netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czuje sie ze żona mnie strasznie olewa!

5 odpowiedzi5 406 wyświetleńzałożony przez Lukas99, 25.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czuje sie ze żona mnie strasznie olewa!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Czuje sie ze żona mnie strasznie olewa!

witam wszystkich na tym forum

Z zoną znamy się 12 lat z tego 9 lat małżeństwo mamy syna 9 letniego i jesteśmy jeszcze młodzi ja 30 lat zona 27 .Problem polega na tym ze ja czuje się strasznie olewany przez żonę i nie wiem już jak mam do niej dotrzeć.Nie powiem ze jestem święty ale nie ma ludzi bez wad mieliśmy kryzys dosyć długi bo 2 lata lecz nie rozmawialiśmy o tym ze coś jest na rzeczy lecz ja widziałem ze źle się dzieje jak i zona tez widziała to lecz nie umieliśmy albo nie chcieliśmy ruszać tego.W końcu ja nie wytrzymałem tego i prawie rok temu zacząłem rozmowę (zresztą zawsze jak były jakieś delikatne kłótnie miedzy nami to ja wyciągałem pierwszy rękę na zgodę zona jest osobą bardzo skrytą w sobie ) zacząłem rozmowę bo już dalej tak nie mogłem żyć ciężka to była rozmowa bo tak jak wspominałem zona jest strasznie skryta w sobie i dużo rzeczy musiałem z niej podczas rozmowy wyciągać dowiedziałem się od zony ze ja zaniedbałem i twierdzi ze tylko i wyłącznie to jest przyczyną ogólnie mi powtarzała podczas tej rozmowy ze może liczyć na mnie ze dobrze się opiekuje naszym synem itp.Z tym zaniedbaniem zony nie do końca tak jest według mnie,nie jestem wylewnym facetem nie należę do facetów którzy mówią po 10 razy dziennie kocham po prostu mam taki charakter i zona na tyle mnie zna ze wie ze taki jestem i taki byłem a to ze przez pewien okres bardzo mało okazywałem jej uczuć było spowodowane tym ze czułem się tak samo jak ona bo zona tez bardzo mało uczuć mi okazywała i się czułem podobnie jak i ona i zonie to powiedziałem.Lecz zawsze miała wsparcie we mnie przynajmniej mi się tak zdaje zawsze jej pomagałem w domu we wszystkich pracach domowych bo oboje pracujemy i bym nie umaił tak ze wracamy z pracy ja gazeta i TV a zona za gary i sprzątanie dam może głupi przykład ale np zona gotowała a ja po jedzeniu zmywałem naczynia zona prała ja odkurzałem na każda rocznice ślubu kwiaty lub jakiś prezencik i na wszystkie święta związane z kobietami nigdy nie zapomniałem (na rocznice ślubu co rok dostawała np o 1 róże więcej czyli 8 rocznica 8 róż) i wiem ze się cieszyła bardzo z tego ze pamiętam o takich rzeczach nigdy jej nie ograniczałem chciała wyjść do koleżanek czy nawet iść gdzieś na babski wieczór zawsze mogła jak mi o tym powiedziała nigdy nie robiłem awantur o to lecz wiem ze za mało dawałem od siebie tzw czułości lecz taki jestem ale bardzo ją kochałem i kocham i to tez jej powiedziałem przy rozmowie .Podczas rozmowy powiedziałem żonie ze chce to naprawić ale tez chce żeby ona również mi w tym pomogła na co nie usłyszałem dokładnej odpowiedzi (naprawdę ciężko się z moją zoną rozmawia) wiec zacząłem robić to co zaniedbałem rożne rzeczy które sama powiedziała mi ze widzi ze się bardzo staram i jest tak już od prawie roku lecz moja zona nie stara się o mnie przynajmniej ja to tak odczuwam i jej to powiedziałem i po mału czuje się jakoś bezsilnie i nie czuje żeby zona doceniała mnie to co robię choć mówi ze widzi ze się staram i niby to docenia ale po prostu ja tego nie czuje od niej a bardzo ją kocham i ona o tym jej mówię .Walcze już tak prawie rok i nie wiem czy już opadam z sił czy co dla tego właśnie pisze o tym na tym forum dużo rozmawiam z zoną cały czas teraz przy ostatniej rozmowie trochę mnie poniosło i zadałem jej pytanie czego chce powiedziałem jej ze zaczyna mnie jej obojętność olewka męczyć odparła mi ze ona che żeby było dobrze ale jej to coś siedzi w głowie ale co? się spytałem to nie umiała mi realnie tego przedstawić ze musi się psychicznie przestawić.Kurcze naprawdę zaczyna mi się z tym robić ciężko lecz ją bardzo kocham i nie chce się poddawać

ps.nie wylewam tu żalu ze zona jest beee a ja jestem super bo jest BARDZO dobrą kobietą i wie o tym bo to na po zadku dziennym jej zawsze mówiłem jak i naszym znajomym bo sami jej to nawet mówili nie raz

Odpowiadając na sugestie które mogą pojawić się ZDRADA ani ja ani żona nigdy żaden z nas nie zdradził, ROZWÓD ani ja nie chce ani ona,Alkohol znęcanie się psychiczne i fizyczne tez nigdy nie było czegoś takiego i na pewno nigdy nie będzie

dzięki wielkie za porady oraz jakieś sugestie

2

Odp: Czuje sie ze żona mnie strasznie olewa!

