mam problem poznałam chłopaka na funskan...mieliśmy się spotkać pierwszy raz w niedziele, wcześniej znaliśmy się jedynie z smsów ale zrobił na mnie dobre wrażenie i dlatego miało dojść do spotkania. dzieli nas jakies 60km i napisał mi że będzie jechał już żebyśmy się spotkali i od tamtej pory cisza było mi przykro myślałam że mnie okłamał albo coś takiego bo mam swoje wady i myślałam ze to koniec znajomości. wczoraj wieczorem napisałam o niego takie zwyczajne cześć...odpisała mi jakaś dziewczyna z jego numeru z pytaniem kim dl niego jestem i wogóle. powiedziała że jest jego siostra a on miał wypadek w drodze...wjechał w niego pijany kierowca auto jest do kasacji a on sam ma zlamana reke i noge a pozatym jest nie przytomny od momentu wypadku:( strasznie mi przykro jego siostra pisała że bardzo się cieszył że mamy się spotkać bo troche jej opowiadał o naszym kontakcie. nie wiem co powinnam teraz zrobić:( czuje się w pewnym sensie winna bo gdyby nie nasze zaplanowane spotkanie to zostałby w domu i byłby cały i zdrowy;( boje się najgorszego
Podobne tematy
Równie dobrze mogłoby mu się coś stać w drodze do pracy, sklepu czy innego miejsca, nie ma się co obwiniać w tym przypadku.
to samo wiem od jego siostry że nie powinnam się obwiniać ale smutno mi i ciężko:(
Skoro to tylko 60km to wsiadaj w pociąg i jedź do szpitala go odwiedzić. Szkoda, że tak się wasza znajomość zaczęła, ale może jeszcze coś dobrego z tego wyniknie ![]()
chciałabym ale praca i na dodatek nie wiem jak może jego rodzina zareagować i czy wogóle mnie ktoś wpuści do niego skoro jest nie przytomny naprawdę nie wiem co robić
jestem dla niego obca a jeśli nie będę tam mile widziana:(
to zapytaj jego siostry. skoro odpisywała do Ciebie, i wie o Tobie, to może u niej szukaj jakiegoś kontaktu czy informacji o nim.
i pod żadnym pozorem nie obwiniaj się, bo to ani Twoja, ani Jego wina, skoro to w Niego ktoś się wpakował pijany
napisałam na jego numer i dostałam odpowiedz że jest bez zmian czyli jest nadal nieprzytomny:(
Wsiadaj i jedź do Niego poproś jego siostrę by pomogła Ci do niego wejść. Głowa do góry będzie dobrze i za nic się nie obwiniaj bo to nie Twoja wina
Uważam że powinnaś do niego pojechać, to mu na bank pomoże powodzenia i głowa do gory trzymam kciuki:):):)
A moze to sciema, he? :-) Pomyslalas o tym? ![]()
A moze to sciema, he? :-) Pomyslalas o tym?
Pewni na te smsy odpisuje jego dziewczyna, która dopadła jego tel., a nie siostra albo siostra, której brat dał telefon i powiedział "weź ją spław, bo jednak nie chce się z nią spotkać" ![]()
Wejdź na jakieś lokalne strony www Twojej miejscowości i szukaj wypadku, który pasowałby, do tego z tym chłopakiem. Postaw na fakty, a nie na smsy, bo szkoda zdrowia.
mozliwe ze to sciema ;p
Pierwsze co mi od razu przyszlo na mysl to,ze on sciemnia ...chyba zbyt podejrzliwa i nieufna jestem by wierzyc w takie rzeczy
szukalam wlasnie informacji na temat wypadkow i znalazlam jeden ale fakty sie nie zgadzaja do końca a mianowicie wypadek był z karetka i mężczyzna był starszy niż ten...
to może on coś faktycznie kręci?
a próbowałaś dzwonić? smsy może pisać każdy. w głosie prędzej wyczuć jakąś nieszczerość.
ale Ty i tak masz utrudnione zadanie, bo nie masz pojęcia jak brzmi głos "siostry"...
no niestety wiec za siostrę może podać się każda dziewczyna. i nie wiem już czy wierzyć czy nie...
18 2012-04-19 22:00:58 Ostatnio edytowany przez saffari (2012-04-19 22:01:47)
Po prostu zadzwon pod ten numer i zobaczysz czy odbierze ktos.. Moze lepiej jak zadzwonisz z zastrzezonego, wtedy jesli on nie mial wypadku to na bank odbierze a Ty bedziesz wiedziec ze klamal. Ja bym tak zrobila. I tez mi sie wydaje ze to sciema. Takze lap za telefon i dzwon. Aaa w razie gdyby meski glos odebral spytaj sie czy mozesz z nim rozmawiac.. bo potem beda Ci wkrecac, ze to jego brat/wujek/tata odebral itd..
