Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Witam,
czy ktoś orientuje się w kwestii staży z PUP? Obecnie odbywam taki staż, z własnej woli by przetestować jak pracodawca będzie się zachowywał, otóż ustaliliśmy że ma dokładać, wiadomo stypendia są mizerne, niestety wygląda to tak że przede wszystkim dostaje wynagrodzenie z PUP a dokładka jest umowna lub nie ma jej wcale (w zależności od miesiąca..)
W terminarzu mam już wizytę kolejną po zakończeniu stażu, czyli co? nie ma jakiś wymogów że stażysta ma być zatrudniony po zakończonym stażu?
Są jakieś punkty regulaminowe przy organizacji stażu że pracodawca zobliguje się do zatrudnienia?
Martwi mnie to dodatkowo że coś czuje że jeśli nawet będzie zatrudnienie to na zasadzie kombinacji typu 1/2 etatu, reszta do ręki, albo jakaś forma zlecenia itd.
Ja po prostu podjąłem ten staż żeby sprawdzić czy mając pracownika za "free" pracodawca będzie wstanie coś dokładać, jest z tym komedia i ja nie sadze żeby potem będzie normalna umowa o prace, opłacanie wszystkiego i pensja 2500 netto np. skoro teraz jest taki problem parę groszy dorzucić do stypendium.
Najlepsze jest to (ale to norma) że pracodawca skorzystał z full pakietu jaki można uzyskać tj. praca 8h dziennie, staż pół roku a przecież nie musi to tak wyglądać to są tzw maksymalne zakresy i do tego unika jak ogna żeby cokolwiek dorzucić na końcu miesiąca.
No więc widzicie sami...chyba nikt nie ma złudzeń że normalna umowa o pracę + normalna pensja, odprowadzanie wszystkiego to nierealne.

Może ktoś napisać jak to wygląda w praktyce? kończy się staż i co dalej?
I jeszcze jedno rozumiem że odbywając staż jestem stażystą a nie żadnym pracownikiem -jednocześnie wciąż mając status osoby bezrobotnej tak?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

No ale z jakiej paki pracodawca miałby dokładać? Ma pracownika na stażu z PUP i tyle. Nie widzę jakby żadnych realnych powodów do tego, żeby pracodawca z własnej woli dawał dodatkową kasę.

3

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

No raczej ja nie jestem jego pracownikiem, bo by musiał mi płacić i podpisać ze mną umowę.
Ja widzę powód, taki że się umówiliśmy bo ja nie byłem chętny na takie jakieś dziwadła, staże jak u studenta. Poza tym staż to wg mnie kserowanie, drukowanie itd a nie wymagania jak od pełnoprawnego pracownika.

Po prostu umówiliśmy się że ja się zgadzam na staż, on mnie podaje do urzędu i będzie za normalną pracę a nie taką" stażową" dopłacał a potem zatrudni na stałe.
Niestety jak się okazuje to było naciąganie i celowe oszukanie.

Myślę, że nikt normalny na staż się nie zgodzi, ja też byłem przeciwny ale mnie przekonał dość skutecznie i to był błąd.

4

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Adasik w ogóle ciebie nie rozumiem. Staż z UP do 30 roku życia jest po to aby kształcić zawodowo. Płaci ci wtedy tylko i wyłącznie UP. To że pracodawca cos ci obiecał nie musi tego spełnić, niestety. Ja miałam fart ponieważ będąc na stażu z UP i dostając wtedy niecałe 1000zł dostałam dodatkowy pieniądz na dzień kobiet oraz mały bonus na święta, a wcale pracodawca tego nie musiał robić.
Móiwsz że nikt normalny na staż sie nie zgodzi. Nie wiem ile masz lat ale z tego co widzę to masz to szczęście że pewnie rodzice całkiem dobrze ci pomagali. Ja niestety nie miałam tego szczęścia bo ich nie było stać więc nawet marne 1000zł było dla mnie jak bogactwo. Poza tym nie mając szczęścia np po studiach nie znajdując pracy niestety jest się tak naprawdę mało wartościową osobą dla pracodawcy ponieważ ma się tylko teorię, niestety żadnej praktyki. Ja się cieszę że odbyłam pół roczny staż i to na produkcji gdzie nie było łatwo. Dużo się nauczyłam jeśli chodzi o cierpliwość i pracowitość i teraz dość dobrze  mi się żyje, a zaczynałam jak wspomniałam od marnego stażu.

