netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Ona potrzebuje czasu.

19 odpowiedzi7 257 wyświetleńzałożony przez zuberek, 29.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ona potrzebuje czasu.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Ona potrzebuje czasu.

Witam. Zacznę od tego, że jesteśmy ze sobą pół roku. Od kilku dni jednak dziewczyna odpowiada na smsy jednym słowem, nie chce ze mną rozmawiać przez telefon oraz nie chce się spotkać. Zaczęło się od banalnej sprawy, wyszło na to, że chyba się obraziła o coś, o co kompletnie nie powinna, bo nic złego nie zorbiłem/napisałem. Pytałem ją, o co chodzi, jednak jest to osoba skryta, która nie potrafi rozmawiać o niektórych sprawach, mimo że często zaczynałem ten temat. Zapytałem ją, czy potrzebuje czasu. Nie odpowiedziała wprost przez słuchawkę, jednak mimo wszystko wyszło inaczej. Argumentowała to tym, że po prostu czasem tak ma. Rzeczywiście, wcześniej już była taka sytuacja. Olewała mnie tydzień czasu. Musiałem wręcz wymusić spotkanie, aby dowiedzieć się, że nie wie czy chce ze mną być i czy coś do mnie czuje. Przyjąłem to spokojnie. Jeszcze podczas tej samej rozmowy, po dłuższym okresie ciszy, zaczęła mnie przytulać. Byłem wtedy mocno skołowany i tego nie odwzajemniałem. Następnego dnia, przynajmniej jak mi się wydaje, mocno tego żałowała, a ja odpowiedziałem, że nie myślę o niczym innym, tylko żeby ją mocno przytulić. Jest to osoba, która często o nic się obraża, ale zachowuję pion, bo uważam, że warto z nią coś budować. Było super, niekiedy tylko z podobnymi, mniejszymi incydentami. Teraz to jednak z mojej perspektywy wygląda trochę poważniej. Czy któraś z kobiet potrafi mi wytłumaczyć tą sytuację? Powiem szczerze. Jeżeli ze mną zerwie, przyjmę to z godnością, jednak najgorsza jest myśl, że może ona po prostu po dłuższym braku kontaktu o mnie zapomnieć. Przerabiał ktoś kiedyś podobne sytuacje? Co z nich wynika? Dziękuję za włączenie się w dyskusję

2

Odp: Ona potrzebuje czasu.

Niech zgadnę. Ma "naście" lat?

Jak miałam lat 16 zachowywałam się podobnie względem mojego ówczesnego chłopaka. Tzn nie olewałam go w ten sposób ale również momentami dawałam mu do zrozumienia, że nie chce aktualnie go oglądać. Wiesz z czego to wynikało? Z tego, że tak na prawdę nie chciałam z nim być - byłam w nim zauroczona ale te zauroczenie bardzo szybko minęło. W pewnym momencie dotarło do mnie, że robię mu krzywdę. Zerwałam jakikolwiek kontakt między nami. i choć potem on prosił i błagał, a mi nawet zdarzył się moment zwątpienia - wytrwałam, bo wiedziałam, że to najlepsze rozwiązanie, zarówno dla mnie jak i dla niego. Pytanie brzmi, czy Twoja "dziewczyna" też sobie to  uświadomi, a jeśli nie, czy ty będziesz w stanie to zakończyć, by zachować szacunek do siebie.

3

Odp: Ona potrzebuje czasu.

Jak kobieta mówi że potrzebujesz czasu to zazwyczaj myśli nad rozstaniem bo ciężko jest przekazywać informacje wprost, prawda smile? Twoja dziewczyna juz raz potrzebowała czasu ale wyszło na to,że dała wam szansę. Teraz potrzebuje czasu i raczej po tym czasie o którym piszemy zostawi Ciebie.

4

Odp: Ona potrzebuje czasu.

Mamy po 20 lat, ale widzę analogię. Jest też coś, o czym nie pisałem. Mowiła, parę tygodni temu, przy okazji jakiejś tam głupiej kłótni, że chce, żebym zerwał, bo ewidentnie z nią się męczę. Na co odpowiedziałem, że wcale tak nie jest i że warto z nią budować związek. Możliwe jest, że masz rację. Ogólnie nasza znajomość potoczyła się błyskawicznie. Poznaliśmy się na wyjeździe, wyjechaliśmy stamtąd mocno zadurzeni w sobie. Przez pierwszy miesiąc nie mogliśmy oderwać od siebie oczu, potem zaczęło się to normować. Wysłałem jej smsa, że pewnie jest jej ciężko, że wie, co do niej czuje i choć mi się to nie podoba, niech da sobie tyle czasu, ile potrzebuje i życzyłem powodzenia. Odpisała mi, że nie jest jej ciężko, że czasem potrzebuje odpocząć ode mnie, bo ma ciężko w pracy i na uczelni. Wszystko z uśmiechem. Nie będę pisał, bo już powiedziałem na ten temat wszystko, co chciałem i co ona powinna wiedzieć. Wystarczy czekać. Zastanawia mnie jednak wasza ocena tej sytuacji i doświadczenia w podobnych sytuacjach.

