Mam na imię Ewa. 39lat. mieszkam w Warszawie. Obecnie jestem na etapie poszukiwań i budowania relacji. Szukam kobiety która ma czas na rozmowy przy kubku dobrej herbaty, na wspólny wypad do kina, teatru czy też na rower. Czekam na otwartą , chętna drugiej osoby , zrozumienia, otwartości kobiety. Do napisania lub zobaczenia. Ewa
Podobne tematy
Hej,
Ja jestem na podobnym etapie. Zawsze byłam typem samotnika, siedziałam na uboczu, po cichutku, a teraz postanowiłam to zmienić. Jestem nieco młodsza od Ciebie (29 l.), ale mam nadzieję że to nie problem...?
Na co dzień pracuję, a później preferuję aktywny formy, takie jak basen, siłownia, latem rower... Wyjścia na kawę, zakupy, do kina też by mnie interesowały ![]()
Dziś akurat byłam na zumbie i bardzo mi się podobało! Chodzimy wspólnie ze znajomą, ale ona spieszy się później do małego synka... Jutro wybieram się do takiego klubu Rozmawialnia, ciekawe jak będzie..
A co u Ciebie, co robisz na co dzień?
Hej dziewczyny,
I jak odbyło się już Wasze spotkanie? Może bym się przyłączyła ;-P
Hej,
do spotkania jeszcze nie doszło, ale ja wciąż jestem otwarta na nowe znajomości.
Co u Ciebie sluuu? Co porabiasz na co dzień, co chciałabyś porobić, itp.?
Jutro wybieram się do takiego klubu Rozmawialnia, ciekawe jak będzie..
I jak było?
Rzuciłam okiem i temat spotkania był ciekawy. Nie słyszałam wcześniej o "Rozmawialni" ale zainteresowała mnie.
Chodzę do sauny, na basen, zumbę, jogę, spotykam znajomych, pracuję..... takie tam zwykłe rzeczy ;-)
A Ty?
Cześć
Niestety nie udało mi się dotrzeć do klubu Rozmawialnia - może następnym razem...?
Ja w tym tygodniu nieco choruję (jakieś zapalenie wirusowe), ale na szczęście powoli wracam do żywych, jutro mam szkolenie z firmy, a od poniedziałku pewnie będę nadrabiać zaległości w pracy z minionego tygodnia.
Mam też nadzieję że wrócę na zajęcia z zumby - we wtorek i czwartek ![]()
Witam
Mam 38 lat i jestem samotna w małżeństwie. Czasu mam pewnie tak samo mało jak każda z was ale chętnie nawiążę znajomość .
Potrzebuję wyjść do kina ,teatru czy do kawiarni ale samej..... Same wiecie że to mało przyjemne.
Pozdrawiam
cześć dziewczyny jestem TU nowa. mieszkam w Warszawie i też potrzebuje kogoś do pogadania i spotkania...
cześć dziewczyny jestem TU nowa. mieszkam w Warszawie i też potrzebuje kogoś do pogadania i spotkania...
Witajcie Dziewczyny
Już nie pierwszy post o podobnym temacie,sama kiedyś taki założyłam i tylko parę odzewów i cisza .... Przestaję w to wierzyć że można tutaj zapoczątkować nową znajomość-chociaż bardzo bym chciała.Mam 38 lat mężatka ale większość czasu spędzam samotnie.Odzywajcie się!
Hej,
Anika35 bądź dobrej myśli i nie poddawaj się zbyt szybko ![]()
Ja mam 29 lat, jestem z Warszawy i szukam nowych znajomości.
Podobnie jak Ty mam męża, jednak brakuje mi damskiego towarzystwa.