5

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?
Adasik napisał/a:

No raczej ja nie jestem jego pracownikiem, bo by musiał mi płacić i podpisać ze mną umowę.
Ja widzę powód, taki że się umówiliśmy bo ja nie byłem chętny na takie jakieś dziwadła, staże jak u studenta. Poza tym staż to wg mnie kserowanie, drukowanie itd a nie wymagania jak od pełnoprawnego pracownika.

Po prostu umówiliśmy się że ja się zgadzam na staż, on mnie podaje do urzędu i będzie za normalną pracę a nie taką" stażową" dopłacał a potem zatrudni na stałe.
Niestety jak się okazuje to było naciąganie i celowe oszukanie.

Myślę, że nikt normalny na staż się nie zgodzi, ja też byłem przeciwny ale mnie przekonał dość skutecznie i to był błąd.

No tym bardziej, skoro Wy umowy nie podpisaliście, tylko on ma umowę z UP, to z jakiej paki miałby Ci płacić?
I wiesz, Ty mogłeś sobie nie być chętny na staż, ale w końcowym efekcie właśnie na staż się zgodziłeś. Staż jest po to, żeby się przyuczyć, więc właściwie czemu miałbyś kserować i drukować, a nie pracować tam jak każdy inny? Trzeba było się nie zgadzać na takie propozycje i od razu powiedzieć, że chcesz umowę o pracę. Jak pracodawca kombinuje, żeby obciąć opłaty za pracownika, to się od niego ucieka, a nie idzie za jego pomysłem i bierze staż.

6

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Pierwsze słyszę, że na stażu sie kopiuje itp. Jest to normalny pracownik jak każdy inny.
Autor ma chyba złego informatora w tej kwestii. Albo myli staż z praktykami.

7 Ostatnio edytowany przez Adasik (2020-04-26 19:03:45)

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Ok, to ja też poszukam jakiegoś absolwenta technikum ogrodniczego i go zatrudnię na staż na 2 m-ce, będzie siał trawę na działce, wypieli wszystko, posadzi drzewka, przytnie istniejące itd..Dostanie 900 zł na miesiąc z PUP.
No i fakt można sie też ze znajomymi umówić że przychodzimy na sylwestra i każdy coś przynosi ale jak ktoś nic nie przyniesie to sie go chyba nie wyprosi? Tutaj podobnie, do więzienia pracodawcy nie wsadzają ale jak się umówił że za moją pracę, wiedzę i doświadczenie będzie dopłacał a teraz nie płaci to ja też będę przychodził, sprawdzał fb najpierw, posiedzę w necie a potem może coś ruszę z grafiki komputerowej. To co on mi zleci. Jak to mówią vice versa.

Ok wróćmy jednak teraz do sedna sprawy i konkretnego problemu co dalej? Kończy się staż i...?
I pracodawca może znowu kolejną osobę szukać na staż tak? A ja zostaje tam gdzie byłem pół-roku temu tak?

8

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?
Adasik napisał/a:

Ok, to ja też poszukam jakiegoś absolwenta technikum ogrodniczego i go zatrudnię na staż na 2 m-ce, będzie siał trawę na działce, wypieli wszystko, posadzi drzewka, przytnie istniejące itd..Dostanie 900 zł na miesiąc z PUP.
No i fakt można sie też ze znajomymi umówić że przychodzimy na sylwestra i każdy coś przynosi ale jak ktoś nic nie przyniesie to sie go chyba nie wyprosi? Tutaj podobnie, do więzienia pracodawcy nie wsadzają ale jak się umówił że za moją pracę, wiedzę i doświadczenie będzie dopłacał a teraz nie płaci to ja też będę przychodził, sprawdzał fb najpierw, posiedzę w necie a potem może coś ruszę z grafiki komputerowej. To co on mi zleci. Jak to mówią vice versa.

