Witam wszystkie ciepło forumowiczki
Piszę tutaj na forum ponieważ mam nie lada problem do rozwiązania. Otóż.. Na początku listopada zaczepił mnie na facebooku nieznajomy chłopak, po czym okazało się że jest to kumpel mojej współlokatorki. Rozmawialiśmy długo ale niz z tego nie wynikło, mimo że rozmowy były bardzo miłe. Oby dwoje nie mamy zbytnio czasu, on sie broni na uczelni, ja studiuje i pracuje. Przyszedł kiedyś do nas na imprezę ale był mega nieśmiały, nie zamieniliśmy ze sobą kilka słów. Po tej imprezie zaczęliśmy odzywać się do siebie częściej i regularniej, potrafiliśmy rozmawiać ze sobą do 3ciej nad ranem. Padało wiele propozycji spotkania, jednak nie były one sprecyzowane. Wiem że lubi ze mną rozmawiać, martwi się o mnie. Zaczeliśmy się częściej widywać ale to tylko jakieś domówki. I w końcu nie wiem czy jest mną zainteresowany czy nie.. bo jakby był to by wyszedł z inicjatywą tyle że z tego co sie dowiedziałam , chłopak jest bardzo nieśmiały. Jak mam go do siebie bardziej przekonać ? ja też nie jestem z tych co robą pierwszy krok ..
Czekam na wasze rady ![]()
Podobne tematy
2 2013-11-28 13:23:13 Ostatnio edytowany przez Otwarta Na Ludzi (2013-11-28 13:23:33)
on nie smiały" Ty uparta"-On nie wyjdzie z inicjatywą bo sie wstydzi "Ty bo czekasz az on zrobi pierwszy krok"
Z takim podejsciem to z tego nic nie bedzie"jedno bedzie patrzyło na drugiego kto pierwszy zrobi krok"
Jezeli on jest nie smiały to Ty wez sprawy w swoje rece" skoro fajnie wam sie rozmawia i potraficie gadac z sobą do 3ciej w nocy o byle czym więc wez i podejmij rozmowe"typu -czy jest Toba zainteresowany"czy sa jakies szanse na to aby stworzyc cos więcej niz tylko kolezenstwo"
Wtedy bedziesz wiedziała co mu w duszy gra"
on nie smiały" Ty uparta"-On nie wyjdzie z inicjatywą bo sie wstydzi "Ty bo czekasz az on zrobi pierwszy krok"
Z takim podejsciem to z tego nic nie bedzie"jedno bedzie patrzyło na drugiego kto pierwszy zrobi krok"
Jezeli on jest nie smiały to Ty wez sprawy w swoje rece" skoro fajnie wam sie rozmawia i potraficie gadac z sobą do 3ciej w nocy o byle czym więc wez i podejmij rozmowe"typu -czy jest Toba zainteresowany"czy sa jakies szanse na to aby stworzyc cos więcej niz tylko kolezenstwo"
Wtedy bedziesz wiedziała co mu w duszy gra"
Wiem o tym. tyle że nie chce wyjść na osobe zdesperowaną. Szykuje sie nam w weekend kolejna współna impreza, pewnie znowu bedzie obco, a prze internet jest normalnie..
skończ gadać przez net i spotykajcie się normalnie, masz czas na gadanie przez net to i zwykłe spotkanie zaplanujesz
To spraw żeby nie było obco
Może spróbuj go złapać jak będzie sam lub go poproś na boczek i porozmawiajcie sobie bo tak to możecie się bawić w kotka i myszkę.
Lepiej spróbować i żałować, niż żałować że się nie spróbowało i zostać idiotą ![]()
Powodzenia
Należy być wytrwałym, wytrwałym i jeszcze raz wytrwałym. Nie można się zniechęcać jego niby obojętnością, albowiem to tylko pozory.
Chłopak jest nieśmiały, a do tego może wierzyć, że to on powinien zrobić pierwszy krok, więc jak dziewczyna przejmie pałeczkę
i będzie bezpośrednia to on może się przestraszyć. Moim zdaniem to trzeba ograniczyć kontakt internetowy i zdjąć z niego możliwość odrzucenia. Myślę, że delikatna sugestia powinna wystarczyć np.: rozmowa o planach na weekend czy popołudnie i na końcu sugestia, że dasz mu się tam zaprosić. Inna opcja to pod jakimś pretekstem go zaprosić do domu czy w inne miejsce i szczerze pogadać. Można też wprost powiedzieć o co chodzi, ale spróbowałbym innych metod.
Relacje damsko-męski są na tyle zawiłe, że nie da się określić jednego perfekcyjnego środka.
Miałam na przykład takiego kolegę, wiecie, internet, wspólne gry, a więc skype itd. Nie wygląda jak facet z kalendarza, ale było w nim coś tak niesłychanie urzekającego, ja siedziałam z sercami w oczach i patrzyłam na niego jak w obrazek, a on nawet nie myślał o tym, że mogłoby być między nami coś więcej, bo uważał, że jestem za ładna i nie z jego ligi (!) - a powiem Wam, że nadwagę i kompleksy mam.
Suma sumarum, chłopak nieśmiały, ja nieśmiała, musiałam (użyję pewnego określenia) "spiąć poślady" i dzisiaj jesteśmy razem <3
Ale widzicie, ja w niego wpatrzona, a ten nawet nie zarwie, bo nie jego liga.
Logika świata.
Relacje damsko-męski są na tyle zawiłe, że nie da się określić jednego perfekcyjnego środka.
Ale widzicie, ja w niego wpatrzona, a ten nawet nie zarwie, bo nie jego liga.
Logika świata.
I bądź tu mądry ![]()
Też mam teraz taką zagwozdkę, ale postawiłam sprawę jasno: spotykamy się jako kolega i koleżanka.
Co z tego wyniknie, zobaczymy.
Ale bez spiny.
jedno tylko powiem: chłopak nieśmiały jest, więc sprawy wzięłam w swoje ręce, w myśl zasady: co będzie, to będzie ![]()