Cześć Dziewczyny,
jako, że jestem tu nowa i dopiero odkrywam nasze forum, chciałabym dowiedzieć się, cz zadomowiły się tu jakieś miłe dziewczyny z Wrocławia.
Dlaczego akurat to miejsce? Mam 26 lat i od kilku miesięcy cierpię na depresję i ciągłe lęki o przyszłość, którą spowodował przedłużający się stres (problemy z pracą, nerwowe stosunki z mamą, chłopak, który trochę pomaga ale i tak żyje w swoim świecie i kilka innych obaw - np brak większej rodziny, brak względnej stabilizacji) a teraz to potworne poczucie samotności, chociaż mam znajomych, którzy sprawiają wrażenie osób pomocnych, ja z kolei nie chcę ich zamęczać, bo wiem, że szybko może ich znudzić mój stan. Dodam, że przez cały okres wstecz byłam osobą pełną ambicji, przebojowości, zapału do nowych działań, uśmiechniętą, wręcz duszą towarzystwa, skończyłam studia. Wszystko wydawało mi się do ogarnięcia". Niedawno runęło to jak domek z kart... Leczę się u dobrego specjalisty, który przepisał mi leki - czuję się trochę lepiej, ale nie rozwiążą moich problemów - wiadomo. Raz jest lepiej, innym razem fatalnie. Zapisałam się również na psychoterapię - płatną, więc spotkań niewiele,a trzeba oszczędzać. Od niedawna poszukuję pracy - na razie bezskutecznie, boję się też, że jak ją już znajdę, to znowu pojawi się jakiś "problem" i będę niezdolna do wyjścia do ludzi... Błędne koło...
Czy na forum są jakieś walczące ze swoimi problemami dziewczyny, które mieszkają we Wrocławiu i mają podobne problemy, jak ja? Człowiek w takim stanie myśli, że jest jedyną osobą ze swoimi demonami na świecie a reszta to sami szczęśliwcy... Chciałabym poznać kogoś, kto dodałby mi otuchy i pomógł popatrzeć na moje problemy z innej perspektywy, może i ja mogłabym posłużyć jakimś wsparciem. Grunt, to się nie zamykać przed światem, co ostatnio stanowi dla mnie duże wyzwanie...
Dajcie znać, co myślicie.
Ściskam serdecznie