Ok wróćmy jednak teraz do sedna sprawy i konkretnego problemu co dalej? Kończy się staż i...?
I pracodawca może znowu kolejną osobę szukać na staż tak? A ja zostaje tam gdzie byłem pół-roku temu tak?

A chciałbyś z takim pracodawcą zostać na dłużej? To, co się dzieje po stażu to z pracodawcą omawiaj, a nie z nami tutaj. Może Cię zatrudnić, ale nie ma takiego obowiązku.

Wiesz, jeżeli nie masz z nim żadnej umowy podpisanej, w której on deklaruje, że będzie Ci dodatkowo płacił to nie masz żadnej podstawy do tego, żeby otrzymywać dodatkową kasę. Zawaliłeś, nie pomyślałeś i po prostu masz tego konsekwencje.
A jak nie będziesz robił tego, co jest od Ciebie na tym stażu wymagane to tak, po pół roku będziesz dokładnie w tym samym miejscu, co przed zaczęciem stażu.

9 Ostatnio edytowany przez Adasik (2020-04-26 20:30:08)

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Jasne, będę pracować nawet po godzinach i w weekendy żeby prywaciarz mógł się dorabiać, a potem mi da 4 tys netto na umowę o pracę a teraz nawet nie ma ochoty mimo że brak żadnych składek - dać chociaż pareset złotych roll
Wydaje mi się że już dość naiwności pokazałem do tej pory także więcej nie chce robić z siebie debila.
Ja muszę po prostu robić to co do mnie należy ale ze spokojem bez nadwyrężania się itd. Jak Kuba Bogu...

Ok czyli ustalamy że on mnie nie zatrudni po stażu i że te opowieści że jest zobligowany, to tak jak dziecko w szkole jest zobligowane siedzieć cicho, tzn 5 min wytrzyma.


Czy chciałbym być z takim pracodawcą? pytanie w stylu czy po zdradzie chciałabyś być z chłopakiem...owszem mógłbym pracować ale z normalną umową i z normalnym wynagrodzeniem ale takie coś nie będzie miało miejsca bo by nie było stażu.

Lady Loka napisał/a:

A jak nie będziesz robił tego, co jest od Ciebie na tym stażu wymagane to tak, po pół roku będziesz dokładnie w tym samym miejscu, co przed zaczęciem stażu.

Wiesz, jeśli ustalimy że wymagane na stażu jest posiadanie prawa jazdy B + własny samochód i telefon, to tak robię to aż nad wyraz.
bowiem stworze jakiś projekt graficzny i potem jadę go odebrać z drukarni - wydruk, dzwonie ze swojego tel do klientów, ustalamy itd, bo chwilowo - jakieś 3 tyg nie mam służbowego telefonu.


Powiem wprost, jeśli miałbym robić to co jest wymagane na stażu czyli fikcja - to bym 75% rzeczy zleconych nie mógł wykonywać i był problem z rozwiązaniem stażu zdaje się.

10

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Pracowałem w firmie która zatrudniała stażystów. Nigdy żaden nie został na stałe. Popracowali pół roku i wypad z baru, a na ich miejsce następny.
Generalnie jak ktoś zatrudnia na staże, to należy takiego pracodawcę omijać szerokim łukiem. Lepiej zacząć za małe pieniądze na normalnej umowie, bo to daje szansę na renegocjacje warunków zatrudnienia, ale jesteś zatrudniony ze wszystkimi związanymi z tym atrakcjami.

11

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Nie przesadzaj, nigdzie nie napisałam, że masz siedzieć po godzinach.

Czy Ty nie miałeś już tutaj swojego tematu?

12 Ostatnio edytowany przez Izzie_Stevens (2020-04-26 22:28:37)

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?
Adasik napisał/a:

Ok, to ja też poszukam jakiegoś absolwenta technikum ogrodniczego i go zatrudnię na staż na 2 m-ce, będzie siał trawę na działce, wypieli wszystko, posadzi drzewka, przytnie istniejące itd..Dostanie 900 zł na miesiąc z PUP.

