Zapraszam do dyskusji na temat "jak trudno w Polsce znaleźć pracę". Brak pracy prowadzi do depresji, szczególnie gdy słyszymy komentarze od innych osób, że o pracę łatwo, że jak będziemy myśleć pozytywnie to praca sama do nas przyjdzie.
Podobne tematy
Witak laski:-)
hej, to ja
Miałam koleżankę , która mi powiedziała kiedyś że czemu ja nie mam pracy przecież o nią nie tak trudno
miała po prostu szczęście że mogła coś łatwo znaleźć . Ja miałam trudniej bo studiuje i musiałam znaleźć pracę w której odpowiadałyby moje zjazdy ( a mieszkam nie za dużym mieście i z tym ciężko). Trochę głupio się wtedy poczułam bo szukałam ale znaleźć nie mogłam. W końcu odezwali się do mnie i rozmowę kwalifikacyjną przeszłam
udało mi się i na każdy zjazd mogę być na uczelni. Chociaż bardzo długo szukałam bo calutki rok . Już łapałam depresji bo ile można siedzieć w domu i być wspieranym przez rodziców. Nie raz znajdywałam dorywcze jak ulotki , sprzedaż pączków na tłusty czwartek itp. . Stażu szukałam ... w pośredniku także i byłam na kilku rozmowach ale była duża konkurencja ( tak mi się wydaję). Straszne jest to szukanie heh wysyła się Cv ; chodzi po sklepach itp . Oczywiście wezmą CV ale zadzwonią jak tylko będą potrzebować i nie oddzwaniają. Pewnie wyrzucają CV a jak będą potrzebowali to nowe CV przybędą. Teraz o pracę ciężko . Można się zdołować bo gdyby się jej nie szukało ale się próbuje. Tak miałam szczęście bo tak to nadal bym wegetowała w domu
a jak się nie ma pracy to się nie ma na nic i człowieka dopada nostalgia. Najlepsze są ogłoszenia że przyjmą studentów a jak dochodzi do czego to mówią że dyspozycyjnych hmmm oczywiście taka możliwość nie istnieje dla mnie. Trzymam kciuki za wszystkich którzy szukają pracy ![]()
witam i ja
Co tam u Was?
Coś o tym wiem bo też bardzo długo szukałam.... i też depresje łapałam.
W końcu mam pracę, nie jakąś super ale mam, pracuje dopiero pół roku, ale dopiero teraz mi dzwonią pracodawcy z odpowiedzią na cv składane rok temu. A jak nie było to siedziałam w domu, a jak w końcu dostałam pracę to sie rozdzwonili do mnie. Tak to bywa. Jak nie ma, to nie ma nic. A jak jest to hurtowo. Dziwne.
Jeśli chodzi o rady to wiem, łatwo powiedzieć "myśl pozytywnie, próbuj, sama sie praca nie znajdzie", wszyscy mi tak mówili a mnie to jeszcze bardziej dobijało. Wiem jak sie czuje osoba bezrobotna. Ale dobrze, jeśli ma ją kto utrzymać, bo ja miałam o tyle gorzej ze mieszkałam sama będąc bez pracy, a opłaty się same nie zapłaciły. Jadłam naprawdę bardzo skromnie, wszystko przeliczałam żeby taniej wyszło, jezdzilam na rowerze rozwozic cv bo nie stac mnie bylo na bilet autobusowy, juz o nowym ciuchu mowy nie bylo. Wegetacja.
Aż w końcu po długich miesiącach oczekiwania dostałam prace. Radosc przeogromna ale tez i strach czy sobie poradze. Radze sobie dobrze, staram sie wykonywac prace najlepiej jak potrafie. Umowe mi przedłuzyli narazie na rok, ale mam nadzieje ze bedzie dobrze.
Nie traćcie nigdy nadzieji na znalezienie pracy, szukajcie a pewnego dnia los się odmieni.
