomości na fb to stwierdziła, że na pewno z nią gadam bo skasowałem wiadomości od niej - powiedziałem tak, wtedy jak była ta przerwa, żeby później nie było, że zobaczy i będzie na nowo temat. Chyba nie uwierzyła - to było w połowie wyjazdu gdzieś. Później tego tematu nie było.

Jedyne to gadaliśmy parę razy gadaliśmy tak o o zaręczynach i mówiła że za 2 lata np chciała by mieć wesele itp a ja tak mówiłem, że ja najszybciej za 4 lata mogę zacząć o tym myśleć... czy to o to mogło pójść? przecież wiadomo, że tak nie jest tylko dużo szybciej.
Jutro będzie miesiąc od zerwania, nie utrzymuje kontaktu, próbowałem się skontaktować to zbywała mnie smsem typu "jestem bardzo zajęta i mam inne plany" ostatnio dodała, że dla niej temat zamknięty i żebym do niej nie pisał. Napisałem, że chociaż będzie bardzo ciężko spróbuję uszanować decyzję i ze kocham ją. Że kocham, powiedziałem dopiero po rozstaniu, chciałem wcześniej, ale nie było takiej okazji...  Może powinienem wspomnieć, że tak na prawdę myślałem o zaręczynach na wiosnę czy coś takiego? Zależy mi na niej i zrobię wszystko, żeby ją odzyskać... tylko co?

Co powinienem zrobić, żeby chciała wrócić, zaczęło jej zależeć, żałowała decyzji i chciała spróbować jeszcze raz? Czy jest na to szansa?

Pomóżcie mi stworzyć plan idealny działań bo chyba taki tu potrzebny...

Czy jeżeli czuła się zdradzona (chyba cieżko aż tak to naciągnąć) to mogło to być powodem rozstania i czy to z czasem wybaczy?
Wcześniejszy chłopak zostawił ją dla innej i po pół roku jak chciał ona wróciła.

2

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Myślę, że ona nie dojrzała do związku, nie wie jeszcze, czego chce.
Tylko Ty się starasz.

Daj jej czas, nie odzywaj się, nie pisz, nie dzwoń. Jeśli jej zależy, to o Ciebie zawalczy.

3 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-11-28 19:59:58)

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Chyba sam sobie odpowiedziałeś na pytanie jednym zdaniem:

protus napisał/a:

Taka księżniczka i lubi być tak traktowana.

W dodatku rozpuszczona jak dziadowski bicz. Byłeś na każde jej skinienie, a jak zacząłeś się stawiać, to foszek z przytupem. Chciałbyś być dalej tak traktowany, serio?
Odpuść. A na przyszłość, przy pierwszych oznakach "księżniczkowania" uciekaj, gdzie pieprz rośnie.

4 Ostatnio edytowany przez protus (2013-11-28 21:07:51)

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Może inaczej - pół roku prawie nie było problemów, ja (moim zdaniem oraz osób z którymi rozmawiam codziennie i wiedzą co się dzieje) zachowywałem się fair, traktowałem ją w pełni poważnie i gadałem sobie bo gadałem, że za 4 lata najwcześniej można myśleć o zaręczynach ale tak na prawdę chciałbym wcześniej... Ogólnie nie było problemem to, że siedzieliśmy w domu cały weekend, z resztą zawsze coś tam robiliśmy czy na rower, czy jezioro czy z moimi znajomymi, czy do galerii, czy gdzieś coś zobaczyć w dzień, czasem też faktycznie nie wychodziliśmy nigdzie. Było, że 3x proponowała kino bo jej kuzynka szła, ale wtedy raz byłem totalnie padnięty, raz film mega nieciekawy a raz po porostu nie chciało mi się, po tej przerwie pierwsze co to do kina poszliśmy. Na wyjeździe bylem marudny i lubiłem wszystko krytykować niekoniecznie tak uważając, ale powiedziałem, że to taka była samoistna reakcja organizmu.. Wcześniej jak pisałem brak problemów, pisała dzwoniła, było naprawdę dla mnie super. Tylko później się posypało... Przy rozstaniu powiedziałem, że jeszcze na wyjeździe powiedziała że bardzo mocno jej na mnie zleży. Zapytała kiedy i powiedziała "nie że jakoś super mocno". W SMSie mi zarzuciła, że za bardzo się różnimy, i... że zna swoją wartość i nie pozwoli się tak traktować." Aż zgłupiałem, dziewczyny kumpli powiedziały, że jak już to byłem dla niej za dobry bo one by tak chciały...
Skąd ta nagła zmiana? Było super i nagle...;/ Boję się, żeby kogoś innego nie poznała, strasznie mi na niej zależy... Jak na nikim innym.

Pomysł z odezwaniem się i powiedzeniem o zaręczynach chyba średni? Też nigdy nie powiedziała o problemach wprost na zasadzie nie lubię tego i tego albo zmień to i to jak już to tak między zdaniami, że tego nie odbierałem na poważnie.

Jak to jest taka księżniczka to pewnie nawet jakby chciała to się dla zasady sama nie odezwie.. Jakie są szanse, że za miesiąc, dwa będzie chciała wrócić? Jak jest czas po którym, jeżeli ma wrócić to powinna zrobić ten krok?

Proponowałem, żebyśmy spróbowali jeszcze raz, że będziemy się spotykać w mieście itd, że spać może u kuzynki nie będę naciskał, żeby u mnie, że wtedy naciskałem bo było dla mnie za wcześnie i nie miałem siły, że nie chce jej opowiadać co będzie tylko, że chciałbym jej pokazać, że znów może być super...

