netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

sama dałam się wykorzystać

9 odpowiedzi5 802 wyświetleniazałożony przez patrycjaaa06, 02.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » sama dałam się wykorzystać

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: sama dałam się wykorzystać

zdradzilam mojego chlopaka po 5 latach związku... zaczelo sie od pocalunku na imprezie pozniej przez kilka miesiecy nie widywalams sie z tamtym chlopakiem ale nie moglam przestac o nim myśleć... jednak naiwnie sądziłam że już nic się między nami nie wydarzy dlatego też posatnowiłam się spotykać z gronem znajomych, w którym mogłam go spotkać...chlopak ten mimo tego że wiedzial ze mam faceta zaprosił mnie kiedyś na swoje urodziny, tam wypylismy trochę za duzo i wylądowalismy w łóżku... wyrzuty sumienia nie pozwoliły mi nic nie mowic mojemu chłopakowi i wkoncu zadecydowalismy o rozstaniu ale takim trochę nie oficjalnym, żeby przemyśleć nasz związek. Jednak nie byłlo to proste bo łączy nas wspólna praca i dość często się widywalismy i nieraz nasze zachowanie nie świadczylo o tym ze nie jestesmy razem... Ja nie mialam kontaktu z tamtym chlopakiem przez prawie rok, po czym znowu sie spotkalismy i znow doszlo do zblizenia pomiedzy nami tym razem z mojej inicjatywy- chociaz byl to tylko pocalunek, pozniej dalam mu do zrozumienia ze moglibysmy sie spotykac niezobowiązująco z czego on chcial chetnie skorzystac ale ja na trzezwo to przemyslalam i uznalam ze nie dam rady poza tym - wiedzialam ze sie w nim zauroczylam, on przyjal to spokojnie i powiedzial grzecznie ze do niczego mnie nie namawia i jak nie dam rady to ok... pozniej jednak znowu spotkalismy sie na imprezie tam go pocalowalam ale on chyba myslal ze chce czegos wiecej, a ja odmówiłam i się pokłocilismy pozniej jednak i tak wylądowalismy w łóżku, ale nastepnego dnia rano znowu się posprzeczalismy... parę dni później chciałam z nim pogadać ale nie chciał wogole mnie słuchać, nie dałam za wygraną i napisałam ze przepraszam za swoje dziecinne zachowanie i ze mam nadzieje ze mimo tego bedziemy się traktować normalnie napisał ze wporządku i że cieszy się że doszłam do takich wnioskow itp...(Liczyłam że mimo wszystko może jakoś się dogadamy i zaczniemy spotykac...) Teraz jednak po 3 tygodniach od naszej wspolniej nocy dowiedzialam sie ze ma dziewczyne (nie wiem od kiedy raczej gdy razem spalismy jeszcze jej nie mial) i czuje sie wykorzystana jednak z drugiej strony to sama dalam mu to, czego nie powinien byl dostac... tak zmarnowalam sowoj 5 letni zwiazek dla kogos kto zwyczajnie zawrocil mi w glowie a oczekiwał ode mnie tylko seksu... wiem że mój były chłopak kocha mnie dalej ale nie wiem czy jest sens jeszcze to ratować... Napiszcie co myślicie... Ciężko mi się pozbierać po tym i poukładać w głowie to wszystko...

2

Odp: sama dałam się wykorzystać

a czy Twoj chłopak wie chociaz o pierwszej zdradzie?"bo piszesz ze nie oficjalnie sie rozstaliscie aby on mógł przemyslec wasz związek"

3

Odp: sama dałam się wykorzystać

tak o pierwszej zdradzie wie... teraz wie że się z nim widziałam kilka razy i że doszło do pocałunków ale nie wie, że znowu ze sobą spaliśmy, jednak cały czas przy mnie jest i zawsze jak coś sie dzieje to mnie wspiera...

4

Odp: sama dałam się wykorzystać

Jeżeli szukałaś odskoczni to chyba coś było nie tak w Waszym związku, a jak to nie była jednorazowa odskocznia, to moim zdaniem za pierwszym razem nie zrozumiałaś swojego błędu.
Ja osobiście nie wybaczył bym pierwszej zdrady, a drugiej i kolejnej nigdy w życiu, bo to znaczy, że ktoś nie zrobił "tego" niechcący tylko z pełną świadomością.

Natomiast tak od siebie, to jak czytam takie tematy to mnie to wszystko przeraża.

5

Odp: sama dałam się wykorzystać

No wiesz ok " przyznałas mu sie do pierwszej zdrady" chłopak potrzebował czasu aby przemyslec wasz związek czy jest jeszcze szansa na to aby go kontynuuowac" Ty w tym czasie gdy chłopak bił sie z własnymi myslami Ty wskoczyłas z swoim adoratorem poraz kolejny do łózka" o czym Twój chłopak nie jest swiadomy"
jest tylko swiadomy tego ze go zdradziłas raz" potem jeszcze sie z tamtym spotykałas i prócz pocałunków do niczego więcej nie doszło"

A teraz pytanie nad którym sama powinnas sie zastanowic" co bedzie jezeli Twój chłopak dowie sie o nastepnej zdradzie?
Teraz jak narazie mimo iz Twoja zdrada go boli tkwi przy Tobie i Cie wspiera " dlaczego?" bo Cię kocha" ale miej nauwadze fakt ze z chwilą gdy dowie sie od osób trzecich ze go kolejny raz zdradziłas z tym samym chłopakiem to stracisz u niego wszystko i do tego jeszcze jego samego"

Zastanów sie czy jest sens aby nadal to ukrywac przed nim"?

