netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zrozumienie

10 odpowiedzi1 974 wyświetleniazałożony przez laczyludzitrawa, 24.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Zrozumienie

Witam. Na wstępie chcę napisać że jestem facetem . Przeglądam to forum od +/- 2msc i widzę że wypowiedzi ludzi są dosyć "mądre" . Mój problem polega na zrozumieniu powodu rozstania . Więc pomyślałem że nikt inny jak obce mi osoby(a w zasadzie kobiety)są w stanie mi to jakoś wytłumaczyć . Tak obiektywnie ze strony widza . Rozmawiałem z moimi przyjaciółmi , rodziną i każdy ma inny pogląd . Ale wiadomo to nadal są osoby bliskie mnie więc ciężko o obiektywizm . Przyjaciele mojej byłej dziewczyny również mają swoją wersje . "Czas leczy rany" - dosadnie się o tym przekonałem ale do rzeczy . Oboje mamy 20lat , poznaliśmy się w klubie chociaż miałem zasadę że nigdy nie wezmę nawet nr od dziewczyny z klubu . No i niestety każdy popełnia błędy o czym również się przekonałem. Byliśmy ze sobą ponad rok - 14msc . Wiadomo , były wzloty i upadki . Zrywaliśmy ze sobą kilka razy , tylko że te rozstania były takimi rozstaniami godzinnymi . Po godzinie było z powrotem wszystko fajnie . Kwestia która strasznie mnie nurtuje to kwestia finansów . Dziewczyna pochodzi ze wsi zabitej dechami , pieniądze w jej domu były na wagę złota (absurdalnie) . Bywało że gdyby nie ja to ta dziewczyna nie jadła by nic przez cały dzień . Nadal się uczy i jest na utrzymaniu rodziców chociaż sama też chodzi do pracy na weekendy . Ja pieniądze zawsze uznawałem za zło . Osobiście zarabiam jakieś tam pieniądze ale gdy ją poznałem nie pracowałem . Również byłem na utrzymaniu rodziców . Mój ojciec jest strasznie majętnym człowiekiem , nie jak górnik który ma swoją super wypłatę i się cieszy tylko poważnie majętny . Kilka firm , dwie międzynarodowe itd. Wydawało mi się to normalne że chłopak daje dziewczynie pieniądze i kupuje jakieś rzeczy . Gdy byliśmy w centrum handlowym i zobaczyła fajną bluzkę to ją miała . Dawałem jej jakieś drobne na piwo gdy wychodziła ze znajomymi " imprezy " w pobliskim barze . Wziąłem ją na wakacje , na urodziny wziąłem ją na wycieczkę do byłej stolicy Polski gdzie wydałem grubo ponad 1000zł na jej prezenty (ciuchy) . Chodziła w rozwalonych butach więc kupiłem jej bardzo drogie nowe buty na lato . Mogę tak wymieniać bez końca chociaż gdy z nią rozmawiałem powiedziała mi że nie była ze mną dla pieniędzy a Ja sam nie wiem co o tym myśleć . Związek był jak każdy inny . Nasze rozstanie zaczęło się od awantury o jakąś głupotę . Odwiozłem ją od siebie z domu do jej domu i zostawiłem . Za godzinę byłem u niej z powrotem . Śmialiśmy się , przytulaliśmy itd . Powiedziała mi na koniec że musimy od siebie odetchnąć i zobaczymy się za tydzień . Zgodziłem się , minął tydzień a ja potrzebowałem więcej czasu i nadal nie mieliśmy ze sobą kontaktu . Po 3 tygodniach pojechałem do niej lecz " dostałem w twarz " . Usłyszałem że to koniec . Płakaliśmy oboje i widziałem że nie do końca ona tego chce . Tzn jestem pewien że tego nie chciała . Jej przyjaciółki to taki "margines" społeczny . Jedna zdradza swojego chłopaka ze swoim byłym , druga jest "freewolna" i jestem pewien że to ich sprawka . Zmanipulowały nią tak jak nawet ja nigdy nie byłem w stanie . Starałem się to naprawić , spotkaliśmy się w ciągu miesiąca dwa razy a ona za każdym razem dawała mi inny powód rozstania . Które oczywiście ja logicznie jej tłumaczyłem i konsensusu nie potrafiła ze mną osiągnąć . Aktualnie nie rozmawiam z nią chociaż wiem że będę musiał . Było nam cudownie razem , mieliśmy plany które mieliśmy realizować za ok.poł roku , wspólne mieszkanie itp. Znajomi gdy ją poznawałem mówili mi że ta dziewczyna to chodząca "impreza" , sama mi mówiła że miała mnóstwo chłopaków ale to bardziej tylko takie dziecinne związki ; przytulanie , całowanie (bez seksu) . Przede mną miała jednego partnera seksualnego . Tak jak pisałem było świetnie do momentu kiedy przez 3 tygodnie ona mogła wrócić do swojego starego życia . Z początku mówiła że teraz do siebie nie wrócimy , następnie mówiła że może za kilka lat , potem znowu że nigdy do siebie nie wrócimy , potem mówiła że nie chce mnie już znać po czym zadzwoniła i przeprosiła mówiąc że chce mieć ze mną kontakt . Takie kurde śmieszne tłumaczenia smile Rozmawiałem z nią i mówiła że wciąż mnie kocha , że nie okłamała mnie mówiąc że jestem tym jedynym , że tęskni blablabla... Zająłem się swoim życiem i dobrze mi to idzie , najgorzej było się podnieść ale czuje że jeszcze najgorsze przede mną . Dodam że sam koszt przejazdu samochodem do niej i z powrotem to koszt 30zł . A bywałem u niej prawie co dziennie więc wydałem tyle pieniędzy w błoto to chociaż chciałbym wiedzieć CZEMU . Tak w ogromnym skrócie wyglądał mój związek . Osobiście też ją strasznie kocham i myślałem że jeżeli deklarowaliśmy sobie takie rzeczy to powinniśmy się tego trzymać . Może wy dacie mi powód rozstania ? Chcę to już skończyć definitywnie ale żeby to zrobić potrzebuje to zrozumieć bo będzie to za mną ciążyć .