Co robić... sad((
Kontaktu (przynajmniej na razie) chyba nie chce utrzymywać z tego wynika (no chyba, że tylko tak pisze), a nie mogę pozwolić, żeby stracić ją na zawsze... Najpierw byłoby dobrze jakoś kontakt nawiązać wydaje mi się, siedzieć cicho przez jakiś czas czy pokazywać wytrwale, że na niej mi zależy?

5

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)
protus napisał/a:

Jak to jest taka księżniczka to pewnie nawet jakby chciała to się dla zasady sama nie odezwie.. Jakie są szanse, że za miesiąc, dwa będzie chciała wrócić? Jak jest czas po którym, jeżeli ma wrócić to powinna zrobić ten krok?

Nie chcę cię, chłopie, dołować, ale takie jak ona nie szukają partnera. Chociaż, mogę się mylić, bo jej nie znam. Według mnie - przynajmniej na razie, odpuść. Jak zaczniesz błagać o powrót, albo, co gorsza, będziesz coś gadał o zaręczynach, to poczuje, że znów ma cię w garści i proces rozpocznie się od nowa.

6 Ostatnio edytowany przez LadyAnette (2013-11-29 02:44:07)

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Nie pros sie... To chore. Ona zachowuje sie jak rozpieszczona corunia tatusia, taka ą, ę... Ty sie starasz, a ona ma to gdzies. Prawda jest taka, ze jakby jej zalezalo to sama by sie starala.

7

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)
spider123 napisał/a:
protus napisał/a:

Jak to jest taka księżniczka to pewnie nawet jakby chciała to się dla zasady sama nie odezwie.. Jakie są szanse, że za miesiąc, dwa będzie chciała wrócić? Jak jest czas po którym, jeżeli ma wrócić to powinna zrobić ten krok?

Nie chcę cię, chłopie, dołować, ale takie jak ona nie szukają partnera. Chociaż, mogę się mylić, bo jej nie znam. Według mnie - przynajmniej na razie, odpuść. Jak zaczniesz błagać o powrót, albo, co gorsza, będziesz coś gadał o zaręczynach, to poczuje, że znów ma cię w garści i proces rozpocznie się od nowa.

Nie szukają partnera a więc czego? Po co była ze mną ponad pół roku? Co prawda, że kocha nie powiedziała (ale jak coś kiedyś powiedziałem, w stylu "Ty mnie nawet nie kochasz" to powiedziała, że po pół roku nie można powiedzieć, że się kogoś kocha tylko po dopiero 10 m-cach najwcześniej raz powiedziała...

Nie odzywać się jak długo? SMSa na święta mogę? Jaka jest szansa, że będzie chciała spróbować, zacznie znów zależeć? Wcześniej naprawdę się starała...

Fakt, zdecydowanie z niej córeczka tatusia... Może za bardzo mi zależało?
Ciężko mi powiedzieć, ale wydaje mi się, że mimo tego, że gadałem sobie, że za 4 lata najwcześniej można zacząć myśleć a ona chciała by dużo szybciej to jednak ważne jest chyba też poczucie bezpieczeństwa w związku, może to z czasem doceni? Przynajmniej dla mnie jest ważne...

Nie odzywać się, ok, ale jak długo? Po jakim czasie, jeżeli będzie miała powinna zrobić ten krok?

8

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)
protus napisał/a:

Nie szukają partnera a więc czego? Po co była ze mną ponad pół roku? Co prawda, że kocha nie powiedziała (ale jak coś kiedyś powiedziałem, w stylu "Ty mnie nawet nie kochasz" to powiedziała, że po pół roku nie można powiedzieć, że się kogoś kocha tylko po dopiero 10 m-cach najwcześniej raz powiedziała...

Nie wiem. Pieska, podnóżka, chłopca na posyłki...  W każdym razie kogoś, kto będzie spełniał ich zachcianki, ale nie daj boże, miał własne zdanie i oczekiwania.
Póki co wszystko, co piszesz zdaje się to potwierdzać. Tak z ciekawości, ile macie lat? Jej postawa jest skrajnie niedojrzała.

protus napisał/a:

Nie odzywać się jak długo? SMSa na święta mogę? Jaka jest szansa, że będzie chciała spróbować, zacznie znów zależeć? Wcześniej naprawdę się starała...

Może jak dojrzeje, to doceni. Ale ty tego nie sprawisz.

9

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)
spider123 napisał/a:

Nie wiem. Pieska, podnóżka, chłopca na posyłki...  W każdym razie kogoś, kto będzie spełniał ich zachcianki, ale nie daj boże, miał własne zdanie i oczekiwania.
Póki co wszystko, co piszesz zdaje się to potwierdzać. Tak z ciekawości, ile macie lat? Jej postawa jest skrajnie niedojrzała.

Heh, aż się zaśmiałem czytają tą wypowiedź, właśnie z 4 m-ce temu kupiła sobie pieska...;)
Mamy po 25 lat, a niedługo nawet 26 już (rocznikowo)... Ona lubi właśnie tak wszytko na pokaz, oznaczyć się na fb w prestiżowym miejscu, prawie każde ruszenie się gdzieś to też wpis na fb, ciągle robienie sobie samemu zdjęć, albo było trzeba jej robić no i ostatnio ciekawy nawyk - wpisuje coś na fb po czym sama to lubi od razu:O

Czy ja też mam się oznaczać jak będę w miejscu w którym ona by chciała być/się jej podobało, pisać co tam robię czy milczeć raczej, żeby nie wiedziała?

