netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

22 odpowiedzi3 874 wyświetleniazałożony przez nokiaaa, 19.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

poniektórzy mnie znają, mam male dziecko, meża i jestem na wychowawczym.
mieszkamy u moich rodzicow.
w wakacje jedna koleżanka zaproponowała mi wyjście na dyskotekę z jej znajomymi, w domu oczywiście mąż się nie zgodził, a nawet dostałam burę od mojej mamy(zapytalam ją o zdanie), ze męzatka to albo z męzem albo wcale.
tydzien temu kolezanka chciala mnie zabrac na piwo(godzina 18-20) w osiedlowym barze-koniec znacie?
oczywiscie nie poszłam.
nawet nie wiem czy gra jest warta świeczki, gdybym jeszcze pragnęla tego wyjścia, to może bym i żałowała.
ale w sumie czy powinnam się buntować i chodzić po klubach???

2

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

Jeśli nie chcesz chodzić do klubów, nie chodź.
Jeśli chcesz spotykać się z innymi ludźmi poza swoją rodziną, to się spotykaj.
Jeśli pytasz rodzinę o zdanie, nie dziw się, że ktoś Ci czegoś zabrania - sama dajesz na to przyzwolenie, pytając.

Może warto przypomnieć sobie, że czasy niewolnictwa dawno przeminęły?

3

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

Nokiaa, to nie "chodzenie po klubach", to rozrywka dla własnego zdrowia psychicznego. Powinnaś! Moim zdaniem bezapelacyjnie powinnaś! I z mężem i z koleżankami, masz do tego prawo. Nie jesteś niczyją własnością. Masz prawo mieć swoje życie, znajomych, oczywiście pamiętając o swoich obowiązkach.
Do życia potrzebne są też inne rzeczy.
Wyjście raz na tydzień, czy też dwa, to nic złego.
Świat na mężu i dziecku się nie kończy.

4

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

czyli powinnam, a wy wychodziłyście po ślubie?

5

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

Nie brałam ślubu, ale w życiu by mi nie przyszło do głowy pytać mojego partnera (a tym bardziej matkę! yikes) czy mogę wyjść.

nokiaaa, czy zdarza Ci się myśleć samodzielnie i takoż podejmować decyzje, czy o wszystko pytasz innych ludzi? Męża, mamę, forumowiczów...?

6

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

No, przepraszam bardzo, ale majac dziecko to niestety swoje wyjscia jednak trzeba konsultowac z inna osoba - poniewaz ktos pod nasza nieobecnosc z tym dzieckiem zostac musi.

Z drugiej strony ta zasada dotyczy zarowno matki jak i ojca - wiec pytanie - czy maz autorki też konsultuje zazdorazowo swoje wyjscie z nia lub matka?

Oczywiscie mozna tupnaac noga i powiedziec: ide i już! Ale to pewnie skonczy się awantura po powrocie. Tu raczej trzeba stanowczosci i uswiadomienia mezowi, ze zona to nie niewolnica i nie ma tak, ze maz to jak chce, to moze, a zona zawsze musi...

7

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?
Iceni napisał/a:

No, przepraszam bardzo, ale majac dziecko to niestety swoje wyjscia jednak trzeba konsultowac z inna osoba - poniewaz ktos pod nasza nieobecnosc z tym dzieckiem zostac musi.

Oczywiście, ale niestety w temacie nie ma słowa o takim argumencie jaki podałaś - jest za to "bo po ślubie to albo z mężem, albo wcale".

8

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

mój partner nigdzie nie wybywa.

9

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

Ja dla własnego dobrego samopoczucia będąc w związku potrzebowałam wyjścia na piwo z koleżankami , nie chodzi o całonocne szaleństwo w klubie tylko o spotkanie w babskim gronie plotki, pogadanie o życiu.  Nie rozumiem jak można sobie tego odmówić, bycie żoną czy matką w takim razie automatycznie skreśla spotkania z przyjaciółmi? Według mnie to jest potrzebne dla psychiki.