5

Odp: Ona potrzebuje czasu.

chce żebyś z nią zerwał bo boi się to zrobić sama, chce przerzucić odpowiedzialność za ten czyn na Ciebie.

Jak się kogoś kocha i chce z nim być to niepotrzebne są żadne odpoczynki, zwłaszcza gdy w związku pozornie nie dzieje się nic złego. Na początku związku powinno być inaczej, nie powinniście móc się od siebie oderwać, każdą wolną chwilę powinniście chcieć spędzać razem, a nie wymyślać jakieś przerwy.
Ja sobie nie wyobrażam, że chciałabym odpocząć od mojego partnera, którego kocham. Za to bardzo chętnie odpoczywałam od chłopaka o którym pisałam wcześniej - chętnie, bo nie potrzebowałam jego towarzystwa i w pewnym momencie przestałam w ogóle tego towarzystwa chcieć. Męczące dla mnie były jego uśmiechy, jego miłe słowa, przytulanie, pocałunki - męczące bo czułam się winna i nie fair. On mnie kochał, a ja, mimo, iż przez moment bardzo chciałam, nie mogłam pokochać jego.

6 Ostatnio edytowany przez zuberek (2013-10-29 10:41:41)

Odp: Ona potrzebuje czasu.

Serce mówi mi co innego, jednak zdrowy rozsądek podpowiada mi, że masz racje. Byliśmy już bliscy zerwania, jednak na moje pytanie: czy to kończysz? powiedziała, że nie będzie odwalać całej roboty za mnie, że chce ją zmieniać(przeszkadza mi rzeczywiście fakt, że jest bardzo skryta i chciałem ją otworzyć) i skoro jest mi z nią źle, to niech sam zerwę. Chodziło o te przerwy. Powiem szczerze, że sam miałem takie myśli wcześniej, że ona się boi odpowiedzialności za zerwanie. Może dlatego, że tak naprawdę to jej pierwszy poważniejszy(czyli dłuższy niż 2 tygodnie) związek? Zresztą, sam w nich nigdy wytrwały nie byłem. Nie mówiła, że mnie kocha, tylko raz ja podczas jednej z 'gorszych chwil', że się w niej chyba zakochałem. Było to z 2 miesiące temu. Ja się czuję gotowy, żeby to powiedzieć, ale szczerze to boję się jej reakcji. Jednak zależy mi na zbudowaniu czegoś z nią. Czy jest na to szansa?

i tu znowu pojawia się zdrowy rozsądek. Mówi mi, że mi nie ufa i że już jej to pokazałem(zawsze byłem z nią szczery). Z tym, że zawsze myślałem, że robi mi jakiś test, żebym się przyznał do czegoś, jednak nie miałem do czego.

i nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie, ale zawsze jest tak, że to ja odpisuje ostatni. Sytuacja wygląda tak, że piszemy, ona zasypia, bo zasypia wcześnie(albo po prostu nie chce jej się pisać, zresztą, mi czasami też), nie odpisuje mi na ostatnią wiadomość. Pisze dopiero rano, jak wstanie. Wtedy ja i karuzela się kręci. Nie widziałem w tym nic złego, ale może? Jak wyślę jej jakiegoś buziaka, nie odwzajemni(wysłałem może z 5 na tysiące smsów). Tylko raz, w pierwszym miesiącu odpowiedziała tym samym. Chyba dochodzę do odpowiednich wniosków pisząc tego posta, ale jeszcze raz was poproszę o ocenę sytuacji.

Chciałbym tylko zaznaczyć, że pomimo wszystkich tych spraw, o których napisałem, była też masa nieswamowitych chwil. Co mogę w tej sytuacji zrobić?

7 Ostatnio edytowany przez zuberek (2013-10-29 10:50:57)

Odp: Ona potrzebuje czasu.
Michmo napisał/a:

Jak kobieta mówi że potrzebujesz czasu to zazwyczaj myśli nad rozstaniem bo ciężko jest przekazywać informacje wprost, prawda smile? Twoja dziewczyna juz raz potrzebowała czasu ale wyszło na to,że dała wam szansę. Teraz potrzebuje czasu i raczej po tym czasie o którym piszemy zostawi Ciebie.

