netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

związek a relacje ze znajomymi

37 odpowiedzi7 629 wyświetleńzałożony przez scorpio, 07.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » związek a relacje ze znajomymi

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: związek a relacje ze znajomymi

Witajcie;) Mam chłopaka od kilku miesięcy i od kąd się z nim spotykam, coraz rzadziej widzę swoich znajomych. Nie to, że on ma coś przeciw mojemu widywaniu się z nimi, ale jakoś tak poprostu wychodzi. Od kilku dni mnie to dręczy strasznie bo przykro mi.. I nie to, że mój facet nie wystarcza, bo czuję się z nim wspaniale;) ale wiecie jak to jest zobaczyć się z kimś innym czasem. Jestem ciekawa czy Wy będąc w związkach często widujecie się ze swoimi znajomymi?

2

Odp: związek a relacje ze znajomymi

Wiesz, to w miare normalne u świeżo zakochanych. Dopóki ich całkiem nie zaniedbasz to chyba zrozumieja;P.

3

Odp: związek a relacje ze znajomymi

Witaj;) jestem z chlopakiem 19-cy i uwierz mi,że przez ten czas nie spotkałam się z żadnymi przyjaciółmi z ktorymi spędzalam czas przed poznaniem Krzyśka;)i to jest mój wybor i moja decyzja i jest mi z tym dobrze;)

4

Odp: związek a relacje ze znajomymi
piotrusiowa napisał/a:

Witaj;) jestem z chlopakiem 19-cy i uwierz mi,że przez ten czas nie spotkałam się z żadnymi przyjaciółmi z ktorymi spędzalam czas przed poznaniem Krzyśka;)i to jest mój wybor i moja decyzja i jest mi z tym dobrze;)

To jest przeginka w druga stronę i nie zyczę Ci tego, ale na takim czymś się można nieźle przejechać. Przyjaźnie trzeba umieć pielęgnować, bo często trwają dłużej i ofiarują Ci więcej oparcia niż związek.

5

Odp: związek a relacje ze znajomymi

Masz racje ale jak bylam sama to były takie dni kiedy musialam siedzieć sama a najlepsza przyjaciółka bawiła się z chłopakiem a o mnie zapomniala...Chłopak jej odjechal to wydzwaniala do mnie.A w niektórych sytuacjach najlepiej jest przy osobie z ktorą spedza sie najwiecej czasu,a kolega/kolezanka szczęścia nie da....

6

Odp: związek a relacje ze znajomymi
piotrusiowa napisał/a:

Masz racje ale jak bylam sama to były takie dni kiedy musialam siedzieć sama a najlepsza przyjaciółka bawiła się z chłopakiem a o mnie zapomniala...Chłopak jej odjechal to wydzwaniala do mnie.A w niektórych sytuacjach najlepiej jest przy osobie z ktorą spedza sie najwiecej czasu,a kolega/kolezanka szczęścia nie da....

a jesli osoba z która do tej pory spędzałaś najwięcej czasu nagle odejdzie?
Do kogos pójdziesz? Wtedy zostają przyjaciele, oni są zawsze, partnerzy/partnerki przychodzą i odchodzą, a przyjaciele zostają.
Dlatego warto, przynajmniej raz na jakiś czas spotkać się i porozmawiać, nie zapominać o nich zupełnie.

7

Odp: związek a relacje ze znajomymi

Moze odejdzie,może nie odejdzie nie wiadomo.A co bym zrobila to nie wiem...

8

Odp: związek a relacje ze znajomymi

Ale nie moge powiedziec ze nie macie racji bo macie,a co do tego ze nie spotykam sie z moimi kolezankami to byla moje decyzja i z jednej strony moje podejscie do zycia i zachowanie zmienilo sie na moja korzysc.

9

Odp: związek a relacje ze znajomymi

ja w sumie nie mam przyjaciół, zbyt wiele razy sie przejechałam na pseudoprzyjaźniach. MAm jedną dobra koleżankę, po prostu poznałam ją z moim chłopakiem czasami gdzieś wychodzimy we trójkę, czasami on dokoptowuje któregoś ze swoich kolegów.