10

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

Ja mam tak że mąż często wychodzi do kumpli na piwo,jak ja wyjdę raz na 3miesiące do koleżanki to mi pozwala na to Ale wypominki ze wyszłam to słyszę przez pół roku

11 Ostatnio edytowany przez Sylia (2013-11-19 20:24:51)

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

Mój próbował mnie izolować i wyszło iż to potwór sad
Stawał się coraz zimniejszy mniej uczuciowy, nawet zazdrosny a wyszło że zdarzał mnie z wieloma a także okradał je teraz uciekł za granicę i ściga go policja. 
Związek to kompromis dwóch stron nie może tak być że jedna strona narzuca coś drugiej, on też może wychodzić ty mu nie zabraniasz, nie chce to już jego kłopot.

12

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

Oczywiście małżeństwo wiąże się z tym, że kobieta zostaje przykuta do męża i za żadne skarby świata nie może wyjść sama z domu, a koleżanki i inne bzdury nie są dla niej, w szczególności jeśli ma dziecko. Powinna siedzieć w domu gotować obiady, sprzątać i zajmować się dzieckiem, dla siebie nie musi mieć absolutnie nic. Skoro mąż i dziecko jest to, to porządnej kobiecie do szczęścia w zupełności wystarcza.

Dobra koniec z ironią, jak już ktoś napisał jak chcesz wyjść to wychodź. Zakładam, że chcesz, inaczej tematu na forum by nie było. Oczywiście w związku z tym, że masz rodzinę masz wobec niej jakieś zobowiązania, obowiązki. Ale nie ma nic czego nie udałoby się pogodzić. Dziecko może zostać z ojcem, przecież go ma, a jak tatuś posiedzi z nim jeden wieczór to korona mu z głowy nie spadnie. Nie idziesz się puszczać i upić do nieprzytomności (przepraszam za dosłowność) idziesz się odprężyć, oderwać od monotonii, a to, jak pisze Margolinka jest bardzo zdrowe dla psychiki.

13

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?
nokiaaa napisał/a:

mój partner nigdzie nie wybywa.

To ile ma to wasze dziecko? Od jego urodzenia chodzicie wszędzie razem, albo w ogóle?
Nie dostajecie jeszcze fioła od tego?

14

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?
nokiaaa napisał/a:

czyli powinnam, a wy wychodziłyście po ślubie?

Jestem od Ciebie starsza pewnie o...30 lat, ale bliżej mi do młodych niż do Twojej mamy.
Ja wychodziłam po ślubie i mój mąż też. Nie na dyskoteki, ale na spotkania z koleżankami, babskie wieczory, imprezy firmowe, na rodzinne wesela (mąż nie lubi). Mąż spotykal się z kumplami na "wódce", zjazdach rocznicowych. Czasami tez jeździmy oddzielnie na wakacje. Ja na cieple greckie wyspy, a on do Norwegii.
Małżeństwo to nie niewola. Uważamy oboje, że czlowiek wolny nie ma potrzeby "urywania się z łańcucha". A ktoś kto wietrzy zdradę w wyjściu z koleżanką, czy kumplem na piwo najwyraźniej sądzi sam po sobie.

15

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

cały czas wychodziłam,co prawda teraz mam mniej okazji ale jak się trafi to korzystam,mój nic przeciwko temu nie ma,nawet mnie zawozi na spotkanie czy imprezę,ja tez nie mam nic przeciwko temu żeby on chodził na spotkania z kumplami,chociaz teraz z tegonie korzysta,bo mieszka z kumplami na co dzien więc ma ich czasami dość wink

16

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?
Iceni napisał/a:
nokiaaa napisał/a:

mój partner nigdzie nie wybywa.

To ile ma to wasze dziecko? Od jego urodzenia chodzicie wszędzie razem, albo w ogóle?
Nie dostajecie jeszcze fioła od tego?

półtora roku.
rzadko wychodzimy.
obecnie wychodzę do sklepów, do koleżanek, do kuzynek- nie brakuje mi barów i dyskotek.

17 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-11-20 11:50:56)

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?
Anemonne napisał/a:

Jeśli pytasz rodzinę o zdanie, nie dziw się, że ktoś Ci czegoś zabrania - sama dajesz na to przyzwolenie, pytając.

nokiaaa weź sobie te słowa do serca.