Skąd jesteś?
caro_83 - ja chętnie się spotkam i pogadam ![]()
Jestem z Warszawy
Jaglana założyła post i zamilkła
Dominika też się nie odzywa...
i tak jak zawsze-cisza-
już po temacie...:(
Anika wyslalam Ci maila
calineczka
nie dostałam żadnego maila ![]()
Hmm to nie wiem co sie stalo. Wysle jeszcze raz :-)
Witajcie Dziewczyny
Już nie pierwszy post o podobnym temacie,sama kiedyś taki założyłam i tylko parę odzewów i cisza .... Przestaję w to wierzyć że można tutaj zapoczątkować nową znajomość-chociaż bardzo bym chciała.Mam 38 lat mężatka ale większość czasu spędzam samotnie.Odzywajcie się!
a ja tutaj poznałam kilka osób i z 2 mam kontakt już przeszło 2 lata, więc się da,
tylko trzeba chcieć...
Cześć, będąc ostatnio dość samotna osobą - jestem nieśmiała i ciężko nawiązuje znajomości, chciałabym to zmienić i odzyskać radość życia. Nigdy nie miałam wielkiego grona znajomych i przyjaciół, ale przez różne rzeczy, zostałam sama i samotna.Ci co zostali przy mnie...... sami wiecie, każdy ma swoje życie i nie będą ciągle przy mnie
Należę do osób, które nie potrafią znaleźć radość z bycia samą. Jestem z tych, którą inni ludzie "napędzają" do życia (jeśli rozumiecie o co chodzi
) Samotność działa na mnie destrukcyjnie i znalazłam to forum i zobaczyłam, że jest wiele osób podobnych do mnie
Nie chcę każdego wolnego wieczoru spędzać sama w czterech ścianach. Chcę wyjść do kina, kawiarni, pubu czy nawet iść potańczyć - korzystać z radości życia
Sama w życiu bym nie poszła, ale patrząc tu, może to jest jakaś metoda, żeby poznać osoby podobne do mnie - mających radość życia - chcących wyjść do ludzi ![]()
Samasobie77 - wysłałam Ci emaila , sprawdzasz czasami skrzynkę?
Samasobie77 - wysłałam Ci emaila , sprawdzasz czasami skrzynkę?
a ja Ci odpisałam ![]()
Cześć, będąc ostatnio dość samotna osobą - jestem nieśmiała i ciężko nawiązuje znajomości, chciałabym to zmienić i odzyskać radość życia. Nigdy nie miałam wielkiego grona znajomych i przyjaciół, ale przez różne rzeczy, zostałam sama i samotna.Ci co zostali przy mnie...... sami wiecie, każdy ma swoje życie i nie będą ciągle przy mnie
Należę do osób, które nie potrafią znaleźć radość z bycia samą. Jestem z tych, którą inni ludzie "napędzają" do życia (jeśli rozumiecie o co chodzi
) Samotność działa na mnie destrukcyjnie i znalazłam to forum i zobaczyłam, że jest wiele osób podobnych do mnie
Nie chcę każdego wolnego wieczoru spędzać sama w czterech ścianach. Chcę wyjść do kina, kawiarni, pubu czy nawet iść potańczyć - korzystać z radości życia
Sama w życiu bym nie poszła, ale patrząc tu, może to jest jakaś metoda, żeby poznać osoby podobne do mnie - mających radość życia - chcących wyjść do ludzi
Hej, a skąd jesteś?
Witajcie dziewczyny! Również tak samo jak Wy borykam się z podobnymi problemami. W Warszawie mieszkam już od jakiegoś czasu (blisko rok, przeprowadziłam się tu dla partnera) ale nie udało mi się do tej pory tu zaaklimatyzować. Nie mam praktycznie żadnych swoich znajomych, moimi znajomymi są jego znajomi ale nie są to ludzie, z którymi można wyjść czy pogadać. Są to ludzie z jego branży, rozmawiają tylko o swoich zawodowych sprawach czy problemach. Jakiś czas temu rozpoczęłam pracę, ale weszłam w środowisko gdzie ludzie raczej za sobą nie przepadają, nie spotykają się między sobą a już o pogaduchach w ogóle nie może być mowy... Mój partner ma pracę, w której musi być bardzo dyspozycyjny, wychodzi rano, wraca nie wcześniej niż 19, mój czas po pracy w zasadzie upływa na czekaniu na niego, ogarnianiu domu czy innych domowych obowiązkach. Bardzo brakuje mi babskich wyjść, czy to siłownia, basen, drink, zakupy czy zaszycia się w domu i plotkowaniu przy herbatce/dobrym winku. Uświadomiłam sobie, że od dłuższego czasu jestem w depresji, nic mnie nie cieszy, zaczynam szukać problemów w związku tam gdzie ich nie ma, ciągle przytłoczona, zdołowana... Mam 27 lat. Czy są tutaj duszyczki chętne aby się poznać?