10

Odp: związek a relacje ze znajomymi
piotrusiowa napisał/a:

Masz racje ale jak bylam sama to były takie dni kiedy musialam siedzieć sama a najlepsza przyjaciółka bawiła się z chłopakiem a o mnie zapomniala...Chłopak jej odjechal to wydzwaniala do mnie.A w niektórych sytuacjach najlepiej jest przy osobie z ktorą spedza sie najwiecej czasu,a kolega/kolezanka szczęścia nie da....

Koleżanka/kolega nie, ale przyjaciel/przyjaciółka to co innego. Nie szczęścia takiego jak partner, ale innego rodzaju. No i wsparcia jak tego partnera nie masz albo rzuci Cię w cholerę. O ważnych ludzi trzeba dbać.

11

Odp: związek a relacje ze znajomymi
piotrusiowa napisał/a:

Ale nie moge powiedziec ze nie macie racji bo macie,a co do tego ze nie spotykam sie z moimi kolezankami to byla moje decyzja i z jednej strony moje podejscie do zycia i zachowanie zmienilo sie na moja korzysc.

Może Ty po prostu nie miałas dobrych przyjaciół.

12

Odp: związek a relacje ze znajomymi
piotrusiowa napisał/a:

Masz racje ale jak bylam sama to były takie dni kiedy musialam siedzieć sama a najlepsza przyjaciółka bawiła się z chłopakiem a o mnie zapomniala...Chłopak jej odjechal to wydzwaniala do mnie.

A nie boisz się, że możesz skończyć tak samo jak ona - z tym wyjątkiem, że po 19 miesiącach braku kontaktu, to nie wiem, kto by chciał wysłuchać...

13

Odp: związek a relacje ze znajomymi

Sratatata........wypowiedzialam sie jak jest u mnie i tyle...I nikt nie moze decydowac o tym kto jakie podejmuje decyzje.

14

Odp: związek a relacje ze znajomymi

piotrusiowa - Na pewno bywają chwile, że NIE JEST Ci z tym dobrze, że od 19stu miesięcy z NIKIM się nie spotkałaś poza swoim chłopakiem.. w ogóle jak to możliwe? wink Ale fakt, niektórzy wybierają taki rodzaj związku gdzie nie są im potrzebne wyjścia, spotkania z innymi znajomymi, bo ukochany jest przyjacielem, chłopakiem i kochankiem w jednym. Czy to dobrze na dłuższą metę? Hmmm.. jeśli przyzwyczaisz go do tego, a nagle poznasz jakąś nową super koleżankę, z którą będziesz chciała spędzać czas? ...czy on tak od razu Ci na to pozwoli? Jeśli tak to ok, więc nic na siłę, jeśli nie chcesz teraz wychodzić, spotykać się to nie...ale może być tak, że nowa sytuacja (Twoja nowa koleżanka) będzie dla niego dziwna i będzie robić Ci problemy o zwykłe wyjścia z innymi ludźmi, a wiem po sobie, że będzie to wtedy dla Was ciężki okres w związku...

15

Odp: związek a relacje ze znajomymi

No i wkoncu napisane cos mądrego;)tak,wszem jest mi z tym troche zle ze sie z nimi nie spotykam,ale oni nie maja do mnie o to zalu,a moj chlopak mi nie zabrania i nie zabroni spotykac sie z nimi no ale ja tego nie chce,tzn nie chce sie z nimi spotykac.Czy jest cos w tym zlego?Przeciez ja nie zerwalam z nimi znajomosci na zawsze.Po prostu ludzie sie zmieniaja.A tak wogole to kolezanki niektore maja juz rodzine i to one zerwaly kontakt bo dla nich najwazniejszy jest maz i dziecko i ja jakos nie robie z tego tragedi bo ich rozumiem.Sama bym byla mama i tez bym tak postapila jak one.