Następnego dnia zapytała się, czy nadal nie mogę na nią patrzeć. Rzeczywiście odwracałem wzrok. Spotkaliśmy się dzień później i spytałem się, czy coś się zmieniło. Powiedziała, że tak. Najwidoczniej wszystko wróciło.

8

Odp: Ona potrzebuje czasu.

Zawsze szkoda jak przychodzi moment rozstania. Wiem,ze tego nei chcesz ale z drugiej strony masz dopiero 20lat, wszystko przed tobą smile. Na forum bywają gorsze wątki, zdrady , rozpady małżeństw kiedy dzieci są na świecie. To jest dramat. Wiem,ze sobie poradzisz smile, głowa go góry i powodzenia

9

Odp: Ona potrzebuje czasu.

czyli sugerujecie rozstanie? Mogę tego potem żałować, mając świadomość, że tak naprawdę to wy po części mnie skłoniliście do tej decyzji, ale chyba macie rację. Dużo cierpię w tym związku, przez te jej częste fochy, olewania, pomimo że jak ją widzę to jest wiele wspaniałych chwil, ale tak naprawdę chyba nie darzy mnie ona takim uczuciem, jak ja ją, jakoś nie czuję wzajemności. Tylko czasami. Zawsze widziałem związek jako wspieranie się, interesowanie się losami drugiej osoby. U niej często mi tego brakuje. I choć skarżyła się, koleżance, dziewczynie mojego dobrego kumpla, że niepokoi ją to, że nie przedstawiłem jej jeszcze moim rodzicom, to chyba.. nie wiem zresztą serio. Może być szansa, że jednak się mylę, że po prostu ona taka jest? Zapytać się jej wprost, czy mnie kocha?

10

Odp: Ona potrzebuje czasu.

ale jestem już chyba przekonany o rozstaniu. Dużo mi uświadomiliście. Chciałem chyba sobie wmówić, że jest inaczej. Sami wiecie, że ciężko jest stracić coś, na czym bardzo zależy. Chcę z nią porozmawiać pół godziny, powiedzieć, że ją kocham, ale z jej strony nie czuję tego samego, że za nic ją nie winię, ale nie mogę dłużej być w takim związku, bo bardzo cierpię

11

Odp: Ona potrzebuje czasu.

Słuchaj, przynajmniej ja, nie chciałabym abyś rozstał się z dziewczyną bo tak ci tu podpowiadamy. Poprosiłeś nas o ocenę sytuacji. Ja szczerze napisałam Ci jak to widzę. To ty musisz zdecydować bo to ty widzisz co dzieje się na prawdę.

Rozmowa to dobry pomysł, nawet bardzo...Bo przecież, choć mało prawdopodobne, my tu wszyscy możemy się okropnie mylić prawda?

12

Odp: Ona potrzebuje czasu.

Ja również niczego nie podpowiadam, nie sugeruję. Napisałem jak tą sprawę widzę. Doświadczenie podpowiada mi jak się wasza historia skończy. Rób to co uważasz, rób tak żeby dla Ciebie i dla niej było jak najlepiej. Rozmowa jest cenniejsza od rozmyślania. Przedstawisz problem, może ona powie jak ona to widzi i dojdziecie razem do jakiś słusznych wniosków... Powodzenia

13

Odp: Ona potrzebuje czasu.

może ktoś się podłączy do dyskusji? Już zaplanowałem z nią spotkanie na 18. Nie powiedziałem, o czym będzie. Napisałem tylko, że musimy koniecznie pogadać.

14

Odp: Ona potrzebuje czasu.

