netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Nie potrzebuję seksu. :/

16 odpowiedzi8 745 wyświetleńzałożony przez LabyrinthEar, 19.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nie potrzebuję seksu. :/

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Nie potrzebuję seksu. :/

Moim problemem jest brak chęci na seks.
Dla mnie mogłoby w ogóle tego nie być, miłość można okazywać na wiele sposobów - wolę się przytulić, porozmawiać, ale nie umiem nabrać "impulsu" do seksu. Przyznam, że dopiero uczę się współżyć i krępuję się. Nie wstydzę się przed chłopakiem, bo jest nam naprawdę dobrze, czuję się przy nim bezpieczna, podoba mi się, wiem, że mogę na niego liczyć, jest dla mnie dobry, kochany, czuły. Tym bardziej zastanawia mnie dlaczego nie chcę seksu. Wstydzę się tego, że nie potrafię się tak "kołysać", rozciągać jak wszystkie dziewczyny w filmach erotycznych czy porno. tongue Mam wrażenie, że po prostu nie umiem tego robić. Kilka razy próbowaliśmy pod prysznicem lub na stojąco i że tak śmiesznie napiszę - nie mogliśmy trafić w dziurkę. big_smile I już się zniechęciłam...

Jesteśmy w związku na odległość, często gdy się nie widzimy to rozmawiamy i piszemy na pikantne tematy. A jak przychodzi się zobaczyć to... nic, nic z mojej strony. Przez to nawet boję się zaczynać o tym rozmawiać, bo nie chcę znów się zawieść gdy na żywo znów nie będę miała ochoty.

Czytałam ostatnio, że przez odległość tak może się dziać, że ten czas, w którym się widujemy to jedyna okazja na seks i strasznie mnie stresuje ta myśl, że "powinnam" być gotowa. Że chcę, ale się boję, bo wiem, że potem znów długo się nie zobaczymy i będę żałowała, że seksu nie było.

Problemem moim jest, że nie mam tego "impulsu", wielkiego podniecenia, że gdy chłopak robi mi masaż i zaczyna całować po ciele - jest mi przyjemnie, ale stresuję się zamiast się odprężyć, bo wiem do czego to zmierza. I nie mogę się podniecić tylko bardziej się spinam. A kiedy mam taki "impuls", kiedy normalnie siedzimy i nagle nachodzi mnie ochota to jakoś nie potrafię po prostu zdjąć z nas ciuchów i kochać się tak spontanicznie, a wiem, że wówczas może by się udało. smile

Stresuje mnie myśl o seksie i wydaje mi się to przereklamowane. Tak samo jak np mineta... Przeważnie dochodzę, ale ten orgazm jest dość mechaniczny i strasznie mocno go odczuwa moje napięte podbrzusze i głowa - tak jakbym nie potrafiła się rozluźnić. Czasem jak chłopak robi mi minetę to nie czuję zupełnie nic i jest mi przykro, że znów powiem "później", a tego później nie będzie, bo przytulę się i obejrzymy tv.

Rozmawiałam z moim o tym, on naprawdę nie naciska, dla niego to nie jest najważniejsze, naprawdę, ale ja po prostu się boję, że skoro będzie tak często to wreszcie przestanie mu to być obojętne...

Piszę tu by się wyżalić i dlatego by ktoś pomógł mi podejść do tego seksu inaczej, pokazać, że nie ma się czym stresować i może znalazł jakąś złotą radę, do której powinnam się stosować.
Bo to naprawdę mnie męczy...

2

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/

A może to właśnie stres Cię hamuje?albo zakodowałaś w świadomości,że się nie uda.Postaraj się rozluznic-to klucz do sukcesu:)

3

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/

A może ten facet cię porostu nie pociąga?

4

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/

Powiem tak - ogólnie średnio pociąga mnie seks, raczej mnie on przeraża. Uwielbiam ciało mojego chłopaka, ale oddzielam to od chęci seksu. hmm
Pewnie za dużo się właśnie tym "stresuję", nie wiem jak można inaczej, jak można być wyluzowanym i to robić i czerpać z tego przyjemność...
Biorę tabletki (ale wcześniej miałam w ogóle zerową ochotę, po tabletkach o dziwo coś tam się we mnie ruszyło), często mamy dla siebie mieszkanie wolne przez cały weekend... nic tylko się kochać. I może to właśnie przeraża, że "wypada" się kochać...

