Niewiem co ma napisac od czego zaczac , zarevzylismy sie 2 tyg temu oboje po rozwodach on ma synka do zareczyn bylo wszytsko ok tz w maire, teraz cuje sie lekko
zagubiona samotna widze ze cos go gryzie ale niewiem co jak pytam denerwuje sie niewiem juz jak mam do trgo czloweika dotrzec ttroche sie niepokoje odsunol sie odemnie sex jest codziennie ale obawaim sie ze ze podszedl do tego ze juz mnie ma i nic wiecej robic nie musi doradzcie co robic jak sie zachowC Z gory dziekuje i sorki za bledy mam austryjacka klawiature buzka
Podobne tematy
Pytalam nawet o to czy moz zaluje tego ze mnie poprosil o reke ale widze ze nie sama niewiem co o z´tym myslec mam za soba 2 dosc nieudane zwiazki nie naleze do osob ktore sie narzucaja wole odpuscic jak cos jest nie tak ale skoro cos jest nie tak czemu nie powie mam sie wycofac doradzcie cos wierze w wwas
ZłaKObieto, ale kropki i przecinki, to chyba na austriackiej klawiaturze są, prawda? Używaj ich, proszę, bo tego się nie da czytać.
Co do Twojego faceta, to daj mu trochę spokoju. Zaręczył się właśnie, może potrzebuje czasu, aby sobie w głowie trochę poukładać plany na przyszłość. Jeśli wszystko między wami ok, to nie wierć dziury w brzuchu "co go gnębi". Jak będzie chciał, to sam powie. Póki co, nie szukaj dziury w całym.
Nie wiem, czy austriacka czy chińska ta klawiatura, ale tego nie da się czytać.
Nie wiem, czy austriacka czy chińska ta klawiatura, ale tego nie da się czytać.
Wybaczcie ,troche jestem zdenerwowana dziekuje za wasze posty, jednego sie obawiam tylko moze on sie odkochal poprostu ,i to nie daje mi spokoju:((
jesli tak jest to chcialabym wiedziec i tyle
baszteba co chwile wyskakuja mi polskie reklamy i stad Zero skladu i ladu bo musze j niweczyc jak pluskwy
w zasadzie nadal nie uzyskalam rzadnej konkretnej odpowiedzi na moje pytanie , bede was informowac w razie w
Dostalas ode mnie odpowiedz. Tylko widocznie Ci sie nie spodobala, wiec ja zignorowalas.
witam to co napisałaś jest trochę chaotyczne ale zmiana w zachowaniu partnera zawsze niesie za sobą jakieś kłopoty mniejsze lub większe . Usiądź z nim i po prostu pogadajcie sex to nie wszystko.
Witajcie ,czytajac o ludzkich klopotach ,problemach probuje zapomniec o wlasnych ale przyszlo mi do glowy ze co dwie glowy to nie jedna , wiec napisze co mnie gniecie a noz znajdzie sie ktos kto przeczyta i z dystansem ktorego mnie brak niestety pomoze znalezc rozwiazanie.Poznalismy sie cztery lata temu on irlandczyk ja matka polka na dwu etatach w trakcie rozwodu z draniem jakich malo.On czuly troskliwy wymarzony material na partnera zwlaszcza w takim okresie zycia kiedy czlowiek potrzebuje ogromu wsparcia.Kiedy zauwazylam ze sprawy ida w powaznym kierunku ,zaczelam powoli pytac o jego sytuacje rodzinna zaznaczjac na wstepie ze nie szukam przygod a zwiazki z zonatymi z racji bolu jaki przeszlam kiedy moj slubny porzucil mnie dla mlodszej mnie nie interesuja,przysiegajac ze rozwod posiada ,dzieci z pierwszego malzenstwa rowniez ,placi na nie spotyka sie etc.deklarowal milosc po grobowa deske , wsparcie i wogole ze bedzie dla nas dobry.Ja oczywiscie myslac naiwnie ze chyba to sam aniol mnie nawiedzil,pozwolilam poniesc sie na fali uczuc .Nie oczekiwalam malzenstwa a przynajmniej nie tak szybko ,wiec do mojej zakochanej glowy nie przyszlo zeby sprawdzac papiery rozwodowe.Czlowiek okazal sie przedobry i przekochany ,dzieci zauroczone,zwlaszcza ze ich biologiczny tata-policjant - alkoholik zadko przypominal sobie o ich istnieniu.Urodzila nam sie corka , wszystko szlo jak po masle.Po dwu latach wybuchla bomba ,kiedy w odwiedziny do naszego swiezo zakupionego domu z ogrodkiem ,wzietego na raty na milion lat chyba,przyjechaly dzieci z Irlandii ,dwoje dwudziestolatkow i dwunastolatek.Nie chce opisywac gehenny trzytygodniowej zeby przyblizyc sylwetke pociech mojego partnera powiem tylko ze z trojga uczy sie tylko najmniejszy reszta edukacje zakonczyla w wieku 15 lat,wszyscy pala i pija piwo do sniadania.Od slowa do slowa wyszlo na jaw ze moj luby rzeczonego rozwodu nie posiada a nie przyznal sie z czystego strachu znajac moje poglady w tym temacie.Wybaczylam ,kocham dalej .Dostajac propozycje intratnego kontraktu na srodkowym wschodzie wyjechalismy z polski.On pracuje ,zyjemy na dobrym poziomie ale rozwodu nie ma dalej ,ja wykorzystujac wszystkie drogi zeby go popchnac do dzialania stracilam juz nadzieje.Musze nadmienic ze zona ktora zawisla na sluchawce dwa lata temu nie daje wytchnienia o slownictwo ktorego uzywa piszac sms nie pozwala na przytoczenie ,sama jest w zwiazku ma dziecko ze swoim partnerem i rozwodu mu nie da i juz,potem mowi ze da jak jej zaplaci i tak w kolko na przemian z dziecmi roszczeniom nie ma konca .Oboje jestesmy u kresu chyba ,moj facet wyglada jakby sie chcial schowac do wlasnych butow najlepiej .Ludzie pomocy jak tu teraz postapic