Cześć kobietki.
Jestem z moim facetem krotko bo pol roku, jestem w ciazy itp
Denerwuje mnie jego kobieta, ktora niby mu pomaga i maja jakis tam ukladzik.
Sprawa wyglada tak : My mamy po 26lat - ona w wieku naszych mam - nie jestem ani trocha zazdrosna w sensie zdrady czy cos
tylko o traktowanie i jej zachowanie.
Jest jak mama. Ale tak :
Ona do nas przyjezdza, gotuje, czuje sie jak u siebie, sprzata, na kazdy temat ma cos do powiedzenia, ze np moje psy sa tu nie potzrebne, ze ona np nie pozwoli na to by moj facet przywiozl sobie tu do domu psa - zachowuje sie jak matka. Niby z troski. Ale uklad wyglada w ten sposob - ze to kolezanka jego matki - ktora ma u mojego faceta 40 tys dlugu i tylko przyjezdza co tydzien by przewozic rzeczy firmowe - pomaga mojemu facetowi. On jej zabiera wyplate z pracy na konto swoje itak ona splaca swoj dlug. Zniose jeszcze chodzenie po kuchni, gotowanie. Ale ona szuka tylko kontaktu by byc z moim facetem sam na sam - ze czemu ja np tyle rzeczy wiem, ze moze bede kiedys swojego faceta szantazowac. Ze nie wiadomo czy to dziecko jest jego czy nie - ale moga je zjesc psy i on pojdzie siedziec - taaakie teksty..... Mowilam mojemu ze mnie denerwuje, chcial z nia zakonczyc temat - ale ona nie ma kasy by oddac, ona mu tez jest potzrebna bo mowi ze to jego ostatni zaufany chlowiek itp
Czy mam sie o co wkurzac ?
1 2013-11-11 12:38:06 Ostatnio edytowany przez nati1234432 (2013-11-11 12:40:14)
Podobne tematy
Masz, bo to jest jakiś chory układ...