Może spróbujmy zrobić podział na to co może w tego typu sytuacjach pomóc a co zaszkodzić - niech każdy może napisze swoje myśli:)

10

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)
protus napisał/a:

Mamy po 25 lat, a niedługo nawet 26 już (rocznikowo)... Ona lubi właśnie tak wszytko na pokaz, oznaczyć się na fb w prestiżowym miejscu, prawie każde ruszenie się gdzieś to też wpis na fb, ciągle robienie sobie samemu zdjęć, albo było trzeba jej robić no i ostatnio ciekawy nawyk - wpisuje coś na fb po czym sama to lubi od razu:O

Czy ja też mam się oznaczać jak będę w miejscu w którym ona by chciała być/się jej podobało, pisać co tam robię czy milczeć raczej, żeby nie wiedziała?

Może spróbujmy zrobić podział na to co może w tego typu sytuacjach pomóc a co zaszkodzić - niech każdy może napisze swoje myśli:)

Więc miałam rację. No wybacz, takie zachowanie można by darować 13-latce... może 16-latce, ale to już chyba maksymalny wiek, gdy się z takich rzeczy wyrasta.

Co może pomóc: Darowanie sobie królewny i poszukiwanie dojrzalszej emocjonalnie kobiety, która doceni twoje starania i zamiast wiecznie wymagać, da coś w zamian (bez skojarzeń, proszę).
Co może zaszkodzić: Dalsze wzdychanie do królewny.

protus napisał/a:

Heh, aż się zaśmiałem czytają tą wypowiedź, właśnie z 4 m-ce temu kupiła sobie pieska...;)

Niech zgadnę - yorka z "rÓSzofFą :*;*:*" kokardką big_smile (Wybacz, nie mogłam się powstrzymać, to było silniejsze ode mnie big_smile)

11

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Protus miałem podobnie, księżniczka, egoistka , nieomylna i w moim przypadku córeczka mamusi. Jest trochę starsza od Twojej, zabujałem sie po uszy bo bywało że była fajna i nawet pokazywała czasem że jej zależy, a z drugiej strony potrafiła dać do zrozumienia że nic dla niej nie znacze, że mam być jak mnie potrzebuje a poza tym lepiej żebym nie wchodził w jej życie. Jak czytam Twoje posty to zachowanie wygląda podobnie, zaangażowanie z jej strony w związek prawie żadne, podejście że jak chcesz być ze mna to sie staraj bo to facetowi powinno zależeć. Przez pewien czas psychicznie miała mnie wykończone. Zresztą poczytaj tu na forum moje posty zobaczysz podobieństwo. Wyjście jest jedno, jak chce odejść to puścić wolno. Mam chwile zwątpienia żeby coś próbować zrobić ale na szczęście tu na forum i w mailach od tych z którymi sie tutaj zaprzyjaźniłem wszyscy odradzają bo nawet jakby się zgodziła żeby wrócić do siebie to i tak będę z góry na przegranej pozycji a ona na pewno to wykorzysta i podejścia swojego na pewno nie zmieni. Jest ciężko, kocham ją bardzo chociaż krwi napsuła ale postanowiłem że nie będę jej błagał o powrót. Może stanie sie cud i ona sama coś zrozumie, minął już miesiąc i bardzo w to wątpie ale ... podobno zdarzają się rzeczy o których się filozofom nie śniło. Trzymaj sie mocno wiem że nie jest łatwo.

12

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)
spider123 napisał/a:

Niech zgadnę - yorka z "rÓSzofFą :*;*:*" kokardką big_smile (Wybacz, nie mogłam się powstrzymać, to było silniejsze ode mnie big_smile)

Znów się zaśmiałem czytając to bo.... DOKŁADNIE TAK...!!   To rozumiem, jakaś przypadłość dla takich osób? Jak do nich dotrzeć, żeby to naprawić?

Sytuacja jest mega ciężka, czuję, że pierwszy raz kogoś tak pokochałem i tak mi zależy...
Ogólnie, przyznam, że możliwości odpuszczenia jej zupełnego nie dopuszczam - jedynie "zniknięcie" jako etap jej odzyskiwania, na pewno chciałbym jeszcze raz spróbować i będę do tego dążył Chyba nie mogło pójść o byłą skoro mówiłem otwarcie o tym, miało nie przeszkadzać, jak dowiedziałem się, że ją to denerwuje to przez ten cały czas nie było słowa na jej temat...
No i czy w 1,5 dnia (kiedy się nie widzieliśmy można tak po prostu stwierdzić, że jednak się nie chce walczyć i zerwać SMSem?!
Może wystraszyły ją te żarty, że za 4 lata można zacząć najszybciej myśleć o zaręczynach jak Ona chciałaby za 2 mieć dzieci? Pare razy tak powiedziałem, może należy to jakoś delikatnie sprostować?

Czy to moja wina, że się to rozpadło? Czy ze mną coś nie tak? Czy to typ osoby, który zawsze będzie tak robił i nie jest to moja wina? Czy jednak ja spierniczyłem, że się tak zaczęła zachowywać? Wcześniej tak nie było, będąc z mamą w okolicy potrafiła napisać, żeby podjechać na jednego buziaczka, czy sama o mnie zahaczyła... Po 3 - 4 miesiącach to się zaczęło tak nasilać właśnie, a ostatni miesiąc to...

