Proszę Was o radę, bo sama nie potrafię sobie poradzić. Jestem z moim chłopakiem od roku, mieszkamy razem od kilku miesięcy. Wszystko byłoby ok, gdyby nie jeden fakt... Praktycznie na każdy weekend on wraca do domu, a ja zostaję i spędzam te weekendy sama. Oczywiście wyjdę gdzieś od czasu do czasu ze znajomymi, ale chciałabym po prostu chociaż od czasu do czasu spędzić z nim te dwa dni. Generalnie jestem osobą bardziej towarzyską, potrzebującą więcej kontaktu z ludźmi, a przede wszystkim z nim, natomiast on jest raczej typem samotnika. Ostatnio gdy znów jechał do domu i o tym rozmawialiśmy stwierdził, że jestem bardzo absorbująca i on po prostu potrzebuje trochę spokoju. Rani mnie to, przecież sam powinien chcieć ze mną być, a tymczasem on ucieka. Niby kocha, jest czuły, stara się mnie rozumieć itp., ale czasem jakby ma mnie dość. Jest to dla mnie tym bardziej niezrozumiałe, że obydwoje dużo pracujemy, więc w tygodniu też nie spędzamy ze sobą dużo czasu. W piatek po pracy on nawet nie wraca na chwilę, tylko od razu jedzie do domu, a wraca w niedzielę, kiedy już śpię.
Przez prawie 30 lat mieszkał z rodzicami i wyprowadził się od nich dopiero wtedy, gdy zamieszkaliśmy razem, więc na początku starałm się to rozumieć i traktowałam jako okres przejściowy. Teraz jednak zaczynam myśleć, że to się nigdy nie zmieni i jeśli nic z tym nie zrobię za kilka lat on będzie nadal jeździł co weekend do rodziców, a ja będę zostawała sama z dziećmi. Od czasu do czasu jeżdżę razem z nim, ale przecież nie będę każdego weekendu spędzała ze swoim chłopakiem i z jego rodzicami, czasem chciałabym pobyć tylko z nim. Nie wiem co z tym wszystkim zrobić... Dodam jeszcze, że on ma 29 lat, a ja 24.
1 2013-10-27 23:34:58 Ostatnio edytowany przez ela1q2w3e (2013-10-27 23:35:36)
Temat: Czy mi za bardzo zależy?
Podobne tematy