Niestety życie jest trudne. Sama byłam po studiach magisterkich i niestety ale byłam zmuszona pracować za 900zł. Mam skończone studia zarządzania z kierunkim informatycznych a pracowałam na produkcji przy nadrukach czyli z farbami.

Poza tym jest jeden warunek jak jest staż z UP. Jeśli pracodawca bierze np 10 stażystów to ma obowiązek połowę z nich czyli 5 podpisać z nimi umowę o pracęchyba przynajmniej na rok, ale nie jestem pewna. Oczywiście każdy z pracodawców kombinuje i zawsze może napisać w oświadczeniu do UP że żaden z nich się nie nadawał.

Poza tym autorze jak napisała Lady Loka sam popełniłeś błąd a teraz narzekasz na pracodawce jak to wielce się oszukał. Z nim to załatwiaj nie z nami. zawze przecież możesz z takiego stażu zrezygnować, nikt na siłę cię tam nie trzyma.

13 Ostatnio edytowany przez Izzie_Stevens (2020-04-26 22:28:54)

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

.

14

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Tak, narzekam bo ma pracownika za darmo, umówiliśmy się a teraz się sprytnie wywinął z tego, ja bym się cieszył że ktoś na takich warunkach się zgodził, tym bardziej że dopłata z jego strony to nie było 5 tys netto.
No ale cóż, a najgorsze że PUP który ma niby wspierać i pomagać bezrobotnym, pomaga ale tym którzy się dorobili i maja kasy więcej niż 50 bezrobotnych nagle zatrudnionych.
Chcesz założyć firmę i dostać dofinansowanie? to wielkie jakieś akcje itd a tutaj kasa na lewo i prawo dla pracodawcy na pracowników.
Ciekawe czy chociaż 1% stażystów otrzymało w tych firmach pracę na umowę?
I tak mogę zrezygnować ale to wtedy nie jestem bezrobotnym = brak ubezpieczenia, muszę zwrócić za badania lekarskie czyli cały czas dostaje po tyłku.
Szczerze? to wolałbym tę kasę z PUP przeznaczyć na kurs jakiś fajny żeby się przekwalifikować a nie dla pracodawcy na 'wypłatę' za pracę.

15

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?
Adasik napisał/a:

Tak, narzekam bo ma pracownika za darmo, umówiliśmy się a teraz się sprytnie wywinął z tego, ja bym się cieszył że ktoś na takich warunkach się zgodził, tym bardziej że dopłata z jego strony to nie było 5 tys netto.
No ale cóż, a najgorsze że PUP który ma niby wspierać i pomagać bezrobotnym, pomaga ale tym którzy się dorobili i maja kasy więcej niż 50 bezrobotnych nagle zatrudnionych.
Chcesz założyć firmę i dostać dofinansowanie? to wielkie jakieś akcje itd a tutaj kasa na lewo i prawo dla pracodawcy na pracowników.
Ciekawe czy chociaż 1% stażystów otrzymało w tych firmach pracę na umowę?
I tak mogę zrezygnować ale to wtedy nie jestem bezrobotnym = brak ubezpieczenia, muszę zwrócić za badania lekarskie czyli cały czas dostaje po tyłku.
Szczerze? to wolałbym tę kasę z PUP przeznaczyć na kurs jakiś fajny żeby się przekwalifikować a nie dla pracodawcy na 'wypłatę' za pracę.

Nie jestem pewna ale możesz zrezygnować ze stażu i nadal masz status bezrobotnego i masz możliwość ubezpieczenia.
Wiesz każdy wolałby dostać pieniądze z UP, Ameryki nie odkryłeś.

16

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Tak przekonana jestem, że już tu miałeś swój temat, tylko go znaleźć nie mogę. Dokładnie ten sam roszczeniowy ton.

Słuchaj, gdybyś był super pracownikiem i opłacałoby się pracodawcy Cię mieć, to by Ci płacił. Tylko widocznie mu się nie opłaca.
Nie, nie musisz siedzieć i zapierniczać po gidzinach, żeby pokazać pracodawcy, że Cię potrzebuje w swojej firmie.