16

Odp: związek a relacje ze znajomymi
scorpio napisał/a:

Witajcie;) Mam chłopaka od kilku miesięcy i od kąd się z nim spotykam, coraz rzadziej widzę swoich znajomych. Nie to, że on ma coś przeciw mojemu widywaniu się z nimi, ale jakoś tak poprostu wychodzi. Od kilku dni mnie to dręczy strasznie bo przykro mi.. I nie to, że mój facet nie wystarcza, bo czuję się z nim wspaniale;) ale wiecie jak to jest zobaczyć się z kimś innym czasem. Jestem ciekawa czy Wy będąc w związkach często widujecie się ze swoimi znajomymi?

Witaj Scorpio smile

Wcale nie przeszkadza mi spotykać się ze znajomymi,choć jestem
w związku. Nie znaczy to że zostawiam jego samego i idę sobie....
Można mieć przyjaciół czy też znajomych z lat szkolnych nadal....
Zależy to na pewno od wyrozumiałości... nastawienia itp.
Tak jak napisała Krokodyl na początku związku,człowiek jest
oczarowany swoim partnerem.... i nie analizuje że ktoś może chcieć
się spotkać.Ale od czego jest  zrozumienie owego znajomego.... tongue
W związkach długoletnich... ludzie też się spotykają,nawet tylko  na
kawę i to wystarcza. Fakt zmienia się dużo bo i pojawiają się dzieci
więc jak wiadomo trzeba się nimi zająć itd.... Potem są spotkania
typu....a co masz? jak dajesz rady? ............................:P

17

Odp: związek a relacje ze znajomymi

Ja tam uważam że rezygnacja z przyjaciół i znajomych z powodu wejścia w związek jest po prostu idiotyzmem i robią tak tylko niedojrzałe osoby.
ja rozumiem, że w początkowej fazie związku chce się z tą drugą osobą spędzać jak najwięcej czasu ale trzeba brać pod uwagę, że przyjdzie kiedys taki moment, że ukochany/a nie będzie mógł przy nas być (wyjedzie, zostawi nas, zachoruje). Osoba, która nie zostawiła przyjaciół po wejściu w związek będzie miała w nich oparcie. Osoba, która to zrobiła zostanie SAMA.

Poza tym takie traktowanie przyjaciół jest najzwyczajniej w świecie podłe i nie fair względem tychże. Nikt kto tak postępuje nie zasługuje na miano "przyjaciel".

Ja tam sobie nie wyobrażam, żebym mogła tak potraktować jedną z najdroższych mi osób, jaką jest moja Natalia.

18

Odp: związek a relacje ze znajomymi

Trzeba po prostu znaleźć złoty środek żeby to wszystko ładnie połączyć i żeby nikt przy tym nie ucierpiał smile Najlepiej, skoro mowa o znajomych, jeśli ma się ich wspólnych.(pomijając np. Twoją najlepszą przyjaciółkę, z którą spotykać się możecie we dwie, bo tematów Waszych rozmów nie powinien znać absolutnie nikt wink ). Wychodząc razem do znajomych nie ma problemu odnośnie tego kto, kiedy, gdzie i z kim wychodzi i co będzie robić druga osoba. Można poznać go ze swoimi znajomymi.. polubią się lub nie wink jeśli to drugie - trudno. Na pewno nie powinno się rezygnować z chłopaka lub znajomych na korzyść tego drugiego. Bo co to za znajomość, która 'zabiera' Ci to, co dla Ciebie ważne? smile

19

Odp: związek a relacje ze znajomymi
piotrusiowa napisał/a:

Sratatata........wypowiedzialam sie jak jest u mnie i tyle...I nikt nie moze decydowac o tym kto jakie podejmuje decyzje.

Jeśli to a propos mojej wypowiedzi, to absolutnie nic Ci nie chciałam narzucać. Po prostu dziwi mnie to, że skoro widziałaś już taką sytuację u koleżanki, sama tworzysz jeszcze bardziej skrajną. Nie obawiasz się, że kiedyś może tego faceta zabraknąć i nie będziesz miała zupełnie z kim porozmawiać?

