Witam ![]()
Nie wiem czy dobrze umieszcze ten watek ale mam nadzieje że pomożecie mi spojrzeć na mój problem racjonalnie.....
Więc mam przyjaciółke z która przyjaźnie sie już 4 lata i zalezy mi na jej przyjażni , wiem że moge na niej polegać i ona na mnie. Moja przyjaciółka ma także przyjaciela którego ja nigdy nie poznałam bo mieszkamy dość daleko od siebie a oni znaj sie ze studiów i wyszła taka sytuacja że moja przyjaciółka z chłopakiem i innymi znajomymi wybieraja sie na wakacje łącznie z tym przyjacielem i on bardzo prosił żebym ja równiez pojechała bo niby same pary a on sam i chciał żebym pojechała ale niestety kwestia finansowa mi na to nie pozwoliła i nawet stwierdził że sie dorzuci do tego abym mogła jechać. po kolejnym sms który dostała moja kolezanka abym pojechała dała mi go przeczytac wiec mu napisałam co mu tak zalezy i mi odpisał ze im wiecej tym lepiej i że miło było by mnie poznac i tak sobie pisalismy przez 2 dni bardzo miłe sms , wymienilismy sie fotkami i było nadal miło, bardzo spodobał mi sie ten chłopak..... w koncu zdecydowałam sie że pojade z nimi na te wakacje ale ze soich pieniedzy bo nie chce byc komus cos winna i żebym nie musiała w jaki kolwiek sposób tego odpłacać.... wczoraj pierwszy raz sie spotkalismy przelotnie tak na 30 min łaącznie z moja przyjaciółka i od tamtej pory sie do mnie nie odzywa
widocznie mu sie nie spodobaam ale mógł chociaż cos napisać a nie tak zamilknąć, a po drugie nie chce zepsuc relacji miedzy mna nim i moja przyjaciółką i nie wiem co mam zrobić??? Czekac i pojechać na te wakacje po takim obrocie sprawy , w ogóle dziwna sytuacja ;(
I z tego co sie wczoraj dowiedziałam spotyka sie z jakąś dziewczyna ale on nie chce jej zabrać bo nie traktuje jej poważnie....