Porzuć trochę tą roszczeniowość i zacznij myśleć i wyciągnij z tej sytuacji nauczkę na przyszłość.

17

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

No cóż jestem ciekaw Lady Loka, czy w sytuacji mojej - wyrolowania przez drugiego człowieka, odbywając pseudo-staż gdzie wykorzystuje swoje auto, swoje paliwo, swój telefon, nic sie nie uczę, bo to ja mam umieć już na początek- dostaje za to min pensje z 2006 roku - czy byś chodziła z głową do góry, uśmiechnięta i zadowolona?
I dla mnie nie istnieje w tej firmie coś takiego jak super pracownik, tu chodzi o darmową siłę roboczą, to nie jest sklep spożywczy, budowlany czy zakład mechaniki pojazdowej, gdzie interes idzie, pełno klientów itd
To jest firma która robi zlecenia i potrzebny jest pracownik który będzie do usług jak zajdzie taka potrzeba a nie na stałe.

Więc to nie jest żadna ROSZCZENIOWOŚĆ tylko irytacja sytuacją i też tym jak jeden człowiek drugiego może po świńsku załatwić.
I tak zgodziłem się na ten staż na pewnych warunkach ustalonych, ale zapomniałem że u nas w kraju to trzeba mieć wszystko na piśmie i sądowo załatwiać, bo tak to każdy wyroluje, wycycka itd.

Ustaliliśmy że będzie dopłata, gdybym wiedział że będę dostawać jedynie z PUP kieszonkowe na cukierki to raczej by nie było o czym mówić i tyle.
Dlatego śmieszą mnie mnie te opowieści że mam być super pracownikiem, usługiwać pracodawcy i zachowywać się jak niewolnik.

18

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Wiesz, różnica między nami jest taka, że ja bym się tak wyrolować nie dała.

Ponownie Ci napiszę, nikt od Ciebie nie wymaga zachowywania się jak niewolnik. Pracowałeś gdzieś wcześniej? Masz jakieś doświadczenie zawodowe? Bo brzmisz tak, jakbyś zupełnie nie wiedział, co to znaczy pracować. Jedyne, co ja mówię to to, żebyś się wywiązywał ze swoich obowiązków i zobowiązań, skoro podjąłeś pracy na takich, a nie innych zasadach.
Znajdź inną pracę i olej ten staż. Zawsze możesz wypowiedzieć umowę.

19

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Tak i różnica też między nami zdaje się jest taka, że w Twojej branży prawdopodobnie nie ma problemy z ofertami pracy, można przebierać jak w ziemniakach.
Nie wyobrażam sobie żeby staż odbywał kierowca albo księgowa

W moim fachu podobnie jak np. kosmetyka/kosmetologia, albo pracujesz u kogoś albo zakładasz swoja firmę.
Pojawiła się oferta zatrudnienia u gościa który ma firmę marketing/reklama i wymyślił sobie że weźmie stażystę z PUP, ja nie byłem od początku na tak ale ustaliliśmy że będzie dorzucał za pracę moją itd.
No i czar prysł.

Pytanie też moje jest takie jaki jest zakres obowiązków? Czy stażysta z PUP ma mieć prawko i swój samochód? a do tego telefon i abonament?

I może ja brzmię tak, jakby nie wiedział co to znaczy pracować, natomiast Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego co ja robię na tym niby "stażu".
I nie wydaje mi się aby wykonywanie obowiązków to było - wynieść przynieść, pozamiataj.
A oprócz 20% prac typowych dla mojego fachy reszta to takie prace często. Połączenie sekretarki, jakiegoś zaopatrzeniowca, a dopiero później grafika.

20

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Powinieneś mieć jasno ojreślony zakres obowiązków. Jeżeli nie masz - poproś o doprecyzowanie. Sprawdzałam w poprzedniej pracy, że szef wtedy nie gryzie tylko pomaga wink

I widzisz ja pracuję w wąskiej branży i ciężko jest zmienić pracę. A dałam radę smile ja po prostu wychodzę z założenia, że jak sam sobie nie wynegocjujesz dobrych warunków i nie będziesz miał ich na piśmie, to nikt Ci niczego sam z siebie nie da.
Przykładiwo ja bym nie poszła na staż, bo uważam, że mam wyższe kompetencje, ale z drugiej strony gdyby sytuacja przycisnęła to bym brała co dają i nie narzekała tylko robiła tak, żeby mieli powód do zatrudnienia mnie po stażu.