20

Odp: związek a relacje ze znajomymi

Taaa... Ja też to przeszłam. Przez pierwsze dwa lata byliśmy totalnie nierozłączni (chodziliśmy do jednej klasy), w ławce razem, przerwy razem, po szkole razem, weekendy razem... Kumple (bliższych koleżanek raczej nie miałam) mieli do mnie o to żal i często kłócili się w tym temacie z moim facetem, a mi, choć było trochę głupio, to jednak endorfiny robiły swoje.

Potem NA CAŁE SZCZĘŚCIE poszliśmy do różnych szkół, więc widywaliśmy się raz, może dwa razy w tygodniu. Wtedy zrozumiałam, jak bardzo brakuje mi mojej paczki i rozpoczęłam budowanie relacji na nowo. Przeprosiłam, prosiłam - zrozumieli (tym bardziej, że sami wiedzieli, jak to jest się zakochać). Od tamtej pory nie tylko odzyskałam swoich dawnych przyjaciół ze szkolnej, gimnazjalnej ławy (mija już 8 rok znajomości, a my nadal mamy świetny kontakt), ale i poznałam masę nowych, fantastycznych ludzi, dzięki temu, że się na nich otworzyłam. A facet jak był, tak dalej jest wink

Pewnie są ludzie z inną opinią, niż moja, ale ja nie polecam zamykania się w tym małym, dwuosobowym świecie. Rozumiem, że zakochanie i chęć oddychania ukochaną osobą swoje robią, ale prędzej czy później to mija - związek się albo rozpada, albo wskakuje na wyższy, bardziej stonowany level. Wówczas człowiek dostrzega, że poza partnerem nie ma nikogo, do kogo mógłby otworzyć gębę, a gwarantuję, że taka ochota najdzie go dość szybko.

Nie wchodźmy naszym połówkom na głowę i nie dajmy im wejść na swoją wink

21

Odp: związek a relacje ze znajomymi

Myślenie, jakie przedstawia tu piotrusiowa jest mi znane, bo tak właśnie postąpił mój dobry znajomy. Powiem tak-wszystko ma swoje granice. Widzieliśmy się z nim w Sylwestra o 24:00 potem złożyliśmy sobie życzenia, a następnym razem spotkaliśmy się po 2 latach.

"Ten, którego imienia nie wolno wymawiać" - tak go nazwaliśmy. Taki człowiek dla mnie przestaje istnieć, bo skoro wcześniej łączyły nasz stosunki przyjacielskie, to niesie to ze sobą pewne zobowiązania, choćby pytanie co u Ciebie albo idziesz na piwo?

O przyjaciulach się nie zapomina-nigdy, a że się zakochał(a) - cóż, good for you.

22

Odp: związek a relacje ze znajomymi

TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA?A jak byś zabierala kolezanke/przyjaciolke na kazde spotkanie ze swoim chlopakiem,a pozniej by sie okazalo ze ta super kolezanka/przyjaciolka dopiera ci sie do faceta co bys zrobila?kopnela bys ja w d....e i wtedy nie masz nikogo.I krol1986 jest super bo rozumie co jest grane.

23

Odp: związek a relacje ze znajomymi

I chce dodac jeszcze ze wy tez sie przejedziecie na tych swoich kolezankach/przyjaciolkach,bo wszystko jest do czasu;milosc,przyjazn;

24

Odp: związek a relacje ze znajomymi

O kurcze, nie spodziewałam się tak wielu odpowiedzi;) Ja zawsze sądziłam, że właśnie należy znaleźć jakiś złoty środek. Wiadomo spotkania z ukochanym są ważne, ale na przyjaciół też trzeba mieć czas. Może rzadziej niż wcześniej, ale jednak;) No i cóż, zawsze tak myślałam a jednak się posypało, ale teraz napewno będę starała się to zmienić. Jeśli moi znajomi nie zrozumieją i nie będą chcieli się ze mną widywać znowu to znaczy, że nie byli nic warci. Ale i tak spróbuje..