Aaa, czy mogło ją wnerwiać to że w ciągu tygodnia (kiedy i tak się nie widzimy, weekendy całe z góry zarezerwowane dla niej) wyskoczyłem do kumpla do domu na jedno piwko? Czy coś w tym złego? Oczywiście dało się wyczuć, że wg niej to wypiliśmy 100 piw i to z jakimiś dziewczynami i nie wiadomo co robiąc... Dzień przed SMSem zrywającym zadzwoniłem co tam słychać u niej na 2-3 min (zawsze gadaliśmy dłużej) i pytała 3 razy czy gdzieś wychodzę, a ja mówiłem, że nie i chciałem szybko dość kończyć bo miałem 2% baterii a szedłem do sklepu - pewnie pomyślała, że nie wiadomo co robię, bo akurat była zupełna cisza dookoła...

13 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-11-30 19:43:44)

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)
protus napisał/a:

Znów się zaśmiałem czytając to bo.... DOKŁADNIE TAK...!!   To rozumiem, jakaś przypadłość dla takich osób? Jak do nich dotrzeć, żeby to naprawić?

Chyba sobie żarty stroisz, człowieku... yikes Aż mi się zachwiała wiara w ewolucję. Znowu.
Dotrzeć... nie wiem, może młotem udarowym się uda.

protus napisał/a:

Sytuacja jest mega ciężka, czuję, że pierwszy raz kogoś tak pokochałem i tak mi zależy...
Ogólnie, przyznam, że możliwości odpuszczenia jej zupełnego nie dopuszczam - jedynie "zniknięcie" jako etap jej odzyskiwania, na pewno chciałbym jeszcze raz spróbować i będę do tego dążył Chyba nie mogło pójść o byłą skoro mówiłem otwarcie o tym, miało nie przeszkadzać, jak dowiedziałem się, że ją to denerwuje to przez ten cały czas nie było słowa na jej temat...

Stary, koleżeńska rada (bez cienia szydery): Idź do monopolowego, kup sobie 0,7l żołądkowej gorzkiej czy jaką tam gorzałę preferujesz, opcjonalnie zadzwoń po kumpli, włącz jakieś głupoty w tv tudzież kompie i się skuj na amen. Mówię poważnie.

protus napisał/a:

No i czy w 1,5 dnia (kiedy się nie widzieliśmy można tak po prostu stwierdzić, że jednak się nie chce walczyć i zerwać SMSem?!
Może wystraszyły ją te żarty, że za 4 lata można zacząć najszybciej myśleć o zaręczynach jak Ona chciałaby za 2 mieć dzieci? Pare razy tak powiedziałem, może należy to jakoś delikatnie sprostować?

Ku*wa. Moim zdaniem 4 lata to MINIMUM, żeby myśleć o ślubie czy stwarzaniu sobie nośnika genów (dziecka, znaczy). Ta laska nie myśli o związku, chce sobie znaleźć naiwnego łosia, żeby siedzieć na jego utrzymaniu. Tak sądzę. Jakim cudem rozpaczasz, zamiast się cieszyć?

protus napisał/a:

Czy to moja wina, że się to rozpadło? Czy ze mną coś nie tak? Czy to typ osoby, który zawsze będzie tak robił i nie jest to moja wina? Czy jednak ja spierniczyłem, że się tak zaczęła zachowywać? Wcześniej tak nie było, będąc z mamą w okolicy potrafiła napisać, żeby podjechać na jednego buziaczka, czy sama o mnie zahaczyła... Po 3 - 4 miesiącach to się zaczęło tak nasilać właśnie, a ostatni miesiąc to...

Twoja wina jest wyłącznie taka, że nie rozgryzłeś na początku z czym masz do czynienia i nie zwiałeś. Ale nie martw się, to się zdarza.

protus napisał/a:

Aaa, czy mogło ją wnerwiać to że w ciągu tygodnia (kiedy i tak się nie widzimy, weekendy całe z góry zarezerwowane dla niej) wyskoczyłem do kumpla do domu na jedno piwko? Czy coś w tym złego? Oczywiście dało się wyczuć, że wg niej to wypiliśmy 100 piw i to z jakimiś dziewczynami i nie wiadomo co robiąc... Dzień przed SMSem zrywającym zadzwoniłem co tam słychać u niej na 2-3 min (zawsze gadaliśmy dłużej) i pytała 3 razy czy gdzieś wychodzę, a ja mówiłem, że nie i chciałem szybko dość kończyć bo miałem 2% baterii a szedłem do sklepu - pewnie pomyślała, że nie wiadomo co robię, bo akurat była zupełna cisza dookoła...

Facet wpadający do kumpla na piwo, niespotykane (wypowiedź zawiera 100% sarkazmu). Człowieku, to jest normalne i żadna normalna laska nie ma o to pretensji. Ale już ustaliliśmy, że ta do normalnych nie należy, więc cholera wie. Ale nie martw się, wbrew pozorom, normalne jeszcze istnieją big_smile
Posłuchaj sobie: http://www.youtube.com/watch?v=DwGRJECjvWU

14

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Zrobiłem tak, jeszcze trochę jestem nie w stanie... oczywiście spotkałem ją wczoraj koło 3 w nocy w klubie...
Udawała jakby mnie nie było, jakbym nie istniał, w ogóle wszystko normalnie jakby mnie nie było... Podszedłem przy barze do niej to powiedziałem cześć i zapytałem czy możemy porozmawiać to stwierdziła, że nie mamy o czym i jej koleżanki naskoczyły na mnie i zaczeły się wtrącać, że ona jest znimi itd. później dalej jak poszedłem jakbym nie istniał... CO TO MA BYĆ?
Przepraszam, ale udawanie, że się kogoś nie zna z kim miesiąc temu się chodziło za rękę, całowało itd i spędziło się z nim ponad pół roku to trochę co najmniej dziwne...
Może czasu potrzeba, żeby mogła zacząć utrzymywać znajomość? Myślałem, żeby spróbować wznowić utrzymywanie kontaktu i w ten sposób... Sam nie wiem... POMOCY sad(

15

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

W jaki sposób można doprowadzić, żeby chciała utrzymywać kontakt? Może tędy droga? Powinienem komentować czy lubić jej wpisy na facebooku? Albo jej braci/znajomych? Czy tu zamilknąć zupełnie lepiej?
Sądzicie, że czasem myśli o mnie czy po prostu przestała zupełnie i ma mnie gdzieś?

