Witam was:(Witam wszystkich. Moja dziewczyna miala okolo 3 dni temu wypadek. Wjechal w nią skuter z dosyc duza prędkością. Z tego co mi wiadomo zemdlala. Nie bylo mnie przy niej. Kolezanka ja ocucila a potem zaprowadzila do jej domu i spala okolo 3 godzin. Na jej brzuchu pojawilo sie cos co wygląda jak siniaki i zatarcia szczególnie w dolnej jego części. Boje sie ze mogla doznać jakiegoś urazu wewnętrznego bo wciąż ja strasznie boli brzuch i czasem ma mdlosci. Takie same objawy ma zwykle podczas miesiączki ktora ma od dnia wypadku. Nie wiem co robić co myslec. Nie śpię juz od 4 dni. Rodzice nie wzieli jej na usg qni nic w tym stylu i mnie to denerwuje. Pomozcie mi. Czy moglobtam cos pęknąć? Czy tobsamo sie wygoi
Podobne tematy
Dzisiejsza służba zdrowia jest taka, że jak wezmą ją jako ofiarę wypadku to robią badania bezpłatnie, jak zgłosisz sie sam(a) to płacisz... Wiec głupotą jest nie wzywanie karetki na miejsce wypadku/kolizji.
Acha rozumiem. Tyle ze mnie przy tym nie bylo a sie o nią cholernie boje. Jakbym ja tam byl to bym karetkę wzywal alebto jakas jej kolezanka z nią szla a ja teraz nie mam pojęcia co dalej. Boje sie jej straty ale wierze ze bd db
Jak to płacisz? Co za bzdura!
kinczesiek, koniecznie jak najszybciej zabierz ją do szpitala na izbę przyjęć! To może być jakiś groźny uraz. Dlaczego jej koleżanka nie wezwała policji i pogotowia? To bardzo nieodpowiedzialne.
Jakbym mogl to nawet teraz bym ja zabral ale nawet prawka jeszcze nie mam a jej rodzice gowno wiedza i nie zabrali jej ba izbę przyjęć. W dodatku mieszkam w takiej dziurze ze jest tu jedynie przychodnia. Mogę ja jutro zaprowadzić. Ja juz naprawde nw co robic
No to jutro koniecznie do przychodni do lekarza rodzinnego, jak zajdzie potrzeba typu podejrzenie czegoś groźnego, to on wezwie karetkę. Wszystko jedno czym, autobusem, taksówką, jak da radę to pieszo.
A jej rodzice, to co, jakaś patologia, ciemnota, że córki nie zabrali natychmiast do lekarza?
Nie wiem. Oboje mamy po 16 lat a jestesmy od roku. Na początku zdawali sie mili ale ostatnio cos jakoś zmienilem o nich zdanie. Wkurzają mnie tym ze są tak cholernie nieodpowiedzialni. Widzialem jej brzuch i boje sie naprawde:( jeszcze te bóle. Zabiorę ja jutro odrazu po sql. Boje sie o nią. Nie chce jej stracic na zawsze. W dodatku nie wiem czy ten uparty duch będzie chciec isc:(
Jak to płacisz? Co za bzdura!
kinczesiek, koniecznie jak najszybciej zabierz ją do szpitala na izbę przyjęć! To może być jakiś groźny uraz. Dlaczego jej koleżanka nie wezwała policji i pogotowia? To bardzo nieodpowiedzialne.
To idź do lekarza rodzinnego i poproś go o USG powiedzmy jamy brzusznej, albo jeszcze lepiej o rezonans magnetyczny. Pierwsza wiadomość, to czas oczekiwania, druga to cena.
Nie wiem. Oboje mamy po 16 lat a jestesmy od roku. Na początku zdawali sie mili ale ostatnio cos jakoś zmienilem o nich zdanie. Wkurzają mnie tym ze są tak cholernie nieodpowiedzialni. Widzialem jej brzuch i boje sie naprawde:( jeszcze te bóle. Zabiorę ja jutro odrazu po sql. Boje sie o nią. Nie chce jej stracic na zawsze. W dodatku nie wiem czy ten uparty duch będzie chciec isc:(
Obowiązkowo powiedz, że była potrącona przez pojazd.
Emilia napisał/a:Jak to płacisz? Co za bzdura!
kinczesiek, koniecznie jak najszybciej zabierz ją do szpitala na izbę przyjęć! To może być jakiś groźny uraz. Dlaczego jej koleżanka nie wezwała policji i pogotowia? To bardzo nieodpowiedzialne.To idź do lekarza rodzinnego i poproś go o USG powiedzmy jamy brzusznej, albo jeszcze lepiej o rezonans magnetyczny. Pierwsza wiadomość, to czas oczekiwania, druga to cena.
Nie wiem, o jakiej cenie mówisz. Jeśli idę do rodzinnego i proszę o skierowanie na cokolwiek, to je dostaję i w 99% przypadków są to badania bezpłatne i sponsorowane przez NFZ, a że trzeba długo czekać, to chyba norma. Ale specjalnie dla ciebie zadzwoniłam dziś do przychodni, żeby dowiedzieć się, czy USG jamy brzusznej jest płatne, kiedy dostaję skierowanie od rodzinnego i dowiedziałam się, że nie
.
Znajoma za rezonans magnetyczny w Śremie zapłaciła koło 400 zł, w Poznaniu chcieli za to 600 zł. Tyle wiem potwierdzę to bo nie chcę wprowadzać w błąd.
Moim zdaniem to nawet się kwalifikuje na wezwanie karetki do domu. Ona może mieć krwotok wewnętrzny, może dostać zapalenie otrzewnej albo innego syfu. Na takie rzeczy się umiera, jesli dziewczyna ma mdłości, bóle i jest śpiąca/ średnio nieprzytomna. To jest cholernie nieodpowiedzialne ze strony jej rodziców, jesli wiedza co się dzieje. Na Twoim miejscu bym wezwala do niej pogotowie, jesli nie ma szansy zaprowadzić jej natychmiast do lekarza.
Znajoma za rezonans magnetyczny w Śremie zapłaciła koło 400 zł, w Poznaniu chcieli za to 600 zł. Tyle wiem potwierdzę to bo nie chcę wprowadzać w błąd.
To chyba bez skierowania, albo nie chciała czekać, bo ja za rezonans nie płaciłam, ale musiałam odczekać, za kasę nie czeka się w kolejce.