netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

29 odpowiedzi11 593 wyświetleniazałożony przez sweet&sour, 17.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Hej  dziewczyny,

czy któraś z Was była w podobnej sytuacji?
Chodzi o to, że jakiś czas temu odezwał się do mnie znajomy z dawnych lat. Nie mieliśmy ze sobą kontaktu przez lat naście. W tym czasie ja poznałam męża, wyszłam za mąż, urodziły nam się dzieci.
Odnowiony kontakt z dawnym znajomym był wyłącznie emailowy. To prawda, pisałam mu o kłopotach, że nie układa nam się z mężem. Przyznam, że trochę też koloryzowałam. Kiedy znajomy zapytał o możliwośc spotkania odpwoiedziałam, że czemu nie. Ale natychmiast ucięłam kontakt. Od tej pory żadnych maili. Nie wiem co chciałam osiągnąć przez to pisanie. Poczuć się lepiej, poflirtować niezobowiązująco? Pewnie tak. Siebie postawiłam w pozycji ofiary,  a męża przedstawiłam jako tego złego. Że ja biedna a  on mnie ogranicza finansowo, dziecmi się nie tak zajmuje. Nie miałam racji. To było wszystko wyolbrzymione. Szczerze, zaraz po wysłaniu jednego czy drugiego maila żałowałam jak mówiłam o małżonku. Ja naprawdę go kocham. Pogubiłam się. Być może moje frustracje wzięły górę. JUż sama teraz nie wiem.
Przypadkiem albo i nie przypadkiem mąż dotarł do tych wiadomości. Słusznie poczuł się strasznie skrzywdzony i nie dziwię mu się. Ja sama nie mam pojęcia co się ze mną stało. Nigdy nie byłam taka, żeby komuś obrabiać tyłek za plecami i to jeszcze tak. Fakt, nie należę do wylewnych osób. Ciężko mi mówić o problemach - zaczęłam chodzić do psychologa. łatwiej było mi swoje żale napisać obcej osobie niż powiedzieć mężowi. Nawet sama nie umiem tego wyjaśnić dlaczego tak się stało, co się zadziało.
Nie chcę rozstawać się z mężem. Naprawdę go kocham, ale chcąc w jakiś sposób zbliżyć się do niego czuję chłód i odbijam się od ściany. Mąz mówi, że nie znał mnie takiej. Ja siebie też nigdy nie widziałam od takiej strony. Co teraz mogę zrobić? Zaproponować mediatora do próby rozwiązania konfliktu?

2

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Mąż pewnie ufał Ci bezgranicznie, więc został poważnie zraniony. Jedyne co możesz zrobić to szczerze go przeprosić i przyrzec mu, że podobna sytuacja się nie powtórzy. Chyba, że już to zrobiłaś. Nie możesz naprawiać tego na siłe, jeżeli to go bardzo zabolało, a tak pewnie było to potrzebuje czasu by Ci to odpuścić, w tym czasie ty pokaż, że nie rzucasz słów na wiatr i na prawdę zależy Ci na tym by naprawić zaistniałą sytuację, nie wymuszaj na nim by Ci wybaczał, tylko pokaż, że rozumiesz i żałujesz, tak żeby to WIDZIAŁ i był tego pewny na 200%.

3

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Domyślam się, że próbowałaś rozmawiać, ale to właśnie te próby spotkały się z brakiem pozytywnej reakcji ze strony męża. To może banalny pomysł, ale próbowałaś mu to napisać? Może gdyby poczytał, to trochę choć otworzyłby się na rozmowę? Twój mąż chce odejść? Jeśli tak, to mediacje i tak prędzej czy później się odbędą. A jeśli nie chce odejść od Ciebie, to chyba musisz cierpliwie poczekać i wciąż próbować. Pomyśl jak Ty byś się poczuła odkrywając, że coś podobnego spotkało Ciebie z jego strony. Potrzebny jest czas, by chcieć wysłuchać, potem chcieć zrozumieć, potem chcieć wybaczyć. Tak myślę.