I  w tej kwesti to nie Ty powinnas sie czuc wykorzystana bo adoratorowi zalezało tylko na sexie "tylko wykorzystany został Twój chłopak" bo mimo iz zadałas mu ból on Ci ponownie zaufał a Ty to jego zaufanie kolejny raz zniszczyłas"

Pomysl czy jezeli sama nie przyznasz sie chłopakowi do zdrady to czy czasem Twoj adorator chcąc kolejnego spotkania "kolejnego sexu nie bedxzie chciał sie na Tobie odegrac w razie gdy usłyszy odmowe z Twojej strony"

6

Odp: sama dałam się wykorzystać

masz rację wiem, że osobą która najbardziej ucierpała jest mój chłopak... boję się, ze jak mu powiem że kolejny raz doszło do czegoś więcej niż pocałunków, to już stracę go na zawsze... dopiero gdy dowiedziałam się, że tamten ma dziewczynę, to chyba przejrzałam na oczy, czyli zobaczyłam, że jemu na mnie kompletnie nie zależalło tylko na seksie... Ja wiem, że moje uczucie do mojego chłopaka nie wygasło całkiem, bo nieraz spędzając wspólnie czas jest mi z nim bardzo dobrze, ale wiem też, że choć to dziwne , czułam coś do tamtego... to tak jakby zależalo mi na dwóch osobach naraz i nie wiedziałam co zdecydować... teraz wiem, że wyboru nie mam bo relacje moje z tamtym nie były oparte na uczuciach z jego strony. Co do tego że powie mojemu chlopakowi jak mu odmowie to jestem pewna że nie zrobi tego... znam go trochę i wiem, że nie jest mściwy ani też nie jest idiotą żeby w taki sposób się zachować... ale obawiam się, że powrót do mojego chłopaka po tym wyszystkim będzie dla niego bardziej krzywdzący niż to jak odejdę - mimo tego że mnie kocha...

7

Odp: sama dałam się wykorzystać

a mefju - to dziękuję za wyrażenie swojego zdania, wiem że to przeraża, osobiście jakieś 4-5 lat temu "zdrada" to w moim słowniku było słowo zupełnie mi obce i abstrakcyjne, uważałam, że takie rzeczy zdarzają się tylko w filmach i pomiędzy ludźmi z tzw. "wyższych sfer", a okazałam się na tyle nie ostrożna i naiwna, że nie zważając na mój 5-letni związek dałam się podejść i zauroczyć innemu facetowi, a lat też nie mam już 18 czy 19... sama nie mogę uwierzyć, że byłam taka naiwna i głupia, mam do siebie bardzo duży żal o to, ale boję się, że teraz już nie da się tego naprawić...

8

Odp: sama dałam się wykorzystać

Fajnie ze jestes swiadoma tego ze skrzywdziłas swojego chlopaka ze to on w tej sytuacji jest ofiara a nie winnym"

Jestem kobietą i równiez jestem w związku od 8 lat nadmienie aby było łatwiej ze nie mieszkamy razem" w tym okresie 8 lat bywało róznie i bywa nadal" raz jest dobrze" raz jest zle" czasem czuc chłód z strony partnera " czasem wrecz odwrotnie"i bywały równiez kryzysy chwile zwiątpienia"itp"
ale nawet przez mysl mi nie przeszło aby go zdradzic a uwierz ze mogłam to zrobic i to nie raz"
Do czego dąrze"? do tego ze Twój związek trwa juz od 5 dobrych lat" więc w tej sytuacji powinnas juz wiedziec co jest dla tego związku dobre a co nie" powinnas w tym czasie wyznaczyc swoje granice do których mozesz sie posunąc" Ty te granice niestety przekroczyłas"

Zbyt pózno uswiadomiłas sobie ze zrobiłas błąd dopuszczając sie krzywdzących relacji z adoratorem dla Twojego chłopaka"
Teraz zastanawiasz sie nad tym co bedzie lepsze gdy wrócisz do niego czy wrecz odwrotnie gdy odejdziesz"więc pozwól tym razem zadecydowac o tym swojemu chłopakowi"zachowaj wobec niego resztki szczerosci lojalnosci i przyznaj sie "powiedz mu o wszystkim moze nie wszystko stracone "nawet jezeli na własne zyczenie stracisz go na zawsze " to bedziesz miała czyste sumienie "

9 Ostatnio edytowany przez HerShine (2013-12-02 06:09:14)

Odp: sama dałam się wykorzystać

Coś jest nie tak, dlaczego robisz takie rzeczy mężczyźnie , który Cię kocha i jest 5 lat przy Tobie? Może chcesz się jeszcze pobawić i nie angażować.Może  jeszcze nie znalazłaś partnera , który byłby dla Ciebie odpowiedni.Daj sobie czas i chłopakowi też.Ciekawe co czujesz do faceta z którym jesteś?

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » sama dałam się wykorzystać

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026