25

Odp: związek a relacje ze znajomymi
piotrusiowa napisał/a:

I chce dodac jeszcze ze wy tez sie przejedziecie na tych swoich kolezankach/przyjaciolkach,bo wszystko jest do czasu;milosc,przyjazn;

Czy Ty masz dziewczyno jakiś problem ze swoim związkiem, że musisz nas tu wszystkich przekonywać, że jest Ci tak cudownie, że mogłaś porzucić wszystkich swoich znajomych dla swojego misiaczka? Bo tak to trochę brzmi jak czytam Twoje posty...

26

Odp: związek a relacje ze znajomymi
piotrusiowa napisał/a:

TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA?A jak byś zabierala kolezanke/przyjaciolke na kazde spotkanie ze swoim chlopakiem,a pozniej by sie okazalo ze ta super kolezanka/przyjaciolka dopiera ci sie do faceta co bys zrobila?kopnela bys ja w d....e i wtedy nie masz nikogo.I krol1986 jest super bo rozumie co jest grane.

No to jak sobie dobierasz takie "przyjaciółeczki" to do kogo masz pretensje?

piotrusiowa napisał/a:

chce dodac jeszcze ze wy tez sie przejedziecie na tych swoich kolezankach/przyjaciolkach,bo wszystko jest do czasu;milosc,przyjazn;

Idąc tym tropem: Ty przejedziesz się na swoim ukochanym, prędzej czy później. i co wtedy? będziesz SAMA

27

Odp: związek a relacje ze znajomymi
piotrusiowa napisał/a:

I chce dodac jeszcze ze wy tez sie przejedziecie na tych swoich kolezankach/przyjaciolkach,bo wszystko jest do czasu;milosc,przyjazn;

Tego nie możesz wiedzieć. Wybacz, ale to trochę brzmi jakbyś była zawistna, że są ludzie, którzy właśnie mają bliskich dookoła i nie muszą się czepiać tej jednej jedynej.

28

Odp: związek a relacje ze znajomymi

A może Piotrusiowa przejechała się już na kimś hm? Tylko nie chce się przyznać

29 Ostatnio edytowany przez troublemaker (2013-10-10 07:24:04)

Odp: związek a relacje ze znajomymi

A kto zna się nie "przejechał" na kimś? Żadne to wytłumaczenie ani żaden powód by oplatać partnera jak bluszcz i  rezygnować z wszystkich innych, bliższych lub dalszych, relacji. Bo co będzie jak "przejedzie" się na lubym?

30

Odp: związek a relacje ze znajomymi

Normalną sprawą jest że będąc w związku więcej czasu poświęcasz swojemu partnerowi, czyli ten czas któy kiedyś był dla twoich znajomych teraz jest dla twojego chłopaka, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie żebyś się spotkała co jakiś czas ze znajomymi nawet bez chłopaka, on na pewno to zrozumie, tylko powiedz mu że idziesz gdzieś z koleżankami macie babskie spotkanie czy coś takiego, każdy czasem potrzebuje odmiany.

31

Odp: związek a relacje ze znajomymi

No z tego co pisze to powinniscie sie domyslec ze cos jest na rzeczy.Przejechalam sie na najleprzej przyjaciolce z ktora spedzalam czas od podstawowki.Odebrala mi chlopaka.I nie nawidze spedzac czasu razem z kolezanka i chlopakiem.Sory ze tak ostro reagowalam ale wracaly tamte wspomnienia.I wole zeby zostalo tak jak jest,a od tego mojrgo misiaczka to wara!!!!!!!!!!!!!!!!!!za miesiac bierzemy slub i nie w glowie mi to ze on odejdzie.