4

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek
sweet&sour napisał/a:

Hej  dziewczyny,

czy któraś z Was była w podobnej sytuacji?
Chodzi o to, że jakiś czas temu odezwał się do mnie znajomy z dawnych lat. Nie mieliśmy ze sobą kontaktu przez lat naście. W tym czasie ja poznałam męża, wyszłam za mąż, urodziły nam się dzieci.
Odnowiony kontakt z dawnym znajomym był wyłącznie emailowy. To prawda, pisałam mu o kłopotach, że nie układa nam się z mężem. Przyznam, że trochę też koloryzowałam. Kiedy znajomy zapytał o możliwośc spotkania odpwoiedziałam, że czemu nie. Ale natychmiast ucięłam kontakt. Od tej pory żadnych maili. Nie wiem co chciałam osiągnąć przez to pisanie. Poczuć się lepiej, poflirtować niezobowiązująco? Pewnie tak. Siebie postawiłam w pozycji ofiary,  a męża przedstawiłam jako tego złego. Że ja biedna a  on mnie ogranicza finansowo, dziecmi się nie tak zajmuje. Nie miałam racji. To było wszystko wyolbrzymione. Szczerze, zaraz po wysłaniu jednego czy drugiego maila żałowałam jak mówiłam o małżonku. Ja naprawdę go kocham. Pogubiłam się. Być może moje frustracje wzięły górę. JUż sama teraz nie wiem.
Przypadkiem albo i nie przypadkiem mąż dotarł do tych wiadomości. Słusznie poczuł się strasznie skrzywdzony i nie dziwię mu się. Ja sama nie mam pojęcia co się ze mną stało. Nigdy nie byłam taka, żeby komuś obrabiać tyłek za plecami i to jeszcze tak. Fakt, nie należę do wylewnych osób. Ciężko mi mówić o problemach - zaczęłam chodzić do psychologa. łatwiej było mi swoje żale napisać obcej osobie niż powiedzieć mężowi. Nawet sama nie umiem tego wyjaśnić dlaczego tak się stało, co się zadziało.
Nie chcę rozstawać się z mężem. Naprawdę go kocham, ale chcąc w jakiś sposób zbliżyć się do niego czuję chłód i odbijam się od ściany. Mąz mówi, że nie znał mnie takiej. Ja siebie też nigdy nie widziałam od takiej strony. Co teraz mogę zrobić? Zaproponować mediatora do próby rozwiązania konfliktu?

Sweet&sour, dziękuję Ci za ten wątek. Nie kwalifikowałbym tego jednak jako zdrada emocjonalna. Pozwoliłaś sobie na niesprawiedliwość wobec Męża. Obudziło się w Tobie poczucie niesprawiedliwości. To pozytywne. Niestety (nie piszesz w jaki sposób) Mąż to przeczytał i tu On naruszył to, co sprawiedliwe. Sprawiedliwość polega na zarządzaniu tym, co należy do mnie i szanowaniu cudzej własności. Twoje myśli i emocje są Twoją własnością. Nasze myśli i emocje są zakryte, bo są zmienne. Dałaś im wyraz i po napisaniu się zmieniły. To, co nazywałaś "koloryzowaniem" trzeba chyba nazwać mocniej, to były kłamstwa.

Kłamstwo niweluje się prawdą. Fałszywe świadectwo przeciwko Mężowi wymaga odwołania. I to proponuję zrobić. Odwołaj, ujawnij prawdę o motywach postępowania. Wyjaśnij i czekaj, aż myśli i emocje Męża się zmienią. Zaproponuj wysłanie do tego znajomego wiadomości e-mailowej z odwołaniem tamtych kłamstw. Jeśli trudno będzie Ci to powiedzieć, to napisz w formie listu do Męża.

Terapia i mediacja nie zaszkodzą, ale pewnie pójdą w tym kierunku.