21

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?
Lady Loka napisał/a:

Powinieneś mieć jasno ojreślony zakres obowiązków. Jeżeli nie masz - poproś o doprecyzowanie. Sprawdzałam w poprzedniej pracy, że szef wtedy nie gryzie tylko pomaga wink

I widzisz ja pracuję w wąskiej branży i ciężko jest zmienić pracę. A dałam radę smile ja po prostu wychodzę z założenia, że jak sam sobie nie wynegocjujesz dobrych warunków i nie będziesz miał ich na piśmie, to nikt Ci niczego sam z siebie nie da.
Przykładiwo ja bym nie poszła na staż, bo uważam, że mam wyższe kompetencje, ale z drugiej strony gdyby sytuacja przycisnęła to bym brała co dają i nie narzekała tylko robiła tak, żeby mieli powód do zatrudnienia mnie po stażu.

Dokładnie tak jest. Autorze jakbyś był takim super pracownikeim, z doświadczeniem to byś nie był brany na staż z UP tylko byś został zatrudniony na normalną umowę o pracę. Nie zdradziłeś czy jesteś świeżo po studiach. Niestety prawda jest taka że wielu pracodawców myśli żę taki świeżak z papierkiem nic nie umie, a to nie prawda. Wiele człowiek sam się uczy. Lady Loka wspomniała że poszłaby na staż tylko jakby ją sytuacja do tego zmusiła. Mnie właśnie zmusiła, miałam do wyboru albo być na garnuszku u mamusi( co mi bardzo nie odpowiadało bo jestem osobą ambitną) albo pracować na produkcji za marne 1000zł. Wolałałam zdecydowanie to drugie mimo, że moje ambicje były znacznie większe. Ale pomimo, że moja praca to fajnych i łatwych nie należała to stwierdziłam że się nie poddam, spięłam 4 litery i udowodniłam, że mnie na coś stać. Dostałam po stażu normalną umowę i zarabiałam znacznie więcej. Nauczyłam się sumienności i co to oznaczy ciężka praca, potem postanowiłam zmienić pracę i poszłam już na taką pod mój kierunek i moją wiedzę. I tak jest do dziś, mam większe doświadczenie i wiedzę a z tym wiąże się również większa wypłata i bonifikaty.

22 Ostatnio edytowany przez Adasik (2020-04-30 17:05:46)

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Izzie_Stevens, a nie wydaje Ci się że jeśli ktoś chce sprawdzić pracownika to po prostu daje umowę na miesiąc? I wtedy wie czy jest super czy nie, a niekoniecznie staż na pół roku.
No i moja praca nie polega na tym że ja gotuje czy krawcem jestem czy lakiernikiem, że jakieś przysposobienie do pracy czy coś  tutaj od razu wymagania sa takie a nie inne i ja je mam umieć bo po to jestem zatrudniony.

Coś jakby ASO np. BMW zatrudniło wykwalifikowanego elektromechanika ale na staż..
Ja wiem że to jest ciężkie do wyobrażenia ale tak to wygląda.

Więc tu nie chodzi o to czy ktoś jest super pracownikiem, czy świeżakiem, ma wykonać to co jest zlecone, tak jakby założyć knajpę i przyjąć kucharza na staż, samemu umiejąc ugotować wodę na herbatę. Prowadzisz bar, kucharz przygotowuje posiłki i tyle, jak coś jest nie tak z potrawami to masz pretensje do niego.

Także rozróżniajmy dwie rzeczy - super pracownik to jest jedna sprawa a sprytnie i umiejętne uniknięcie opłat i składek za pracownika to jest drugie.
Niezależnie od tego czy firma zatrudni super pracownika czy jakiegoś ślizgacza to dając umowę musi go "opłacać" m.in pensja, ubezpieczenie itd..
A tutaj nie płaci się nic a ma się pracownika. Bajka!