Jak to się mówi: do tanga trzeba dwojga, więc zarówno Ty jak i Ona musicie się tak samo postarać. A Twoja żona zachowuje się troszkę jak urażona księżniczka. Siedzi, czeka, wymaga, a od siebie nic nie daje.

Jedyne co przychodzi mi do głowy, to musisz jeszcze raz z żoną porozmawiać, nie będzie chciała mówić o co jej chodzi, to powiedz, że poczekasz.
A jeśli dalej nie będzie umiała pozbierać myśli, to oddzielcie grubą krechą co było i zacznijcie od nowa, bez rozpamiętywania co było źle. Z tym, że tym razem żona RÓWNIEŻ musi się tak samo zaangażować.

3

Odp: Czuje sie ze żona mnie strasznie olewa!
LeeBee napisał/a:

Jak to się mówi: do tanga trzeba dwojga, więc zarówno Ty jak i Ona musicie się tak samo postarać. A Twoja żona zachowuje się troszkę jak urażona księżniczka. Siedzi, czeka, wymaga, a od siebie nic nie daje.

Jedyne co przychodzi mi do głowy, to musisz jeszcze raz z żoną porozmawiać, nie będzie chciała mówić o co jej chodzi, to powiedz, że poczekasz.
A jeśli dalej nie będzie umiała pozbierać myśli, to oddzielcie grubą krechą co było i zacznijcie od nowa, bez rozpamiętywania co było źle. Z tym, że tym razem żona RÓWNIEŻ musi się tak samo zaangażować.

Rozmawialem i wyciaglem z niej to ze jej to w glowie siedzi mysle ze jej siedzi to cos co bylo dawniej wiec jej powiedzialem ze ok poczekam ale tez ile mozna czekac i stac nad tzw przepascia .Przeszlosc to juz pare razy jej to mowilem ze ja o tym wszystkim zapominam i chce zyc tym co jest teraz lecz zawsze jak proboje przy rozmowie przypomniec jej niekiedy te dawne dobre chwile to ona zaraz przypomina mi te zle wszystkie a jak jej mowie zapomnij o tym zlym co bylo miedzy nami to tylko patrzy na mnie nic nie odpowiadajac .A najgorsze jest to ze nie wiem kiedy ma nastapic ten moment jej zangazowania ? chyba wtedy jak ja juz bede mial dosc? Wiem ze chce zeby bylo dobrze bo jak ja jej to mowie to mi odpowiada ze tez tego chce ale jak dlugo to ma trwac

4

Odp: Czuje sie ze żona mnie strasznie olewa!

witam wszystkich ponownie

Chciałbym o wypowiedz ludzi którzy spróbują zrozumieć mój wątek/myślenie mojej żony bo ja niestety już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć i robić.Żona mi oznajmiła ze nic już do mnie nie czuje,mówi ze CHYBA? nie chce już walczyć o nasze małżeństwo,powiedziała mi ze widzi ze się staram chciała tez się przełamać ale nie daje rady tak mi to określiła.Wiec bo długich moich namysłach i przemyśleniach powiedziałem żonie ze może będzie lepiej jak się rozwiedziemy ze chce żeby była szczęśliwa bo jak tak nie chce dalej jak do tej pory żyć lecz żona raczej nie chce rozwodu bo nic nie odpowiedziała mi na to pytanie choć zadałem jej już to pytanie parę razy.A strasznie zaczyna mnie to przerastać wiec już sam nie wiem czy tak sobie mówi żeby mnie urazić ze nic do mnie nie czuje? może ktoś to umie zrozumieć i coś mi podpowie.

5 Ostatnio edytowany przez Magic Mike (2014-03-13 17:41:48)

Odp: Czuje sie ze żona mnie strasznie olewa!

Masz 3 dychy na karku i nie rozumiesz w co pogrywa twoja żona? Większość kobiet znudzonych związkiem, nie odchodzi ot tak, tylko dopiero wtedy, gdy na horyzoncie pojawi się nowy facet. Lepszy rydz niż nic, gdzie za rydza robi ten, którym się znudziła. Zresztą w przypadku facetów chyba jest podobnie. Mało osób decyduje się na odejście, nie mając kogoś na boku. Dlatego tkwią w toksycznych związkach, jednocześnie szukając alternatywy...
Moim zdaniem, nie da rady zmusić kogoś do miłości, mimo zapewnień, że powalczymy o odbudowanie uczucia itp obietnic. Jak się coś wypali, to już klapa. Albo ludzie męczą się ze sobą, albo rozchodzą. Nie widzę innej drogi.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czuje sie ze żona mnie strasznie olewa!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026