19 2012-04-22 21:58:44 Ostatnio edytowany przez aguska2703 (2012-04-22 22:00:53)
dzis zadzwonilam z ukrytego ktos odebral ale sie nic nie odezwal a po kilku chwilach dostalam smsa czesc....ze ma pytanie czyy dzwonilam z ukrytego i oczywiscie odpisalam ze nie
20 2012-04-22 22:15:39 Ostatnio edytowany przez lubieto (2012-04-22 22:19:31)
Miałam kiedyś podobną sytuacje do Twojej. Poznałam rewelacyjnego faceta ( przez Internet ) . On wtedy mieszkał w Niemczech i nie mieliśmy możliwości się spotkać ( on pracował, ja miałam maturę przed sobą i nie było możliwości spotkania się). Pewnego dnia pan M. napisał , że przyjeżdża do Polski tydzień przed świętami i że chętnie mnie odwiedzi. Ja oczywiście byłam cała w skowronkach. Dzień przed umówionym spotkaniem poszłam do fryzjera, kosmetyczki, zakupy ( wszystko żeby zrobić jak najlepsze wrażenie ) . w nocy nie mogłam spać. Gdy tylko się obudziłam rano zobaczyłam, że dostałam smsa od mojego M. Niestety nigdy bym się nie spodziewała tego co w nim przeczytam. Gdy zobaczyłam smsa, że mieli wypadek z kolega ( bo prosto z Niemiec miał być u mnie) cały mój świat się zawalił. Oczywiście zadzwoniłam od razu.
Do dziś dnia spotkanie się nie odbyło. A minęły już 2 lata. I do dziś nie wiem czy to była zwykła ściema czy prawda.
Ty powinnaś poczekać. Za jakiś tydzień napisać. Zobaczysz co Ci odpisze ( on lub ktoś) jesli to prawda z tym wypadkiem to jak tylko odzyska przytomność to zapewne napisze. Jeśli ściema to nie byl Ciebie wart.
aguska2703 musisz brać pod uwagę, że może to być ściema. Czy Ty kiedykolwiek rozmawiałaś z jego siostrą przez telefon czy tylko pisałyście smsy?
tylko smsy pisalysmy...
tylko smsy pisalysmy...
Jeśli wiesz jak się nazywa możesz zadzwonić do szpitala w którym leży i zapytać o osoby z wypadku.. ew. możesz jechać do szpitala ale weź ze sobą kogoś np kolegę, lub brata i nie uprzedzaj o tym tej jego "niby" siostry..
sms piszecie tzw juz przytomny ?
napisz do jego siostry i zapytaj w którym szpitalu leży,powiedz że chcesz go odwiedzić i zobaczysz jaka będzie reakcja,myślę że jeśli to ściema to już nie odpisze.
dostalam smsa z jego numeru niby od siostry że się obudził a jak napisałam jak się czuje odp że źle i na tym skończyło się i nie wiem co dalej....
A może pora zadzwonić i porozmawiac ? Coś mi dziwnie wygląda ta sprawa. Jak by mnie ktoś interesował to bym zadzwoniła i wszystkiego sie dowiedziala. A co za problem pojechać tam i też czegoś się dowiedzieć. Coś strasznie komplikujesz sobie sama sprawe
Jest wielu oszustów w internecie. Oczywiście nie powinno się generalizować, bo być może ten wypadek faktycznie miał miejsce, być może faktycznie to jego siostra pisze do Ciebie smsy.
Skoro jednak w momencie, kiedy zadzwoniłaś nikt się nie odezwał to może warto, tak jak radzą dziewczyny, wsiąść w samochód, pociąg, autobus i po prostu pojechać tam.
zastrzeżonych to ja np. nie odbieram dla zasady.
zadzwoń z jakiegoś domowego, albo innego numeru, spytaj czy możesz/czy rozmawiasz z nim, powiedz coś może o jakiejś ankiecie itd
rozmawiałam z jego siostra przez tel, a On się obudził i jest nadal w szpitalu, praktycznie codziennie pisze smsy ale to z nia... o babskich sprawach...
dostalam smsa ze on nie zyje... w pewien sposob spodziewalam sie takiego smsa bo coraz bardziej mysle ze poprostu nie chcial sie spotkac i wypadek byl wymyslony i cala reszta
To nie zły żart sobie ktoś zrobił. Masakra. Po co tyle zachodu. Jak to sms-a?
z jego telefonu smsa jako od jego siostry bo ona caly czas pisala z tego numeru a on podobno byl przytomnny czul sie dobrze ale nadal w szpitalu a nawet nie odezwal sie on sam wiec czuje ze to wszystko byla sciema
To jakaś dziecinada. Jak można żartowac sobie w ten sposób...... No więc koniec wszystkiego i więcej sie nie odzywaj bo i po co
no i samo się rozwiązało... ![]()