5

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Jak Mąż zobaczył moje maile? Normalnie, nie miałam na program pocztowy założonego hasła - zresztą niby poco miałabym to robić. Komputer zapamiętywał moje hasła i strony na jakie wchodzę.
Mąż przeczytał maile bo zauważył, a raczej mu się wydawało, że jak on podchodzi w pobliże laptopa to ja zamykam strony. Prawda jest taka, że pisałam opowiadanie specjalnie dla niego, chciałam je jakoś ładnie wydać w 1 egzemplarzu i mu je podarować, a żeby uniknąć pytań zamykałam strony - to mu powiedziałam.
Pisać do niego nie chcę bo on nie lubi takich rzeczy, zresztą po tym wszytskim już nawet nie mam na pisanie ochoty. Nie siadam do komputera bo czuję, że on sledzi historię moich wejść na strony. Nie chcę już mu dawać pretekstów do podejrzeń, z drugiej strony rozumiem poniekąd jego zachowanie, ale nie do końca się z tym zgadzam, że tak powinno być.

Do znajomego już nie będę nic pisać. On mieszka ileśset kilometrów od mojego miasta.
Wiem, że mąż ma backup tych maili. Czasem je cytuje - to znaczy, że naprawdę go zraniłam i jest mi z tym potwornie źle.

Akeme - czy chce odejść? Nie wiem. Nie mam pojęcia. Niby z jednej strony nie chce, a z drugiej od czasu do czasu mówi, że zasatanawia się nad pozwem do sądu, tylko czeka na pretekst. Sa dzieci, jest mieszkanie. Rozwód miałby być z mojej winy i miałabym się wyprowadzić.

6

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Dodam że mąż zdjął obrączkę i popołudniami siedzi w drugim pokoju bo mówi że ja go irytuję.

7

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

z mojego doświadczenia zdjęta obrączka nie jest dobrym znakiem... ale nie możemy się tu kierować postępowaniem mojego męża. Jeśli Twój się zastanawia, to brzmi trochę jakby Cię 'straszył', ale ta zdjęta obrączka, siedzenie w innym pokoju, twierdzenie, że go irytujesz... takie to mało pozytywne, choć nic nie jest przesądzone. A może Twój mąż już od jakiegoś czasu szukał pretekstu? Piszesz, że już od jakiegoś czasu Wam się gorzej układało...? Mój mąż chyba też trochę wyszukał sobie pretekstów, by ode mnie odejść, choć prawdziwych powodów mu nigdy nie dałam. A te wymyślone... no cóż. Jak ktoś chce, to pretekst właśnie znajdzie.

8

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Chyba wszystko zmierza ku upadkowi... Mąż czuje się strasznie skrzywdzony. Nie dziwię mu się, czasem wydaje się, że jest ok, ale pojawia się jakaś iskra zapalna - nawet błahostka i wypomina mi to, co zrobiłam. Na mnie niech krzyczy, ale nie przy dzieciach. Ja, choćbym nie wiem jak zła na niego była, nigdy o nim źle przy maluchach nie mówię. Nigdy. To są nasze, dorosłych, konflikty. A mąż krzyczy na mnie w aucie, córka słyszy to wszystko, ma prawie 4 lata to coś do niej na pewno dociera i tylko nam powtarza, nie krzyczcie do siebie, nie krzyczcie, ciszej. Czuję się wtedy strasznie. A mąż bywa, że nie krępuje się tylko ubliża mi przy maluchach.
Mówi, że czeka aż wyprowadzę się z sypialni i domu. Tego nie zamierzam robić. Widzę, że skrzywdziłam go potwornie. Byłam, jestem przygotowana, na to, że on łatwo nie wybaczy, że będzie mi dokopywał, aż się poddam, byle mi bardziej dokopać...

9

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

A jak faktycznie między wami było, zanim się ta znajomość odnowiła?
Jakie naprawdę było wasze małżeństwo?