2

Odp: Zrozumienie

Mysle ze w waszych relacjach bardzo przewija sie gotowka. Tobie wydaje sie ze dajac albo sponsoryjac robisz cos z dobrego serca . A co ma sobie pomyslec dziewczyna ktora jest ofiara twej hojnosci ? Ze u ciebie pracuje to jej dasz to i owo z czego zreszta w piscie skrzetnie rozl
iczasz :-)
Miala kilka dziecinnych zwiazkow bez sexu ...
ech no wiesz to brzmi smiesznie nie zakladaj zawsze ze wsztscy mowia prawde bo sie na tym gorzko przejedziesz. Tez bierz pod uwage ze migla dac ci wersje ktora lepiej zniesiesz co bylo dyplomatyczne bo cie uszczesliwila ale moglo byc klamstwem.
Mysle ze ty i ona lepiej na tym wyjdziecie jak poszukacie sobie partnerow o rownym statusie materialnym. Bo z kasa jest jak z wladza wladza i kasa korumpuja. Wuec chocby i bylo dobrze z czasem ...
Inna kwestia ze ona manipuluje toba jak chce bo podaje ci dowolne wersje a sie nad tym rozwodzisz. Nie pizwalaj jej na to bo ana sama moze sie miota miedzy emicjami a jak ty jeszcze dajesz sie manipulowac to ma cie za glupca.
Zapomnij ..moze i ty i ona macie szanse zaczac z kims cos na czysto bez tej otoczki pln i z innym rodzajem szacunku.
To mije przemyslenia nie chcualem nikogo urazic ..

3

Odp: Zrozumienie

Powinieneś sobie odpuścić, bo laska potraktowała Cię jak sponsora.
Czy to mało?