Może jakbym się jej pokazał z inna dziewczyną by ją to jakoś ruszyło czy bardziej przeszkodziło?

I pytanie mega dziwne... Czy kobiety myślą o opcji zapasowej?
Tzn. skończyły związek i mówią, że nie widzą żadnej szansy na naprawę tego kiedyś - rozstają się definitywnie to faktycznie jednak gdzieś tam myślą, że jeżeli nie znajdą nikogo fajnego itd to zakładają możliwość powrotu, żeby kogoś mieć/nie być samemu jeżeli tamta druga osoba kochała i dbała o nie?

16

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

jeżeli stałeś się jej podnóżkiem to nie licz na więcej niż dostałeś.
My lubimy wyzwania, a nie faceta na każde zawołanie!


Moja rada poszukaj nowej dziewczyny zamiast się dołować

17

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Czyli sugerujesz, ze zle ze mi na niej zalezalo, ze powinienem ja miec gdzies zamiast pokazania, ze mi na niej zlezy i jest dla mnie najwazniejsza? Zwlaszcza, ze wczesniejszy ch
lopak ja tak na prawde mial gdzies (czy o tym wiedziala nie wiem) i zostawil dla innej - co prawda pozniej (po pol roku) chcial wrocic i wrocila do niego na pol roku...
Moze tez za pol roku uda sie z nia odzyskac najpierw kontakt a pozniej zwiazek? Ogolnie ona nie utrzymuje kontaktow i tych 2ch nie ma nawet na fb.. Teraz kolezanki moze ja nakrecily zeby tak zrobila, nie wiem..

Co zrobic, zeby maksymalnie zwiekszyc szanse jej odzyskania...? Czy chec walki o zwiazek moze tak przejsc w 1,5dnia?!

Prosze podadzcie, nawet teraz nie mam kogo sie poradzic?:(

18

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Jeszcze inna sprawa, miałem na fb usawione wolny przez prawie pół roku, ją to denerwowało - później zmieniłem na w związku to znów ona nie chciała potwierdzić itd...
Chciała też żeby odblokować jej znajomych, żeby mogła widzieć i tego nie robiłem, ona twierdziła, że specjalnie ją tylko zablokowałem itd. Później po tej kłótni pierwszej miesiąc przed zerwałem odblokował mi kolega wszystko - miałem dla wszystkich nie tylko dla niej, a ona wcześniej powiedziała, "to Cie też zablokuje" i zablokowała mnie jak się okazało - mam ustawione ograniczenie dostępu - może to było jakoś powodem, może to należy sprostować? tak czy siak po tej wojnie jednak wszystko odblokował mi kumpel, ustawił, że w związku z nią itd
Już 1,5 m-ca nie śpię po nocach - pomóżcie jak to uratować? A przynajmniej najbardziej zwiększyć szansę na uratowanie tego?

19 Ostatnio edytowany przez nieznajoma85 (2013-12-09 15:55:10)

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)
protus napisał/a:

Nie szukają partnera a więc czego? Po co była ze mną ponad pół roku? Co prawda, że kocha nie powiedziała (ale jak coś kiedyś powiedziałem, w stylu "Ty mnie nawet nie kochasz" to powiedziała, że po pół roku nie można powiedzieć, że się kogoś kocha tylko po dopiero 10 m-cach najwcześniej raz powiedziała...

A od kiedy to miłość mierzy się długością związku?
Można się zakochac w ciągu kilku dni, a może to trwać miesiące...

Szczerze, to ja myślałam, że ona ma może 16 - 17 lat i w małym szoku byłam, kiedy okazało sie, że to (powinna być) poważna, dorosła kobieta...

Chłopie, jak udaje, że Cię nie zna, to znajdź sobie jakąś fajną, poważnie myślącą dziewczynę i pokaż księżniczce, że stać Cię na 100 razy lepszą kobietę niż ona.

I daj sobie wreszcie spokój z tym facebookiem!
Czy Ty jesteś na poziomie dzieci z gimnazjum? Bo ona widocznie tak, a Ty zawzięcie próbujesz jej dorównać.
Facebook, to nie jest realne życie!

20 Ostatnio edytowany przez protus (2013-12-09 16:11:26)

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Ja tego facebooka miałem gdzieś ogólnie brzydko mówiąc cały czas, ale dla niej widzę, że jest to ważne i ogólnie próbuję szukać powodów i dalej znaleźć rozwiązanie...
Ja też strzeliłem niefortunnie o tym, że o zaręczynach można myśleć najwcześniej za 4 lata, może wzięła to dosłownie i ją przeraziło...
Cholera wie, ok rozumiem wszystko, tylko problem jest w tym, że pokochałem tą jedną konkretną z tym co mi w niej odpowiadało i mimo tego co mi w niej przeszkadzało i myślałem dużo o tym i doszedłem do wniosku, że nie ma możliwości, żebym ją odpuścił - po prostu nie ma!
Może coś z dziecinnego zachowania, zadzwonić mimo wszystko do jej siostry, powiedzieć co jak na prawdę wygląda, zapewne jakby się udało ona mi nic nie powie, ale może jakoś to przepnie do mojej (chociaż powiedziała mi żebym nie dzwonił do siostry), czy jakoś z nią pogada...
Ewentualnie SMS w stylu rozumiem, że nie będziemy razem bla bla bla, ale cenie Cie i może zostańmy przyjaciółmi czy coś?
To co jej przeszkadzało to są pierdoły typu nie chodziliśmy do kina, ok, lubi mogę chodzić też - tylko, żeby dała mi szansę pokazać, że zmieniłem to co jej przeszkadzało.. Jak nawiązać kontakt?