10

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Wiesz co? Było normalnie. Bez fajerwerków, ale dogadywalismy się jakoś. raz lepiej, raz gorzej. Mąż nie był romantykiem, ale pokochałam go takim, jaki jest. Ja zawsze miałam problem z mówieniem o problemach. Ale kiedyś przyznał, że już się z tym pogodził. Jedyne, co mi przeszkadzało, i on o tym wiedział to jego zbytnie moim zdaniem oszczędzanie. Wyjeżdżaliśmy pod namiot, na narty, wychodziliśmy do kina... Potem pojawiły się dzieci i przestalismy wychodzić, jeśli już to rzadko... Byliśmy zmęczeni, a najbardziej ja. Bo mąż po powrocie do domu usiadł przed tv a reszta została mnie, łacznie ze wstawaniem do dziecka w nocy. Żeby nie było, umie zając się dziecmi,z akupy zrobi, obiad ugotuje, wypierze itd. Ale myślę, że to wszytsko zaczeło sie od mojego zmęczenia, frustracji nim (zmęczeniem) i nie umieniem powiedzenia o tym mężowi.

11

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Zdrada emocjonalna zabija. Z tego co piszesz to w Twoim przypadku była to wersja "light", więc jeszcze do odratowania.
Jeśli wyrzuciłaś kolesia z głowy, nie budzisz się z myślą o nim (przyjacielu), tylko z myślą jak ratować swoje małżeństwo to masz spore szanse.
Dla męża bądź mega cierpliwa, dawaj mu 200% normy, czekaj i obserwuj.
Nie dawaj na siebie krzyczeć i nie dawaj sobie wypominać... bo mimo najszczerszych chęci ostudzi to Twój zapał do ratowania.
Zagrywki z obrączką i zamykaniem się w innym pokoju uważam jako straszak (robiłem podobnie).
Walcz do końca, bo rozejść zawsze się zdążycie. Mnie Żona zdradzała mnie emocjonalnie przez pół roku w wersji "hard". Zasypiała i budziła się myśląc o wyidealizowanym obrazie kolegi z pracy. Nawet nie napisze jakie spustoszenie wywołało to w mojej duszy. Jaką krzywdę wyrządziło to w mojej głowie.
Z tego co piszesz Ty bardzo chcesz walczyć i jesteś wyleczona "z kolegi". To bardzo dużo. Daj mężowi sporo czasu, jeśli Cie kocha to w końcu wybaczy i z czasem jego ból będzie mniejszy... ale zapomnieć nigdy nie zapomni.

12

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Nigdy nie miałam tak, że zasypiałam i budziłam się z obrazem kolegi. To było raczej jako "emailowe pogotowie". Pisałam z frustracji, zmęczenia itp. Nigdy nie rozmawialiśmy przez telefon. Zresztą teraz jego numer wykasowałam, dodałam do spamu, emaile jeśli on jakieś pisze wędrują do kosza, a ja o nich nie wiem bo tak mam w ustawieniach poczty. Chcę walczyć. Nie chcę pozwalac na siebie krzyczeć, najgorsze, że czasem on to przy dzieciach robi... Wypomina. Ale się nie poddam. Jeszcze nie.

13

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Mówiłaś mu to wszystko? Pokaż mu to forum. Może jak poczyta jakie ludzie mają naprawdę problemy to zmieni podejście do sprawy.
Jeśli to co piszesz jest prawdą to zrobiłaś głupi błąd, który chcesz naprawić. Zasługujecie na szansę.
Ale naprawdę nie daj po sobie jechać, zwłaszcza starajcie się nie kłócić się przy dzieciach.

