netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

jak dalej żyć? strata przyjaźni, miłości, wszystkiego

11 odpowiedzi2 720 wyświetleńzałożony przez ja dalej żyć, 24.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » jak dalej żyć? strata przyjaźni, miłości, wszystkiego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: jak dalej żyć? strata przyjaźni, miłości, wszystkiego

Witam serdecznie i bardzo proszę o pomoc. Spróbuję w skrócie przedstawić swoją historię. Cztery lata temu zaczęłam nową pracę. Poznałam tam faceta, który jest ode mnie starszy o 22 lata. Ja mam 27. Zaprzyjaźniliśmy się, nadawaliśmy na tych samych falach, uważałam go naprawdę za bliską mi osobę. W pewnym momencie, ok 1,5 roku temu zaczął się romans. On jest żonaty, nie odpowiadał mi taki układ, powiedziałam mu więc, że taka relacja musi się skończyć. Skończyła się, bardzo to przeżyłam, bo strasznie go kochałam. Pojawiły się pretensje, problemy, żale. Strasznie mi go brakowało. Wróciliśmy do znajomości kumpelskiej. Miałam nadzieję, że znów będziemy się przyjaźnić, znów będę mogła na nim polegać. Tymczasem po zakończeniu relacji seksualnej, wszystko legło w gruzach. On już nie jest taki jak wcześniej. Mam wrażenie, że nie jest ze mną szczery, lekceważy mnie, że nie chce mojej przyjaźni, że nie jestem mu potrzebna. Kontakt się ograniczył. Próbowałam jakoś z nim rozmawiać, powiedział mi, że między nami mogą być relacje koleżeńskie. Ja nie chcę relacji koleżeńskich, to dla mnie za mało. Chcę relacji przyjacielskich, chcę, żeby był w moim życiu, chcę móc na nim polegać. Nie jestem w stanie zrozumieć, że po tylu latach przyjaźni, później po zbliżeniu fizycznym, nie zależy mu na mnie w ogóle. Nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, zarzuciłam go chyba z dziesięcioma mailami, na które nie otrzymałam odpowiedzi. Czuję się, jakbym straciła część siebie, nie wiem, co mam robić. Pomóżcie..

2

Odp: jak dalej żyć? strata przyjaźni, miłości, wszystkiego

Niestety, ale z tego co przeczytałam wnioskuję, że nie da się już Wam wrócić z powrotem do relacji "przyjacielskich" jeśli takowe w ogóle były. Radziłabym odseparować się, ograniczyć kontakt z nim. Wiem, że początki mogą być ciężkie, i będzie bolało jak nigdy dotąd, ale jeśli tego nie zrobisz będzie jeszcze gorzej. Wasza relacja nigdy już nie będzie taka jak na początku. Za dużo się między wami wydarzyło. Wiem, że to co piszę jest na pewno przykre dla Ciebie, ale prawda niestety boli. Radziłabym zająć się sobą.. Skupić się na sobie, od nowa spróbować "zaprzyjaźnić" się z samą sobą, by "odzyskać" tę utraconą przez Ciebie część siebie..

3

Odp: jak dalej żyć? strata przyjaźni, miłości, wszystkiego

Nie potrafisz zrozumiec dlaczego tak sie stalo? On Cie potrzebowal jako kochanki, Ty zaproponowalas relacje przyjacielskie a jemu o to najwyrazniej nie chodzilo i ma Cie teraz w dooopie bo juz nie moze miec tego czego chcial.przykre , ale to prawda.Nie trac na niego czasu, zminimalizuj kontakty do minimum.

4

Odp: jak dalej żyć? strata przyjaźni, miłości, wszystkiego

Nie potrafię się ekstrapolować aż tak dalece, na pozycję żonatego faceta zdradząjącego żonę.
Tym niemniej wydaje mi się, że koleś jest dupkiem - z kilku powodów.
Dupek nie może być dobrym przyjacielem.

5

Odp: jak dalej żyć? strata przyjaźni, miłości, wszystkiego

Szanuj siebie. Brak mi słów, straciłaś 1.5 roku życia na jakiegoś sku.....a który mógłby być Twoim ojcem i jeszcze nie możesz o nim przestać myśleć.

Naprawdę, czas zostać sk.......m. Widzę że fajnie mają w życiu smile

6

Odp: jak dalej żyć? strata przyjaźni, miłości, wszystkiego

No własnie..kilka razy podejmowałam próby, aby kontakt urwać. Nie udało się, bo musieliśmy ze sobą współpracować.
Wiem, że to jest najlepsze wyjście i muszę to zrobić, Sama nie wyobrażam sobie dalszej choćby służbowej współpracy z nim. Za dużo mam żalu, z jego strony za dużo obojętności. Mam wrażenie, że przez te nerwy doba wygląda dla mnie tak samo. Bez różnicy, czy to dzień, czy to noc..
Najgorsze jest to, że, aby przerwać współpracę z nim muszę porozmawiać z prezesem firmy. A to dzięki niemu mój prezes jest dziś prezesem. Nie mam bladego pojęcia, co mu powiedzieć. Może macie jakieś pomysły. Obiektywne spojrzenie jest zawsze cenne.