4

Odp: Zrozumienie

Myślę, że te jej koleżanki namieszały jej w głowie..
Dziewczyna wcale nie jest taką "imprezowiczką" skoro miała przed Tobą jednego faceta.. to tragedii nie ma.
Niestety pieniądze stoją pomiędzy Wami. Ona zapewne czuje się jak Twoja utrzymanka - Ty jak sponsor.. Nie wiem co Ci doradzić, bo oboje kochacie. Nikt Ci nie powie co robić, czy dlaczego tak się stało - tak czasem bywa, życie.

5

Odp: Zrozumienie

Przepraszam, że o to zapytam, ale czy nie zastanawiałeś się czy nie jest z Tobą dla pieniędzy? Ja osobiście też nie pochodzę z najbogatszej rodziny jednakże nie wyobrażam sobie, żeby mój chłopak(z którym jestem dwa lata) miałby cały czas coś mi kupować. Na urodziny czy święta zawsze na drobny prezent dla niego pieniądze się znalazły ale nie wyobrażam sobie, żeby miał mi kupować ubrania itd za taką sumę na dodatek yikes Zastanów się nad tym. Czy może teraz, kiedy już wszystko od Ciebie dostała, zrezygnowała, czasami się zastanawiała nad tym, czy dalej z Tobą nie być, bo było jej dobrze, a może teraz się na prawdę zakochała w kimś ?

6

Odp: Zrozumienie
laczyludzitrawa napisał/a:

....Po 3 tygodniach pojechałem do niej lecz " dostałem w twarz " . Usłyszałem że to koniec . Płakaliśmy oboje i widziałem że nie do końca ona tego chce . Tzn jestem pewien że tego nie chciała ....

No i co? Nic nie powiedziała wiecej?

laczyludzitrawa napisał/a:

.... Jej przyjaciółki to taki "margines" społeczny . Jedna zdradza swojego chłopaka ze swoim byłym , druga jest "freewolna" i jestem pewien że to ich sprawka . Zmanipulowały nią tak jak nawet ja nigdy nie byłem w stanie ....

Budujesz spiskowe teorie.
Słabo wyobrażam sobie, gdy dwie przygłupie laski pokonuja inteligentnego kolesia darem przekonywania.
To głupia teoria.

Prowadź dochodzenie dalej - coś jest na rzeczy - możesz o tym nie wiedzieć nic.

7

Odp: Zrozumienie

Zastanawiałem się nad tym czy jest ze mną dla pieniędzy i faktycznie miałem kilka takich chwil gdzie myślałem że pieniądze stoją w jej hierarchii wyżej ode mnie . Rozmawiałem z nią tysiące razy i za każdym razem jakoś to tłumaczyliśmy .
Odnosząc się do wypowiedzi " N4VV " :
Pojechałem do niej , rozmawialiśmy i powiedziała mi tylko tyle że ma dosyć kłótni przy czym płakała . Mówiła że narazie nie ma dla nas szans .
Słuchajcie , to też nie jest tak że jestem załamany bo już to przeszedłem . Czuje się źle ale jakoś sobie poradzę smile chodzi mi tylko o to aby ktoś zerknął na to z obiektywnej strony i dał mi jakieś wytłumaczenie . To był normalny związek jak każdy inny w którym ludzie się kochają. Nie wyglądało to tak że ja jej płaciłem za jakiekolwiek usługi na każdym kroku . Tylko że zawsze towarzyszyły nam pieniądze . Tak jak pisałem wcześniej , są one dla mnie największym złem świata . Znam tę dziewczynę jak nikt inny , tyle czasu nie da się kogoś tak pięknie okłamywać i jestem pewny że będzie chciała wrócić . Odpowiedź na pytanie czy ja będę chciał też już mam . Poważnie chodzi mi tylko o to aby móc to jakoś zrozumieć