5

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/

Skoro seks Cie nie pociąga, jak to się stało, że zaczęłaś go uprawiać?
Może najzwyczajniej w świecie to co Cię blokuję wynika z tego, że nie jesteś gotowa na współżycie?

6

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/

To jest tak, że chcę tego, trochę o tym myślę, ale jak wiem, że mam zacząć działać to już nie chcę.

7

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/

Byłaś u ginekologa i miałaś badany poziom hormonów?

8

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/
Vian napisał/a:

Byłaś u ginekologa i miałaś badany poziom hormonów?

Nie, szukałam przyczyny gdzie indziej póki co...

9 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-11-19 21:42:48)

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/

Ja bym zaczęła od tego.
No, chyba, że masz jakąś traumę seksualną, ktoś Cię molestował, zgwałcił, czy choćby zostałaś w dzieciństwie przyłapana i ukarana za zabawę w doktora - to wbrew pozorom potrafi nieźle przyblokować i wcale nie jest śmieszne. Ale jeśli serio nie wiesz, o co może chodzić, to zaczęłabym od DOKŁADNEGO zbadania hormonów, bo one regulują nasze libido.

PS.
Swoją drogą wiesz, że nie powinnaś mieć przepisywanych pigułek antykoncepcyjnych bez tego badania? tongue Ja też kiedyś nie wiedziałam i przytyłam 8kg w 2 tygodnie. ;-) Tak powinno być oczywiście w teorii. W praktyce każdy lekarz ma to w nosie, bo i tak wybierają z dość wąskiej puli dość przestarzałych środków.

10

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/

Mam taki mini "wstręt", bo czasem w najmniej odpowiedniej sytuacji przypominają mi się rzeczy po prostu obleśne, nie dotyczy to mnie bezpośrednio, ale, że tak powiem "odpodnieca" mnie to. Czasem chce mi się płakać, że z seksu nie mogę czerpać przyjemności...

Tu wam się wygaduję, ale wiem, że powinnam iść do ginekologa z tym lub do seksuologa. hmm

11

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/

Może po prostu nie potrzebujesz (albo nie potrzebujesz jeszcze) seksu. Nic w tym złego.

http://www.psychologytoday.com/articles/201310/sex-the-no-libido-credo

12

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/

Dokładnie, być może tego nie potrzebujesz. I jest to całkowicie normalne!

13

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/

Dla mnie dziwne smile

14

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/

jak dla mnie to raczej psychiatra lub psycholog. A po alkoholu nie jest lepiej?

15

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/
Molly11 napisał/a:

jak dla mnie to raczej psychiatra lub psycholog. A po alkoholu nie jest lepiej?

Może i trochę większą chęć wówczas mam, ale generalnie nie pijam alkoholu to też problem. tongue
Może i nie potrzebuję, ale chciałabym go potrzebować... I faktycznie chyba tylko seksuolog mi może pomóc.

16 Ostatnio edytowany przez NIKITA11 (2013-11-27 22:54:38)

Odp: Nie potrzebuję seksu. :/

Witam mam problem może ktoś z was mi pomoże powiem to tak ja wraz z moim mezem lubimy używki nazwę je tak ze to amfa po niej kochamy sie jak dwa wariaci jednak nie robimy tego często wrecz nawet rzadko zaczęło sie dlatego iz ja jestem po operacji wyciecia macicy i jajników od 7 lat jesteM na HTZ CZYLI HORMONACH .PRZYJMUJE ESTROGEN I JUZ OD 7 LAT OPRÓCZ TYCH NOCY KIEDY Z MOIM zażywam nie mam ochoty  na zblizenie jeśli juz do niego dochodzi to raczej po to by jemu zrobić przyjemnośc problem jest w tym ze po TYM jest mi w seksie wspaniale a na codzien nie potrafię osiagnąć podobnej satysfakcji CO ROBIĆ

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Nie potrzebuję seksu. :/

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026