32 Ostatnio edytowany przez troublemaker (2013-10-10 12:25:07)

Odp: związek a relacje ze znajomymi

To, że bierzecie ślub i nie w głowie ci, że on odejdzie w cale nie znaczy, że tak się nie może stać. Nie zrozum mnie źle, ja Ci tu nie prorokuje. Ja próbuje Ci uzmysłowić, że w życiu ważne jest żeby dbać o bliskie osoby, aby w razie potrzeby mieć na kogo liczyć.
To, że przyjaciółka postąpiła tak, a nie inaczej, nie znaczy, że wszystkie tak robią. Trzeba po prostu ostrożnie dobierać przyjaciół lu nie szafować tym słowem

33

Odp: związek a relacje ze znajomymi

To napewno trudne dla Ciebie, że Twoja najbliższa przyjaciółka tak zrobila i mozesz izolowac swoje kolezanki od niego, jednak jesli chcialby Cie zdradzic to napewno mialby jak chocby ze swoimi. Jesli Cie naprawde kocha to czy bedzie znal Twoje kolezanki i sie z nimi widywał to nic nie zrobi bo Ty jestes najwazniejsza;) Poza tym nie mozna sie zamykac na ludzi

34

Odp: związek a relacje ze znajomymi

Piotrusiowa, zgadzam się z koleżanka powyżej. Chowanie faceta przed ludźmi nic nie da. Jakby chciał znaleźć okazję, to sam znajdzie. Zaufaj swojemu facetowi i zacznij żyć jak dawniej. Po co się izolować? Chcesz tak w 4 oczy przeżyć całe życie?
Oczywiście znajomych trzeba dobierać odpowiednio. Spotykaj się z takimi, którzy na to zasługują i są fair wobec Ciebie.

35 Ostatnio edytowany przez krokodyl666 (2013-10-10 22:29:37)

Odp: związek a relacje ze znajomymi
piotrusiowa napisał/a:

No z tego co pisze to powinniscie sie domyslec ze cos jest na rzeczy.Przejechalam sie na najleprzej przyjaciolce z ktora spedzalam czas od podstawowki.Odebrala mi chlopaka.I nie nawidze spedzac czasu razem z kolezanka i chlopakiem.Sory ze tak ostro reagowalam ale wracaly tamte wspomnienia.I wole zeby zostalo tak jak jest,a od tego mojrgo misiaczka to wara!!!!!!!!!!!!!!!!!!za miesiac bierzemy slub i nie w glowie mi to ze on odejdzie.

I co zamkniesz go w złotej klatce i będziesz karmić owocami aż się udławi? To czy facet Cię zdradzi albo zostawi nie zależy od tego czy Ty będziesz miała przyjaciółki - myślisz, ze jak będzie chciał to sobie skoku w bok sam nie będzie umiał znaleźć? Związek powinien opierać się na zaufaniu. Ale najlepiej jest obrazic się na wszystkie kobiety świata.
A próbując go kontrolować i separowac od otoczenia wręcz sama kreujesz sytuację, w której facet będzie się dusił.

36

Odp: związek a relacje ze znajomymi

A ja nie widzę związku, między jego potencjalną zdradą (która się może zdarzyć niezależnie od tego, co Ty zrobisz), a Twoim spotykaniem się z innymi. Przecież nie musisz go wszędzie zabierać ze sobą, a jedno popołudnie bez niego chyba wytrzymasz, prawda?

37

Odp: związek a relacje ze znajomymi
piotrusiowa napisał/a:

I chce dodac jeszcze ze wy tez sie przejedziecie na tych swoich kolezankach/przyjaciolkach,bo wszystko jest do czasu;milosc,przyjazn;

powiem Ci z własnego doświadczenia , bo też tak kiedyś do tego podchodziłam sad ale niestety to na dłuższą mete nic dobrego nie wróży sad trzeba mieć znajomych , przyjaciół choćby po to żeby z kimś wyskoczyć na piwko/imprezkę i wcale nie musisz brać tylko jednej koleżanki można sie spotkać w grupie , a skoro Ty nie potrafisz/nie chcesz spotkać się z koleżanką bedąc ze swoim facetem bo nie daj Boże Ci go odbierze , to jedno co mi się nasuwa to to że nie masz do niego ZAUFANIA a tak sie składa że to jest podstawowa zasada związku big_smile

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » związek a relacje ze znajomymi

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026