Ja po prostu chciałem pozostać wierny swojemu zawodowi, bo przecież są poważne firmy np markety tam nie ma takich dziwactw, nie ma zleceń, umów o dzieło itd.
Ale chodziło to by pozostać w tym fachu, z nadzieją że może zatrudnią po stażu, teraz to prawdopodobieństwo dla mnie spadło do zera. Ale ok przeżyje dużo tego stażu jeszcze nie zostało.

23

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?
Adasik napisał/a:

Izzie_Stevens, a nie wydaje Ci się że jeśli ktoś chce sprawdzić pracownika to po prostu daje umowę na miesiąc? I wtedy wie czy jest super czy nie, a niekoniecznie staż na pół roku.
No i moja praca nie polega na tym że ja gotuje czy krawcem jestem czy lakiernikiem, że jakieś przysposobienie do pracy czy coś  tutaj od razu wymagania sa takie a nie inne i ja je mam umieć bo po to jestem zatrudniony.

Coś jakby ASO np. BMW zatrudniło wykwalifikowanego elektromechanika ale na staż..
Ja wiem że to jest ciężkie do wyobrażenia ale tak to wygląda.

Więc tu nie chodzi o to czy ktoś jest super pracownikiem, czy świeżakiem, ma wykonać to co jest zlecone, tak jakby założyć knajpę i przyjąć kucharza na staż, samemu umiejąc ugotować wodę na herbatę. Prowadzisz bar, kucharz przygotowuje posiłki i tyle, jak coś jest nie tak z potrawami to masz pretensje do niego.

Także rozróżniajmy dwie rzeczy - super pracownik to jest jedna sprawa a sprytnie i umiejętne uniknięcie opłat i składek za pracownika to jest drugie.
Niezależnie od tego czy firma zatrudni super pracownika czy jakiegoś ślizgacza to dając umowę musi go "opłacać" m.in pensja, ubezpieczenie itd..
A tutaj nie płaci się nic a ma się pracownika. Bajka!

Ja po prostu chciałem pozostać wierny swojemu zawodowi, bo przecież są poważne firmy np markety tam nie ma takich dziwactw, nie ma zleceń, umów o dzieło itd.
Ale chodziło to by pozostać w tym fachu, z nadzieją że może zatrudnią po stażu, teraz to prawdopodobieństwo dla mnie spadło do zera. Ale ok przeżyje dużo tego stażu jeszcze nie zostało.

Jęczysz, stękasz jak stara baba. Jak ci umowa nie pasuje, to ja rozwiązujesz. A ty całemu światu chcesz coś udowodnić. Tylko niby co? Że jesteś mięczakiem który nie potrafi podjąć męskiej decyzji? Dorosły facet bierze swoje sprawy w swoje ręce. Skoro dałeś się oszukać przy podpisywaniu umowy, to ja wypowiadasz. Żegnasz pana pracodawcę bez żalu i szukasz nowej posady. Skoro tego nie robisz, to albo nie masz lepszej opcji bo nie jesteś tak dobry jak się nam tu przedstawiasz, albo nie masz dość ikry żeby zadbać o swoje sprawy.

24 Ostatnio edytowany przez Adasik (2020-04-30 20:36:43)

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Rozumiem Lagrange, to jak wypowiem umowę i będę zobowiązany do zwrotu badania lekarskiego ..nie wiem czego jeszcze, czy jakieś kary finansowe są... to zwrócę się do Ciebie, tak samo nie będąc już ubezpieczony - wykluczony na 4-mce z bezrobocia, w przypadku wizyty lekarskiej czy hospitalizowania - też Ciebie obciążę kosztami.
Jak tak to nie ma sprawy wypowiadam umowę już po weekendzie zaraz...

