Cześc wszystkim,Jestem tu nowy,Nie miałem gdzie się już zwrócic,Moja sytuacja wygląda tak :Jestem znaczy byłem z kobietą prawie 3 lata mamy dziecko razem . ona wybrała innego po naszym rozstaniu mowi ze woli innego jest z nim 2 tyg mowi ze z nim sypia i go kocha mam sobie dac spokój jezdzilem do niej pare dni teraz i prosilem starałem sie pogadac ona mi powiedziała ze mam dac jej spokój ze chce spróbowac z nim nie czuje do mnie nic , ja nie wiem co mam robic mam ochotę sie zabic dzis mija 4 dzien jak nic nie zjadlem słabo się juz czuje ,kocham ją nad życie zrobiłbym dla niej wszystko nie mam siły życ chcialem popełnic samobójstwo ... kolega przyszedl i wyrwał mi pasek jak wchodziłem na drzewo , nie umiem bez niej zyc co ja mam zrobic
bardzo mi źle bez niej ,bez niej nie chce zyc moje wszystkie wspomnienia to wspomnienia z nią nie mam juz sił życ
Podobne tematy
O. Jestes idealnym odzwierciedleniem tego co robi moj byly po 3 latach. Wolisz zeby byla z %
Toba z litosci? Wez sie w garsc i idz z podniesiona glowa... serce nie sluga. Wkrotce znajdziesz taka ktora Cie szczerze pokocha i nie bedziesz musial sie dolowac..., znajdz plusy w tym wszystkim, jestes sam mozesz robic co chcesz a o milosc sie nie pros....pozdrawiam i glowka do gory
3 2013-10-29 15:29:32 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-10-30 23:22:32)
Smutne jest to, że rozpaczasz po jakimś wulgaryzm, a o dziecku swoim nawet słowa nie napisałeś. Masz dla kogo żyć.
Nie załamuj się z powodu kobiety człowieku opanuj się zjedz coś dobrego, i od razu lepiej się poczujesz, teraz głód jeszcze bardziej cię dobija,
To moja pierwsza prawdziwa miłośc bardzo ciezko mi to znieśc
nie umiem się z tym pogodzic tyle myśli tyle łez ![]()
Facet ! Będzie dobrze. wyjdz na spacer, zjedz coś. spotkaj się z kumplem, pójdź na imprezę, posłuchaj muzyki, obejrzyj film, zrób coś szalonego co zawsze chciałeś zrobić. Nie myśl o niej.... Może jej nie będzie wcale lepiej z tym nowym facetem. Nie proś się i nie błagaj o miłość. Jeśli Cię kocha to sama przejrzy na oczy, a jeśli nie kocha to wszystko jasne, teraz już powinieneś się domyślać że ta Twoja pierwsza prawdziwa miłość wcale nie była warta Twojej miłości.... Nie ta to następna. Zawsze przy każdym rozstaniu człowiek cierpi i nie wie jak odnaleźć się w ciężkiej sytuacji, ale pomyśl : NIE TY JEDEN. Setki par się rozstaje, mimo że były swoimi "prawdziwymi wielkimi miłościami" a później poznajesz następną i okazuje się że przy boku innej szybko zapominasz o tym swoim cudownym ideale. Pomyśl pozytywnie i nie załamuj się choć to jest ciężkie. Na pewno Ci zamartwianie się w niczym nie pomoże. Pokaż jej że jesteś silny, zrób coś dla siebie, uśmiechaj się choćby przez łzy. Stary wyjdziesz z tego i jestem pewna... Nie smuć się!
To moja pierwsza prawdziwa miłośc bardzo ciezko mi to znieśc
nie umiem się z tym pogodzic tyle myśli tyle łez
Żyj kreatywnie i myśl pozytywnie, a dojdziesz do celu jak doszło wielu
Gdy patrzę na syna w jego oczy to widzę jej oczy jej usmiech
nie mogę tego przebolec i nie wiem czy to minie. Wątpie ze znajde kogos Bo mam dziecko a to Pewnie skreśla mnie w oczach Kobiet
...
Niewiem co mam robic gdzie sie podziac Taka pustka w sercu ;(
Bzdura!!! To że masz dziecko nie skreśla Cię w oczach innych kobiet....