Cześć Dziewczyny:)
Kobietka 38 lat z Wawki. Nie jestem typem chodzącego nieszczęścia, ale raczej organizatora, który wciela w życie pomysły, gdy takie padną.
Sport: rower, basen, biegać nie mogę po skomplikowanym złamaniu kostki. Tzn. mogę ale na obcasach
a tego lekarz zakazuje ![]()
Kocham film i książki. Nie jestem typem rozrywkowej kobiety, ale chętnie wyskoczę na kawę, kręgle, sok, spacer, do zoo, na kurs tańca.
Lubię też spokojną herbatkę z koleżanką.
Energia ale i rozsądek.
Pozdrawiam.
witajcie ![]()
Mam nadzieję, że temat jeszcze ożyje ...Dopiero na niego trafiłam.
Także jestem samotna. I również, tak jak Wy, potrzebuję pilnie babskiego towarzystwa. Na co dzień pracuję, mam męża, dwójkę dzieci, więc wiadomo, czasu nie za wiele. Jednak przy dobrej organizacji i w tygodniu znalazłabym godzinkę, dwie na wyjście na kawkę, do kina, czy na siłownię. Zawsze to raźniej we dwie.
Mieszkam w Warszawie od 3 lat, ale do tej pory nie udało mi się poznać osoby godnej zaufania i skorej do nawiązania bliższego kontaktu. Mam 37 lat, poukładane życie, tylko przyjaciółki brak. A chyba każda kobieta wie, co to znaczy, nie mieć komu się wygadać....
Pozdrawiam serdecznie i czekam na odzew ![]()
Rozumiem Cię doskonale, ja również jestem w związku, mam nastoletniego syna... wiadomo-praca zabiera nam najwięcej czasu, często kosztem spraw prywatnych. I dopiero wwolnych chwilach przychodzi refleksja, że czegoś w życiu brakuje. A tym czymś jest po prostu przyjaźń i bliskość drugiej duszyczki, która Cię rozumie, porozmawia, posmieje się lub poplacze razem z Tobą. Właśnie za tym tęsknie. ?.
dorotamikro super, że piszesz.
Ujęłaś to idealnie. Ja w takich chwilach zastanawiam się, co ze mną jest nie tak. Chodzę na plac zabaw z dzieckiem i wszędzie wokół widzę "podwójne" mamusie, na ulicy koleżanki, w kawiarni plotkujące przyjaciółki, a ja... wszędzie i zawsze sama........
Zauwazasz podwójne mamusie wydaje mi się dlatego, że tak bardzo potrzebujesz przyjacioki. Skad jesteś? Może moglybysmy sie poznać:)
Niezapominajka chętnie spotkam się na kawę, mam 34 lata, trójkę dzieci i czuję się samotna w małżeństwie. Brakuje mi rozmów z mężem, dobrego słowa.
Cześć Dziewczyny.
Jestem potrójną mamusią. I też mogę dołączyć.
W razie czego jestem mobilna. Mam małe dzieci.
Leontynka i Niezapominajka, wysyłalam mail
HEJ;;:> Jestem Karolina i w tym roku kończę 32 lata.....niestety już..hahah Jestem z poza Warszawy ale w Warszawie pracuję. Niby mama tam jakieś koleżanki, ale albo im się nie chce spotkać albo nie mają czasu. Poznałam jedną fajną dziewczynę na tym forum i do dziś utrzymujemy super kontakt. A tak to tylko dom, praca. Zostanę na przełomie sierpnia/września mamą wiec pewnie do tego czasu jeszcze będę miała sporo czasu na spotkanie się z Wami , jestem chętna!!! A widzę że na tym forum udzielają się również mamusie. Pozdrawiam.