Powodzenia.
jestem i ja
Tajkuna masz rozmowę?
opowiadaj
najgorsze jest, że ludzie się zmieniają jak znajdą pracę. Znam przypadki lasek, które narzekały okropnie jak były na bezrobociu, że dobija ich siedzenie, że nie maja na nowy ciuch, że nie mają do kogo sie odezwać, bo cały dzień siedzą same w domu w małym mieście, że koleżanki wychodzą za mąż, a im faceci nie chcą się oświadczać przez brak pracy a potem nagle dostały pracę, bo rodzice pomogli przeprowadzić się do dużego miasta, a to z polecenia na staż się dostały i tam poznali faceta, którym był kolegą dyra i dzięki spotykaniu się z tym facetem po stażu umowę dostały i mi mówiły czy innym osobom bez pracy, że o pracę łatwo , wystarczy myśleć pozytywnie i zacząć na bezrobociu wychodzić z domu . Bo wg nich jak zaczniemy wychodzić z domu, to jest szansa na poznanie faceta, który pracę nam załatwi. Kiedyś usłyszałam radę, że na bezrobociu jest wiele rzeczy, które można robić za darmo no darmowy spacer samotny. Jaka jest przyjemność samemu chodzić gdziekolwiek.
Mam jutro w mieście 30 km od mojego. Myślę by ubrać się w czarne spodnie, jasny golfik ( mam taki jasny niebieski golfik z krótkim rękawem) i na to żakiet biały lub bolerko czarne. U mnie rzadko kto na rozmowę chodzi marynarkach , przeważnie żakiety, swetry. Zawsze ubierałam na rozmowy bluzkę i żakiet. I może jutro też ładną bluzkę ubiorę. Golfik tez ładny, a autobusem jadę , nawet dwoma to w golfie będzie cięplej
Jest to jakaś firma, która zajmuję się telesprzedażą, umawianiem spotkań biznesowych, outsorirng, outsorcing call center itp. Przez tel mówili,że księgowej poszukują.
To powodzenia:)
nina, kinky gdzie jesteście ?
Jestem tylko nie wyświetla mi od razu wiadomości. U mnie kiepsko z ogłoszeniami nie ma gdzie wysłać:(:(
Mam niestety duzo nauki, ale ciagle Was podczytuje. Tajkuna, na ksiegowa szukaja i bez doswiadczenia biora? Nie chce zle wrozyc, ale zapewne zapropobuja xi telemarketing lub inne gowno:-( obym sie mylila.
Ciekawe jak.naszej przyjaciolce tataraczce idzie w pracy. Wyjazdy do krakowa i inne rekrutacyjbe szalenstwa chyba sie nie oplacilu, bo pracuje u siebie w miescie na zleceniu.
Śmiać mi się chce z naszych poczynań na wizażu:)
Chyba z doświadczeniem szukają. Pamiętam, że jakieś CV na księgową wysyłam, gdzie wymagali doswiadczenie. Może mnie zaprosili a na rozmowie usłyszę ,że za brak doświadczenia pracy nie dostane. Raczej tak będzie.Jechac muszę
No, zostalysmy wizazowymi trollami hahaha
Kinky masz jakieś kolokwia czy już egzaminy ?
Ja dziś wczoraj całą noc pracę pisałam
jakim cudem za trolli nas wzięli . Po prostu na wizażu nie wolno narzekać. A my narzekałyśmy to nas się pozbyli
Smiać mi się z tego chce:)
wróżka jak tam promotor, podoba mu się " twoja praca" Fajny ten promotor ?
Napisal mi, że tekst jest bardzo dobry, w szoku byłam, że może się to komuś podobać:)
27 2013-11-14 21:14:48 Ostatnio edytowany przez dobra_wróżka (2013-11-14 21:15:03)
Powiedział, że zrobi mi przypisy i poprawi wizualnie, tak sobie myślę, że może magistra zrobić:)
Wróży dobrze, musi być fajny ten promotor
Fajny jest:)dlatego nie chciałam zmieniać
Wróżka a może jak ten promotor wolny , to na samej pracy licencjackiej się nie skończy
Nie sądzę, choć kto wie:)
Jak ci się chce to idż na magistra . Dla satysfakcji warto studiować .
Taki wykładowca to dobra partia, pewnie ma znajomości i prace jest w stanie innym znaleźć.
Tylko ta satysfakcja kosztuje niestety
a to tak, studia sa okropnie drogie. No chyba, że studiuje sie dziennie w mieście w , którym się mieszka z rodzicami wtedy są tańsze. Ale najgorzej mają ci z małych miast, co na studia muszą wyjeżdżać
A w Olsztynie już bym studiować nie chciała, w Warszawie patrzyłam czesne kosztuje ok 600 zł miesięcznie.
widziałam wczoraj na wizażu że marlenka napisała a naszego klubu nie zbanowali a to dziwne ban za niewinność sie nie dostaje
a Ciebie Nina też zbanowali?