Ale wszędzie widzę ją...i to najbardziej boli ![]()
I to jest ten etap żałoby, który musisz po prostu znieść. Z czasem odzyskasz radość z życia i całkiem możliwe, że kiedyś będziesz się z tego śmiać, pukniesz się w głowę i pomyślisz, jaki to byłeś głupi. Ja wiem, że to brzmi irracjonalnie i teraz w to nie wierzysz, ale porozglądaj się tutaj. Ile osób w takich sytuacjach jak Ty, znalazło nowe, lepsze i piękne miłości.
Masz przynajmniej dla kogo żyć,masz dziecko
Nie załamuj się będzie dobrze
masz synka i na nim się skup ![]()
Dziś mija 5 dzień jak to sie stało nie wiem czy isc do psychiatry czy co mam zrobic dzis o 4 pokaleczyłem sobie drugą dłoń od nadgarstka do ramienia nie wytrzymuje tego tak bardzo ją kocham nie znajde takiej drugiej
:(:(:(:( nie mam sił już dłuzej zyc..
Dla mnie to trochę się nakręcasz . Odliczasz dni ile od rozstania robisz sobie rany . Po co ? Bez przesady skoro od cb odeszła widocznie tak musiało być nie zatrzymasz jej na siłę . Masz syna a zachowujesz się jak dzieciak . Patrzysz tylko na to by wróciła do cb . Nic o dziecku nie wspominasz . Nie kochasz go ?
16 2013-10-30 13:29:20 Ostatnio edytowany przez szymunek (2013-10-30 13:37:27)
Kocham go bardzo ale gdy patrze na niego widzą ją i nie umiem tego zniesc.. a ona o ranach nic nie wie... Nie umiem Sobie z tym poradzic.
Bez sensu się kaleczysz, ślady zostaną na zawsze a jestem święcie przekonana, że spotkasz kobietę, która Cię szalenie pokocha.
I nie jest prawdą, że posiadanie dziecka skreśla faceta. Nie wierz w takie bzdury.
Zawsze po burzy wychodzi słońce. Zawsze.
Nie rań ciała ani umysłu. Nie ma najmniejszego sensu. Nic nie poradzisz, że odeszła.
Myśl o sobie i o dziecku. To Twoje dziecko. Ono już Cię kocha.
Czas leczy rany, najgorszy ten pierwszy okres gdzie człowiek się gubi ...
Wyjdź do ludzi, masz dobrego kolegę o którym pisałeś.
Naprawdę nie warto rozpamiętywać, to boli jak diabli, ale i tak nic nie możesz zrobić.
Daj sobie czas. Nie załamuj się bo to najgorsze. Masz dziecko więc masz dla kogo żyć. Ono powinno być dla Ciebie teraz najważniejsze. Weź się chłopie w garść żebyś niczego później nie żałował. Widocznie dziewczyna nie była ta jedyna bądź nie traktowała Cię poważnie skoro odeszła do innego. Wiem że rozłąka pierwszej miłości bardzo boli ale daj sobie czas a z biegiem czasu pewnie znajdzie się osoba która pokocha Cię całym sercem. Bo tak pewnie będzie. Nie skreślaj wszystkiego. Widocznie ona na Ciebie nie zasługuje. Pozdrawiam
Dziś mija 5 dzień jak to sie stało niewiem czy isc do psychiatry czzy co mam zrobic dzis o 4 pokaleczyłem sobie drugą dłoń od nadgarstka do ramienia niewytrzymuje tego tak bardzo ją kocham nie zznajde takiej drugiej
:(:(:(:( niemam sił już dłuzzej zyc..
To wlasnie jest ten klopot, ze to DOPIERO 5 dzien.
Najgorsze sa pierwsze tygodnie, pozniej sie przyzwyczaisz ,
ale siedzenie w domu i robienie takich durnostw, ze w glowie sie nie miesci, napewno nie przyspieszy procesu odkochiwania.
To, ze nie znajdziesz takiej drugiej to tekst prawie wszystkich ktorzy rozstaja sie po raz pierwszy,
a pozniej tylko slychac: jaka/i ja bylem glupi/a.