8

Odp: Zrozumienie

Czy się zakochała ? Pytałem jej w tamtej chwili czy kogoś poznała , czy się spotyka i twierdziła że nie . Wiem że miała kontakt z przyjaciółmi ale ci jej przyjaciele płci przeciwnej to... no dramat . Nie oceniam nikogo ale gdyby miała mnie zostawić dla tych przyjaciół to tak jakby strzeliła sobie w stopy . Nie , tę wersję odrzucam i jestem tego pewny . Co dzieje się teraz to już inna kwestia . Zresztą każdy był kiedyś zakochany , nie da się udawać w taki sposób jaki ona to robiła . Jestem pewny że mnie kochała , przysięgała mi to w oczy . Nie ukrywaliśmy niczego przed sobą , może poza tym że ja czasami moje problemy rozwiązywałem sam a ona nic o nich nie wiedziała ale to są drobnostki o których nawet by nie chciała wiedzieć . Spotykam się z kobietami i jest fajnie , potrafię się jakoś opamiętać i po prostu żyć . Tylko że przychodzę do domu siadam i to pytanie mnie tak nurtuje że nie odpuszczę dopóki tego nie zrozumiem

9

Odp: Zrozumienie
laczyludzitrawa napisał/a:

Spotykam się z kobietami i jest fajnie , potrafię się jakoś opamiętać i po prostu żyć . Tylko że przychodzę do domu siadam i to pytanie mnie tak nurtuje że nie odpuszczę dopóki tego nie zrozumiem

musisz odpuscic bo nie zrozumiesz dlaczego taka jest wink takie jest zycie, polowy z niego i tak nie zrozumiesz, a jak to kiedys powiedzial - nie traktuj zycia powaznie bo i tak nie wyjdziesz z niego żywy ;P

moim zdaniem na poczatku byla fascynacja, zakochanie, do tego kaska ktorej ona nie ma, na pewno to tez odegralo wielką rolę, wiedziala jak ma z Toba dobrze i jak bedzie kolorowo. w pewnym momencie stracila do Ciebie uczucie, ale dalej chciala sie spotykac bo wiedziala ze zawsze jej dasz co bedzie chciala, nie bedzie sie nudzila i zapewnisz jej rozrywke. Może jej odejście to po czesci sprawka kolezanek, oboje kestescie mlodzi, ona chce sie pewnie wybawic sama z innymi kolegami i kolezankami ktore jej nagadaly ze z Toba sie nie wybawi a ze ona jest podatna na slowa kolezanek to poszla za nimi.

baw sie jestes mlody i na pewno zjadziesz te ukochana smile nie rozmyslaj nad przeszloscia

10

Odp: Zrozumienie

Moze zacznij poszukiwanie zrozumoenia czegos od zrozumienia samego siebie.
Powiem ci cos o tobie mysle ze :
lubisz sobie wszystko ukladac w glowie
widziec wszystko i ukladac w sposob ktory ty chcesz widziec
jestes niepoprawnym optymista ktory widzac do polowy pusta szklanke powie ze jest do polowy pelna
tworzysz sobie wyidealizowany obraz kobiety i sytuacji ktory najbardziej ci odpowiada
wierzysz w duzo rzeczy ktore sa dla ciebie wygodne

Zalozmy ze mam racje ...
ale wez pod uwage taki kwiatek ..piszesz buty i bluzke z dobrego serca ...i wyliczasz to.
To nie bylo z dobrego serca dlatego to wyliczasz , to bylo z wygody.
Gdybys chcial sie wysilic poszukal bys jej roboty.
Teraz myslisz dalem jej sporo ale czy dalem jej siebie ?
A jak dalem to jakiego siebie tego ktorego ja nie znam a widze jak mi wygodnie ?(odruchy dobrego serca).
Bez wzgledu na wszystko ...ja mysle ze jezeli ona cokolwiek do ciebie czula to potym jak sie juz wybawila czula bylo to tylko upokorzenie.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026