antykobieta napisał/a:Ano właśnie. Wszelkie tutejszy posty są w tonie "na pewno sobie KOGOŚ znajdziesz, "jesteś świetnym facetem, na pewno KTÓRAŚ cię pokocha". Jakaś, któraś, gdzieś tam kiedyś... Byle nie ja, no bo ja, wiesz, tego, nie podoba mi się twój charakter 
No ale dobra, proszę, która z udzielających się tutaj forumowiczek umówi się ze Srebrnym na randkę?
W tym zawarte jest wszystko. Niepełnosprawność, jak i każda słabość u mezczyzn, zabija pociąg seksualny - im wiecej tym gorzej (mowa ciała powie przecież wszystko). Dla kogoś takiego jedyną możliwością są właśnie jakieś grupy towarzyskie w ktorych to ON bedzie tym wybranym. Jeśli w ogóle. Z reszta widac po rezultatach. Moze jakby kobieta miała 70 lat to by chciała chorego i uprawiac z nim domatorskie "stare malzenstwo", albo inaczej - jakby sama była chora, ale mniej chora niż ten chory. Bo jakby sobie inaczej poradzili? To tak jak "ja wymagam wiekszych zarobkow, domu, samochodu, zaradnosci, przebojowosci, a ze sama tego nie mam... nie musze, ja tylko wyglądam". To jest udowadniane na kazdym kroku, a pisac sobie mozna wszystko. Poklepać sie po pleckach, pocieszyć. Rezultaty jednak mowia wszystko i odczuwa to tylko ten, ktoremu wlasnie mowia to co zacytowane. Któraś, gdzieś, kiedyś, na pewno(!). No na pewno, jak juz nie bedzie innych mezczyzn do wyboru, albo ten mezczyzna nagle wyzdrowieje, stanie sie kims innym itp. Portale tez rzeczywiscie mowia bardzo, bardzo duzo o tym kto i jak jest oceniany. Jak chce sie dostać gonga wiekszego niz kilka friendzone i odrzuceń "bez powodu" (brak chemii, seksualnosci, perspektyw w sensie - oj będe sie nim chwaliła i jakie ja z nim swietne zycie będe miała) to droga wolna. Kazdy widzi jak jest i na nic nie zmienia te słodkie gadki o pieknej przyszlosci. A ze nie z tą która wypowiada te słowa... ona umywa ręce, bo w koncu jej zadaniem jest tylko współczuć. I ok, lepsze szczere gadki niz cos takiego. Na hipokryzji daleko sie nie pojedzie. Czemu rozmawia się (nawet publicznie) z pewną kobietą, która mowi ze wygląd ani kasa sie dla niej nie liczy, a jak zobaczy sie związek to z kasiastym przystojniakiem. Czemu sama nie udowodni ze mowi prawdę i wybierze sobie brzydkiego, biednego i niepelnosprawnego. Ma wybór to poczeka na kogos lepszego, normalna rzecz. I odwrotnie - jak ktoras cie nie chce. Rada: pracuj nad sobą, zmien się, wez sie w garsc. Bo przeciez kobieta patrzy na kogos optymistycznie nastawionego, pewnego siebie, wyluzowanego, ciekawego. Szkoda, ze nie patrzy czemu ktos jest jaki jest i moze to wlasnie przez to, ze nie moze byc taki i tak wielce pracowac nad sobą? Wybierze kogos z predyspozycjami i da za przykład - patrz, ten to pracuje nad sobą, jakie ma nastawienie. Ma z pewnych powodów.