Masz juz dziecko wiec troche odpowiedzialnosci by sie przydalo.
Ta Twoja to taka fajna nie jest jak Ci sie wydaje, skoro poleciala do innego
no chyba, ze miala powod, ale nic o tym nie piszesz.
Tak na marginesie, to tatus ktory kroi sobie rece to zaden przyklad dla dziecka...
tylko uciekac.
Wlasciwie to Ci powiem (chociaz wiem, ze gowno Cie to teraz obchodzi),
ze jak juz rozum Ci wroci i przestaniesz zachowywac sie jak gowniarz, to jedyne czego bedziesz zalowal, to swojej glupoty przez ktora zostaly blizny.
Zalatujesz mi na desperata to i moze lepiej jak pogadasz z psychologiem, nie zaszkodzi,
nie powiem, ze uczyni cuda, ale napewno pomoze przetrwac ten najgorszy czas.
Wierz mi to co sie z Toba dzieje to calkiem normalne cierpienie po porzuceniu.
Prawie wszystkich ludzi, przynajmniej raz w zyciu to spotyka.
Poczytaj na forum jak sobie radzic, mamy tu prawdziwe zycie, nie jakies bezosobowe poradniki,
wyjdziesz z tego ![]()
Badz dobrym ojcem, to sie w przyszlosci odplaci...
a o niej zapomnij, nawet jak sie poprztyka z tym nowym i wroci do Ciebie,
to nie wybaczysz jej nigdy tego cierpienia ktore Ci zafundowala,
bedziecie sie klocic i nienawidziec...
byc moze przy okazji odplacisz jej pieknym za nadobne i kopniesz ja w dupe.
Szkoda tylko synka, zeby przymusowo bral udzial w waszych wojnach.
Pomysl o tym, naprawde nie warto.
A kobiete znajdziesz i jak bedzie Ci wierna, to juz bedzie lepsza ![]()
20 2013-10-30 18:53:37 Ostatnio edytowany przez marios34 (2013-10-30 18:55:02)
Cześc wszystkim,Jestem tu nowy,Nie miałem gdzie się już zwrócic,Moja sytuacja wygląda tak :Jestem znaczy byłem z kobietą prawie 3 lata mamy dziecko razem . ona wybrała innego po naszym rozstaniu mowi ze woli innego jest znim 2 tyg mowi ze znim sypia i go kocha mam sobie dac spokój jezdzilem do niej pare dni teraz i prosilem starałem sie pogadac ona mi powiedziała ze mam dac jej spokój ze chce spróbowac z nim nieczuje do mnie nic , ja niewiem co mam robic mam ochotę sie zabic dzis mija 4 dzien jak nic niezjadlem słabo się juz czuje ,kocham ją nad życie zrobilbym dla niej wszystko niemam siły życ chcialem popełnic samobójstwo ... kolega przyszedl i wyrwał mi pasek jak wchodziłem na drzewo , nieumiem bez niej zyc co ja mam zrobic
bardzo mi źle bez niej ,bez niej niechce zyc moje wszystkie wspomnienia to wspomnienia z nią niemam juz sił życ
GOŚCIU SŁUCHAJ UWAŻNIE. Jesteś baba czy facet!!!!!!!!!!!!! Rozumiem twoją sytuację, 3 lata rozsypały się w drobny mak w jednej chwili, tego nie zmienisz, nie wróci do Ciebie choćbyś ją błagał. Nie chce być z Tobą to nie będzie. Ziomek masz dla kogo żyć, chciałbyś żeby dziecko w przyszłości rozpaczało nad twoim grobem!!!!!!!? Dla niego/niej teraz żyjesz i musisz żyć bo chyba nie chciałbyś aby wychowywało się u obcego gostka, cholera wie co by się mogło stać. Jeśli jesteś facet i masz jaja MASZ POWSTAĆ Z KOLAN, stopniowo ale POWSTAĆ!!!!! Wielu jest ludzi z taką sytuacją i jeśli się chce to można. JA W CIEBIE WIERZE!!!! GŁOWA DO GÓRY!!!!! ŻYJ DLA DZIECKA. Jej odbicie w nim/niej zostanie do końca życia bo to także jej dziecko ale musisz żyć dla niego/niej!!!!!!!