byliśmy na spotkaniu, jednak nie za bardzo(jak zwykle) chciała ze mną poważnie porozmawiać. Mówiła tylko, że chcę wszystko wiedzieć. Na pytanie, czy chce zerwać, odpowiedziała tak. Z tym, że miała dziwny "zwariowany" humor, jakby przedawkowała cukier smile na moje pytanie, czy nie chce na mnie zrzucić odpowiedzialności zerwania, zdecydowanie zaprzeczyła. powiedziałem jej, żeby to zrobiła, na co ona, żebyśmy zrobili to oboje. Potem gadka szmatka. Nagle, jak to było poprzednim razem, zaczęła mnie przytulać i całować. Rozeszliśmy się. Następnego dnia napisała, że bardzo tęskni i chce się spotkać. Spotkanie nie doszło do skutku, bo została dłużej w pracy i zapomniała mi napisać. Takiego smsa dostałem. Zapytała się, czy mogę następnego dnia. Zgodziłem się. Z samego rana dostałem smsa, że nic z tego nie będzie, bo źle się czuje. Rzeczywiście, wyszła z pracy po dwóch godzinach. Znów pisała, że tęskni i tak dalej. Zachowywałem dystans. Dziś nie pisała nic, więc wieczorem odezwałem się. Napisałem jak minął dzień, na co ona w swoim stylu z ostatnich, wcześniejszych dni, jednym słowem. Zapytałem się, czy coś się stało. Dostałem odpowiedź, że od naszego ostatniego spotkania jest jej bardzo ciężko i nie wie, czy nie jest błędem, że tak to zostawiliśmy. Na moje pytanie, czy myśli o rozstaniu, odpowiedziała, że nie wie i spytała mnie o opinię. Powiedziałem, że wszystko z mojej strony zostało już powiedziane i decyzja należy do niej i że w razie czego rozejdziemy się w zgodzie.Teraz wygląda to tak, że dałem jej czas do namysłu w poniedziałek, kiedy to się widzimy.  Do tego czasu nie będziemy utrzymywać kontaktu. Zapytałem też, czy pisała, że tęskni z poczucia winy, czy z realnej chęci spotkania. Dostałem odpowiedź, że z obydwu powodów, ale że tęskniła, i nadal tęskni. Rozumiem, że w poniedziałek powinienem spodziewać się rozstania? Jak to wygląda z waszej perspektywy?

15

Odp: Ona potrzebuje czasu.

Oboje bawicie się w ciucuibabkę, albo chowanego.
A Ty masz anielską cierpliwość, bo w tej ciciubabce tylko ty zdaje się masz zawiązane oczy.
Otwórz je chłopie i zerwij z nią raz a porządnie.
Masz dopiero 20 lat, rozejrzyj się za kimś bardziej emocjonalne stabilnym.

16

Odp: Ona potrzebuje czasu.

Zdaję sobie sprawę z jej niedojrzałości emocjonalnej. Rozum całe życie przegrywał u mnie z sercem i tak jest też w tym przypadku. Tłumaczę sobie, że wszystko wróci do normy, a jej zachowanie i uczucia się ustabilizują. Na pewno, jeżeli będziemy mieli z sobą być, musi ona przestać zachowywać się tak, jak w ostatnim czasie. Nie rozumiem tego zachowania u kobiet. Czy to jakaś zabawa z jej strony, czy rzeczywiście walka z uczuciami. Czy rzeczywiście jak mnie straci, to przejrzy na oczy,

17

Odp: Ona potrzebuje czasu.
zuberek napisał/a:

Zdaję sobie sprawę z jej niedojrzałości emocjonalnej. Rozum całe życie przegrywał u mnie z sercem i tak jest też w tym przypadku. Tłumaczę sobie, że wszystko wróci do normy, a jej zachowanie i uczucia się ustabilizują. Na pewno, jeżeli będziemy mieli z sobą być, musi ona przestać zachowywać się tak, jak w ostatnim czasie. Nie rozumiem tego zachowania u kobiet. Czy to jakaś zabawa z jej strony, czy rzeczywiście walka z uczuciami. Czy rzeczywiście jak mnie straci, to przejrzy na oczy,

To nie jest typowe zachowanie u kobiet, to jest typowe zachowanie Twojej dziewczyny.
Zachowuje się jak dziecko, które nie wie czy bawić się dzisiaj tą zabawką, czy może pobawić się jutro. Tylko, że zabawka niema uczuć, ani ją ziębi ani parzy, czy ktoś się nią bawi.
Przekonaj siebie, że serce jest głupie i słuchaj rozumu, nie daj z siebie robić zabawki, bo Ty czujesz i sam wiesz, jak boli Cię jej zachowanie.
Odejdź, poboli ale przestanie, będąc z nią ciągle zdrapujesz strupa i boli ciągle.

18

Odp: Ona potrzebuje czasu.

Zakończ ten "związek" jak najszybciej. Zachowasz miłe wspomnienia i godność (czyt: jaja). Inaczej dziewczyna zrobi ci w głowie tymi swoimi odjazdami emocjonalnego czernobyla. A kopnąć cię w dupę tak na amen to kopnie jak tylko znajdzie nowego chłopaka.

19

Odp: Ona potrzebuje czasu.

Jesli powie, ze chce ze mna zostac to tylko i wylacznie na moich warunkach. Nie bedzie mowy o sytuacjach takich, jak ostatnio. Jezeli tego nie zaakceptuje, to koniec. Jesli przystanie na moje warunki, a zacznie znow zachowywac sie jak dzieciak, sytuacja bedzie podobna.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ona potrzebuje czasu.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026