Cześć Dziewczyny!
Jest 00:30 nie mogę spać...bo jutro wracam do pracy po kilku m/cach L4. (mam przewlekłą chorobę niestety, ale już teraz jest na tyle ustabilizowana, że pozwala mi wrócić na rynek pracy).
Już kiedyś pisałam o tym, że pracuję w sporej firmie i miałam problem z moją przełożoną. To czego się spodziewam jutro a właściwie to dzisiaj to wypowiedzenie...
w sumie jak sobie o tym pomyśle to czuję ulgę i cieszę się na nowe perspektywy. Cały czas szukam innej pracy. To co robiłam dotychczas strasznie mnie dobijało, stresowało.
Jednak z drugiej strony boję się spotkania z przełożoną, bo tak naprawdę nie wiem czego mogę się spodziewać...?
Myslę teraz o nowych perspektywach co bym mogła robić...
Jak u Was wyglądała zmiana pracy i czy robicie to co lubicie?
pozdrawiam,
A.