Może powiedzieć, że mówiłem o byłej bo chciałem, żeby była troszkę zazdrosna czy coś takiego...? Żeby pokazać/udowodnić, że ja z nią TYLKO rozmawiałem i nic więcej i NIE MA MOWY o żadnym kręceniu czy coś takiego... To mogło być powodem? Tylko, że o wszystkim wiedziała... powiedziała jej siostra, że lepiej jakbym z byłą nie gadał i tak zrobiłem, ani słowa o niej przez miesiąc nie usłyszała. Jedynie zadzwoniłem 2tydz po zerwaniu teraz, zapytać czy też uważa, że ją źle traktowałem.. powiedziałem to jej siostrze (moja wiec pewnie też wie), ale to było 2 tydz po zerwaniu kiedy tak na prawdę mogłem robić co chce...

Coś chyba musi dać się zrobić.... Błagam o pomoc!

21 Ostatnio edytowany przez Raspberry85 (2013-12-10 00:20:46)

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)
protus napisał/a:

Udawała jakby mnie nie było, jakbym nie istniał, w ogóle wszystko normalnie jakby mnie nie było... Podszedłem przy barze do niej to powiedziałem cześć i zapytałem czy możemy porozmawiać to stwierdziła, że nie mamy o czym i jej koleżanki naskoczyły na mnie i zaczeły się wtrącać, że ona jest znimi itd. później dalej jak poszedłem jakbym nie istniał... CO TO MA BYĆ?

Co to ma być? Jak dla mnie odpowiedź niestety. Dziwię Ci się jeszcze, że chcesz żeby wróciła.
Ostentacyjnie pokazała Ci, że nie chce Cię znać.
Przykre, że tak się zachowują ludzie.
Ja bym nigdy tak nie potraktowała faceta z którym byłam jeszcze miesiąc temu, nawet gdybym to ja zerwała.
Jakiś szacunek i dojrzałe zachowanie obowiązuje.

22 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-12-10 14:56:37)

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Byłeś już w tym monopolu, kolego?

Stary, poważnie, weź się w garść, bo płaczesz jak baba tongue Będzie następna i jeszcze będziesz robił popisowego facepalma jak sobie przypomnisz, co tu wypisywałeś smile Masz 25 lat, jesteś młody, całe życie przed tobą... rozumiem, że mój współlokator ma doła, bo przez 40 lat miał cholernego pecha do kobiet, ale myślę, że i jemu się powiedzie. Mało to rybek w morzu? Jest ich full, ino złowić trzeba smile

23

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Rybek jest pelno, ale zlota rybka jest tylko jedna i cala reszta rybek nie zadowoli rybaka gdy chce zlowic ta zlota...

W monopolowym? Ojjjj bylem i to 2 dni pozniej dochodzilem do siebie..;O

Dzis tak poprostu usunela mnie ze znajomych na fb!
Ja sie nie odzywalem w ogole do niej w tym czasie teraz... dzis musiala mnie wywalic bo wczoraj jeszcze bylem w znajomych... To jest normalne?!
Moze wyslac jej jeszcze raz zaproszenie do znajomych, albo jeden ostatni list podsumowujacy? I wspolne zdjecie jakies?

24

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)
protus napisał/a:

Rybek jest pelno, ale zlota rybka jest tylko jedna i cala reszta rybek nie zadowoli rybaka gdy chce zlowic ta zlota...

W monopolowym? Ojjjj bylem i to 2 dni pozniej dochodzilem do siebie..;O

Dzis tak poprostu usunela mnie ze znajomych na fb!
Ja sie nie odzywalem w ogole do niej w tym czasie teraz... dzis musiala mnie wywalic bo wczoraj jeszcze bylem w znajomych... To jest normalne?!
Moze wyslac jej jeszcze raz zaproszenie do znajomych, albo jeden ostatni list podsumowujacy? I wspolne zdjecie jakies?

Boooshe... Ty po prostu chcesz się pławić w swoim cierpieniu chyba...
Nie Ona jedyna chodzi po tym świecie - uparłeś się jak osioł za przeproszeniem, na Kogoś kto ma Cię ewidentnie w nosie!
Tak, wykasowała Cię ze znajomych... Dziwię się, że jeszcze nie stoisz pod jej blokiem z kwiatami i przeprosinami za całe zło tego świata.
Miej trochę szacunku do samego siebie.

25

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Poprostu nie wierze, ze mozna sie tak zachowac..
Czyli zawsze bedzie udawac ze mnie nie zna i nie bedzie chciala ze mna gadac? Ciekawi mnie co musi siedziec w glowie, zeby tak dziwnie sie zachowac.. Ja bym nawet nie pomyslal, zeby tak zrobic..
Dla mnie to jest chore.. uparlem to fakt, normalnie bym dawno sie wsciekl i olal, ale na niej zupelnie inaczej mi zalezy, tak bardzo mocno...