25

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?
Adasik napisał/a:

Rozumiem Lagrange, to jak wypowiem umowę i będę zobowiązany do zwrotu badania lekarskiego ..nie wiem czego jeszcze, czy jakieś kary finansowe są... to zwrócę się do Ciebie, tak samo nie będąc już ubezpieczony - wykluczony na 4-mce z bezrobocia, w przypadku wizyty lekarskiej czy hospitalizowania - też Ciebie obciążę kosztami.
Jak tak to nie ma sprawy wypowiadam umowę już po weekendzie zaraz...

Ty to myślisz, że normalna, porządna praca, to Ci z nieba spadnie?

26

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

A co to znaczy z nieba spadnie? Pracowałem w normalnej porządnej pracy, ale ta praca się skończyła, niestety to nie jest branża typy handel, gdzie zawsze da się gdzieś wcisnąć, coś znaleźć.
Pojawiła się oferta wydawałoby sie kolejnej fajne pracy - no cóż pozory mylą i tyle i nie uważam że w imię kontynuowania fachu i tego że się coś lubi trzeba na kogoś pracować za miskę ryżu.
Ta prywatna firma to nie jest urząd miast, skarbowy czy ministerstwo finansów, doświadczenie zerowe i przy prywatnych firemkach ani awansu ani zarobku..  niczego.
Odbywam staż jak jakiś student i tak to wygląda.

Po prostu zawsze trzeba patrzeć na siebie, ja też myślałem że pracodawca doceni, że będzie super staż i nie płacąc za pracownika odkłada super kasę na pensje na potem ale brutalna rzeczywistość jest inna.
Szkoda że czasem mając jakieś zainteresowania, umiejętności przy specyficznych zawodach, człowiek zderza się z brutalnym traktowaniem jednego przez drugiego.

27

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Znaczy to to, że zamiast wziąć sprawy w swoje ręceni poszukać jakiejś normalnej roboty z normalną umową, to Ty siedziszni narzekasz. I zwalasz odpowiedzialność na innych.

Dużo ludzi jest na stażach z UP, nie tylko studenci.

28 Ostatnio edytowany przez Adasik (2020-05-08 13:35:04)

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Wracając jeszcze do tematu czy uwzględniać przy poszukiwaniu nowej pracy w CV to co teraz odbywam? Chociaż osobiście ja bym tego jako staż nie wpisywał, bo to się źle kojarzy i tak raczej będzie odpychać nowego pracodawcę, a przecież on nie zna sprawy.
Po prostu przeszukuje oferty no ale CV też warto "zaktualizować" więc ta pozycja z obecnej "pracy" tez myślę powinna się tam znaleźć.

29

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?
Adasik napisał/a:

Wracając jeszcze do tematu czy uwzględniać przy poszukiwaniu nowej pracy w CV to co teraz odbywam? Chociaż osobiście ja bym tego jako staż nie wpisywał, bo to się źle kojarzy i tak raczej będzie odpychać nowego pracodawcę, a przecież on nie zna sprawy.
Po prostu przeszukuje oferty no ale CV też warto "zaktualizować" więc ta pozycja z obecnej "pracy" tez myślę powinna się tam znaleźć.

Do CV wpisujesz to co coś wnosi do twojego rozwoju zawodowego. Źle wygląda jak masz luki, ale z drugiej strony jak szukasz pracy jako kierowca, a w CV umieszczasz doświadczenie jako kucharz, to pracodawca popatrzy na nie z politowaniem. Staż który można powiązać ze specjalizacją w której planujesz karierę  jak najbardziej dobrze jest wpisać.

30 Ostatnio edytowany przez Adasik (2020-05-08 23:32:08)

Odp: Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

No raczej jako kierowca pracy szukać nie zamierzam..chociaż zacząłem się poważnie zastanawiać bo kurierzy sporo zarabiają a wymagania niewielkie..prawo jazdy (?) dźwiganie, chociaż ostatnio wiele firm ma max wagę 30 kg, cięższe/większe to paleta.
Ale jak już tak rozmawiamy to ta praca a raczej staż który teraz wykonuje niewiele wnosi do mojego rozwoju zawodowego, tylko że szkoda mi nie wpisywać, bo to zawsze lepiej niż nic.

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Staż PUP i co dalej? jakie perspektywy?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024