14 Ostatnio edytowany przez sweet&sour (2013-11-08 10:02:50)

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Szczerze, to najpierw zaprzeczyłam, że z kimś pisałam bo wydawało mi się niemożliwe, że on przejrzał dokładnie moje maile. Potem powiedziałam, przyznałam. Powiedziałam, że tak naprawdę nie wiem dlaczego to robiłam. On był daleko, po drugiej stronie monitora było łatwiej napisać, niż powiedzieć. Przyznałam, że pisałam z głupoty, zmęczenia, nie wiem jeszcze czego. Przyznałam, że to nigdy nie powinno mieć miejsca. Przepraszałam nie raz. Teraz czuję, że co jakiś czas on sprawdza moją historię w komputerze, być może zagląda do telefonu, ale nic tam nie znajdzie. Tylko, że nie może być tak, że ja nie siadam do laptopa bo jemu zaraz wyobraxnia zacznie pracować, a jak ja do niego mówię spokojnie, a on krzyczy (jak dzisiaj rano w aucie kiedy maluchy wiexcliśmy do przedszkola) to mu powiedziałam, że ja mówię spokojnie a on krzyczał i powiedział, że ma ochotę krzyczeć, a ja pewnie zaraz znajdę sobie fagasa w necie i mu napiszę jakiego złego mam męża.
Efejkt był taki, że większośc czasu milczelismy, a córka sie popłakała.

15

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Czyli spojrzałaś mu w oczy i bez zająknięcia skłamałaś - to boli. Rozumiem jego ból i jego postępowanie. Wiem też, że tak postępując krzywdzi siebie i Was. Ale pamiętaj, że to Ty jesteś odpowiedzialna (w dużej części) za tą sytuację i Ty musisz do niego dotrzeć. Postaraj się wyjść z inicjatywą i zorganizować jakiś weekend bez dzieci, podczas którego będziesz mogła z nim SPOKOJNIE porozmawiać. Wiem, że byś chciała zrobić - pstryk - przepraszam - nie było tematu, ale tak się nie da :-)
Ale przy odrobinie wytrwałości i pozytywnym nastawieniu dacie radę :-)

16

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Nie bez zająknięcia, ale byłam w takim szoku, że on przejrzał moja pocztę, że nie wiedziałam jak mam zareagować. Wiem, że ja nabroiłam i muszę poskładać te klocki. Próbowałam już zorganizować wyjście - proponowałam kino, siłownię, saunę, ale on powiedział, że tak się czuje skrzywdzony, że nie ma ochoty ze mną czasu spędzać.
Wiem, że nie da się postawić grubej kreski i zacząć od nowa... Gdyby on jeszcze nie krzyczał tylko trochę się otworzył. I mimo całego mojego zrozumienia sytuacji, ręce mi opadają jak staram się coś powiedzieć, ale napotykam ciszę, milczenie...

17

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Da się postawić grubą kreskę i zacząć od nowa, jak najbardziej :-))
Nie proponuj tylko zorganizuj :-)
Załatw opiekę dla dziecka, kup zarezerwuj stolik w restauracji, zarezerwuj jakiś hotel...
Tak żebyście mogli spokojnie porozmawiać. Zadbaj o niego jak o faceta ;-) Pokaż, że NAPRAWDĘ Ci zależy...
CZYNY! Nie słowa :-)

18

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Tylko dwie strony muszą chcieć postawić tą kreskę... Lubię gotować, nie raz coś dobrego zrobiłam to słyszałam, że niepotrzebnie, a ja przelewam w gotowanie uczucia. Nie szukam wymówki, o nie. Działam, ale odbijam się od ściany mam wrażenie trochę.

19

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Mąż poczuł się zdradzony i oszukany i to przez kogo, kogoś najbliższego.
Wbiłaś mu nóż w plecy oczerniając go więc nie dziw się, że dziś mąż nie chce nawet z Tobą rozmawiać. Dla niego to zbyt bolesne. Dla niego z waszego małżeństwa zostały zgliszcza. Stąd zdjęta ta obrączka.
Próby wspólnego organizowania czasu, jakiś wyjść itp. nic nie dadzą. Bo on będzie myślał, że w ten sposób chcesz go przekupić. To wszystko będzie odnosić zupelnie odwrotny skutek. Nakręcać go jeszcze bardziej.
On najpierw musi ochłonąć, bo póki co buzują jeszcze w nim emocje. Stąd te krzyki i trudność nawiązania jakiej kolwiek normalnej rozmowy. Daj mu czas. Ile w ogóle minęło od momentu gdy mąż się o wszystkim dowiedział?

