hej.. mam następujący problem.. jestesm 20 letnim chłopakiem.. pierwszy raz w życiu naprawde się zakochałem tak poważnie.. ale może od poczatku.. K. poznałem jakiś czas temu pisalismy ze soba bardzo długo później codziennie do siebie dzwonilismy zaprzyjaźniliśmy się itd. zaczelismy spotykać i wkońcu być.. było super ale ona ze mną zerwała głównie z mojej winy bo ja przesadzałem w wielu sprawach typu zazdrość głupie przyczepianie się o byle co itd.. i cóż skończyło się to juz ponad 3 miesiące temu i ja ciągle za nią tęsknie i to bardzo.. mam niby dziewczyne teraz ale jednak nic do niej nie czuje bo porównuje to wszystko do K... K. wie ze kogos mam bo nawet napisała ze mi szczescia życzy i wiem ze to nie bylo do końca szczere.. jednak jakis czas temu K. powiedziała mi również ze już mnie nie chce itd. wiec zacząłem sobie kogoś szukać.. i zaczałem tez specjalnie pisac z jej koleżanką bo chciałem się jej jak by odpłacić.. niestety męska duma.. tak wiem zachowałem się jak świnia.. i hm.. teraz wygląda to tak że jestesm z kimś kogo nie kocham kocham k. dalej a ona mnie wręcz nienawidzi lub drwi.. (sam nwm co gorsze) za tą akcje z jej koleżanką .. co ja moge w tej sytuacji zrobić? wiem że sobie poplątałem to wszystko i to bardzo..
Podobne tematy
Meches100, po pierwsze, powinieneś powiedzieć prawdę obecnej dziewczynie i więcej jej nie ranić. Im później dowie się, że jej nie kochasz, tym bardziej będzie to ją bolało.
Po drugie, powinieneś przez jakiś czas pobyć "sam ze sobą". Dowiedzieć się, czego tak na prawdę chcesz. Porozmawiać ze swoją ex, wyjaśnić sobie wszystko. Jeśli to prawda, że nie chce już być z Tobą, to pogodzić się z tym. Dopiero wtedy, powinieneś w ogóle myśleć o kolejnej dziewczynie. Takie "zapychanie dziury" po stracie dziewczyny, jest bardzo nie fair. Nie wolno bawić cię czyimiś uczuciami.
zapewne masz bardzo dużo racji w tym co piszesz dziękuje Ci za odpowiedź.
4 2013-11-29 00:57:56 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-11-29 00:59:22)
Moim zdaniem w pierwszej kolejności powinieneś wyjaśnić sobie sprawę z obecna partnerką, czy raczej "przyboczną". Ona też zapewne chce być darzona szczerym uczuciem, jak każdy z nas. Ty ją uprzedmiotawiasz; robisz narzędzie odwetu. Z tym jest lipa. Trza to zmienić ![]()
Wiem, co to męska duma...:D ale trzeba też i uszanować decyzję drugiego człowieka. Wobec czyjejś wolności jesteśmy bezradni. Generalnie nadmiar szkodzi. I jak sam się przekonałeś zbytnia podejrzliwość prowadzi do nieprzyjemnych konsekwencji. Nadmiernie nachalny w stosunku do byłej też nie możesz być, jeśli myślisz o tym, aby coś jeszcze z nią spróbować, to postaraj się ewentualne starania uskuteczniać bardzo delikatnie i z dystansem. Nastręczanie się i nachalność przyniesie skutek odwrotny do zamierzonego.
chciałem się jej jak by odpłacić.. niestety męska duma.. ..
Odpłacić? No, to odpłaciłeś. Dobrze jest jak "męska duma" pamięta, że pomysły, wynikające z działania ten "męskiej dumy" spadną na męską ... (duża z tyłu pod plecami), którą w takim przypadku warto przygotować na bicie.
z biegiem czasu wiem że postąpiłem co najmniej bardzo źle.. i w sumie postępuje nadal... zrobiłem wszystko żeby mnie znienawidziła niemal.. najgorsze pomysły wykonywałem jakie tylko się dało.. sam sobie nie potrafie wytłumaczyć co ja "najlepszego" narobiłem.. jak sam na własne życzenie sobie pogmatwałem życie..
Teraz nie ma co rozpamiętywać bo to nic nie da. Skup się na tym, jak wszystkie te sprawy uporządkować.
tylko że niestety nie mam zielonego pojęcia jak je uporządkować.. za bardzo nabałaganiłem chyba..
Do więzienia Cię za to nie zamkną.
Wyjaśnij prosto i konkretnie tej "przybranej dziewczynie", że nic z tego nie będzie, że nie chcesz ciągnąć czegoś, co nie ma sensu. Jednakowo możesz się spotkać z podobnym odzewem od swojej byłej, ale jedyne co powinieneś wówczas zrobić to pogodzić się z tym i odejść. Siłą w tym przypadku nic nie wywalczysz.
co masz zrobić? Przestać oszukiwać tę biedną dziewczynę, z którą jesteś, bo jeśli to pociągniesz to bardzo ją skrzywdzisz. Pomyślałeś o jej uczuciach? Chciałbyś być "zapchajdziurą"?
Po drugie- pogodzić się, że już nigdy nie będziesz ze swoją byłą. Odciąć się od niej zupełnie, uporządkować sobie wszystko w głowie i sercu, a jak znowu staniesz emocjonalnie na nogach to wtedy otworzyć się na nowe znajomości, poznawać kobiety i mieć nadzieję, że znajdziesz w końcu tę jedyną;) Bo w Twoim przypadku zasada klin klinem jak widać nie działa.
no cóż troche przez ten weekend sie wydarzyło... przede wszystkim zakończyłem mój związek .. na szczęście w przyjaźni .. i hmm.. przypadkowo na imprezie spotkałem sie z K. rozmawialiśmy dziwnie dobrze niemal jak nigdy nie pozabijaliśmy się.. pogadaliśmy szczerze.. powiedziała że mimo ze kazała mi spadać zabolało ją bardzo to ze pisałem z jej koleżanką i że jest zazdrosna o to że mam dziewczynę.. ja poprostu po tym nie moge myśli ogarnąć.. bo skoro ona jakis czasu temu kazała mi spadać i teraz mi mówi cos takiego? to znaczy że jej zależy czy nie zależy?.. w sumie nie skonczylismy tej rozmowy bo wkońcu impreza no to kazdy poszedł sie bawić.. ale co to bedzie nie wiem..