26 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-12-11 02:37:31)

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)
protus napisał/a:

W monopolowym? Ojjjj bylem i to 2 dni pozniej dochodzilem do siebie..;O

Hy hy hy, miałam to samo big_smile

Nie, stary, to nie jest normalne. Chociaż nie, chyba jest - dla dzieci w gimnazjum.
Żadna tam złota, z pirytu jak już (piryt - tzw. "złoto głupców", bez urazy, rzecz jasna big_smile).
Nic nie wysyłaj ani z nią nie gadaj. Pokaż, że masz jaja. <- nie, żeby ją odzyskać, tylko dla własnego zdrowia psychicznego. Bo inaczej się wykończysz, mówię ci.

Powiem ci moją historię, bo widzę, że ewidentnie nie wierzysz, że można się pozbierać i po czymś takim: Nie wdając się w szczegóły, poszło o totalną bzdurę. Przepraszałam, błagałam dosłownie na kolanach, ekipa też robiła wszystko, żebyśmy się zeszli, bo w ich granicach pojmowania rzeczywistości też się to nie mieściło. Efekt? Żaden. Rozmawiałam z wieloma osobami, większość mi mówiła, żebym odpuściła, bo czy naprawdę chcę spędzić życie z kimś takim? Oczywiście byłam tak jak ty w negacji, że nie, na pewno się dogadamy, na pewno się uda, myśli samobójcze, te sprawy, jak próbowałam z nim gadać, to mnie traktowal tak, że lepiej nie mówić... Aż w końcu przyszło olśnienie - oni mają rację! Nie warto i teraz się wstydzę na samo wspomnienie o tym. Nie wrócił i zapewne już tego nie zrobi, bo się przeprowadza nie wiadomo gdzie. A ja wciąż żyję i miewam się dobrze.
Dodam, że jestem od ciebie sporo młodsza tongue

27

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Albo własnie napiszę, że z okazji świąt warto by było sobie wyjaśnić pewne kwestie, napisze co mam do powiedzenia i na końcu, że nie spodziewam się, że zostanę jej największym przyjacielem, ale fajnie by było chociaż nie udawać, że się nie znamy bo jednak trochę razem przeżyliśmy i nie wiem czy pisać, że nadal ja kocham czy lepiej na zasadzie, że kochałem, i zrozumiałem już, że nie będziemy razem itp?
Nawet ustawiła sobie status wolna;/

28 Ostatnio edytowany przez Fevers (2013-12-12 17:39:04)

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)
protus napisał/a:

Albo własnie napiszę, że z okazji świąt warto by było sobie wyjaśnić pewne kwestie, napisze co mam do powiedzenia i na końcu, że nie spodziewam się, że zostanę jej największym przyjacielem, ale fajnie by było chociaż nie udawać, że się nie znamy bo jednak trochę razem przeżyliśmy i nie wiem czy pisać, że nadal ja kocham czy lepiej na zasadzie, że kochałem, i zrozumiałem już, że nie będziemy razem itp?
Nawet ustawiła sobie status wolna;/

Napisz napisz. Znowu Cię zgnoi i taki będzie finał. Ty nie rozumiesz fundamentalnej sprawy - w tej chwili ona nie chce Ciebie w swoim życiu, a Ty się do niego ładujesz na siłę. Postaw się w jej sytuacji a być może zrozumiesz. Was już nie ma. Jesteś tylko Ty i ona, oboje niezależnie. I tak już pozostanie. A Ty możesz wyjść z tego na kolanach, jak baba, albo z czołem podniesionym jak stuprocentowy facet. Już jej dałeś ogromną przewagę swoim utyskiwaniem i próbami "porozmawiania" i z każdym takim krokiem będziesz ją powiększał. Miałeś swoje 5 minut w walce o utrzymanie związku i koniec. Ona z tego nie skorzystała, bo NIE CHCIAŁA. Odchodząc wiedziała, że ją kochasz, ale miała to w dupie, bo nie było jej to do niczego potrzebne. Zaakceptuj ten fakt. Zacznij żyć dla siebie, bo jak będziesz szczęśliwy sam ze sobą, to ona na pewno to zauważy i jej animusz ostro opadnie. tego możesz być pewien. Ona wie w jakim bagnie emocjonalnym Ciebie zostawiła. Tym się żywi. Z tego czerpie siłę do obecnego pajacowania z koleżaneczkami i cholera wie kim jeszcze. Dawaj jej nadal tą pożywkę, to niedługo będziesz strzępem człowieka, a ona będzie promieniała. Nie chcesz odwrócić ról, żeby to ona z kolei zaczęła rwać sobie włosy z głowy z powodu, że zostawiła fajnego faceta? To zacznij być tym fajnym facetem. A zacznij od pracy nad charakterem. Później zabierz się za sport i spotkania towarzyskie. Idź do ludzi i żyj. Ale nie udawaj że jesteś szczęśliwy. Ty MASZ być szczęśliwy. Zobaczysz, że za jakiś czas to Ty będziesz z góry patrzeć na Waszą przeszłość i teraźniejszość i nie będziesz chciał Waszego zejścia się. A jeśli nadal będziesz chciał, to znaczy, że za mało wpierdzielu od niej dostałeś. To znaczy, że za mało informacji o niej uzyskałeś, o tym, co i z kim naprawdę robiła, gdy Ty gryzłeś ściany i miotałeś się z żalu jak dziki wilk. Dobrze radzę - odpuść, postaw ścianę przed nią, nie pisz, nie reaguj, a zobaczysz, że za kilka miesięcy efekty Ciebie zadziwią.