Sama uczyniłaś z siebie "dziewczynkę" która coś może, lub ma coś zabronione. A jesteś dorosłą kobieta w dodatku odpowiedzialną za kolejne życie. Kiedy dojrzejesz ??

ps. Normalni ludzie nie dają sobie nawzajem zakazów na wychodzenie z domu.

18

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

Nie można mieć mentalności tchórza bo później staniesz się ofiarą losu a w takich wypadkach nieszczęścia lubią chodzić parami, wręcz kleją się do siebie, to nie jest mój wymysł, sama tego doświadczyłam za naiwność, tchórzostwo później się płaci.
"Każdy jest kowalem swojego losu niestety" sad
Teraz jestem wolna i jak na razie nie myślę o małżeństwie smile

19 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-11-21 10:03:28)

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

powinno się dac troche wolnosci w zwiazku macie racje.

20

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?
Catwoman napisał/a:

ps. Normalni ludzie nie dają sobie nawzajem zakazów na wychodzenie z domu.

Dokładnie! Małżeństwo to partnerstwo a nie niewolnictwo. Ja też czasem mam dosyć powtarzalności, monotonii i "siedzenia w domu" tylko, że  u nas jest tak, że mój mąż dużo pracuje, czasem wyjeżdża, więc nie mam z kim zostawić dzieci. Dodatkowo nie mam tutaj praktycznie znajomych, więc nawet jak już mam czas to nie mam z kim i gdzie się spotkać. Oczywiste jest to, że każde z nas ma prawo wyjść/wyjechać gdzieś jeśli ma na to ochotę i jest taka możliwość. Mąż jeździ na spotkania z kolegami, szkolenia dla przyjemności, wychodzi do kina z kolegami, bo jeśli nie możemy oboje to chociaż on idzie smile Ja mam trochę "gorzej" bo możliwości mniej ale ostatnio pozwoliłam sobie na wyjazd, kino i plotki z koleżanką, jedyną jaką znam tutaj smile Gdybym wymyśliła wyjazd do SPA to podejrzewam nie byłoby problemu smile Nawet kawa z dawno nie widzianym kolegą wchodzi w grę, bo się zapowiedział, że przyjedzie a męża akurat nie będzie bo wyjeżdża smile

21

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?
nokiaaa napisał/a:

powinno się dac troche wolnosci w zwiazku macie racje.

Powinno się dać trochę wolności? "Powinno się"?
Nie widzisz też sprzeczności w słowach "dać wolność"? Albo człowiek jest wolnym, albo jest niewolnikiem. Podobnie jak z ciążą, w której nie można być trochę.

Nie ma jednego udanego sposobu na życie. Można siedzieć w domu, nie kontaktować się poza nim z nikim, nie wychodzić bez partnera na jakiekolwiek spotkania (choćby z koleżankami, choćby do kina), wszędzie zaś tylko we dwójkę - wyjątkiem zakupy i załatwianie spraw związanych z dobrem związku. Można też mieć swoje życie, spotykać się ze znajomymi, chodzić do kina nie zawsze z partnerem. I jeden, i drugi sposób jest "dobrym", a wybór sposobu życia zależy od osoby i jej wizji świata.
Stąd niektóre osoby stwierdzają, iż jesteś niewolnicą, dla niektórych zaś nie ma nic dziwnego i niepokojącego w takim związku.

Istotnym są Twoje oczekiwania, Twoje chęci, Twoje pragnienia, Twoje potrzeby. Jeśli w takim związku dobrze się czujesz, jeśli nie masz ochoty na kontakty z innymi osobami bez obecności partnera, jeśli nie chcesz wychodzić z domu, to nie zmuszaj się. Zastanów się jedynie nad tym, jak będzie wyglądał Twój świat, gdy dziecko stanie się nastolatkiem, gdy będzie wyfruwało albo wyfrunie z gniazda. Czy wówczas nie będziesz żałowała, że nie masz żadnych bliskich osób oprócz partnera i dzieci? Czy nie będziesz zła, że żyjesz na pustyni?

22

Odp: uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

brakuje mi ludzi, nie klubingu.
chcialam ich odnaleźć na nowym etapie zycia, ale chyba się mijamy. ja nie chcę odnajdywac się w klubach

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » uwiązana w domu-czy dałam się uwiązać?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026