20

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Gdzieś tak w połowie lipca się dowiedział. W sumie w głupi sposób. Chciałam mu zrobić niespodziankę i pisałam opowiadanie, które chciałam ładnie wydać jakoś tak profesjonalnie i dać mu w prezencie. Ale, że chciałam uniknąć pytań i kręcenia w odpowiedziach to chowałam do paska narzędzi dokument worda kiedy on podchodził i otwierałam jakąś stronę w internecie. A on nabrał podejrzeń i siadł arz do laptopa no i się zaczęło. Przeczytane maile, sprawdzony FB, ja nie mam hasła w outlooku, mam zapamiętane hasła wszędzie. No i dotarł do całej historii. Nie wiem czy mineło dużo, czy mało czasu. Coraz bardziej jednak widze, że skutek jest inny niż zamierzony...

21

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Animus man rację dziwi mnie reakcja twego męża.

22

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

To bardzo mało czasu :-) Jak uważasz, że Twoja taktyka nie przynosi skutku to ją zmień :-)

23 Ostatnio edytowany przez sweet&sour (2013-11-08 13:41:26)

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Najgorsze, że maluchy patrzą na te przepychanki.
Przytulić się po powrocie z pracy, źle. Wieczorem się przytulić przezd snem, źle - choć czasem coś z tego przytulania wychodzi wink.
Propozycja siłowni, kina - źle.
Ja już się obawiam nawet na zajęcia jogi wieczorem chodzić żeby nie być posądzoną o spotkania z "fagasem". Choć on akurat był i jest kilkaset kilomentrów dalej. Mam obawy żeby wifi na komórce w domu uruchomić bo przecież zaraz ktoś może do mnie napisać, w ogóle nie biotę telefonu do ręki jeśli nie muszę, a jak ide po chleb do sklepu to zostawiam go w domu żeby nie myślał, że podczas wyjścia będę z kimś rozmawiać.
Nie jest to chore trochę?
Z drugiej strony nie chcę mu dawać powodu do podejrzeń i rozmyślań.

24

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Chorobliwa zazdrość jest zła, ale spójrz na problem z szerszej perspektywy... to Ty stworzyłaś tą sytuację i to Ty do tego doprowadziłaś. Przed zdradą nie był chorobliwie zazdrosny? Nie był. To skoro zrobiłaś żeby stał się zazdrosny to teraz zrób żeby przestał być zazdrosny... jak? To już musisz Ty wiedzieć - w końcu to Ty najlepiej znasz swojego męża ;-)

25 Ostatnio edytowany przez sweet&sour (2013-11-08 13:41:39)

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

No właśnie jego odpychające  zachowanie powoduje, że pasuję...
Masakra i błędne koło.
Nie był zazdrosny. To ja raczej byłam. Chcę normalności, żeby bez obaw sięgnąc po telefon, z drugiej strony nie chcę mu dawać powodów i wiem, że to moja wina, że się tak porobiło.
Rafatal, a jak u Ciebie się sprawa potoczyła? Umiałeś wybaczyć? Żona się zmieniła?

