Jakiś czas tremu ok 2 lat poznałam faceta przez internet wydawało mi się że los się do mnie uśmiecha szybko okazało się że jestem w błędzie po wspólnie spędzonej nocy sylwestrowej facet mnie zostawił, w tym samym czasie straciłam pracę zmarła mi mama..mój tzw ukochany nie podał mi ręki wtedy kiedy go potrzebowałam a jak pojechałam do niego zrozpaczona po śmierci mamy wyrzucił mnie ze swojego mieszkania długo nie mogłam się otrząsnąć wpadłam w depresję.. kilka miesięcy potem poznałam kolejnego faceta który podał mi rękę w tragicznych sytuacjach życiowych okazał się najukochańszym prawdziwym przyjacielem z którym mam kontakt do dzisiaj, jakiś czas temu na profilu facebookowym swojego przyjaciela zobaczyłam siostrę tego który mnie zostawił. Zapytałam się Rafała skąd zna tą kobietę okazało się że jej nie zna że go zaczepia i jest wyraznie nim zainteresowana, postanowiłam sama zobaczyć co to za typ kobiety zaprosiłam ją na profil facebokowy który prowadzę, zaczęłyśmy rozmawiać potem ją zaprosiłam na swój prywatny profil, potem ona mnie rozpoznała albo po imieniu albo po zdjęciu i szybko zablokowała..wyjaśniłam jej oczywiście czemu się tak zachowałam ale wyobrazcie sobie że ich matka napisała mi wiadomość że dręcze jej dzieci.. powiem szczerze jak to przeczytałam dostałam ataku histerii jak ktoś kto wychował takiego prostaka może tak do mnie pisać.. tak naprawdę nie boje się żadnej policji ale nie chce swoje rozdrapywać tych ran swoje przeżyłam wypłakałam wycierpiałam do niej może się nie zachowałam ładnie nie powinnam jej sprawdzać ale z drugiej strony jęsl jest taka sama jak jej braciszek..
Podobne tematy
Nie jest to stalking.
A myślicie czy jeśli zgłosi tą sprawę na policje bo ona uważa że to stalking będą mnie ciągać po komendach i kazali to znowu wszystko rozdrapywać czy nie będą sobie głowy zawracać?
A myślicie czy jeśli zgłosi tą sprawę na policje bo ona uważa że to stalking będą mnie ciągać po komendach i kazali to znowu wszystko rozdrapywać czy nie będą sobie głowy zawracać?
Nie przejmowałabym się za bardzo.
Eljola ja się przejmuje dla mnie to bardzo trudny okres w życiu nie bardzo bym chciała opowiadać na policji czy w sądzie przy nich o swojej depresji jak nie byłam w stanie wstać z łóżka jak to wszytko bardzo przeżyłam...
Wiesz, teoretycznie ona może nagadać bzdur, które będziesz zmuszona wyjaśniać. Jednak za gadanie bzdur policji jest sankcja. Natomiast jesli powie prawdę, czyli że pisałaś przez FB i ile razy, to ją zwyczajnie wyśmieją.
Wiesz, teoretycznie ona może nagadać bzdur, które będziesz zmuszona wyjaśniać. Jednak za gadanie bzdur policji jest sankcja. Natomiast jesli powie prawdę, czyli że pisałaś przez FB i ile razy, to ją zwyczajnie wyśmieją.
Oczywiście.
Jeśli nie było gróźb karalnych, wyzwisk i takich tam, możesz spać spokojnie.
Ponadto wiem jakie trudności miała kuzynka i ile czasu trwalo, by udowodnić stalking komuś, kto dręczył ją i nachodził, wyzywał i groził.
To, że ją miałaś w znajomych na fb, o niczym nie świadczy.
Najbardziej dla mnie irytujące jest to że to ja w tym wszystkim byłam poszkodowana to ja cierpiałam przez ich brata i syna a oni mnie traktują jak ja bym coś zrobiła kobietki powiedzcie same jaką trzeba być szują by kogoś zostawić w tak trudnym momencie apotem wyrzucić go z mieszkania.
FB nie udzieli żadnych danych na prośbę Polskiej prokuratury , przynajmniej w większości spraw tak jest, a pozatym UPORCZYWE nękanie musi przejawiać oznaki uporczywości?
Jeżeli chcieli by zgłosić na policje,i policja by ich nie wyśmiała, to tak prokurator umorzy na etapie przygotowawczym, a do sprawy sądowej bardzo daleko?
Moje dane to nie żadna tajemnica oni je mają przecież widywałam sie z bratem tej dziewczyny.
Nie panikuj. Nie tak łatwo komuś udowodnić stalking.
Wspominałam Ci o mojej kuzynce, chyba ze trzy lata trwało nim coś wskórała, a to nie były rozmowy na fb, to był grubszy kaliber, że się tak wyrażę. Obraźliwe esemesy, telefony - dzień, noc, czy pora niczyja, wieszanie prezerwatyw z zawartością na klamce i wiele innych.
Sprawa ruszyła z miejsca jak jej przebił opony w samochodzie i ktoś zgodził się być świadkiem, ktoś obcy, bo rodzina dla policji nie była wiarygodna.
Chodzi mi bardziej o treść wiadomości
A dziś do kompletu spotkałam ją w teatrze...jej podobno Warszawa to duże miasto..
A dziś do kompletu spotkałam ją w teatrze...jej podobno Warszawa to duże miasto..
Kamelio, żadne z opisanych przez Ciebie zachowań nie podchodzi pod stalking. Nie wydzwaniasz ciągle do tych ludzi, nie stoisz im pod klatką ani pod pracą itp. Nie przejmuj się.
A Wawa to większa wieś, piszę to jako osoba żyjąca w tym mieście od kilku lat ![]()