Czlowieku ona zamienila Cie na innego to przykra rzeczywistosc, sprawila,ze to co was laczy to tylko strara przeszlosc. Nie czeka Cie z ta kobieta nic dobrego. Masz syna to powod by zyc i przekazac mu wartosci zyciowe. Teraz to boli i bolec dlugo bedzie,ale gdy zrozumiesz,ze ta kobieta ma Cie gdzies to zmieni sie Twoje zycie,zniknie zal,zniknie nienawisc,zniknie ta rzekoma milosc, a jej osoba sie rozmaze.Ona Cie nie kocha,a dla takich osob ,ktore nas nie kochaja nie warto sie zabijac,nie warto tracic zycia,tego cennego zycia,ktore szykuje nam niespodzianki,mile niespodzianki,a przeszlosc dziala na nasza korzysci mimo iz nie chcemy sie do tego przyznac,to ona nas ksztaltuje i ukazuje wartosci,ktore odrzucamy.Nauke!Spojrz na niebo!Wystaw twarz ku sloncu!Niech ogrzeje Twe mysli!Niech roztopi ten zal,wyrzut sumienia, niech sprawi bys pokochal na nowo siebie,bo Ty masz serce.A umysl niech kieruje nim rozsadnie.Warto zyc!Dla dziecka,dla siebie! Dla milosci,ktora przyjdzie,tej prawdziwej,ktora nie zdradzi,ktora zyje.Ty zyjesz w norze przeszlosci,ale ta przeszlosc nie chce byc Twa terazniejszoscia! Szukaj przyszlosci! To trudne i ja to wiem,ale uda Ci sie tylko w to uwierz! A ta kobiete pozostaw gdzies tam,daleko od siebie bo nie jest warta Twych lez! Twych blagan i Twej milosci.Ona pozostawila Cie a Ty zrob wszystko by to samo zrobic z nia!
Dziś mija 5 dzień jak to sie stało niewiem czy isc do psychiatry czzy co mam zrobic dzis o 4 pokaleczyłem sobie drugą dłoń od nadgarstka do ramienia niewytrzymuje tego tak bardzo ją kocham nie zznajde takiej drugiej :(:(:(:(:( niemam sił już dłuzzej zyc..
Masz dwa wyjścia - przestać się nad sobą użalać i iść do psychiatry. To, co ze sobą wyprawiasz, dowodzi, ze kobieta poznała się na Tobie i ma dość życia z mazgajem, histerykiem a może i sadomasochistą. Bo że masochistą to pokazujesz a że sado, to w pewnym stopniu też pokazujesz. Może przed tym od Ciebie uciekła. Może agresję, którą teraz kierujesz na siebie, kierowałeś na nią gdy była z Tobą, a może nawet i na synka.
Zabić się nie chcesz, to pewne, bo gdybyś chciał, już dawno byś to zrobił a nie siedział na forum i użalał się nad sobą.
Jeżeli się mylę, co do agresji kierowanej na nią, to na pewno się nie mylę, co do tego, że w trzy lata nie zapewniłeś jej żadnej stabilizacji, żadnego poczucia bezpieczeństwa a wręcz przeciwnie. Te okaleczania na pewno nie są od teraz, ona musiała takie rzeczy nie raz widzieć. Żadna kobieta nie czuje się bezpieczna przy kimś, kto ma wyraźnie problemy z psychiką. Idź do psychiatry, psychologa, terapeuty...
A tak nawiasem. - Kto na was zarabiał? Bo Ty chyba pracą się nie kalasz, skoro masz czas na siedzenia w domu, myślenie, kaleczenie się i użalanie na forach.
23 2013-10-30 21:56:50 Ostatnio edytowany przez szymunek (2013-10-30 23:45:40)
Nie skrzywdziłem jej pracuje odpisuje w pracy to zrobilem pierwszy raz ,, siłe wyżywam na treningach nie używam siły w domu i nigdy tego nie zrobie
Dziękuję wszystkim za rady i pocieszenia odezwę się niebawem i napiszę jak jest pozdrawiam
Życzę ci powodzenia i nie załamuj się ![]()