7

Odp: jak dalej żyć? strata przyjaźni, miłości, wszystkiego

aha, zapomniałam jeszcze o jednym świństwie, jakie mi ostatnio zrobił. Pracujemy ze sobą przez ok. 6 ms co rok. Na zakończenie tego 6-ms etapu organizowane było zawsze wyjście na kolację w gronie osób z zespołu. W tym roku to on był organizatorem tego wyjścia. No i mnie nie zaprosił. A wręcz pozapraszał innych potajemnie. No tylko, że ja się dowiedziałam. Masakra totalna. I jeszcze udawał, że nie wie o co mi chodzi. Akcja miała miejsce w zeszłym tygodniu. Ciągle jestem w szoku..

8 Ostatnio edytowany przez bałałajka (2013-11-24 22:47:23)

Odp: jak dalej żyć? strata przyjaźni, miłości, wszystkiego

Nie wiem za bardzo na co autorka watku liczyla...bo chyba nie na milosc z happy endem.

Slyszalas 'ja dalej zyc', ze: " facet zonaty to facet tredowaty"??

Wcale, ale to wcale jego postawa wzgledem Twojej osoby mnie nie dziwi.
Poza tym skoro sama sie nie szanujesz, dlaczego to On mialby to robic?!
Nie wiem skad w Tobie tyle naiwnosci, ale moze warto byloby sie nad tym zastanowic, nie sadzisz?!

Pytasz 'jak dalej zyc?', mysle ze winnas wyciagnac wnioski i nie popelniac w przyszlosci
podobnych badz takich samych bledow...i troszke pomysl nad swoim zachowaniem.
Zajmij sie soba i  uwage skupiaj na mezczyznach w wieku zblizonym do Twojego, a przede wszystkim wolnych.

Zycze Ci madrego i  rozwaznego podejmowania decyzji oraz wlasciwych wyborow w lokowaniu uczuc!! smile

Ps. Przepraszam za brak polskich znakow.

9

Odp: jak dalej żyć? strata przyjaźni, miłości, wszystkiego

Rozumiem Cię. Głupia sytuacja. Musisz napisać, czy On był w związku w tym czasie z kimś innym, przez te 1,5 roku od momentu poznania....jak to u niego wyglądało ? Czy ma dzieci ? 22 lata różnicy to dużo...Bardzo się zżyliście..Podejrzewam że teraz męczysz się w tej firmie...musisz inaczej funkcjonować....

10

Odp: jak dalej żyć? strata przyjaźni, miłości, wszystkiego
ja dalej żyć napisał/a:

Witam serdecznie i bardzo proszę o pomoc. Spróbuję w skrócie przedstawić swoją historię. Cztery lata temu zaczęłam nową pracę. Poznałam tam faceta, który jest ode mnie starszy o 22 lata. Ja mam 27. Zaprzyjaźniliśmy się, nadawaliśmy na tych samych falach, uważałam go naprawdę za bliską mi osobę. W pewnym momencie, ok 1,5 roku temu zaczął się romans. On jest żonaty, nie odpowiadał mi taki układ, powiedziałam mu więc, że taka relacja musi się skończyć. Skończyła się, bardzo to przeżyłam, bo strasznie go kochałam. Pojawiły się pretensje, problemy, żale. Strasznie mi go brakowało. Wróciliśmy do znajomości kumpelskiej. Miałam nadzieję, że znów będziemy się przyjaźnić, znów będę mogła na nim polegać. Tymczasem po zakończeniu relacji seksualnej, wszystko legło w gruzach. On już nie jest taki jak wcześniej. Mam wrażenie, że nie jest ze mną szczery, lekceważy mnie, że nie chce mojej przyjaźni, że nie jestem mu potrzebna. Kontakt się ograniczył. Próbowałam jakoś z nim rozmawiać, powiedział mi, że między nami mogą być relacje koleżeńskie. Ja nie chcę relacji koleżeńskich, to dla mnie za mało. Chcę relacji przyjacielskich, chcę, żeby był w moim życiu, chcę móc na nim polegać. Nie jestem w stanie zrozumieć, że po tylu latach przyjaźni, później po zbliżeniu fizycznym, nie zależy mu na mnie w ogóle. Nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, zarzuciłam go chyba z dziesięcioma mailami, na które nie otrzymałam odpowiedzi. Czuję się, jakbym straciła część siebie, nie wiem, co mam robić. Pomóżcie..

Witaj;-) twoja sytuacja jest nieciekawa.Nigdy relacje między wami już niebendą takie jak przed romansem..ty go kochasz..bo my kobiety tak mamy że angażujemy się emocjonalnie a po facetach po zakończonej przygodzie to spływa...współczuję ci bo wiem jak to boli..sama mam taką samą sytuację..tyle że ja mężatka.. zakończyłam romans miesiąc temu..widujemy się codziennie ze względu na miejsce pracy..Najlepszym rozwiązaniem było by zmienić miejsce pracy.ale podejrzewam że to niemożliwe tak jak i u mnie..Trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość żeby w takie relacje toksyczne nie wchodzić..bo po nich pozostaje tylko ból..niesmak i cierpienie..pozdrawiam

11

Odp: jak dalej żyć? strata przyjaźni, miłości, wszystkiego

Facet Cię potrzebował do łóżka... Skorzystał z okazji. Teraz ma wyrąbane na wszystko, bo jednak "stara" żona to stabilizacja i bezpieczeństwo. Ty byłaś ekstra bonusem w jego życiu, który wykorzystał do cna. Pamiętaj, dobra kochanka się nie zakochuje, bo wtedy przestaje już być dobra.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » jak dalej żyć? strata przyjaźni, miłości, wszystkiego

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026