26 Ostatnio edytowany przez Airuf (2013-11-09 02:30:30)

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Zorganizujcie sobie jakiś wolny wieczór, bez dzieci. Porozmawiajcie, powiedz mu raz jeszcze że rozumiesz że źle zrobiłaś rozumiesz jego ból i emocje (o ile rozumiesz ;]). Powiedz że to był jednorazowy błąd i chcesz to naprawić. I zapytaj co jest potrzebne by on tez chciał tego samego. A potem weź go na sposób. Powiedz że wierzysz że będziecie najlepszą para pod słońcem jak on Ci pomoże, powiedz że oczekujesz jego działania, jego porad, wskazówek i sposobów na by na powrót zbliżyć się do siebie. Jeżeli Cie kocha uniesie się honorem (odpowiednio ukierunkowany - wiem że to nie do końca moralne ale cel uświęca środki a Twój cel jest właściwy) i poczuje do opieki nad tym by znowu było dobrze. Bądź dla niego idealna i chwal jak on będzie dla Ciebie dobry - to jest kluczowe. On musi widzieć kilka rzeczy: że żałujesz, że chcesz by Ci wybaczył i że uważasz że to jego działania przywrócą Wasz związek na właściwy tor. Musi się poczuć facetem od którego wszystko zależy i który jako jedyny we wszechświecie może sprawić że będziecie znowu szczęśliwi. Musisz oddać mu rolę faceta w związku i być damą w opałach. Bo oczerniając go w ukrywanej konwersacji z jakimś starym przyjacielem sprawiłaś że nie czuje się przy Tobie facetem.

Innymi słowy - znasz go, więc zrób tak by mógł Ci udowodnić że jest najlepszy ratując Wasz zwiazek

27

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Bingo. Moim zdaniem porada Airufa jest świetna. Muszę to swojej Żonie pokazać ;-)

28

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Airuf jesteś genialny big_smile

29

Odp: Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek
rafatal napisał/a:

Zdrada emocjonalna zabija. Z tego co piszesz to w Twoim przypadku była to wersja "light", więc jeszcze do odratowania.
Jeśli wyrzuciłaś kolesia z głowy, nie budzisz się z myślą o nim (przyjacielu), tylko z myślą jak ratować swoje małżeństwo to masz spore szanse.
Dla męża bądź mega cierpliwa, dawaj mu 200% normy, czekaj i obserwuj.
Nie dawaj na siebie krzyczeć i nie dawaj sobie wypominać... bo mimo najszczerszych chęci ostudzi to Twój zapał do ratowania.
Zagrywki z obrączką i zamykaniem się w innym pokoju uważam jako straszak (robiłem podobnie).
Walcz do końca, bo rozejść zawsze się zdążycie. Mnie Żona zdradzała mnie emocjonalnie przez pół roku w wersji "hard". Zasypiała i budziła się myśląc o wyidealizowanym obrazie kolegi z pracy. Nawet nie napisze jakie spustoszenie wywołało to w mojej duszy. Jaką krzywdę wyrządziło to w mojej głowie.
Z tego co piszesz Ty bardzo chcesz walczyć i jesteś wyleczona "z kolegi". To bardzo dużo. Daj mężowi sporo czasu, jeśli Cie kocha to w końcu wybaczy i z czasem jego ból będzie mniejszy... ale zapomnieć nigdy nie zapomni.

Aż zadroszczę opamiętania Autorki, świadomości swoich poczynań i ich konsekwencji, jej chęci naprawy... Widać jej zależało... Zdrada emocjonalna. Jakże subtelnie to brzmi, nieprawdaż? Ciekawe jak wyglądałaby sytuacja, gdyby małżonek Autorki usłyszał pogardliwe - wobec niego - porównania z tym idealnym "przyjacielem" prosto w twarz, ów "przyjaciel" był nim nadal w pobliżu, bez szacunku dla czyjegoś małżeństwa, żona miała z nim wciąż kontakt (nieskrępowany obecnością męża - bo już mieszkają oddzielnie) i sama do niego jeździła, a małżeństwo byłoby w separacji...?
Co wówczas byłoby? Jak ów małżonek czułby się w takim układzie? I zakładając, ze to jednak ten zraniony i raniony małżonek -  zawsze spokojny i nigdy nie podnoszący głosu na żonę, wyrozumiały -  próbował jednak szukać ratunku i wykazywał sie chęcią spokojnej rozmowy by wyjaśnić wszystko... I po długim milczeniu, tygodniach nie widzenia się, chcąc spotkać sie wreszcie, i porozmawiać z własną żoną usłyszał: "jak ci nie pasuje to odejdź!"

Autorko, jak potoczyły sie losy Twojego małżeństwa?

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Emocjonalna zdrada żony jak ratować związek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026