Tak dostałam bana na wszystkie założone konta, zdążyłam tylko przeczytać jak komentowali te bany które dostałyśmy
przynajmniej nie będę marnowała czasu na wizaż:)
Widziałam nina wpis marlenki o banie Ciekawe za co nas tak naprawdę zbanowali ? Może za to konto hipokrytka, do którego hasło na klubie było podane. Ciekawe czy kiedys będziemy mogły mieć tam konta jeszcze ?
Marlenqe mogli by zbanować też
czasami trzeba będzie wejść na wizaż, bez logowania poszukać marlenqi i poczytać jej wpisy . Ciekawi mnie czy jej przedłużą umowę. Mogli by jej nie przedłużać hehe za bardzo się tą praca chwaliła i za dużo rad złotych dawała
Widziałam, że na forum ślubnym napisała, że ma zboczonego chłopaka, dziwne trochę.
Też mnie zastanawia czy mozemy tam kiedys założyc konto.
Jesteśmy wredne.
Wróżka one na pewno też były wredne już sobie wyobrazam co pisały jak mam zbanowali nasz klub hooho
nie ma co się przejmować za bardzo:)
nina czytam jak marlenqa pisze, że nie da rady nocy poślubnej przeżyć a jej chłopak to zboczeniec
Kinky gdzie jesteś???
ja czytam jak będzie miała dwóch księży na ślubie hehe
ciekawe czy jej to zlecenie przedłużą wtedy jak nie przedłużą będzie narzekać na brak pracy jak my, popadnie w depresję , zobaczymy czy jej na bezrobociu będzie wesoło optymistycznie
Kinky pewnie się uczy
Laski macie długie włosy?
niech zda na piątki, udowodni, że jest dobra, mimo, barku fajnej pracy
mamy
za duży offtop robimy, musimy na temat pisać , bo nam wątek w inne miejsce przeniosą.
I krzyczą na was domownicy, że wszędzie są wasze włosy? czy tylko mi tak wypadają?
Ja mam włosy przed łokieć, ale zapuszczam do pasa;/
Co do pracy to ta kobieta z ostatniej rozmowy zdjęła ogłoszenie kogoś przyjęła, w domu sie mnie pytają jak tam z praca opowiadałam im o ostatniej rozmowie to się zdenerwowali że ktoś mnie pytał i ich życie i powiedzieli że nie ma czego żąłowąć bo bylo by gorzej jakby sie tam dostała to codzienie bym musiała się tłumaczyć
Laski ja nauke mam w dupie. Cale zycie 5 i co? I gowno, wiec robie studia, bo robie, ale zero radosci z tego:-(
Ale marlenka jest jebnieta, masakra. Jak umowy jej nie przedluza to odechce sie jej bzykania z ryskiem z klanu hahaha
he he:)
Nie lubisz rysia?
Rysiu umarł w kapciach Rychu bohater.
Mnie wyzywaja ze włosy są wszędzie, koleżanka mi mówi że dziennie wypada ich ok 100 i jest to normalne. Zdarzało się że mnie gonili że mam ściąć włosy po znalezieniu jakiegoś w jedzeniu.
U mnie zero ogłoszeń...;/a u was?
Marlenka jebnieta, teraz to na taka przebojowa seksiare sie kreuje. Niedlugo bedzie pisac, ze kocha sex bez zobowiazan na biurku z klientami w swojej pracy hahaha. Wczesniej, to pisala tylko ze codziennie lata do kosciola, a jak robote dostala, to tylko anal jej w glowie.
Oby w trakcie nocy poslubnej wypadl jej odbyt od anala hahahaha
W ogole jaka kretynka glupia trzeba byc zeby tak jarac sie weselem, do ktorego zmusilo sie swojego chlopaka.
Pamietacie jak pisala, ze jakis kolo chcial ja kiedys zgwalcic? Ona i gwalt? Sama pewnie sie na niego odbytem nadziewala a on uciekal hahah
Tajkuna śpisz?