Od razu mówię ,że jestem facetem i skrócę szybko całą historię. Spotkałem się z dziewczyną 5 razy (dziś pierwszy raz od 3 tyg. bo miała nocne zmiany, uczelnie w weekendy i jeszcze ślub kuzynki po drodze). Ogólnie spotykamy się od dwóch msc. Z tym ,że ciężko jest mi ją rozgryźć. Pierwsza randka jak to bywa rozpoznawcza, buziak w policzek na pozegnanie. Drugie spotkanie buziak w policzek na przywitanie, przytulanie się do siebie na ławce i pocalunek w usta na dobranoc. Trzecia randka - pocalunek w usta na dzien dobry i do zobaczenia, lecz przez całe spotkanie czułem totalny "chłód" z jej strony, zadnego przytulania, nic. Wiecie o co chodzi. Tego dnia powiedziała mi też ,że od 3lat nie była z nikim. Na propozycję kolejnego spotkania, otrzymałem SMS od niej z tekstem czego oczekuje, ja stwierdziłem ,że interesuje się nią na poważnie i żadne przygody mi nie w głowie. Odpisała ,że nie może mi niczego obiecać i nie chce mnie zwodzić. Po 4 dniach braku jakiegokolwiek kontaktu dostałem od niej taka wiadomość na telefon, ze byłem w szoku. Wyrzuty dlaczego się nie odzywam ,że pewnie mam to już gdzieś i mi nie zależy. Oczywiście zaprzeczyłem i na 4 randce mieliśmy porozmawiać o co tu w ogóle chodzi. Przekładała ją ,bo twierdziła ,że przed okresem jest nie do życia i w sobote będzie juz po wszystkim. Kwestii jednak nie musiałem poruszać, bo praktycznie od początku randki znów byliśmy ze sobą przytuleni na ławce w parku przez 2h. Po prostu stwierdziłem ,że też jej zależy i nie ma co tego roztrząsać. No i przyszedł dzień dzisiejszy. Buziak w policzek na czesc i do widzenia , zero przytulania. Znów czułem ten "chłód". Pytając jak było na ślubie odpowiedziała ,że miała tam partnera i do tańca i do różańca, po czym spojrzała mi głęboko w oczy ,uśmiechnęła się i powiedziała ,że żartuje i nikogo nie było. Jest parę dni przed okresem.
Powiedzcie mi dziewczyny o co tu chodzi? Czy przed okresem któraś z was ma w zachowaniu zlewanie nowego chłopaka? Nie ma chęci na żadne przytulania, pocałunki itp. ? Bo szczerze mówiąc strasznie drażni mnie takie zachowanie tym bardziej ,że nie wiem do końca w czym tkwi problem. Jeśli to przez PMS ,to luz. Pytanie tylko czy to możliwe... A może nie chce się śpieszyć ? Zachowanie jak w kratkę. Co o tym myślicie ?