29 Ostatnio edytowany przez protus (2013-12-12 22:36:27)

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Nie no ok, rozumiem itd natomiast widzisz, żeby były naprawdę jakieś problemy duże itd miedzy nami, a to byly pierdoły!
No i to nagle stwierdzenie w 1,5 dnia, że już nie chce walczyć o związek... Chce napisać coś takiego, żeby wytłumaczyć te pierdoły, żeby wiedziała, że traci szczerą miłość z mojej strony i pełne zaangażowanie w związek co w dzisiejszych czasach nie jest moim zdaniem proste i żeby za jakiś czas pomyślała i wiedziała co miała i, że mogła być tego pewna.. Teraz pewnie oleje to i tyle, ale za jakiś czas może wspomni i stwierdzi, że miała tak dużo a teraz... i może zmądrzeje i podejmie kroki w celu odzyskania tego. Oczywiście do tego czasu nie mam zamiaru  siedzieć i nie poznawać dziewczyn, ale mam cichą nadzieję, że za jakiś czas dojdzie do wniosku, że źle zrobiła i będzie chciała to naprawić.
Jak pisałem to ogólnie były pierdoły, ona jest typem księżniczki i lubi być tak traktowana, ja nie do końca tak robiłem, ale czy można wymagać od drugiej strony, żeby ta była służącym? Z czasem zobaczy, że książę na białym koniu nie istnieje... Ogólnie bardzo dużo wymagań miała... Co ciekawe jej siostra taka nie jest... A kontakt mają ze sobą dobry:O


A z roweru (1,5h) właśnie z szedłem:P

30

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Czy mógłbym komuś wysłać list do sprawdzenia, czasem gdzieś tam wystarczy troszkę zmienić i brzmi to wiarygodniej, ładniej, romantyczniej itp
Chodzi o to, żeby był napisany tak,  żeby wiedziała, że traci szczerą miłość z mojej strony i pełne zaangażowanie w związek co w dzisiejszych czasach nie jest moim zdaniem proste i żeby nawet jak nie teraz to za jakiś czas pomyślała i wiedziała co miała i, że mogła być tego pewna.. Teraz pewnie oleje to i tyle, ale za jakiś czas może wspomni i stwierdzi, że miała tak dużo a teraz... i może zmądrzeje i podejmie kroki w celu odzyskania tego...

PLIS:)

31

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Za 2 tygodnie ma imieniny - chcę zadzwonić do niej z ukrytego numeru, zacząć od razu od składania życzeń a później powiedzieć coś w stylu, że skoro mamy taki szczególny dzień to zapraszam ją do knajpki/kawiarni na kolacje/ciasto - co sądzicie o tym?
Jeżeli by się rozłączyła co najlepiej wtedy napisać?

Czy może spróbować pojechać do niej z kwiatami? Nie będzie to zbyt natarczywe? Która opcja lepsza?

32

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Człowieku, przestań się ośmieszać, takie zachowanie uwłacza ludzkiej godności, i osobiście wątpię, by przyniosło oczekiwany rezultat, raczej ją zirytuje, a ciebie w końcu zacznie uważać, za zdesperowanego frajera, jeśli już nie ma takowego zdania na twój temat, a chyba żadna dziewczyna nie chciałaby być z kimś, kogo ma za wspomnianego wcześniej frajera, lub prześladowce... Zrozum w końcu, że cię nie kocha i prawdopodobnie nigdy nie kochała, kiedy odpowiadał jej związek z tobą, to była z tobą, gdy przestał, to zerwała, proste, nie zmusisz nikogo do miłości...

33

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Może i tak, ale nie robiąc nic chyba jest mniejsza szansa, że coś ją ruszy, coś przemyśli niż jak kiedy pokaże jej, że jest dla mnie cały czas ważna, i nie zapomniałem o niej nawet na chwilę... Nie wiem, ale dla mnie takie coś miałoby znaczenie. Tzn. nie byłoby mi to obojętne...
Zwłaszcza, że to zerwanie było takie nagłe, 1,5 dnia wcześniej mówiła, że będzie ok itd.

Ewentualny kontakt z siostrą co można zrobić, aby ją odzyskać?

34

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Miałem sie już nie udzielać na tym forum, ale postanowiłem zajrzeć i znalazłem perełkę w postaci twojego problemu Protus. Wszystko, co za chwilę przeczytasz już napisałem przy okazji innych wątków.

1. Obserwuję od dłuższego czasu dramatyczny deficyt męskości. Ty mógłbyś być chodzącą definicją uprzedmiotowienia i braku instynktu samozachowawczego.

2. Włóż obie ręce do kieszeni spodni i zacznij intensywnie szukać jaj! Jak je już znajdziesz, albo jeśli je znajdziesz (po tym, co przeczytałem mogą już być w fazie zaniku i przypominać bardziej rodzynki) weź długi rozpęd i pi.erdolnij z impetem łbem w ścianę.

Może jeszcze nie jest dla ciebie za późno...może... Jak na razie sugeruję byś porzucił myśli o zakładaniu rodziny. Więcej takich, jak ty zagraża przyszłości gatunku.

35

Odp: Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Może i masz racje, tylko ja to widzę tak; albo "bo jestem facetem i mi męska duma nie pozwoli nic zrobić, wiec lepiej lać ta którą kocham dla dumy i tylko z nią zostać, albo "no przesadziła itd, ale jednak ją kocham może lepiej trochę odpuścić i ją odzyskać"

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziwne zachowania i zaskakujące (dla mnie rozstanie)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026